Aresztowanie uciekiniera i nowa przyszłość dla Serbii
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Aresztowanie uciekiniera i nowa przyszłość dla Serbii
Teofil Pancić RFE/RL 2011-07-24 22:54:52

Kiedy serbskie siły policyjne zjawiły się w cichej wsi Krusedol wczesnym rankiem 20 lipca i aresztowały ostatniego serbskiego uciekiniera oskarżanego o zbrodnie wojenne, zamknęły rozdział w długiej i krętej historii.

Była to akcja, którą Serbia musiała podjąć jeśli jest naprawdę zdeterminowana by zostawić za sobą cień ery Milosevicia. 22 lipca Goran Hadzić przybył do Hagi na swój proces przed trybunałem ds. zbrodni wojennych i Serbowie mogą wreszcie zacząć na poważnie myśleć o ruszeniu drogą ku integracji z Unią Europejską. Odczucie ulgi jest ewidentne - nawet jeśli łagodzi je świadomość tego jak wiele problemów Serbia musi jeszcze przezwyciężyć.

To może nie brzmi bardzo motywująco bądź pocieszająco, ale po prostu tak to jest kiedy kraj spędził ponad dekadę w stanie głębokiej, gruntownej i kompletnej degradacji. Nie można wyciągnąć się z tego wszystkiego tylko i wyłącznie dzięki czystej sile woli.

Przede wszystkim, jest przewlekły problem Kosowa i jego statusu. Serbia odmawia zaakceptowania rzeczywistości suwerenności Kosowa. Belgrad uporczywie utrzymuje, że będzie walczyć o zwrot Kosowa i dalej podsyca nacjonalistyczne sentymenty i duch ery Milosevicia wspierając separatystycznych Serbów kosowskich i przeciwstawiając się Zachodowi.

Kamień milowy w stosunkach międzynarodowych Serbii

Stosunki Serbii z Bośnią-Hercegowiną pozostają w najlepszym wypadku niepewne i słabo zdefiniowane. Są też niezliczone wewnętrzne problemy strukturalne samej Serbii: zakorzeniona korupcja, pozostające w tyle reformy gospodarcze, system sprawiedliwości który utknął w przeszłości, kulejące rolnictwo, nadmierna bliskość kościoła i państwa, zależna od importu gospodarka, mętna prywatyzacja i kapitalizm kolesiów oraz nierozwiązany status konstytucyjny prowincji Wojwodina i mniejszości etnicznych. Będzie dużo pracy przez wiele kolejnych lat.

Lecz nic z powyższego nie zmienia faktu, że aresztowanie Hadzicia jest kamieniem milowym w stosunkach Serbii ze społecznością międzynarodową. Bez ujęcia go Serbia pozostałaby w pozycji izolacji międzynarodowej, która sprawiała, że wszelkie rozmowy o akcesji do Unii Europejskiej brzmiały jak kiepski żart. Z tego powodu 20 lipca 2011 roku musi być uważany za kluczowy moment w historii serbskiej i regionalnej.

Chociaż nigdy nie miał politycznej ani symbolicznej wagi Radovana Karadzicia czy Ratko Mladicia, Goran Hadzic służył za kolegę Karadzicia podczas wojny. Hadzic był prezydentem pseudopaństwa znanego jako Republika Serbskiej Krajiny (RSK), którą serbskie siły separatystyczne utworzyły na terytorium uznawanym na arenie międzynarodowej za część Republiki Chorwacji.

Charakter RSK i sposób jej ustanowienia mówi ogromnie dużo o tym jak Serbia toczyła swoje postjugosłowiańskie wojny. Siły RSK okupowały terytoria z dużymi populacjami serbskimi. Potem jej wojska systematycznie i dokumentnie "czyściły" te obszary z pozostałych Chorwatów, którzy w wielu z tych miejsc stanowili względną lub absolutną większość. W ten sposób, mieczem i ogniem, serbskie siły paramilitarne stworzyły nowe terytoria, które pragnęły przyłączyć się do rozszerzonej wersji Serbii kryjącej się za starą nazwą Jugosławii.

Sztuczne okoliczności stworzenia RSK odzwierciedlał jej wygląd na mapie. RSK składała się 3 odrębnych "wysp", będąc raczej archipelagiem a nie zwartym terytorium. Regiony Wschodniej Sławonii i Baranii (skąd pochodzi Hadzić) stały się częścią Serbii właściwej, zaś Zachodnia Sławonia z Kordunem i Baniją przyłączyły się do Republiki Serbskiej, która wyłoniła się z kampanii czystek etnicznych w Bośni i Hercegowinie.

Ideologia stojąca za tymi planami potrzebowała ludzi takich jak Goran Hadzić by mogła funkcjonować. W latach przedwojennych pracował on jako skromny dyrektor magazynu wiejskiego. Po tym jak zaczęła się wojna jego rola w kampaniach narzucania serbskich rządów Krajinie uczyniła z niego watażkę z krwi i kości, człowieka z władzą do decydowania o życiu i śmierci.

W rzeczywistości Republika Serbska w Bośni, która dziś wciąż istnieje, okazała się dużo bardziej długotrwała niż ekscentryczna fikcja terytorialna RSK. Ta istniała przez 4 lata dopóki siły chorwackie nie odbiły jej w końcu w 1995 roku. (Ostatni fragment terytorium RSK pozostawał pod administracją ONZ do 1998 roku, kiedy został pokojowo powtórnie wcielony do Chorwacji.)

W końcu Goran Hadzić nie miał innego wyboru niż wycofać się do Serbii, niewątpliwie wierząc, że mógł liczyć na wsparcie swoich serbskich rodaków. Bądź co bądź, tak dużo zrobił dla obrony ich interesów - a przynajmniej tak to sam widział.

Położenie fundamentu pod nową erę

Oglądanie materiałów filmowych pokazujących Hadzicia z dawnych dni jego aroganckich rządów pozwala zrozumieć dlaczego jego aresztowanie jest tak ważne dla zapewnienia regionowi sensownej, trwałej przyszłości. Jego odlot do Hagi kładzie fundament pod nową erę, w której Serbia nie może już rozważać realizacji szalonych i krwawych projektów w pogoni za "chwałą narodową".

Ludzie w tej części świata często krytykują Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii (ICTY) za jego wady, zarówno prawdziwe jak i wyimaginowane. Ale to o czym musimy pamiętać, to że bez trybunału wielu watażków takich jak Hadzić na zawsze cieszyłoby się wolnością. Bez trybunału nic w obrębie terytorium byłej Jugosławii nie byłoby ani trochę lepsze niż za czasów Milosevicia. Tak naprawdę wszystko byłoby dużo gorsze.

Goran Hadzić będzie miał mnóstwo czasu na przemyślenie tego podczas swoich długich nocy nad Morzem Północnym. Wraz z aresztowaniem go 20 lipca losy jego i Serbii w końcu się rozeszły. O ile lepiej byłoby dla obu stron gdyby nigdy nie zbiegły się na początku.


Teofil Pancić donosi z Belgradu dla RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.

 

Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/the_arrest_of_a_fugitive_and_a_new_future_for_serbia/24274109.html


FOTO: Flickr user nicointokio


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów