Turcja-Iran: wzajemne przeciwności, wspólne interesy
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Turcja-Iran: wzajemne przeciwności, wspólne interesy
Jonathan Spyer Gloria Center 2011-09-19 22:48:10

Turcja Recepa Tayyipa Erdogana obecnie ubiega się o uzyskanie pozycji dominującego mocarstwa na Bliskim Wschodzie, a Erdogan ostrożnie rozgrywa swoją kartę.

 

Awans sunnickiej Turcji przyniósł nieuchronne tarcia z drugim niearabskim pretendentem do regionalnej supremacji - islamską republiką Iranu. Dziś Syria stanowi centralną arenę tej rywalizacji. Długa kultywacja zarówno reżimu jak i sunnickiej opozycji w Syrii przez turecki rząd partii AKP obecnie procentuje: jak się wydaje Zachód powierzył Turcji kluczową rolę w organizowaniu opozycji i wywieraniu presji na syryjski reżim. Iran tymczasem dąży do utrzymania swojego klienta u władzy w Syrii po prostu siłą.

Na południowy wschód od Syrii Iran i Turcja odkrywają jednak, że ich interesy nie zawsze się rozchodzą. Z dala od uwagi mediów, oba państwa entuzjastycznie uczestniczą od przeszło 8 tygodni w kampanii bombardowania organizacji kurdyjskich bazujących w północnym Iraku. Istnieją obecnie obawy, że lada moment dojdzie do najazdów sił lądowych obu państw na górskie regiony przygraniczne.

Tureckie bombardowania są elementem reakcji na nagły wzrost ataków organizacji PKK (Partii Pracujących Kurdystanu) na siły bezpieczeństwa od czasu lipcowych wyborów w tym kraju. Działania PKK z kolei odzwierciedlają powszechne po stronie wielu tureckich Kurdów uczucie rozczarowania nierealizowaniem, jak uważają, reform obiecanych przez rząd Erdogana. Rządząca AKP kierowana przez Erdogana 2 lata temu przedstawiła swoją politykę "kurdyjskiego otwarcia", która zapowiadała większą autonomię i tolerancję dla mniejszości kurdyjskiej w tym kraju.

Ale tureccy Kurdowie argumentują, że tak naprawdę niewiele się zmieniło. Za islamistycznej AKP zwiększyła się pobłażliwość wobec manifestacji kurdyjskiej tożsamości kulturowej, na przykład dozwolone są teraz transmisje telewizyjne w języku kurdyjskim. Ale jeśli chodzi o polityczną ekspresję odrębnej tożsamości kurdyjskiej, prawo pozostaje surowe. Wszelkie przejawy poparcia dla PKK mogą skończyć się wieloletnim wyrokiem więzienia. "Poparcie" może rozciągać się nawet na używanie z szacunku tytułu grzecznościowego w odniesieniu do więzionego przywódcy PKK Abdullaha Ocalana. Każdemu powyżej 12. roku życia przyłapanemu na braniu udziału w imprezach sponsorowanych przez PKK grozi więzienie jako terroryście. Formalna edukacja w języku kurdyjskim jest wciąż zakazana.

Gdy nikną nadzieje na możliwość postępu poprzez negocjacje, PKK ponownie przeszła do ataku w ostatnich tygodniach. W ciągu ostatniego miesiąca około 40 członków tureckich sił bezpieczeństwa zginęło w starciach z bojownikami PKK. W walkach zabito też nieznaną liczbę członków PKK. Obecne lato przyniosło najostrzejsze nasilenie potyczek od kiedy organizacja ta postanowiła zakończyć swoje jednostronne zawieszenie broni pod koniec lutego.

W połowie sierpnia Erdogan powiedział, że "cierpliwość" rządu się wyczerpała i wszyscy zaangażowani po stronie PKK zapłacą za to słoną cenę. 19 sierpnia tureckie siły powietrzne uderzyły na cele PKK w górach Qandil w północnym Iraku, według źródeł kurdyjskich zabijając 7-osobową rodzinę, w tym miesięcznego noworodka. Krótkie zawieszenie broni nastało na okres Eid al-Fitr, teraz już się zakończyło. Powróciła zatem możliwość dużego najazdu tureckiego na kontrolowane przez PKK obszary górskie za granicą w irackim Kurdystanie.

Tymczasem od lipca te same górskie tereny północnego Iraku stały się areną równoległej bitwy między siłami Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, a partyzantami z organizacji PJAK (Partia Wolnego Życia w Kurdystanie); PJAK jest powszechnie uważana za siostrzany ruch PKK wśród irańskich Kurdów. W połowie lipca Irańczycy przystąpili do transgranicznej operacji przeciwko PJAK, którą poprzedził długotrwały ostrzał artyleryjski. Siły Gwardii Rewolucyjnej wycofały się do 31 lipca. Partyzanci PKK następnie wysłali posiłki swoim kurdyjskim rodakom działającym wzdłuż granicy irańskiej.

Pomimo późniejszych twierdzeń Iranu, że PJAK jest na skraju upadku w rezultacie tych ataków, organizacja ta przeprowadziła w sierpniu kilka operacji. Najbardziej godny uwagi spośród nich był atak 11 sierpnia na liczący 2576 kilometrów rurociąg gazowy Tabriz-Ankara, który doprowadza gaz ziemny z północno-zachodniego Iranu do stolicy Turcji. Iran jest dla Turcji drugim co do wielkości dostawcą gazu ziemnego.

Poza wspólnymi celami, wspólnymi wrogami i podobnymi metodami, czy Turcja i Iran aktywnie współpracują w swoich represjach wobec Kurdów? Istnieją ewidentne dowody na turecko-irańską wymianę informacji wywiadowczych w tym zakresie. W połowie 2008 roku podpisano memorandum obu państw o współpracy w sferze bezpieczeństwa. Turecki dziennik "Hurriyet" zacytował wówczas irańskiego ministra, który miał powiedzieć: "Oba państwa walczą przeciwko terrorowi i współpracują ze sobą, a Iran postrzega PKK i PJAK jako jedną organizację terrorystyczną pod dwoma różnymi nazwami". Źródła kurdyjskie utrzymują, że samoloty tureckie korzystały z irańskiej przestrzeni powietrznej podczas nalotów w ostatnich tygodniach.

Szerzej rozumiane stosunki między oboma krajami także się rozwinęły w ostatnich latach. Kwitnie wymiana handlowa. Turcja sprzeciwiała się czwartej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ o sankcjach przeciwko Iranowi w związku z jego programem nuklearnym. Niedawna depesza WikiLeaks ujawniła zakres amerykańskich obaw dotyczących działań tureckich firm sektora obronnego w handlu z Iranem.

Pytanie brzmi teraz, czy w przypadku tureckich i irańskich operacji lądowych w północnym Iraku wspólne działania staną się bardziej jawne i szerzej zakrojone. Jeśli do tego dojdzie, będzie to stanowiło potencjalną lekcję, którą zarówno zachodni jak i izraelscy decydenci powinni starannie zanotować: może być tak, że naturalna rywalizacja między antyzachodnim szyickim a wschodzącym antyzachodnim sunnickim mocarstwem islamistycznym o dominację na Bliskim Wschodzie wcale nie postawi ich nieuchronnie na kursie kolizyjnym. Dostępne dowody sugerują, że posiadają one wystarczająco dużo finezji by przeciwstawiać się sobie wzajemnie kiedy jest to konieczne, lecz jednoczyć się przeciwko wspólnym wrogom kiedy służy to ich wspólnym interesom.

 

Dr. Jonathan Spyer to senior research fellow w Global Research in International Affairs (GLORIA) Center w Herzliyi w Izraelu, autor "The Transforming Fire: The Rise of the Israel-Islamist Conflict" (Continuum, 2010) i felietonista gazety "The Jerusalem Post".

 

Copyright Gloria Center.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.gloria-center.org/gloria/2011/09/mutual-adversity-common-interests/

 

Opis problemu kurdyjskiego w Turcji na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Turcja,problemy,Kurdowie

 

FOTO: Flickr user Peng Chen


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów