Kiedy były szef wywiadu Arabii Saudyjskiej ostrzegł, że Rijad rozważa wykorzystanie swojego ogromnego bogactwa naftowego jako broni przeciwko sąsiedniemu Iranowi wydawało się, że przewlekła zimna wojna między dwoma rywalizującymi mocarstwami Zatoki Perskiej zaraz się zaogni.
Autorem tej złowieszczej zapowiedzi był książę Turki al-Fajsal, który ostrzegł, że Saudyjczycy mogliby zalać międzynarodowe rynki naftowe w celu obniżenia ceny ropy o ile Teheran nie wstrzymałby swojego kontrowersyjnego programu nuklearnego. „Iran jest bardzo wrażliwy w sektorze naftowym i to tam można by było zrobić więcej by przycisnąć obecny rząd” – takie słowa Fajsala, wysokiego członka saudyjskiej rodziny królewskiej, które miał wypowiedzieć na prywatnym zebraniu amerykańskich i brytyjskich oficerów wojskowych w czerwcu, zacytował „The Wall Street Journal”.
Arabia Saudyjska, kontynuował Fajsal, jest gotowa zastąpić Iran na międzynarodowym rynku naftowym – w ten sposób pozbawiając Teheran żywotnych dochodów potrzebnych mu do utrzymania na powierzchni kruchej gospodarki i finansowania działań w zakresie wzbogacania uranu, które jak podejrzewają Rijad i Zachód są przykrywką dla budowy bomby atomowej. „By umieścić to w perspektywie, Arabia Saudyjska ma tak dużo [wolnych] mocy produkcyjnych – prawie 4 miliony baryłek dziennie – że moglibyśmy niemal natychmiast zastąpić całą irańską produkcję ropy”, powiedział Fajsal.
Rosnąca wrogość
Fajsal niegdyś kierował saudyjską agencją wywiadowczą, ale teraz nie zajmuje żadnego oficjalnego stanowiska rządowego. Saudyjscy oficjele mówią, że jego słowa były wypowiedziane wyłącznie w charakterze prywatnym. Mimo to wyrażały one wrogość między oboma sąsiadami, która wzrosła podczas tegorocznej Arabskiej Wiosny, w trakcie której wojska saudyjskie rozmieszczono w Bahrajnie by pomóc w stłumieniu szyickiej rewolty, która jak twierdzi Rijad – pomimo zaprzeczeń irańskich – była podsycana przez Teheran.
Według Meira Javedanfara, irańskiego komentatora izraelskiej Middle East Economic and Political Analysis Company, Fajsal zobrazował też przyjętą przez Arabię Saudyjską rolę przywódcy ataku ekonomicznego na Iran. „Saudyjczycy teraz przewodzą międzynarodowej kampanii osłabiania gospodarki Iranu i powstrzymywania programu nuklearnego. Podczas gdy Amerykanie są tymi, którzy nakładają sankcje na różne części gospodarki”, mówi Javedanfar, „Saudyjczycy są tymi, którzy w zasadzie rzucają się do gardła. Rzucają się na przemysł naftowy Iranu zwracając się do klientów Iranu, takich jak Indie i mówiąc: ‘nie kupujcie ropy z Iranu; możecie kupić ropę od nas i w zasadzie możemy wam ją dać po lepszej cenie’. Chcą zalać rynek by obniżyć cenę ropy. Wiedzą, że Iran jest wrażliwy, bo 80 procent dochodów kraju pochodzi z ropy.”
Iran, który obecnie sprawuje prezydencję w Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), zareagował gniewnie. „Iran powstrzyma każdy krok zmierzający do grania cenami ropy poprzez zwyżki produkcji”, powiedział pełniący obowiązki ministra przemysłu naftowego Mohammad Aliabadi po tym jak upubliczniono słowa Fajsala. Irańczycy już zablokowali saudyjskie starania o zwiększenie produkcji na ostatnim spotkaniu OPEC w Wiedniu 8 czerwca.
Ulegając hiperboli
Jednak mimo że istnieje ogólna zgoda co do tego, że nadmierna zależność Iranu od dochodów naftowych jest piętą achillesową, nie wszyscy są przekonani, że groźba Rijadu przyniosłaby efekt gospodarczego sparaliżowania islamskiego reżimu. Kamran Dadkhah, profesor nadzwyczajny gospodarki na Uniwersytecie Północno-Wschodnim w Bostonie, mówi że Arabia Saudyjska – pomimo tego, że jest największym producentem ropy naftowej w OPEC – ulega hiperboli wierząc, że może rzucić Iran na kolana.
„Arabia Saudyjska rzeczywiście jest jedynym członkiem OPEC z wolnymi mocami produkcyjnymi i nadmiarem mocy produkcyjnych i środkami finansowymi by manipulować rynkami naftowymi”, mówi Dadkhah. „Ale doprowadzenie Iranu do bankructwa poprzez ten proces to błędne stwierdzenie. Jeśli zaleje się rynek ropą, okej, cena ropy pójdzie w dół. [Ale] Irańczycy będą sprzedawać po niższej cenie. Iran sprzedawał czasami po 9 dolarów za baryłkę i nie ma powodu sądzić, że to irańską ropę by zastąpiono. Mógłby to być jakiś inny producent ropy, który musiałby obciąć swoją podaż, bo cena poszła w dół albo nawet [jego] klienci zostali zastąpieni”.
Ponadto, według Dadkhaha Iran mógłby pozwolić sobie na finansowanie swojego programu nuklearnego nawet przy cenach ropy dużo niższych niż 108,19 dolarów za baryłkę ropy Brent jakie notowano 28 czerwca. „Iran nie potrzebuje wszystkich pieniędzy jakie teraz dostaje by tylko iść naprzód z programem nuklearnym. Nawet część z tego wystarczyłaby do finansowania [tego programu]”, mówi Dadkhah.
Groźbie Fajsala przeciwdziała zdolność odwetowa Iranu. Posiada on, jak zauważa Dadkhah, zdolność do wywoływania „intryg” w reakcji na wszelkie narzucone mu trudności, w szczególności zachęcania szyickich populacji w arabskich państwach Zatoki Perskiej, w tym w samej Arabii Saudyjskiej, do wzniecania niepokojów. W ostateczności Teheran ma też opcję ostrzelania tankowców przemierzających Zatokę i sabotowania rurociągów naftowych i gazowych. Takie rachuby najprawdopodobniej nie uszły uwadze Saudyjczyków – co oznacza, że uwagi Fajsala zapewne zawierały silny element wojny psychologicznej.
Gerd Nonneman, profesor studiów nad Zatoką Perską na Uniwersytecie Exeter w Anglii, uważa że słowa te zmierzały do zademonstrowania potencjalnej potęgi Arabii Saudyjskiej, z której w praktyce rządząca dynastia królewska nie byłaby skłonna skorzystać. „[Zalanie rynku ropą] to niezupełnie opcja nuklearna”, mówi Nonneman, „ale [Arabia Saudyjska] naprawdę się wystawia. Skądinąd, myślę że oni nie chcieliby też tak po prostu wyświadczać darmowej przysługi USA i Zachodowi bez bycia branymi na poważnie. Więc myślę, że jest to akt balansowania. Zastanawiali się nad bardzo znaczącym zwiększeniem swojej produkcji. Faktycznie zwiększą ją o co najmniej pół miliona baryłek dziennie. Gdyby zamierzali pójść dalej, to by ich bardziej naraziło pod kilkoma względami. To dlatego wykorzystano księcia Turkiego, a nie jakiegoś oficjela, by rzucić ten pomysł. Jest to rodzaju balonu próbnego”.
Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/saudi_arabia_iran_oil_threat_opec/24250510.html
Opis stosunków Arabia Saudyjska-Iran na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Arabia_Saudyjska,stosunki_dwustronne,Iran
FOTO 1: Flickr user chrisevans