Izrael, Iran i nowy Bliski Wschód
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Izrael, Iran i nowy Bliski Wschód
Jonathan Spyer Gloria Center 2011-09-15 22:45:13

W ostatnich latach izraelscy stratedzy wyróżnili sojusz regionalny na czele z Iranem jako stanowiący główne wyzwanie strategiczne dla państwa żydowskiego. Wygląda na to, że sojusz ten staje się jednym z przegranych arabskich zawirowań z 2011 roku. To jednak nie powinno być dla Izraela ani powodem do satysfakcji ani do samozadowolenia. Siły wchodzące na scenę by zastąpić Iran i jego sojuszników lub rywalizować z nimi są przeważnie nie mniej wrogie.

Sojusz regionalny na czele z Iranem, czasem nazywany blokiem muqawama ("oporu"), składał się z koalicji państw i ruchów pod przewodnictwem Iranu, zdeterminowanej by dokonać zmian w zdominowanym przez USA układzie, który trwał od zakończenia Zimnej Wojny. Oprócz samego Iranu zawierał ruch Hezbollahu w Libanie, ruch sadrystów i inne szyickie nurty islamistyczne w Iraku, reżim Assadów w Syrii i palestyńską organizację Islamski Dżihad. W ostatnich latach wydawał się też wchłaniać palestyński Hamas.

Blok muqawama prezentował się jako przedstawiciel autentycznych prądów islamskich na Bliskim Wschodzie i jako sojusz uwiązany w walkę do końca z Zachodem i jego klientami, wśród których znajdowały się Arabia Saudyjska, Egipt Hosniego Mubaraka i przede wszystkim Izrael. Jednak sojusz ten zawsze miał dość oczywistą wadę: chociaż przedstawiał się jako obóz inkluzywny, reprezentatywny, to był prawie wyłącznie klubem szyickim na zamieszkałym głównie przez sunnitów Bliskim Wschodzie.

Irańczycy najwyraźniej liczyli na to, że wojownicza postawa przeciwko Zachodowi, przede wszystkim w imieniu Palestyńczyków, mogła przeciwdziałać temu aspektowi "ligi outsiderów" ich sojuszu. Przez pewien czas projekt ten wydawał się funkcjonować. Stworzony i sponsorowany przez Iran ruch Hezbollahu zdołał przyspieszyć wycofanie się Izraelczyków z południowego Libanu w 2000 roku, a później uniknął porażki w kolejnej rundzie walk w 2006 roku. W badaniu arabskiej opinii publicznej przeprowadzonym w 2008 roku trzema najpopularniejszymi przywódcami byli Hassan Nasrallah (szef Hezbollahu), Baszar al-Assad i Mahmud Ahmadinejad, w tej kolejności.

Ale to poczucie nieuchronnego zdobywania przewagi, którym blok skupiony wokół Iranu lubił się okrywać, stało się ofiarą arabskiej wiosny. Po pierwsze, Saudyjczycy zmiażdżyli wszczęte głównie przez szyitów powstanie w Bahrajnie, które popierali Irańczycy. Ale co ważniejsze, irańska obrona ze wszystkich sił brutalnego reżimu Assada w Syrii progresywnie niszczy i tak już płytkie poparcie dla tego kraju wśród sunnickich muzułmanów. W niedawnym sondażu The Arab-American Institute zapytano 4 tysiące Arabów o ich pogląd na temat Iranu. W Arabii Saudyjskiej 6% miało pozytywną opinię - przy 89% w 2006 roku. W Jordanii wskaźnik pozytywnych ocen spadł z 75% do 23%, w Egipcie z 89% do 37% w tym samym okresie.

Powstanie w Syrii postawiło Iran w beznadziejnej pozycji. Utrzymanie sojusznika w Damaszku stanowiło jego zasadniczy interes strategiczny. Iran miał nadzieję osiągnąć, w rezultacie wyjścia wojsk USA z Iraku, ciągłą linię proirańskich, szyickich państw sięgającą od samego Iranu do Morza Śródziemnego. Ale utrzymanie tych ambicji w mocy w ostatnich miesiącach wymagało zaoferowania bardzo widocznego wsparcia dla niesunnickiego reżimu zaangażowanego w energiczną rzeź swojej własnej ludności, głównie sunnickiej. To doprowadziło do drastycznego spadku reputacji Irańczyków i ich przyjaciół.

Taki skutek był prawdopodobnie nieuchronny. Poza centralnymi obszarami populacji szyickiej poparcie dla Iranu było rozległe, lecz płytkie. Godne uwagi jest, że od wybuchu arabskiej wiosny Hamas wydaje się dystansować zarówno od Assada jak i od Irańczyków. Według niektórych doniesień rozgniewało to Iran i skłoniło do wstrzymania dopływu funduszy do enklawy Hamasu w Gazie.

Te niepowodzenia nie oznaczają końca Iranu i jego sojuszników jako silnego bloku regionalnego. Assad jeszcze nie upadł. Irański program nuklearny żwawo idzie naprzód. Hezbollah, klient Teheranu, ma efektywną kontrolę nad Libanem. Natomiast faktycznie oznacza to, że w przyszłości atrakcyjność Iranu prawdopodobnie będzie zdecydowanie bardziej ograniczona do obszarów z ludnością szyicką.

Mniej dobrą wiadomością, z punktu widzenia Izraela, jest to, że nowe siły dochodzące do głosu w regionie składają się głównie z tego czy innego wariantu sunnickiego islamizmu. Turcja kierowana przez partię AKP stała się głównym pomocnikiem opozycji syryjskiej, w której sunnickie elementy islamistyczne odgrywają prominentną rolę. Turcja jak się wydaje ubiega się o przywództwo regionalne, do którego dąży też Iran.

Podobnie w Egipcie - Bractwo Muzułmańskie i inne siły islamistyczne najpewniej zgarną wyborczą dywidendę w listopadzie. Region Synaju już stał się strefą aktywności islamistycznego terroru wymierzonego przeciwko Izraelowi, a to z powodu załamania prawa i porządku w ostatnich miesiącach. Ataki na rurociąg doprowadzający egipski gaz do Izraela, a także niedawny atak terrorystyczny w Ejlacie, są tego świadectwem.

Więc mimo że "szyicki półksiężyc" być może zanotował strategiczne niepowodzenie w rezultacie wstrząsów w świecie arabskim, wygląda na to, że przestrzeń jaką stworzył upadek przywódców regionalnych zostanie wypełniona głównie przez nowe, sunnickie siły islamistyczne.

Izrael nadal jest w stanie bronić się przeciwko zagrożeniu strategicznemu jakie stwarza każda konstelacja tych elementów. Ale rezultatem obecnej niestabilności w regionie prawdopodobnie będzie bardziej zmienny, złożony Bliski Wschód, składający się z obozu na czele z Iranem i być może kilku sunnickich konkurentów, zamiast rywalizacji dwublokowej między elementami proamerykańskimi i proirańskimi, która poprzedzała rok 2011.

 

Dr. Jonathan Spyer to senior research fellow w Global Research in International Affairs (GLORIA) Center w Herzliyi w Izraelu, autor "The Transforming Fire: The Rise of the Israel-Islamist Conflict" (Continuum, 2010) i felietonista gazety "The Jerusalem Post".

 

Copyright Gloria Center.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.gloria-center.org/gloria/2011/09/israel-iran-and-the-new-middle-east/

 

FOTO: Flickr user Parmida76


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów