Rozkwitający przemysł obronny Turcji
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Rozkwitający przemysł obronny Turcji
Francesco Milan ISN 2011-06-19 23:45:18

W ostatnich latach przemysł obronny Turcji dramatycznie zwiększył swój eksport, wspierany przez proaktywną politykę zagraniczną. Kraj ten planuje też zwiększyć zależność od lokalnego przemysłu w zaspokajaniu potrzeb wewnętrznych - tym samym stając na drodze do tego, by zostać globalnie uznanym aktorem w dziedzinie zakupów wojskowych.

 

W ciągu 4 lat Turcja zdołała podwoić swój eksport broni. Jak obliczyło tureckie Stowarzyszenie Producentów Przemysłu Obronnego (SaSad), firmy tej branży wyeksportowały w 2009 roku produkty warte 669 milionów dolarów - przy 337 milionach dolarów w 2005 roku. Chociaż stanowi to ważny skok naprzód w wartościach bezwzględnych, Turcja jest wciąż daleko od statusu czołowego eksportera broni na skalę globalną. Na przykład według danych udostępnionych przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI), Włochy zamykały czołową dziesiątkę listy transferów broni w 2009 roku z eksportem 11 razy większym niż Turcji.

Jednak Turcja mocno inwestuje w ten sektor, próbując rozwinąć eksport poprzez swoją sieć dyplomatyczną. Podczas niedawnej wizyty prezydenta Abdullaha Gula w Indonezji Turcja podpisała wartą 400 milionów dolarów umowę o dostarczeniu systemów komunikacyjnych i uzbrojenia - co jest tylko jednym z przykładów jak turecka dyplomacja promuje swój przemysł obronny za granicą.

Rząd interweniuje też na szczeblu krajowym: Podsekretariat Przemysłu Obronnego (SSM) planuje opracować inicjatywę, która będzie składać się z systemu nisko oprocentowanych kredytów pokrywających koszty eksportu ponoszone przez przemysł obronny. Podobnie, stworzenie Grupy Obronności i Lotnictwa Ostim, organizacji skupiającej ponad 60 małych i średnich przedsiębiorstw (SMEs) działających w sektorze obronnym zmierza do zacieśnienia koordynacji SMEs bazujących w dzielnicy przemysłowej Ostim w Ankarze. Od jej powołania w 2007 roku grupa ta jest wspierana przez instytucje i stowarzyszenia takie jak SaSad, SSM i ministerstwo przemysłu i handlu.

Projekty krajowe, problemy zagraniczne: tureckie UAVs, samoloty bojowe i śmigłowce

Według SIPRI Turcja była 16. co do wielkości importerem broni na świecie w 2010 roku. Niemniej jednak zdołała wydać o 30% mniej na zakup broni zagranicznej niż w 2009 roku. W chwili obecnej Turcja pozostaje importerem sprzętu wojskowego, ale jej długoterminowa strategia zmierza do odwrócenia tego trendu i już rozpoczęto kilka projektów mających pomóc w zmniejszeniu zależności od importowanych systemów obronnych. W 2010 roku Turkish Aerospace Industries (TAI) zaprezentowała pierwszy samolot bezzałogowy (unmanned aerial vehicle - UAV) średniego pułapu i dalekiego zasięgu (medium-altitude long-endurance - MALE) wyprodukowany przez firmę turecką. Prawdopodobnie zostanie on zakupiony nie tylko przez tureckie siły powietrzne, ale też przez armię i marynarkę, które razem korzystają obecnie z ponad 200 MALE i mini-UAVs.

Drugi, ambitniejszy projekt zmierza do zredukowania zależności Turcji od samolotów bojowych produkowanych przez USA. Na początku tego roku SSM przekazał TAI 20 milionów dolarów i dał 2 lata na zaprojektowanie nowego samolotu myśliwskiego, który następnie TAI mogłaby do 2020 roku zbudować i produkować w partnerstwie z firmą zagraniczną. Gdy projekt ten wchodzi w fazę wstępną, Turcja doświadcza problemów w swoich negocjacjach z USA na temat zakupu około 100 samolotów bojowych F-35 - przy czym Turcję poinformowano też, że sfinansowanie tej umowy będzie wymagać dodatkowych 4 miliardów dolarów. Tej wysokiej cenie towarzyszą nałożone przez USA ograniczenia w dostawach części składowych i wymianie informacji: głównym problemem wydaje się być odmowa udostępnienia kodów źródłowych oprogramowania tych samolotów. Poprzednio Turcja zdołała częściowo ominąć ten problem polegając na współpracy Izraela; jednak obecne stosunki pomiędzy oboma państwami przeszkadzają w tym partnerstwie. Kwestie te wydają się być zatem głównymi siłami napędowymi starań rządu o opracowanie rodzimego samolotu bojowego.

Dopiero co podpisana została kolejna ważna umowa: w ciągu ostatnich 2 lat Komitetowi Wykonawczemu Przemysłu Obronnego powierzono postanowienie czy Turcja powinna połączyć siły z amerykańską firmą Sikorsky, czy też z włosko-brytyjską firmą AgustaWestland przy produkcji ponad 100 śmigłowców wielozadaniowych. Komitet - kierowany przez premiera i złożony z ministra obrony, szefa sztabu generalnego i szefa SSM - spotkał się kilkakrotnie w tej kwestii, ale dopiero w maju podjął ostateczną decyzję. Rząd uzasadniał tę zwłokę mówiąc, że uważał obie propozycje za zbyt kosztowne; w reakcji Sikorsky i AgustaWestland probowały uczynić swoje oferty bardziej atrakcyjnymi. Pomimo faktu, że Turcja już podpisała dwie umowy z AgustaWestland w 2009 roku o koprodukcji ponad 50 śmigłowców szturmowych, Komitet ostatecznie postanowił podpisać kontrakt zaoferowany przez Sikorsky'ego, który obejmuje 109 śmigłowców za 3,5 miliarda dolarów.

Umacnianie partnerstw strategicznych

Niedawna wizyta prezydenta Gula w Indonezji miała na celu zacieśnienie stosunków dyplomatycznych i gospodarczych. Z populacją 246 milionów ludzi, z których 86% to muzułmanie, Indonezja prawdopodobnie stanie się jednym z głównych partnerów strategicznych Turcji w Azji. 3 spośród największych tureckich firm przemysłu obronnego - FNSS, Aselsan i Roketsan - podpisały z Indonezją umowę o dostawach pojazdów opancerzonych, urządzeń bezprzewodowych i rakiet wartych około 400 milionów dolarów, a na horyzoncie może być drugie porozumienie z TAI o wspólnej produkcji jednostek morskich i modernizacji indonezyjskich samolotów F-16.

Indonezja nie jest jedynym państwem Azji Południowo-Wschodniej, na które Turcja ma oko - Ankara ostatnio umocniła też stosunki strategiczne z Malezją. Kilka miesięcy temu oba państwa podpisały wartą 600 milionów dolarów umowę obronną przewidującą, że FNSS wyprodukuje 257 pojazdów opancerzonych w partnerstwie z malezyjską firmą DefTech - i jest to największa umowa kiedykolwiek podpisana przez turecką firmę przemysłu obronnego. Turcja najprawdopodobniej będzie blisko współpracować z Malezją, biorąc pod uwagę, że ta była 6. największym importerem broni na świecie w latach 2009-10.

Bliżej domu, Azerbejdżan jest zaufanym sojusznikiem Turcji i długoletnim partnerem w zakupach wojskowych. Podczas gdy Otokar zawarł umowę o dostawie nieujawnionej liczby transporterów opancerzonych do Azerbejdżanu, Roketsan, we współpracy z jedną z firm azerbejdżańskich, rozpoczął próbną produkcję szeregu różnych rakiet. Gdyby testy okazały się udane, dojdzie do podpisania kontraktu na produkcję w pełnym wymiarze.

Pakistan jest kolejnym partnerem strategicznym. Drugi największy importer broni na świecie, Pakistan ma dobrze rozwinięte stosunki z Turcją. TAI modernizuje pakistańskie F-16, a Aselsan dostarcza armii pakistańskiej sprzęt bezprzewodowy. Ponadto Pakistan znajduje się wśród państw, które wyraziły zainteresowanie zakupem nowych tureckich UAVs.

Od importera do eksportera?

Turecka strategia polegania na partnerach długoterminowych przy umacnianiu stosunków z nowymi partnerami ma na celu zrobienie postępów w długim okresie czasu. Handel z dużymi importerami takimi jak Pakistan i Malezja będzie przynosił coraz bardziej oczywiste zyski, a współpraca z Azerbejdżanem i Indonezją też zapewne będzie wysoko dochodowa. Ponadto turecki sektor obronny najpewniej dostanie ożywczy zastrzyk z tego zaangażowania w kolejnej dekadzie. W rezultacie Turcja być może wreszcie będzie mogła zacząć polegać na produkcji krajowej w zaspokajaniu swoich potrzeb obronnych - a może nawet skutecznie prezentować produkty swoich firm za granicą.

Skupienie uwagi na eksporcie będzie ważnym punktem zwrotnym dla firm działających w tym sektorze, jako że wielka ilość tureckich zakupów obronnych jest obecnie wykorzystywana w operacjach bezpieczeństwa wewnętrznego w południowo-wschodnim regionie kraju. Gdyby zagrożenie jakie stanowi terroryzm krajowy uległo osłabieniu, w ślad za tym zmniejszyłoby się zapotrzebowanie kraju na systemy broni. W scenariuszu zmniejszonego popytu wewnętrznego zawieranie umów z innymi państwami stałoby się fundamentalne dla przetrwania tureckich firm przemysłu obronnego.

 

Francesco F Milan jest doktorantem na Wydziale Studiów Wojennych w King's College London i obecnie wizytującym badaczem w Centrum Studiów Bezpieczeństwa w Międzynarodowej Organizacji Badań Strategicznych (USAK) w Ankarze.

 

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/ISN-Insights/Detail?lng=en&ots627=fce62fe0-528d-4884-9cdf-283c282cf0b2&id=126502&contextid734=126502&contextid735=126499&tabid=126499

 

FOTO: Flickr user Flox Papa



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów