Białoruś bankrutuje gdy nie widać wybawiciela
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Białoruś bankrutuje gdy nie widać wybawiciela
James Brooke Voice of America 2011-05-23 22:48:13

Białoruś staje się Grecją świata słowiańskiego. Flirtując z bankructwem, Białoruś doświadczyła gwałtownego spadku wartości swojego rubla - z 3000 za dolara kilka tygodni temu do 6500 w chwili obecnej.

Ale co jest zasadniczą różnicą w porównaniu z Grecją, nikt - ani Zachód, ani Rosja, ani Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) - nie spieszą z pomocą. Przywódcy państw sąsiednich podają za powód ekscentryczną i często surową władzę prezydenta tego kraju od 17 lat, Aleksandra Łukaszenki.

W typowym dla siebie posunięciu, Łukaszenko powiedział swojemu gabinetowi we wtorek 17 maja, że Rosja przygotowuje się do udzielenia Białorusi pożyczki na 6 miliardów dolarów. W ciągu godziny rosyjska agencja prasowa Interfax zamieściła depeszę powołującą się na źródła kremlowskie, mówiącą że Rosja nie pożyczy Białorusi żadnych pieniędzy. W rzeczywistości rosyjski premier Władimir Putin odwiedził Mińsk 2 dni później i zaoferował pożyczkę na około 3 miliardy dolarów w zamian za uzyskanie pełnej kontroli nad białoruską siecią rurociągów gazowych [1].

Jana Kobzowa jest analitykiem spraw białoruskich w Europejskiej Radzie Stosunków Międzynarodowych. Po wizycie w Moskwie w zeszłym tygodniu uważa, że Rosjanie są wybitnie nieufni wobec Białorusi. "Wszyscy mają dość Białorusi", mówi Kobzowa. "[Rosjanie] myślą po prostu, że oni już zdecydowanie za długo wysysają środki."

Putin szacuje, że Rosja subsydiuje Białoruś kwotami rzędu 5 miliardów dolarów rocznie. W zeszłym roku stanowiło to 10% produktu krajowego brutto tego wschodnioeuropejskiego kraju z 9 milionami ludzi. Odcinając subsydia w tym roku Moskwa popycha Mińsk w kierunku traumatycznego odejścia od gospodarki państwowej, w rodzaju takiego, przez jakie Rosja przeszła po upadku komunizmu.

Anton Struczenewski, ekonomista z rosyjskiego domu inwestycyjnego Troika Dialog, widzi ewidentne podobieństwa. "To co się dzieje obecnie na Białorusi jest bardzo bliskie procesowi, który obserwowano w Rosji przed upadkiem Związku Radzieckiego w 1991 roku", mówi Struczenewski. "Gospodarka jest na początku bardzo dramatycznych zmian."

Importowane towary znikają z półek sklepowych. Niedobory importowanych części unieruchamiają linie montażowe, zmuszając fabryki do zwalniania setek tysięcy robotników. A tysiące Białorusinów stoją w kolejkach przed kantorami wymiany walut próbując pozbyć się swoich rubli zanim nie staną się one jeszcze mniej wartościowe.

Struczenewski oblicza, że dochody wyrażone w wartościach nominalnych zmniejszą się w tym roku na Białorusi o połowę, do 3000 dolarów rocznie - poziomu Ukrainy. "PKB o wartości nominalnej powinien skurczyć się dwukrotnie", mówi Struczenewski.

Gdy gospodarka się wali, agencja ratingowa Standard and Poors dwa tygodnie temu umieściła Białoruś na tym samym poziomie wiarygodności kredytowej co Grecja. Co robi jednak wielką różnicę, ministrowie finansów Unii Europejskiej ostatnio zgodzili się na pakiet ratunkowy w wysokości 147 miliardów dolarów dla Grecji, demokracji z populacją tylko nieznacznie większą niż Białoruś.

Ale Łukaszenko nie może wiele oczekiwać od Zachodu. Jest on jednym z nielicznych przywódców w dzisiejszym świecie, którzy otwarcie kpią z demokracji. W ostatnich dniach białoruscy prokuratorzy wytoczyli procesy 5 byłym kandydatom na prezydenta. W sobotę 14 maja sędzia w Mińsku nałożył karę 5 lat pozbawienia wolności na Andrieja Sannikowa, czołowego kandydata opozycji w wyborach prezydenckich w grudniu ubiegłego roku. Szósty z kandydatów uciekł do Republiki Czeskiej, gdzie wytoczył oskarżenie, że był torturowany w mińskim więzieniu.

Jak dotąd w tym roku osądzono i skazano 30 dysydentów, z czego 22 otrzymało wyroki pozbawienia wolności. Przed tygodniem Stany Zjednoczone potępiły te procesy, wzywając do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Podobnie procesy te spotkały się z potępieniem ze strony ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej.

Symptomatyczna dla usztywnienia stanowiska wobec Białorusi jest reakcja Guido Westerwelle, ministra spraw zagranicznych Niemiec. Jesienią zeszłego roku Westerwelle spotkał się z Łukaszenką w Mińsku i zaoferował miliardy dolarów pomocy finansowej gdyby Białoruś przeprowadziła wolne i sprawiedliwe wybory. W poniedziałek 16 maja szef niemieckiej dyplomacji potępił proces i skazanie Sannikowa mówiąc: "W tym procesie sprawiedliwości nie stało się zadość. Wykonana została tylko wola polityczna Łukaszenki."

Westerwelle zażądał uwolnienia wszystkich więźniów politycznych na Białorusi, a w tym tygodniu ministrowie spraw zagranicznych UE mieli spotkać się by omówić zacieśnienie sankcji przeciwko liderom represji na Białorusi. Ale nawet bez sankcji rynki już izolują Białoruś. 16 maja polski miliarder Jan Kulczyk zawiesił plany budowy kosztem 2 miliardów dolarów elektrowni węglowej na Białorusi. Powiedział on, że nie mógł zrealizować tego projektu bez finansowania bankowego, ale dziś żaden bank nie zaoferuje pieniędzy na duży projekt na Białorusi.

 

Copyright Voice of America.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.voanews.com/english/news/europe/-Belarus-Goes-Bankrupt-Without-Any-Savior-in-Sight-122025034.html

 

FOTO: Flickr user ortemko


[1] Russia presses Belarus to sell assets as ruble slides, Reuters, 19 maja 2011.



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów