Izraelski kompleks bezpieczeństwa
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Izraelski kompleks bezpieczeństwa
Paul Rogers openDemocracy 2011-08-16 22:45:02

Izrael chce zapewnić sobie niezniszczalność poprzez mocne skupienie uwagi na obronie przeciwrakietowej. Ale poszukiwania "żelaznej kopuły" mającej chronić kraj to unikanie prawdziwego interesu.

 

Niemal niezauważona wzmianka w prasie wojskowej donosi, że Izrael zintegrował wszystkie swoje siły obrony przeciwrakietowej w jednym dowództwie sił powietrznych. Skrzydło 167 jest usytuowane w bazie lotniczej Palmachim koło Tel Awiwu i łączy 3 grupy broni antyrakietowej: zmodernizowaną wersję amerykańskiego systemu Patriot Pac-2, izraelski Arrow-2 i nowy system "żelaznej kopuły", tj. opracowaną przez Izrael broń przeciwko rakietom krótkiego zasięgu rozmieszczonym w południowym Libanie i w Gazie [1].

Skrzydło 167 integruje izraelskie rakiety z danymi z czujników wczesnego ostrzegania i namierzania. Będzie progresywnie modernizowane za pomocą 2 kolejnych izraelskich broni antyrakietowych: planowanych systemów Arrow-3 i David's Sling (Proca Dawida). W kolejnych latach w ramach wspólnego amerykańsko-izraelskiego programu zaawansowane systemy czujników na podczerwień zostaną zamontowane na wysokościowych dronach, które mogą krążyć na pułapie 40 tysięcy stóp śledząc nadlatujące pociski [2]. Skrzydło 167 będzie, według przedstawicieli kręgów wojskowych, "jedną z najszybciej rosnących organizacji [izraelskiego lotnictwa], z personelem zwiększającym się 3- lub 4-krotnie by zarządzać technologią wartą miliardy dolarów".

Koncentracja uwagi Izraela na obronie przeciwrakietowej jest elementem długofalowego trendu. Ale obecna integracja w dużej mierze wynika z 2 wcześniejszych konfliktów w szczególności. Pierwszym jest wojna, do której doszło w styczniu 1991 roku w następstwie okupacji Kuwejtu przez Irak. Stany Zjednoczone rozpoczęły wielkie bombardowania lotnicze sił Saddama Husajna wieczorem 16 stycznia, przy powszechnym przekonaniu, że ogromne siły koalicyjne wystawione przeciwko Irakijczykom zapewnią szybką kapitulację. W ciągu 24 godzin niemalże euforyczny nastrój wzbudzony tym natarciem z powietrza przerodził się w alarm gdy irackie rakiety Scud trafiły w izraelskie miasta; był to moment, który mocno zakorzenił się w pamięci Izraela.

Drugim jest wojna z Hezbollahem w lipcu-sierpniu 2006 roku, która sprawiła Izraelowi poważne problemy. Najgorszym z nich była zdolność tego libańskiego ruchu do odpalenia setek rakiet krótkiego zasięgu na północny Izrael w seriach, które były kontynuowane aż do ostatniego dnia wojny [3].

Trzy ryzyka...

Izrael stoi teraz w obliczu 3 kolejnych zdarzeń, które wywołują ponowny niepokój - do tego stopnia, że władze są zobowiązane sprzedać publice narrację o bezpieczeństwie gwarantowanym za pomocą ochrony przed rakietami. Samo pojęcie "żelazna kopuła" zmierza do zakomunikowania gwarancji niezniszczalności.

Pierwszym z tych zdarzeń jest to, że arabskie przebudzenie w Egipcie skutkuje dużo większą nieszczelnością granicy Egipt-Gaza, znacznie ułatwiając transfer całej gamy broni do Strefy Gazy. Jak się donosi, są wśród niej pociski przeciwczołgowe i rakiety o wysokiej trajektorii, a być może nawet rakiety przeciwlotnicze, które mogłyby poważnie ograniczyć izraelskie operacje rozpoznawcze i uderzeniowe w przypadku kolejnej wojny [4].

Drugim są doniesienia, że Hezbollah wchodzi w posiadanie rakiet ziemia-ziemia Scud-D [5]. Tak jak wcześniejsze warianty tej rakiety, Scud-D to technologia radziecka z lat 1950-tych, ale jego 700-kilometrowy zasięg sprawia, że cały Izrael znajduje się w polu rażenia wyrzutni położonych głęboko w Libanie, a zatem odległych od granicy izraelskiej. Co więcej, ma to miejsce po wiarygodnych doniesieniach, że Hezbollah od czasu wojny w lipcu-sierpniu 2006 roku ogromnie rozbudował swój arsenał rakiet krótkiego zasięgu i teraz ma ich do dyspozycji dziesiątki tysięcy [6].

Trzecim zdarzeniem są najnowsze rozmieszczenia irańskich rakiet średniego zasięgu. Dwie z nich są szczególnie istotne: Shabab-3 na paliwo płynne oraz dużo nowszy Sejil-2 na paliwo stałe. Oba mają podobno zasięg bliski 2000 kilometrów, z łatwością przekraczając zasięg potrzebny do rażenia Izraela. Zostały one próbnie wystrzelone z północnego Iranu do Morza Arabskiego w tajnych testach przeprowadzonych od października 2010 roku [7]. Według doniesień rozmieszczono nawet 500 rakiet Shabab-3, niektóre z nich na wyrzutniach ruchomych. Niewiele jest informacji o ich celności i niezawodności. Istotnie, obie strony mają interes w ich wyolbrzymianiu: Irańczycy by zademonstrować swoje narodowe zdolności, izraelskie źródła wojskowe - w celu zapewnienia sobie zwiększonych wydatków na systemy obronne.

W praktyce obie strony prawdopodobnie przeceniają Shabab-3, który jest napędzany paliwem płynnym i opiera się częściowo na dość starej technologii północnokoreańskiej. Sejil-2 to inna sprawa, gdyż nadające się do składowania silniki rakiet na paliwo stałe pozwalają na dużo większą gotowość bojową. Ale tutaj też są wątpliwości co do możliwości zastosowania. Jedno z niedawnych doniesień sugeruje, że jednostki Gwardii Rewolucyjnej już rozmieściły niewielką liczbę rakiet Sejil-2 w Khorramabadzie w północno-zachodnim Iranie, ale inne sugerują, że są one wciąż w fazie rozwojowej, a test z października 2010 roku zakończył się niepowodzeniem.

... i czwarte

Nic z powyższego nie oznacza, że wojna jest bliska, ale stanowi to część złożonego ciągu zdarzeń w regionie, gdzie każda strona dąży do przewagi militarnej. Irańczycy są zdeterminowani budować potężne siły rakietowe (niezależnie od tego, czy zdecydują się na broń jądrową): uważają takie systemy za odstraszacze, głównie przeciwko Stanom Zjednoczonym, jak również symbole siły w rywalizacji regionalnej z m.in. Izraelem i Arabią Saudyjską. Hezbollah w Libanie rozwinął swoje zdolności odstraszania Izraela; zaś niektóre z bardziej radykalnych elementów w Gazie, nawet jeśli w dużej mierze utrzymywane w ryzach przez przywództwo Hamasu, także chcą rozbudować swoje środki militarne.

Izrael również jest zdeterminowany pozostać "niezdobytym przy swoim braku bezpieczeństwa". Ma niezmiernie potężne siły zbrojne poparte być może nawet 200 bombami atomowymi, a jego samoloty bojowe i rakiety balistyczne mogą pokryć cały region. Ale ma też głęboko utrwaloną percepcję własnej wrażliwości, której jak uważa można najlepiej zaradzić ochronną "kopułą" nad całym krajem. Sprowadza się to do niczego więcej jak łagodnego pokrzepienia nie czującej się bezpiecznie populacji, co pozwala na unikanie prawdziwego wyzwania, przed jakim stoi kraj [8].

Izrael po prostu nie może pogodzić się z myślą, że niemożliwe jest budować mury wysokie na setki kilometrów - i że musi zadbać o pokój [9]. Mało jest sygnałów, że w chwili obecnej się to dostrzega. W rezultacie, i w kontekście tego na wpół zintegrowanego i wielopłaszczyznowego wyścigu zbrojeń, ryzyko kolejnej wojny w regionie ulega zwiększeniu.

 

O autorze:

Paul Rogers jest profesorem na wydziale studiów nad pokojem na Uniwersytecie Bradford. Pisze cotygodniowy felieton na temat bezpieczeństwa globalnego na openDemocracy od 28 września 2001 roku, a także pisze comiesięczny briefing na temat bezpieczeństwa międzynarodowgo dla Oxford Research Group. Jego książki to m.in. Why We're Losing the War on Terror (Polity, 2007) i Losing Control: Global Security in the 21st Century (Pluto Press, trzecia edycja, 2010). Jest na Twitterze pod: @ProfPRogers

 

Artykuł pochodzi ze strony openDemocracy i został opublikowany na licencji Creative Commons.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.opendemocracy.net/paul-rogers/israel%E2%80%99s-security-complex

 

FOTO: Flickr user aviapics


[1] Zobacz: Barbara Opall-Rome, "Israel Creates Active Defense Wing", Defense News, 18 lipca 2011.

[2] Zobacz: Barbara Opall-Rome, "U.S., Israel Pursue Two Anti-Missile Sensor UAVs", Defense News, 18 lipca 2011.

[3] Zobacz: Zaid Al-Ali, "'Whatever happens, Hizbollah has already won'", 9 sierpnia 2006.

[4] Zobacz: Amos Harel, "Israeli sources: Arab Spring let Palestinians ramp up Gaza arms smuggling", Ha'aretz, 25 lipca 2011.

[5] Zobacz: Yaacov Katz, "Syria increasing arms shipments to Hezbollah", Jerusalem Post, 16 lipca 2011.

[6] Zobacz: Amal Saad-Ghorayeb, "The Hizbollah project: last war, next war", 13 sierpnia 2009.

[7] Zobacz: Alon Ben-David, "Expanded Reach", Aviation Week and Space Technology, 18 lipca 2011.

[8] Zobacz: "Israel's security: beyond the zero-sum", 26 sierpnia 2010.

[9] Zobacz: "After Gaza: Israel's last chance", 17 stycznia 2009.



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów