Życie i śmierć Rabbaniego odzwierciedlają burzliwą politykę Afganistanu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Życie i śmierć Rabbaniego odzwierciedlają burzliwą politykę Afganistanu
Abubakar Siddique RFE/RL 2011-09-22 22:57:52

Burhanuddin Rabbani, były prezydent Afganistanu, który został zamordowany 20 września, był jednym z przedstawicieli generacji przywódców afgańskich, którzy definiowali i odzwierciedlali krwawą historię tego kraju w ciągu minionych 40 lat. Zrozumienie tych kontrowersyjnych osobowości pomaga też w zrozumieniu obecnej niestabilności Afganistanu i jego perspektyw na przyszłość.

Postacie takie jak Rabbani walczyły przeciwko okupacji radzieckiej i w późniejszych niej wojnach domowych. Dla swoich przeciwników byli złoczyńcami, obcymi agentami, pazernymi watażkami i skorumpowanymi magnatami. Ale dla swoich zwolenników byli legendarnymi przywódcami partyzanckimi, bojownikami o wolność, przewodnikami duchowymi i zwiastunami nowego porządku islamskiego w Afganistanie.

71-letni Rabbani były nazywany po prostu "ustad", czyli nauczyciel, za swoje zasługi jako byłego profesora Wydziału Szariatu (Prawa Islamskiego) na Uniwersytecie w Kabulu. Był jednym z pionierów współczesnego ruchu islamistycznego w Afganistanie w końcu lat 1960-tych, którego inspirację stanowił odrodzeniowy panislamizm egipskiego Bractwa Muzułmańskiego. Jako szef Jamiat-e Islami (pod taką nazwą znany jest ten ruch) ściągał gniew świeckiego rządu w Kabulu.

Islamizm zabarwiony polityką etniczną

W połowie lat 1970-tych Rabbani był jednym z czołowych islamistów, którzy udali się na wygnanie do sąsiedniego Pakistanu, na kilka lat przed inwazją radziecką z 1979 roku.

W różnorodnej mozaice etnicznej Afganistanu islamizm Rabbaniego był zawsze zabarwiony polityka etniczną. Dlatego stronników i liderów Jamiat-e Islami najczęściej łączyła z Rabbanim przynależność do tadżyckiej grupy etnicznej. Ugrupowanie to stało się jedną z czołowych antyradzieckich organizacji partyzanckich w latach 1980-tych i było hojnie finansowane przez Zachód. To dało Rabbaniemu kredyt zaufania i pozwoliło zostać wybranym na drugiego prezydenta-mudżahedina po upadku afgańskiego reżimu komunistycznego w 1992 roku.

Ale podczas gdy mudżahedini pławili się w chwale swojego zwycięstwa nad okupacją radziecką, nie zdołali zaprowadzić pokoju w Afganistanie. Z pałacu królewskiego Arg-e Shahi w Kabulu Rabbani obserwował jak frakcje mudżahedinów dzieliły się na walczące ze sobą strony, a w wojnie domowej lat 1990-tych ginęły tysiące afgańskich cywilów.

Wielu oskarżało Rabbaniego, że miał brudne ręce. Nowojorski Human Rights Watch (HRW) wskazał na Rabbaniego jako jednego z szeregu przywódców afgańskich, którzy mogli popełnić zbrodnie wojenne na początku lat 1990-tych. Jeśli nawet nie oskarżano go o zbrodnie wojenne, to inni Afgańczycy uważali, że wolał trzymać się swojego głównie ceremonialnego stanowiska zamiast dążyć do pokoju.

Do pewnego stopnia miał związane ręce: chaos w Afganistanie był nie tylko rezultatem nieudacznictwa przywódców mudżahedinów, ale też ingerencji Pakistanu, Iranu, Arabii Saudyjskiej, Rosji i Indii oraz porzucenia przez innych członków społeczności międzynarodowej.

Rabbani i jego sprzymierzeńcy w Sojuszu Północnym przetrwali jednak ofensywę Talibów. Islamabad popierał tę ekstremistyczną milicję wiejską w nadziei na ustanowienie kontroli nad Afganistanem i uniemożliwienie Indiom, swojemu południowoazjatyckiemu arcyrywalowi, wszelkiego pola manewru w Hindukuszu. Szeregowi Talibowie wierzyli, że drogą do ocalenia Afganistanu było oczyszczenie go z mudżahedinów, komunistów, a nawet umiarkowanych rojalistów, którzy pojawili się przed nimi.

Udaremniając dążenia Talibów do legitymacji

Praktycznie zamknięty w jednej z górskich dolin afgańskich po tym jak Talibowie zagarnęli większość kraju do 1996 roku, Rabbani pozostawał uznawanym na arenie międzynarodowej prezydentem kraju. Jego dużym sukcesem było uniemożliwienie Talibom uzyskania wszelkiej legitymacji międzynarodowej i charakteryzowanie ich jako wspólników al-Qaidy i jej globalnego terroryzmu.

Rabbani stracił swojego najlepszego dowódcę wojskowego, Ahmada Shaha Massuda w zamachu samobójczym al-Qaidy 9 września 2001 roku. Ale ataki terrorystyczne tej organizacji w Nowym Jorku i Waszyngtonie 2 dni później zmieniły jego losy polityczne. Po 2 miesiącach Rabbani wprowadził się do imponującego pałacu prezydenckiego w Kabulu; miesiąc później niechętnie ustąpił by zrobić miejsce dla nowego przywódcy, Hamida Karzai, który został wybrany na popieranej przez ONZ konferencji w Bonn.

Interwencja zachodnia była czasem hossy dla antytalibskich przywódców Afganistanu. Gdy amerykańskie siły specjalne polowały na swoich byłych talibskich wrogów, watażkowie przeszli pozorną transformację. Chociaż wielu z nich zrzuciło tradycyjny ubiór i przywdziało wytworne garnitury biznesmenów, ich role polityczne i społeczne nie zmieniły się. Zarobili miliony - niektórzy mówią, że miliardy - na handlu narkotykami, zagrabianiu nieruchomości, kontraktach bezpieczeństwa i niezliczonych podejrzanych układach. Wychwalali demokrację, ale zastraszali przeciwników i zapełniali ministerstwa rządowe swoimi zwolennikami.

Dużą część przeszłości Afganistanu określało fiasko przywództwa mudżahedinów. Gdy teraz zagrożony jest proces pokojowy, któremu przewodniczył Rabbani, ta porażka wpłynie także na kształt przyszłości kraju.


Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/rabbanis_life_and_death_reflect_afghanistans_troubled_politics/24335584.html


Opis konfliktu w Afganistanie na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Afganistan,problemy,Konflikt


FOTO: Flickr user isafmedia


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów