Iran obserwuje Syrię z rosnącym niepokojem
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Iran obserwuje Syrię z rosnącym niepokojem
Golnaz Esfandiari RFE/RL 2011-09-06 22:45:15

Iran bacznie obserwuje Syrię, gdzie antyreżimowe protesty trwają od 5 miesięcy pomimo represji, w których według doniesień zginęło ponad 2 tysiące osób. Syria jest głównym partnerem strategicznym Iranu na Bliskim Wschodzie. Analitycy mówią, że upadek reżimu prezydenta Baszara al-Assada byłby poważnym ciosem dla republiki islamskiej.

Rebelia w Syrii skłoniła Iran do podjęcia środków dyplomatycznych - i podobno także kroków finansowych i militarnych - by pomóc Assadowi w utrzymaniu się u władzy. Kłopoty Assada podsycają też wewnętrzną debatę w Iranie na temat tego, jak postępować wobec powstania w Syrii.

W zeszłym tygodniu minister spraw zagranicznych Iranu Ali Akbar Salehi wezwał do uznania przez Syrię "uzasadnionych" praw jej ludności - sygnalizując rosnący niepokój Teheranu. Oświadczenie Salehiego z 27 sierpnia wtórowało słowom prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadinejada, który powiedział 2 dni wcześniej, że naród i rząd syryjski powinni razem dojść do porozumienia.

Bazujący w Paryżu analityk i badacz Mohammad Javad Akbarein uważa jednak, że Iran nie martwi się o prawa zwykłych Syryjczyków. Mówi on, że ta irańska zmiana retoryki jest motywowana obawami o swoje własne interesy. "Upadek Assada stworzy dla republiki islamskiej próżnię strategiczną, którą nie będzie łatwo wypełnić", mówi Akbarein. "Republika islamska woli wszelkimi kosztami - takimi na jakie może sobie tylko ekonomicznie i militarnie pozwolić - stać u boku Baszara al-Assada i osłabiać tych, którzy mu się sprzeciwiają".

Zszargany wizerunek

Wypowiedzi irańskich oficjeli zmierzają też do poprawy zszarganego wizerunku wśród Syryjczyków. Protestujący w Syrii podobno palili flagi irańskie i skandowali hasła przeciwko republice islamskiej w odwecie za jej niezłomne poparcie dla Assada. Nagrania wideo na YouTube z tych protestów są rozpowszechniane wśród członków opozycji irańskiej, którzy udostępniają je na portalach społecznościowych, w tym na Facebooku.

"[Władze irańskie] chcą zmniejszyć nienawiść i gniew, które zostały stworzone w społeczeństwie syryjskim wobec Iranu z powodu jego jednoznacznego wsparcia dla Assada", mówi Akbarein. "Chcą też by wypowiedzi te chroniły ich interesy w przypadku gdyby reżim Assada miał upaść".

1 września Ahmad Avaei, członek Komisji Bezpieczeństwa Narodowego parlamentu irańskiego, skrytykował poparcie jego kraju dla Syrii. "Faktem jest, że nasze bezwarunkowe poparcie dla Syrii nie było słuszne, jako że ci, którzy przeprowadzili protesty byli ludźmi religijnymi, a ich protesty były uzasadnione", powiedział Avaei w wywiadzie dla strony internetowej Khabaronline.

Teheran początkowo pominął milczeniem antyrządowe protesty w Syrii. Irańscy oficjele publicznie je ignorowali zarazem wychwalając rewolty w innych krajach arabskich jako element "islamskiego przebudzenia". Irańskie media państwowe także zachowywały ciszę co do demonstracji ulicznych przeciwko Assadowi.

Ale skala protestów i krytyka wewnętrzna zmusiły Iran do zmiany stanowiska. Irańscy oficjele zaczęli potwierdzać fakt demonstracji w Syrii, twierdząc zarazem, że były one skutkiem konspiracji zagranicznej.

Płynna polityka

Jeśli sytuacja w Syrii się pogorszy, a pozycja Iranu będzie wydawać się zagrożona, to polityka kraju mogłaby się zmienić, mówi Meir Javedanfar, analityk Iranu bazujący w Izraelu.

"Dla republiki islamskiej priorytetem jest interes i pomyślność reżimu", mówi Javedanfar. "A jeśli sytuacja stanie się nie do zniesienia i Assad będzie na pewno wydawał się skazany na odejście, to wtedy myślę, że irański establishment zacznie próbować wyciągać rękę do członków opozycji, po to by mieć z nimi jakiś dialog". Iran nie może pozwolić sobie na postrewolucyjną Syrię, która jest jego wrogiem, dodaje Javedanfar.

Irański dziennikarz Shahram Rafizadeh uważa, że na razie głównym celem polityki Iranu jest zapewnienie, że osaczony prezydent Syrii pozostanie na stanowisku. "Chamenei i Gwardia Rewolucyjna są jak najbardziej chętni wspierać Assada i utrzymać go u władzy za pomocą wsparcia wszelkiego rodzaju", mówi Rafizadeh. "Wydaje się, że są nawet gotowi zapłacić wielką cenę [by osiągnąć swój cel]". Ale przewiduje on, że Teheran może też poczynić zabiegi pod adresem opozycji, w ten sposób zabezpieczając się na różne ewentualności.

W zeszłym tygodniu Iran ogłosił powołanie Mohammada Raoufa Sheibaniego - wiceministra spraw zagranicznych ds. bliskowschodnich i byłego ambasadora w Libanie - na nowego ambasadora w Damaszku. Jego nominacja jest uważana za próbę umocnienia obecności Iranu w Syrii i zwiększenia jego wsparcia dla Assada, którego na arenie międzynarodowej wzywa się do ustąpienia.

"[Sheibani] ma bliskie związki z irańskim Korpusem Gwardii Rewolucyjnej, co oznacza, że [przywódcy irańscy] chcą wspierać reżim Assada aż do ostatniej chwili", mówi Rafizadeh. "Biorąc pod uwagę jego przeszłość, wydaje się, że jego drugą misją jest znalezienie przyczółka dla republiki islamskiej wśród opozycji w razie gdyby Assad upadł".

Nieprzewidywalne konsekwencje

Obawy Iranu co do przemocy w Syrii jak się wydaje zaostrzyła międzynarodowa interwencja militarna w Libii, która pomogła tamtejszym rebeliantom zakończyć rządy Muammara Kadafiego. Minister spraw zagranicznych Iranu ostrzegł 27 sierpnia, że próżnia w Syrii mogłaby mieć nieprzewidywalne konsekwencje regionalne. Powiedział też, że NATO ugrzęznie w "bagnie" jeśli przypuści atak militarny na Syrię.

Komentarz zamieszczony w zeszłym tygodniu na Irdiplomacy, stronie internetowej prowadzonej przez byłych wysokich rangą dyplomatów irańskich, stwierdzał że Iran, Rosja, Chiny i Korea Północna są zaangażowane w wysiłki mające "zneutralizować kroki" przeciwko Assadowi. Stwierdzono tam też, że przewodniczący parlamentu irańskiego Ali Larijani, który miał wybrać się do Korei Północnej i Chin w zeszły weekend [wizytę przełożono, rzekomo z powodu choroby - przyp. SM], planuje omówić kryzys w Syrii z oficjelami w Phenianie i Pekinie.


Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/iran_syria_watch_with_increasing_concern_assad_ahmadinejad/24316578.html


Opis stosunków Syria-Iran na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Syria,stosunki_dwustronne,Iran

 

FOTO: Flickr user Kodak Agfa



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów