Abyei: sudańska beczka prochu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Abyei: sudańska beczka prochu
Daniel Ooko ISN 2011-05-24 22:46:10

Gdy Sudan Południowy zbliża się do formalnej niepodległości w lipcu, doszło do eskalacji walk między południowymi i północnymi plemionami w spornej prowincji Abyei. Istotnie, ten bogaty w ropę naftową region ma długą i gorzką historię konfliktu między północą a południem.

 

Położona wzdłuż nieokreślonej jeszcze dokładnie granicy między północą a południem Sudanu, sporna, bogata w ropę naftową i wodę prowincja Abyei jest wybuchową mieszanką napięć etnicznych, niejasno zdefiniowanych granic i odwiecznych podejrzeń i pretensji. Abyei obfituje w pastwiska, wodę i ma jedno znaczące pole naftowe - Defra, część bloku eksploatowanego przez Greater Nile Petroleum Operating Company (GNPOC), konsorcjum na czele z China National Petroleum Corporation (CNPC). Północ i południe zawzięcie walczyły o ten region przez dekady wojny domowej i nadal ścierały się tam nawet po Całościowym Porozumieniu Pokojowym z 2005 roku (CPA - Comprehensive Peace Agreement), które utorowało drogę do utworzenia państwa południowosudańskiego.

Najważniejszą grupą etniczną w Abyei jest Ngok Dinka, którzy są bliskimi krewnymi Dinka, stanowiących większość na Południu. Ich sąsiadami na północy i północnym wschodzie są Misseriya, arabscy pasterze bydła, którzy corocznie przemierzają te tereny by wypasać swój dobytek. Stosunki między Misseriya i Ngok Dinka były historycznie zgodne. Jednak po sudańskiej niepodległości w 1956 roku Dinka i Misseriya zwrócili się ku przeciwnym stronom w wojnach domowych tego kraju, co spolaryzowało te społeczności etniczne wzdłuż linii północ-południe. Dinka zaczęli grawitować coraz bardziej ku południu, zaś o Misseriya - dla których Abyei jest świetnym pastwiskiem do wypasania bydła podczas pory suchej - zabiegał Chartum i zaczęli oni identyfikować się z północą.

Abyei jako punkt zapalny

Abyei obecnie posiada "specjalny status administracyjny" i jest zarządzany przez koalicję przedstawicieli Ludowego Ruchu Wyzwolenia Sudanu (SPLM) z Południa i Partii Kongresu Narodowego (NCP) z Północy. Jest także nadzorowany przez Wspólne Jednostki Zintegrowane złożone z północnych i południowych wojsk i policji, chociaż w rzeczywistości jednostki te są dalekie od bycia "zintegrowanymi".

Bogactwo Sudanu pochodzi głównie z ropy naftowej. Ktokolwiek kontroluje Abyei, kontroluje ropę, a zatem też większość bogactwa Sudanu. Oprócz strategicznego znaczenia Abyei, region ten ma też dla każdej strony znaczenie symboliczne i historyczne. Rząd Sudanu Południowego w Jubie twierdzi, że historycznie władał tym regionem poprzez swoich mieszkańców Dinka Ngok, także kilka czołowych postaci SPLM wywodzi się z tego obszaru.W rzeczy samej, wielu południowców uważa spór o Abyei za symbol swojej długiej walki przeciwko postrzeganym represjom ze strony północy. Jednak Arabowie Misseriya twierdzą, że mają dokładnie takie same prawo do tego obszaru, od wieków wypasawszy tam swoje zwierzęta. Misseriya mają też poparcie Chartumu - rząd północy utrzymuje, że Południe musi szanować granice administracji z ery kolonialnej, tym samym przyznając Północy kontrolę nad Abyei.

Uregulowanie sporu o Abyei okazało się na tyle nieuchwytne, że pozostawiono go niezałatwionym w CPA z 2005 roku, które zakończyło wojnę domową. Mieszkańcom Abyei obiecano zamiast tego ich własne referendum, ale nie odbyło się ono jak dotąd z powodu ostrego sprzeciwu Chartumu, obawiającego się utraty dostępu do obfitych zasobów ropy tego regionu. Trwa też spór o to, kto ma głosować w ewentualnym przyszłym referendum. Dinka mówią, że tylko garstkę osiadłych kupców Misseriya powinno się zaliczać do mieszkańców regionu - a nie liczną grupę tych, którzy przychodzą i odchodzą wypasając swój dobytek. Misseriya domagają się jednak równych praw do głosowania.

W kierunku uregulowania

Niepewność co do statusu Abyei zaowocowała niedawno wybuchami przemocy w tym regionie [21 maja wojska Chartumu zajęły nawet miasto Abyei, po czym doszło do jego splądrowania i częściowego spalenia - przyp. SM]. "Jak rozwiązać pokojowo kwestię Abyei - jest to kluczowa pozycja naszej agendy, ponieważ ma ona potencjał zakłócenia wszystkiego co osiągnięto w Sudanie", mówi Zachary Muburi-Muita, podsekretarz generalny Biura ONZ przy Unii Afrykańskiej.

Według Petera Kuetha, politologa z Sudanu Południowego, ostatnia runda przemocy jest przypomnieniem o wielu wyzwaniach stojących przed podzielonym Sudanem. "Niedawna przemoc w regionie, w połączeniu z ciągłą militaryzacją występującą po obu stronach granicy, sprawiła że już niestabilne środowisko bezpieczeństwa ludzkiego stało się jeszcze bardziej niebezpiecznym gdy nasila się rywalizacja o bogactwa, w tym pastwiska i ropę naftową", powiedział Kueth dla ISN Insights.

Yongo Bure, południowosudański wykładowca na Uniwersytecie Kettering w USA, mówi że pilnie potrzebne jest rozwiązanie polityczne kwestii Abyei, bo ewentualny konflikt na tym obszarze będzie miał druzgocące konsekwencje społeczne. "Pasterze, którzy tworzą pokaźną populację, zostaną, na przykład, pozbawieni środków do życia", powiedział Bure dla ISN Insights, jako że lokalne rynki dla ich trzody zostaną przetrzebione.

"Abyei wciąż pozostaje punktem zapalnym, który może potencjalnie wykoleić cały proces pokojowy. Wzywam strony CPA by podjęły natychmiastowe działania aby uśmierzyć napięcia w regionie i pilnie osiągnąć porozumienie we wszystkich niezałatwionych kwestiach", powiedział Mohamed Chande Othman, niezależny ekspert ONZ ds. sytuacji w zakresie praw człowieka w Sudanie.

W rezultacie ciągłego braku zgody w sprawie szczegółów technicznych referendum ws. Abyei niektórzy mieszkańcy regionu grożą jednostronnym ogłoszeniem swojej lojalności wobec Południa. Amerykański Enough Project działający przeciwko ludobójstwu ostrzegł, że miesiące poprzedzające formalną deklarację niepodległości w lipcu mają krytyczne znaczenie.

"Niedawna przemoc jest przypomnieniem jak szybko napięcia mogą eskalować i jak walki między aktorami w Abyei mogą wciągnąć siły bezpieczeństwa z Północy i Południa", analityk Enough Amanda Hsiao powiedziała ISN Insights. "Jest potencjał, że przemoc w Abyei zainicjuje konflikt na większą skalę. Wzajemne porozumienie o statusie Abyei na poziomie sudańskiej prezydentury jest nie tylko krokiem niezbędnym dla zapobiegania przyszłemu konfliktowi na tym obszarze, ale też zwiększy zdolność obu stron do rozwiązania innych krytycznych kwestii poreferendalnych", powiedziała Hsiao.

Międzynarodowa Grupa Kryzysowa zakłada, że chociaż sytuacja w Abyei pozostaje krucha z wysokim poziomem nieufności, u południowców istnieje głębokie pragnienie pojednania się z grupami opozycyjnymi, takimi jak rebelianci czy milicje. ICG wskazuje też w szczególności na rolę ropy w tym impasie, którą należy docenić i którą należy się zająć w dobrej wierze, zgodnie z postanowieniami o podziale bogactw Protokołu ws. Abyei do CPA.

Analitycy mówią, że najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest zorganizowanie udanego referendum zgodnie z Protokołem i szeroko rozumianym procesem pokojowym. Jednak jak przezornie stwierdził przedstawiciel ONZ David Gressly, "Podpisanie porozumienia pokojowego jest tylko pierwszym krokiem. Jego implementacja to ta trudna część." Nigdzie nie wydaje się to bardziej prawdziwe jeśli chodzi o przyszłość Sudanu niż w Abyei.

 

Daniel Ooko jest kenijskim dziennikarzem bazującym w Nairobi.

 

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/ISN-Insights/Detail?lng=en&ots627=fce62fe0-528d-4884-9cdf-283c282cf0b2&id=128485&contextid734=128485&contextid735=128304&tabid=128304

 

Opis problemu podziału północ-południe w Sudanie na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Sudan,problemy,Konflikt_polnoc-poludnie

 

FOTO: Flickr user United Nations Photo


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów