Drony: Pakistan nie ma żadnego argumentu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Drony: Pakistan nie ma żadnego argumentu
Bashir Ahmad Gwakh RFE/RL 2011-11-01 22:55:14

Wrześniowy atak samolotu bezzałogowego (drony) w Waziristanie, w którym podobno zginął lider al-Qaidy Abu Hafs al-Shahri jest ostatnim z rezultatów kampanii Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), która zaczęła się w 2004 roku. Pakistan protestuje przeciwko atakom amerykańskich dron, uważając je za pogwałcenie swojej suwerenności.

Takie protesty nie przynoszą skutku. Ataki bezpilotowych Predatorów zostały nasilone od kiedy prezydent Barack Obama objął urząd w 2008 roku. Stany Zjednoczone uważają je za tak skuteczne, że dążą do dalszej ekspansji operacji bezzałogowców w Pakistanie, jak doniósł "The Washington Post".

Wielu Pakistańczyków mówi, że drony zabijają zbyt wielu cywilów i dlatego powinno się z tym skończyć. 19 września Mustafa Nawaz Khokhar, doradca premiera Pakistanu, powiedział reporterom, że w celu zbudowania presji dyplomatycznej przeciwko atakom dron federalne ministerstwo praw człowieka postanowiło zwrócić się z tą kwestią do ONZ.

W kwietniu, przemawiając w parlamencie kilka godzin po tym, gdy w podwójnym ataku bezzałogowców w Waziristanie zginęło 6 domniemanych bojowników, premier Yusuf Raza Gilani potępił te naloty i powiedział, że ministerstwo spraw zagranicznych złożyło skargę w ambasadzie USA, podtrzymujac swoje stanowisko, że takie ataki są kontrproduktywne.

Wyrafinowane, precyzyjne

Jednak drony są uważane za jedną z najbardziej wyrafinowanych broni czasów współczesnych - bardziej precyzyjną niż zwykłe rakiety - i mają możliwość weryfikowania celów bez narażania życia pilotów. Niedawne badanie przeprowadzone przez New America Foundation pokazuje, że w 270 zarejestrowanych atakach dron w północno-zachodnim Pakistanie od 2004 roku do chwili obecnej zginęło między 1661 a 2601 osób, z czego około 1368-2130 określono bojownikami w wiarygodnych doniesieniach prasowych. Zatem wskaźnik ofiar cywilnych od 2004 roku to, według tej analizy, około 20%. Raport ten stwierdza dalej, że wśród zabitych bojowników było 35 ich liderów.

Opracowanie to dowodzi dwóch rzeczy. Po pierwsze, ofiary śmiertelne wśród cywilów nie są tak liczne jak twierdzą pakistańskie media, przywódcy religijni, politycy i inni znawcy. Analitycy kwestionują twierdzenia o wysokich ofiarach cywilnych, bo żadne medium czy organizacja nigdy nie opublikowały nazwisk zabitych, ich wiosek, dat i lokalizacji ataków dron. Według analityków, w celu zminimalizowania strat bojownicy próbują ukrywać tożsamości swoich wspólników zabitych w tych atakach. Zbierają ciała swoich towarzyszy i po ich pochowaniu wydają oświadczenia, że wszystkie ofiary były niewinnymi mieszkańcami.

Po drugie, pakistańskie skargi na ataki dron byłyby bardziej wiarygodne gdyby rząd pakistański wykazał więcej obaw o siatkę Haqqanich i sanktuaria al-Qaidy w Północnym Waziristanie, gdzie dochodzi do większości ataków bezzałogowców. Pomimo wielokrotnych żądań amerykańskich by przystąpić do autentycznej operacji wojskowej w celu wyeliminowania tych kryjówek, Pakistan odmawia jej podjęcia.

Sekretarz obrony USA Leon Panetta powiedział ostatnio, że siatka Haqqanich, obwiniana o przeprowadzanie krwawych ataków na siły koalicyjne i afgańskie w Afganistanie, nie będzie tolerowana i że Pakistan powinien ją wykorzenić. Jednak generał Ashfaq Parvez Kayani będzie dalej sprzeciwiał się ściganiu Haqqanich, jako że są oni długoterminowym aktywem potężnej pakistańskiej agencji wywiadowczej ISI.

Rozmawiając z Radiem Pakistan, Cameron Munter, ambasador USA w Pakistanie, powiedział otwarcie, że Waszyngton ma dowody na powiązania Haqqanich z rządem pakistańskim. Sprawą zasadniczą jest to, że nie wygląda na to, by Islamabad wykazywał jakąkolwiek elastyczność w kierunku zmiany swojego strategicznego stanowiska w tych kwestiach. W takiej sytuacji jedyną opcją jaką mają Stany Zjednoczone są drony.

Bez żadnego argumentu

Fakt, że przywódcy al-Qaidy (w tym Osama bin Laden, który żył w garnizonowym mieście Abbottabad zaledwie parę godzin jazdy samochodem od Islamabadu), bojownicy zagraniczni i afgańscy Talibowie na czele z Haqqanimi rezydują w Pakistanie szkodzi wiarygodności tego kraju kiedy prosi on by ataki dron ustały w poszanowaniu dla jego suwerenności. Jeśli ataki amerykańskich dron naruszają pakistańską suwerenność, co powiedzieć o wszystkich tych bojownikach zagranicznych, którzy nie tylko przeprowadzają ataki po drugiej stronie granicy, na terytorium Afganistanu, ale też są wielkim zagrożeniem dla bezpieczeństwa ludzi Pakistanu?

Farhat Taj, pasztuński pracownik naukowy z tytułem doktora na Uniwersytecie w Oslo i autor świeżo wydanej książki "Taliban And Anti-Taliban" uważa, że "ludzie Waziristanu cierpią z powodu brutalnej formy okupacji przez Talibów i al-Qaidę. To w tym kontekście powitaliby oni każdego - Amerykanów, Izraelczyków, Indusów, a nawet diabła - kto uwolniłby ich od Talibów i al-Qaidy. Dlatego chętnie widzą ataki dron."

Ataki bezzałogowców oczywiście pociągają za sobą koszta, ale są najlepszą w złym zestawie opcji.


Bashir Ahmad Gwakh to dziennikarz Radia Mashaal RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.

 

Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/pakistan_commentary_drone_strikes/24336736.html


Opis stosunków Pakistan-USA na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Pakistan,stosunki_dwustronne,USA


Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów