Jak traktować gwałtowny wzrost Chin
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Jak traktować gwałtowny wzrost Chin
Kerry Brown ISN 2011-10-19 22:46:34

Chiny raptownie stały się krajem "bogatym-biednym", który wymyka się łatwej kategoryzacji, a wpływ ich dramatycznego, lecz nierównego wzrostu stwarza wiele wyzwań. Przyszła droga Chin wydaje się frustrująco nieprzewidywalna dla świata zewnętrznego, ale jedno jest pewne: Chiny będą nadal potrzebować reszty świata tak samo jak ta potrzebuje Chin.

 

Od 2001 roku Chiny podwoiły rozmiary swojej gospodarki, która zajęła miejsce drugiej co do wielkości na świecie. Różne są prognozy co do tego, kiedy mogłyby wyprzedzić USA i stać się największą gospodarką świata - od 2016 roku (IMF) do 2032 roku (Goldman Sachs). Ze wskaźnikiem wzrostu wynoszącym 11% w 2010 roku, ich zdolność do dalszej imponującej wspinaczki w kolejnej dekadzie wydaje się gwarantowana, o ile nie dojdzie do katastrofy.

To, co Chiny robią ze swoją potęgą polityczną i dyplomatyczną pochodzącą z ich siły ekonomicznej to bardziej skomplikowana kwestia. Obejmuje ona wymiary wewnętrzne i zewnętrzne, których nie można łatwo rozdzielić. W sferze wewnętrznej, Chiny są gdzieś między własną percepcją kraju rozwijającego się, z PKB per capita plasującym je, według CIA, na 127. miejscu na świecie, a supermocarstwem gospodarczym z rezerwami walutowymi w ich banku centralnym wynoszącymi 2,7 biliona dolarów. Jako takie, są zarówno słabe jak i silne. Priorytetem Partii Komunistycznej i rządu jest dalsze wyciąganie ludzi z biedy, tworzenie dobrobytu i usprawnianie infrastruktury. Skupiają się oni w szczególności na przeciwdziałaniu rosnącym nierównościom między grupami społecznymi, które zyskały i straciły na procesie reform rozpoczetym w 1978 roku, oraz między nadmorskimi, centralnymi i zachodnimi regionami, które są na zupełnie innych poziomach rozwoju. W nadbrzeżnym Szanghaju PKB per capita wynosi 10000 dolarów; w zachodnim Gansu jest to około 400 dolarów.

Pomimo tych dramatycznych nierówności w zamożności, rząd ChRL postanowił skupić się na corocznym zwiększaniu wydatków wojskowych o 17% od 2005 roku. Wpływy Chin sięgają obecnie Afryki i Ameryki Łacińskiej, gdzie są dużym importerem i inwestorem. W Azji Środkowej stały się wielkim partnerem handlowym i inwestycyjnym. Ich głód energii i surowców przekształcił geopolitykę. Z tego punktu widzenia, mimo tego co mówi obecne przywództwo chińskie, wyglądają jak przeciwieństwo biednego kraju rozwijającego się.

Pierwszy na świecie kraj "bogaty-biedny"

Pozorny paradoks między Chinami biednymi per capita, lecz w sumie bogatymi stwarza szereg rywalizujących koncepcji ramowych, w których inne państwa i aktorzy próbują umieścić ten kraj. Pierwszą jest postrzeganie go jako mocarstwa status quo: takiego które, zgodnie ze swoimi własnymi słowami, pragnie wzrastać pokojowo; trzyma się swoich zasad nieingerencji w sprawy innych, po raz pierwszy ogłoszonych na konferencji w Bandungu w 1955 roku; i nie chce uprawiać hegemonii. Druga z tych koncepcji ramowych widzi natomiast w Chinach mocarstwo destrukcyjne - kraj, którego trajektoria gwałtownego wzrostu prawie na pewno prowadzi go do konfliktu o surowce w nadchodzących dekadach, a także którego rosnące wydatki wojskowe i historyczne pretensje związane ze stuleciem upokorzenia z rąk mocarstw uprzemysłowionych (począwszy od pierwszej wojny opiumowej w 1839 roku, po druzgocące skutki wojny chińsko-japońskiej od 1937 roku) dają im mnóstwo powodów by szukać zemsty w jakiejś formie. Zwolennicy tego drugiego oglądu widzą mnóstwo powodów do obaw biorąc pod uwagę ostatnią asertywność Chin w kwestii spornych granic morskich i przenikliwe głosy nacjonalistycznego ekstremizmu podnoszące się od wewnątrz. Trzecia i ostatnia koncepcja ramowa zakłada, że Chiny tak naprawdę stanowią pozytywny model, coś do czego mogą aspirować inne kraje rozwijające się, alternatywę dla kapitalistycznego fundamantalizmu rynkowego, który został tak mocno zdyskredytowany po globalnym kryzysie finansowym z 2008 roku. W tym scenariuszu wzrost Chin jest korzystny dla wszystkich (win-win). Po prostu oferuje inne centrum władzy niż hegemonia pod berłem USA.

Poza łatwą kategoryzacją

Chiny nie wpisują się łatwo w żadną kategorię z kilku powodów. Wpływ bardzo szybkiego wzrostu i zmian gospodarczych w kraju zrodził wiele wyzwań. Stworzył ostrzejsze podziały w społeczeństwie, prowadząc do wzmożonych napięć. Istnieją olbrzymie wyzwania związane z samą możliwością utrzymania realizowanego modelu gospodarczego. Kraj wielkości Europy, jego fragmentacja nie mogą być nie doceniane. Posiada on wielką różnorodność społeczną, kulturową, ekonomiczną i rozwojową. Znalezienie spójnej narracji, w którą możnaby wpisać tę kombinację już istniejącej złożoności - a pogłębianej przez gwałtowne zmiany technologiczne i ekonomiczne - okazało się trudne nie tylko dla obcych, ale również dla Chińczyków i ich przywództwa.

Wszystko to niebawem będzie się komplikowało jeszcze bardziej. Od 1978 roku kluczową funkcją rządu było zapewnianie wzrostu gospodarczego. Lecz gdy Chiny zbliżają się do statusu kraju o średnich dochodach - ich deklarowanego celu w następnej dekadzie - dojdzie do wyraźniejszego przejścia od celów i rezultatów czysto ekonomicznych ku bardziej złożonym społeczno-politycznym. Już teraz są oznaki, że w okresie poprzedzającym kongres partii pod koniec 2012 roku, kiedy dojdzie do zmiany przywództwa, nasilają się rozbieżności w łonie elit co do kolejnego kroku w reformach. Lewicowcy chcą silniejszej roli państwa. Traktują oni wszelkie oznaki niezgody i wyzwań dla legitymacji posiadanego monopolu na władzę jako groźbę egzystencjalną. W ostatnich 2 latach rząd chiński przeprowadzał coraz bardziej represyjne kampanie przeciwko prawnikom zajmującym się prawami człowieka i aktywistom społeczeństwa obywatelskiego, których uważa za politycznie problematycznych. Liberałowie, być może najlepiej reprezentowani przez premiera Wena Jiabao, uznają że nadszedł czas by więcej rozmawiać o konstruowaniu silniejszego fundamentu, na którym budowano by architekturę reform prawnych i sądowniczych. Chcą oni pogłębiać proces reform w Chinach, odchodzić od czystej ekonomii i zapewniać większą odpowiedzialność i partycypację publiczną w podejmowaniu decyzji. Ostatnio Partia Komunistyczna wyglądała na zaskakująco podzieloną. Prawdopodobnie nie zmieni się to w ciągu następnego roku. Ten, kto wygra spór między przedstawicielami lewej strony, a liberalnym skrzydłem partii zdecyduje o tym, z jakimi Chinami świat będzie miał do czynienia w nadchodzącej dekadzie i później.

Świat zewnętrzny ma przed sobą frustrujący okres. Pod pewnymi względami zachowanie Chin może stać się bardziej kapryśne gdy oscylują one między tym, co uważa się za asertywność a pasywnością, kierując się głównie motywacjami wewnętrznymi. Nie sposób łatwo stworzyć dominującej narracji czy też koncepcji ramowej, w której mieściłby się ten kraj. Jego ogromna gospodarka sprawia, że nie można go ignorować. Decydenci będą musieli klarowniej niż kiedykolwiek przedtem określić obszary zaangażowania. Ich przekonanie, że Chiny są udziałowcem w ładzie globalnym będzie poddane testowi. Jednak fundamentalna zasada, że Chiny potrzebują świata tak samo jak świat potrzebuje Chin będzie w kolejnych latach nadal tak samo obowiązująca jak w 1978 roku, kiedy Deng Xiaoping i przywództwo zrozumieli, że wejście w kontakty ze światem zewnętrznym było kluczem do przyszłości gospodarczej ich kraju i przetrwania politycznego. Jakkolwiek trudny by nie stał się ten dialog, koniec końców Chiny i reszta świata muszą szukać takiego układu, z którym oboje będą mogli żyć. Szczegóły tych ustaleń będą kluczowym zagadnieniem dyplomatycznym pierwszych dekad XXI wieku.

 

Dr Kerry Brown to szef Programu Azji w Chatham House.

 

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/ISN-Insights/Detail?lng=en&ots627=fce62fe0-528d-4884-9cdf-283c282cf0b2&id=129765&contextid734=129765&contextid735=129763&tabid=129763

 

Opis roli międzynarodowej Chin na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Chiny,rola_miedzynarodowa

 

FOTO: Flickr user *D-graphy



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów