Jak śmierć Osamy bin Ladena i przetasowania w zespole Baracka Obamy ds. obrony narodowej prawdopodobnie wpłyną na stosunki amerykańsko-rosyjskie.
Likwidacja lidera al-Qaidy Osamy bin Ladena stworzyła Rosji i Stanom Zjednoczonym rzadką szansę na osiągnięcie zgody w ważnej kwestii. Ostatnio oba państwa siedziały w przeciwnych narożnikach ringu gdy Rosja oskarżała Stany Zjednoczone i NATO o przekroczenie - niektórzy w Moskwie mówią nawet nadużycie - mandatu rezolucji nr 1973 Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. Libii. Zgon najbardziej poszukiwanego na świecie terrorysty pokazuje, że oba państwa wciąż mają wspólne interesy.
Moskwa była wyraźnie zadowolona z faktu, że prezydent Dmitrij Miedwiediew znalazł się w wybranej grupie przywódców światowych, których prezydent USA Barack Obama krótko poinformował o tym wydarzeniu przed ogłoszeniem go w telewizji. Kreml odpowiedział własnym oświadczeniem, które dobitnie przypomniało wszystkim, że Rosja miała bezpośrednie doświadczenie z działalnością terrorystyczną al-Qaidy. Dalej wyrażono w tym oświadczeniu determinację Rosji do ściślejszej współpracy międzynarodowej w zwalczaniu globalnego terroryzmu. Miedwiediew i Obama będą mieli szansę omówić konkrety tej współpracy kiedy spotkają się przy okazji szczytu G-8 w Deauville we Francji pod koniec miesiąca.
Śmierć bin Ladena zwiększy presję na administrację Obamy by znaleźć strategię przyspieszonego wyjścia z wojny w Afganistanie. (The Washington Post zacytował "wysokiego przedstawiciela administracji", który stwierdził, że "śmierć bin Ladena jest początkiem końca gry w Afganistanie.") Oczekuje się, że wynegocjowany z Talibami układ będzie nieodłączną częścią tej strategii.
Dla Rosji stawka w Afganistanie jest wysoka i musi ona uważnie obserwować rozwój sytuacji. Oczywiście Moskwa nigdy nie była szczęśliwa z powodu obecności znaczących amerykańskich sił wojskowych w Afganistanie. Lecz Kreml mocno się niepokoi, że wszelkie pospieszne odejście wojsk amerykańskich może zaskutkować instalacją radykalnego reżimu islamistycznego w Kabulu, co z kolei zdestabilizuje państwa w Azji Środkowej i wyśle falę radykalizacji w kierunku południowych granic Rosji. Dodatkowym utrapieniem Rosji jest stały napływ narkotyków pochodzących z Afganistanu.
Rosja uważa, że zgadzając się na transport sprzętu NATO do Afganistanu przez swoją przestrzeń powietrzną zyskała głos w dyskusji nad przyszłością Afganistanu. Zatem wydaje się pewne, że rola jaką Rosja mogłaby odegrać w osiągnięciu "wynegocjowanego uregulowania" konfliktu w Afganistanie także będzie tematem konwersacji w Deauville.
Tajna operacja, która doprowadziła do zabicia bin Ladena niewątpliwie stanie się koronnym osiągnięciem dyrektora CIA Leona Panetty. Prawie wszyscy w Waszyngtonie zgadzają się, że dwuletnia kadencja Panetty była sukcesem, chociaż ograniczonym do poprawy morale kadr CIA i ułatwienia wymiany informacji wywiadowczych między różnymi podmiotami ze sfery bezpieczeństwa. Krytycy Panetty argumentują, że nie zreformował on agencji tak, by lepiej radziła sobie z zagrożeniami dla bezpieczeństwa stojącymi przed krajem. Ale kto słuchałby teraz krytyków? Poza tym czas na krytykowanie roli Panetty jako dyrektora CIA się kończy - prezydent Obama wybrał go na nowego sekretarza obrony zastępującego Roberta Gatesa i nie ma wielkich wątpliwości, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, że Panetta gładko przebrnie przez zatwierdzające przesłuchania w Senacie.
Na pierwszy rzut oka Rosja nie musi zwracać dużej uwagi na te zmiany personelu. Pomimo ograniczonego doświadczenia Panetty w kwestiach bezpieczeństwa narodowego jest on znającym się na rzeczy waszyngtońskim insiderem i zdolnym biurokratą. Co ważniejsze, Panetta jest doświadczonym menadżerem budżetu i z tego powodu prezydent Obama wybrał go by przeprowadził przez Kongres olbrzymie cięcia wydatków wojskowych (400 miliardów dolarów w ciągu kolejnych 12 lat) jakie Obama zawarł w swoim planie redukcji deficytu.
Jeśli już, Rosja może tylko cieszyć się z wszelkiej redukcji amerykańskich wydatków wojskowych, jednakże może się okazać, że będzie żałować odejścia Gatesa. Przez ponad 2 lata Gates, Republikanin który służył za prezydenta George'a W. Busha, był "osłoną" Obamy w kwestiach bezpieczeństwa narodowego, dając mu wiarygodność u Republikanów w Kongresie. Gates był nieoceniony w "sprzedaniu" Republikanom z Senatu układu Nowy START; są wszelkie powody by sądzić, że szereg senatorów GOP ostatecznie zagłosowało za układem dopiero po osobistych zapewnieniach Gatesa, że był on korzystny dla interesów narodowych USA. Chociaż bardzo szanowany, Panetta nie cieszy się taką wiarygodnością u Republikanów na Kapitolu. Z nim u steru Pentagonu, Obama nie będzie miał pomocnej dłoni gdyby jakiekolwiek porozumienie o kontroli zbrojeń z Rosją dotarło do Senatu.
Moskwa powinna też uważnie śledzić wzrost roli liberalnego, interwencjonistycznego "skrzydła" zespołu Obamy ds. polityki zagranicznej. W mediach amerykańskich obszernie informowano, że za decyzją prezydenta o włączeniu się do akcji militarnej w Libii mocno lobbowały sekretarz stanu Hillary Clinton, ambasador USA przy ONZ Susan Rice i członkini Rady Bezpieczeństwa Narodowego Samantha Power, które przekonały Obamę, że było moralnym obowiązkiem Stanów Zjednoczonych interweniować w to, co jak mówiły było nieuchronną katastrofą humanitarną w Benghazi. Co ciekawe, Obama podjął tę decyzję pomimo obiekcji wiceprezydenta Joe Bidena i Gatesa, znanych jako "realiści" w polityce zagranicznej.
Jeśli Obama uzyska reelekcję, co wygląda na coraz bardziej prawdopodobne, a Clinton wycofa się w 2012 roku jak obiecała, Rice stanie się naturalną kandydatką na kolejną sekretarz stanu. A Power będzie miała sporą szansę na zajęcie krzesła Rice w ONZ. Gdyby tak miało się stać, interwencje wojskowe w celu zrealizowania niejasno określonych imperatywów moralnych mogą stać się nowym modus operandi administracji Obamy. Jest tylko kwestią czasu kiedy taka "oparta na wartościach" polityka zagraniczna USA spowoduje nowe ochłodzenie w stosunkach USA-Rosja.
Eugene Ivanov to bazujący w Massachussets analityk spraw politycznych, który bloguje na The Ivanov Report.
Copyright Russia Beyond The Headlines.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://rbth.ru/articles/2011/05/11/personnel_matters_12856.html
Opis stosunków Rosja-USA na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,stosunki_dwustronne,USA