Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące eskalacji napięcia między Gruzją a Rosją w drugiej połowie kwietnia.
Jakie są główne kwestie sporne między Gruzją w Rosją?
Najważniejszym przedmiotem sporu jest Abchazja, separatystyczna prowincj,a z którą Gruzja toczyła otwartą wojnę w latach 1992-93, formalnie zakończoną rozejmem z 14 maja 1994 roku. Na jego mocy na obszar konfliktu wprowadzono złożone wyłącznie z oddziałów rosyjskich siły pokojowe Wspólnoty Niepodległych Państw. Gruzja uważa, że wojska te faktycznie są sprzymierzeńcami abchaskich separatystów i w przeszłości niejednokrotnie już domagała się ich wycofania. Podobna sytuacja występuje w przypadku Osetii Południowej, innej separatystycznej prowincji Gruzji, gdzie również stacjonują rosyjskie siły pokojowe.
Rosja sprzeciwia się euroatlantyckiemu kierunkowi polityki zagranicznej Gruzji. Szanse Gruzji na szybkie uzyskanie Planu Działania na rzecz Członkostwa w NATO (tzw. MAP) zwiększyły się po tym, jak w deklaracji przyjętej na szczycie sojuszu w Bukareszcie 3 kwietnia stwierdzono, że Gruzja i Ukraina „staną się członkami NATO.” Wkrótce potem, 10 kwietnia szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział, że ekspansja NATO na Gruzję i Ukrainę to w oczach Moskwy „negatywny czynnik mogący odbić się na sytuacji geopolitycznej i stabilności strategicznej” i oświadczył, że Moskwa „zrobi wszystko”, by temu zapobiec. Dzień później szef sztabu armii rosyjskiej generał Jurij Balujewski ostrzegł, że w przypadku przyjęcia Gruzji i Ukrainy do NATO Rosja podejmie militarne i inne kroki w celu zabezpieczenia własnych interesów. Moskwa zresztą już wcześniej powiązała NATO-wskie aspiracje Gruzji z sytuacją w Abchazji i Osetii Południowej – 11 marca w wywiadzie dla agencji prasowej Reuters ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin powiedział, że uzyskanie przez Gruzję perspektywy członkostwa w NATO zapoczątkuje proces secesji Abchazji i Osetii Południowej.
Jedynym pozadyplomatycznym środkiem nacisku na Rosję, jakim dysponuje Gruzja, są dążenia potężnego sąsiada zza Kaukazu do przystąpienia do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Na szczeblu bilateralnym Rosji pozostało już tylko wynegocjowanie odpowiednich porozumień z Arabią Saudyjską i właśnie Gruzją.
Jak doszło do eskalacji napięć?
Zwiastunem zaostrzenia sytuacji w stosunkach gruzińsko-rosyjskich była zapowiedź zwiększenia wsparcia Moskwy dla Abchazji i Osetii Południowej w liście prezydenta Rosji Władimira Putina do przywódców tych terytoriów z 3 kwietnia. 16 kwietnia upubliczniono instrukcję Putina polecającą rosyjskiemu rządowi ustanowienie prawnych więzi z Abchazją i Osetią Południową celem rozwijania współpracy handlowej, gospodarczej, społecznej i naukowej. Minister spraw zagranicznych Gruzji David Bakradze oskarżył wtedy Rosję o „legalizację procesu aneksji” Abchazji i Osetii Południowej i zażądał zwołania specjalnej sesji rady Bezpieczeństwa ONZ.
18 kwietnia rosyjskie MSZ poinformowało, że Putin polecił rządowi podjęcie kroków służących normalizacji napiętych stosunków z Gruzją, w tym zniesienie nałożonych w 2006 roku restrykcji wizowych i pocztowych. Nie oznaczało to jednak zakończenia kryzysu – 21 kwietnia Tbilisi poinformowało, że dzień wcześniej nad Abchazją rosyjski MiG-29 zestrzelił gruziński bezzałogowy samolot rozpoznawczy, co prezydent Michaił Saakaszwili uznał za „akt międzynarodowej agresji.” 22 kwietnia rosyjskie MSZ oświadczyło, że samolot ów został zestrzelony przez obronę przeciwlotniczą Abchazji i zarzuciło Gruzji pogwałcenie porozumienia rozejmowego z 14 maja 1994 roku, gdyż samolot bezzałogowy może być wykorzystany do kierowania ogniem. 25 kwietnia specjalny wysłannik Moskwy na region WNP Walerij Keniajkin powiedział, że w przypadku wybuchu wojny w Abchazji czy Osetii Południowej Rosja byłaby zmuszona do obrony swoich „rodaków” środkami militarnymi. Władze Abchazji oskarżyły wówczas Gruzję o koncentrację wojsk przy
de facto granicy w wąwozie Kodori.
28 kwietnia Tbilisi po raz pierwszy powiązało kwestię członkostwa Rosji w WTO z napięciami wokół Abchazji i Osetii Południowej, warunkując dalszy postęp w negocjacjach wycofaniem się przez Moskwę z zamiaru ustanowienia bezpośrednich związków z tymi prowincjami jako sprzecznymi z zasadami WTO. 29 kwietnia Rosja oskarżyła Gruzję o przygotowywanie ofensywy zbrojnej przeciw Abchazji poprzez rozbudowę „przyczółku” w górnym Kodori i postanowiła zwiększyć liczebność swoich sił pokojowych. Tbilisi natychmiast zaprzeczyło zarzutom rosyjskim i z kolei oskarżyło Rosję o dokonanie „aktu agresji pod przykrywką operacji pokojowej.”
Jakie jest stanowisko mocarstw zachodnich?
Nawet przed eskalacją napięć gruzińsko-rosyjskich Tbilisi uzyskało zdecydowane poparcie USA, które są najgorętszym orędownikiem przyznania MAP Gruzji i Ukrainie. 15 kwietnia, gdy Rada Bezpieczeństwa ONZ przedłużyła, przy pełnym poparciu Rosji, mandat Misji Obserwacyjnej ONZ w Gruzji (UNOMIG), ambasador USA przy ONZ Zalmay Khalilzad wyraził „głębokie zaniepokojenie” doniesieniami o możliwym ustanowieniu przez Rosję „półoficjalnych misji przedstawicielskich” w Abchazji i Osetii Południowej. 16 kwietnia rzecznik Departamentu Stanu Sean McCormack zapewnił o „niewzruszonym poparciu” Waszyngtonu dla integralności terytorialnej i suwerenności Gruzji. 2 dni później swoje niezadowolenie z decyzji Rosji w telefonicznej rozmowie z Ławrowem wyraziła sekretarz stanu USA Condoleezza Rice, a Departament Stanu wydał oświadczenie wzywające Moskwę do zniesienia instrukcji z 16 kwietnia. Tego samego dnia sprawująca prezydencję w Unii Europejskiej Słowenia wydała w imieniu UE oświadczenie, w którym obie strony sporu wezwano do „powstrzymania się od jakichkolwiek działań mogących prowadzić do eskalacji sytuacji w regionie”, zaznaczając jednocześnie konieczność poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji.
23 kwietnia odbyła się debata w RB ONZ na temat napięć między Gruzją a Rosją, po której 4 mocarstwa zachodnie (USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy) raz jeszcze wezwały Rosję do odstąpienia od zamiaru ustanowienia bliższych więzi z Abchazją i Osetią Południową, co od razu odrzucił rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin. 30 kwietnia stanowisko Gruzji poparli przedstawiciele wszystkich państw członkowskich NATO podczas spotkania z rosyjskim ambasadorem Dmitrijem Rogozinem, oceniając działania rosyjskie jako zwiększające napięcie.
Jednoznaczne poparcie uzyskała Gruzja od państw Europy Wschodniej, takich jak Polska i kraje bałtyckie. 29 kwietnia Litwa zablokowała przyjęcie przez ministrów spraw zagranicznych UE mandatu do negocjacji na temat nowego porozumienia o partnerstwie i współpracy z Rosją, domagając się m.in. konstruktywnego stanowiska Moskwy w sprawie konfliktów w Gruzji.
Jakie mogą być reperkusje sporu gruzińsko-rosyjskiego?
Mimo gwałtownego pogorszenia się sytuacji w ostatnich tygodniach prawdopodobieństwo wybuchu wojny w Abchazji wydaje się niewielkie. Zarówno Gruzja jak też Abchazja i Rosja deklarują, że pragną uniknięcia wybuchu konfliktu zbrojnego i ograniczają się póki co do zarzucania drugiej stronie przygotowań wojennych. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby doszło do jakichś incydentów zbrojnych na
de facto granicy z Abchazją, co niejednokrotnie zdarzało się w przeszłości, jednak wywołanie konfliktu pociągnęłoby dla każdej ze stron zbyt duże konsekwencje w sytuacji, gdy rozwój wydarzeń jest uważnie śledzony przez opinię międzynarodową. Dla Gruzji oznaczałoby to nasilenie zarzutów o autorytarne ciągoty obecnej władzy i poważnie utrudniłoby realizację prozachodnich celów polityki zagranicznej. Rosja zaś ryzykuje, że społeczność międzynarodowa przychyli się do stanowiska Gruzji, iż rosyjskie siły pokojowe są stronnicze i faktycznie zagrażają stabilności regionu, i że powinny zostać zastąpione siłami międzynarodowymi.
Warto zwrócić uwagę, że kryzys gruzińsko-rosyjski ma miejsce tuż przed ważnymi wydarzeniami politycznymi w obu państwach, w związku z czym może być sztucznie podgrzewany z myślą o korzyściach politycznych. W Gruzji 21 maja odbędą się wybory parlamentarne - prezydent Saakaszwili może liczyć na to, że w obliczu zagrożenia zewnętrznego ucichnie krytyka ze strony opozycji wewnętrznej, a Zachód skoncentruje się na obronie integralności terytorialnej Gruzji zamiast przyglądania się stanowi gruzińskiej demokracji. W Rosji 7 maja zaprzysiężony na prezydenta zostanie Dmitrij Miedwiediew i istnieją spekulacje, że obecny kryzys został sprokurowany przez rosyjskich twardogłowych, którym zależy na zmuszeniu nie związanego ze służbami bezpieczeństwa Miedwiediewa do przyjęcia już na początku jego kadencji ostrego, antyzachodniego kursu w polityce zagranicznej.
Opis konfliktu w Abchazji na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Abchazja&kraj=Gruzja&typ=problemy
Opis konfliktu w Abchazji na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Osetia+Po%C5%82udniowa&kraj=Gruzja&typ=problemy