Koniec rosyjsko-ukraińskiego miesiąca miodowego gdy pogłębia się spór gazowy
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Koniec rosyjsko-ukraińskiego miesiąca miodowego gdy pogłębia się spór gazowy
Gregory Feifer RFE/RL 2011-09-07 22:51:02

Wszystko zaczęło się przy wielkich fanfarach w ukraińskim mieście Charków w zeszłym roku, gdzie nowo wybrany prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz i jego radośnie wyglądający rosyjski odpowiednik Dmitrij Miedwiediew podpisali dalekosiężne porozumienie przedłużające rosyjską dzierżawę poradzieckiej bazy morskiej w czarnomorskim porcie Sewastopol.

Kreml nazwał je historycznym. Umowa ta stanowiła odwrót od polityki prozachodnich poprzedników Janukowycza, za których stosunki dyplomatyczne z Moskwą były w zasadzie zerwane. W zamian Rosja udzieliła Ukrainie tymczasowego rabatu na kwotę płaconą przezeń za rosyjski gaz ziemny, łagodząc warunki przełomowego 10-letniego porozumienia zawartego w 2009 roku, które w nadziei niektórych miało zakończyć dekady gorzkich sporów o ceny poprzez ustanowienie relacji gazowych opartych na mechanizmach rynkowych.

Ale tylko trochę ponad rok później ten miesiąc miodowy się skończył. Teraz Ukraina mówi, że przygotowuje się do wytoczenia Rosji procesu w sądzie międzynarodowym dotyczącego umowy z 2009 roku, twierdząc że zawyża ona cenę płaconą przez Kijów o nawet 6 miliardów dolarów rocznie w porównaniu z innymi krajami europejskimi, takimi jak Niemcy.

Moskwa zaś mówi, że rozważy zawarcie nowej umowy dopiero wtedy gdy Ukraina zrezygnuje ze swojego sprzeciwu i przyłączy się do unii celnej zdominowanej przez Rosję. Janukowycz nazwał to stanowisko "upokarzającym". "Nie pozwolimy im rozmawiać z nami w taki sposób", powiedział w zeszły weekend. "Zapędzili nas do rogu, potem zaczęli dyktować warunki. Upokarza to nie tylko mnie, ale też państwo i ja nie mogę na to pozwolić".

"Wkrótce znajdziemy rozwiązanie"

Ukraina grozi zaskarżeniem Rosji w Sztokholmskim Trybunale Arbitrażowym, chociaż ukraiński minister spraw zagranicznych Konstiantyn Hryszczenko powiedział 5 września, że ma nadzieję, iż nie będzie to konieczne. "Chociaż oczywiście mamy wystarczająco dużo argumentów by przedstawić nasze racje w sądzie międzynarodowym", powiedział Hryszczenko, "sądzimy jednak, że bardzo szybko znajdziemy rozwiązanie, które odpowiadałoby współczesnej sytuacji rynkowej i współczesnej praktyce kontraktowej".

Obie strony mówią, że chcą uniknąć powtórki z minionych sporów, w trakcie których Rosja dwukrotnie odcinała dostawy w czasie siarczystych mrozów, przerywając też dostawy do innych krajów europejskich i pozostawiając miliony ludzi bez ogrzewania. To dlatego, że do 80% eksportu rosyjskiego gazu do UE przechodzi przez Ukrainę. Ale premier Rosji Władimir Putin wzmógł napięcia 5 września mówiąc, że nowy rurociąg do Niemiec mający zacząć pompować gaz jeszcze w tym roku osłabi "dyktat krajów tranzytowych".

Zgodnie z porozumieniem Ukrainy z Rosją Kijów płacił około 230 dolarów za 1000 m sześc. gazu w 2009 roku i kwota ta ma wzrosnąć do 400 dolarów w tym roku. Ukraina mówi, że chce przynajmniej zmniejszyć ilość gazu jaką kupuje od Rosji o ponad 1/3, ale nawet ta ilość jest sztywna. Wysokie ceny pogarszają kryzys gospodarczy w kraju, który w dużym stopniu polega na gazie ziemnym pod względem produkcji swoich najlepszych metali i chemikaliów, zwłaszcza na przemysłowym wschodzie stanowiącym bazę poparcia dla Janukowycza.

Dostarczając pretekstu

Wielu uważa, że za rozdźwięk z Moskwą częściowo odpowiedzialny jest proces byłej premier Julii Tymoszenko, oskarżonej o nadużycie władzy za podpisanie umowy gazowej z 2009 roku. Analitycy mówią, że jej sprawa sądowa jest częścią prób delegitymizacji podstawy prawnej tej umowy. Skazanie Tymoszenko może dostarczyć pretekstu do złożenia pozwu przeciwko Rosji, która krytykuje ten proces. Kijów ponadto zagroził rozbiciem swojego państwowego przedsiębiorstwa naftowo-gazowego Naftogaz zgodnie z rekomendacjami UE co mogłoby stanowić kolejną możliwą wymówkę do zrewidowania umowy z Moskwą.

Wołodymyr Fesenko z kijowskiego centrum badań politycznych Penta upatruje źródeł tych nieporozumień w zeszłorocznej umowie z Charkowa, twierdząc że Janukowycz potknął się dając Moskwie o wiele za dużo i oczekując więcej w zamian. "Ta umowa podniosła oczekiwania po obu stronach", mówi Fesenko. "Janukowycz wierzył, że zrobił dużo by dostosować się do Rosjan, ale okazało się, że oni nie byli skłonni czynić żadnych dalszych kompromisów".

Fesenko mówi, że umowa ta przekonała Kreml, iż Janukowycz był słabym przywódcą, którego można było naciskać by przywrócić wpływy Rosji na Ukrainie. Ale kiedy Moskwa zaproponowała połączenie swojego państwowego monopolisty Gazpromu z ukraińskim Naftogazem, Kijów postawił opór. Stosunki wzajemne wkrótce zaczęły się oziębiać, powstrzymując tendencję w kierunku integracji obydwu państw. Gdy Janukowycz przyspieszył w tym roku rozmowy o integracji z Unią Europejską - co jest nie do pogodzenia z przystąpieniem do zdominowanej przez Rosję unii celnej - wraz z negocjacjami o wstąpieniu do Światowej Organizacji Handlu (WTO), Moskwa została zaskoczona, mówi Fesenko.

"To była dla Rosjan bardzo nieprzyjemna niespodzianka", mówi Fesenko. "Oczekiwali, że Ukraina przystąpi do ich unii celnej [tworzonej wraz z Kazachstanem i Białorusią], ale kiedy Janukowycz powiedział, że jego priorytetem była integracja europejska, kontratakowali, zaczynając od grożenia sankcjami".

Część zagrywki politycznej?

Putin powiedział, że Moskwa rozważy rewizję umowy gazowej tylko wtedy gdy Ukraina zgodzi się na fuzję jej Naftogazu z Gazpromem, co wzmacnia pogląd, że nieprzejednanie Moskwy w kwestii cen gazu jest częścią zagrywki politycznej mającej zmusić Ukrainę do wejścia na bliższą sobie orbitę.

Fesenko uważa, że osobowość Janukowycza przyczyniła się do narastających napięć. "On nie lubi być naciskanym", mówi Fesenko o człowieku, którego za młodu wsadzono do więzienia za napaść. "Jest przyzwyczajony do twardej retoryki w polityce zarówno wewnętrznej jak i międzynarodowej, bo jego doświadczenie życiowe nauczyło go by nie okazywać słabości".

Ale analitycy mówią, że projekty takie jak groźba reorganizacji Naftogazu - od dawna rekomendowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) - mają posmak desperacji. W Moskwie, były rosyjski wiceminister energii Władimir Miłow powiedział Serwisowi Ukraińskiemu RFE/RL, że Ukraina ma słabe podstawy prawne do tego, by zmusić Moskwę do zrewidowania umowy gazowej. "Poza tym, Rosja często groziła pozwaniem Ukrainy do sądu podczas kłótni w przeszłości", mówi Miłow, "ale to się nigdy nie stało, bo Gazprom to wielka bestia, którą ciężko ruszyć z miejsca i która nie reaguje dobrze na międzynarodowe mechanizmy prawne".

Nawet gdy Ukraina wykorzystuje swoje negocjacje z UE jako narzędzie nacisku w stosunkach z Rosją, Janukowycz jest ostro atakowany przez zachodnich krytyków niepokojących się, że sprawa sądowa Tymoszenko jest motywowana politycznie i symbolizuje odwrót od demokratycznych zysków pomarańczowej rewolucji z 2004 roku. W zeszłym tygodniu szefowa polityki zagranicznej UE Catherine Ashton powiedziała, że proces ten będzie figurować na spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych w Polsce 5 września. "Będziemy myśleć o naszych wschodnich partnerach i wschodnich sąsiadach poświęcając specjalną uwagę temu, co dzieje się na Ukrainie i naszym obawom o Julię Tymoszenko i tamtejszy proces", powiedziała Ashton.

Nie wiadomo jak rozstrzygną się narastające rozbieżności między zrażonymi do siebie sojusznikami. Na razie Janukowycz ostrzegł w wywiadzie dla gazety "Kommiersant" opublikowanym 6 września, że Ukraińcy nie są "biednymi krewnymi" Moskwy. "Rozmawianie z nami za pomocą ultimatum z pozycji siły", stwierdził Janukowycz, "nie przyniesie sukcesu".


Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/ukraine_prepare_arbitration_russia_gas_dispute/24319377.html


Opis stosunków Ukraina-Rosja na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Ukraina,stosunki_dwustronne,Rosja


FOTO: Kremlin


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów