Baskijskie ugrupowanie separatystyczne ETA niedawno ogłosiło definitywny koniec swojej działalności zbrojnej, w 52 lata po jego założeniu. Deklarację tę wydano w reakcji na apel z 17 października grupy międzynarodowych mediatorów na czele z byłym sekretarzem generalnym ONZ Kofim Annanem, która zebrała się w San Sebastian w Hiszpanii na starannie wyreżyserowanej konferencji pokojowej zmierzającej do przybliżenia kresu tego, co nazwano "ostatnią konfrontacją zbrojną w Europie".
Sformułowanie to, a także obecność mediatorów, rozzłościły wielu w Hiszpanii, którzy postrzegają działania ETA wyłącznie w kategoriach terroryzmu i od dawna uważali tę organizację za pokonaną siłę. Jednak ta krótka interwencja opłaciła się. Członkowie Batasuny, zdelegalizowanej partii politycznej powiązanej z ETA, podpisali się pod tym apelem międzynarodowym już następnego ranka. Do reakcji ETA doszło zaledwie 36 godzin później.
Postęp w kierunku skłonienia ETA do wyrzeczenia się jej działalności zbrojnej można przypisać wielu czynnikom: skutecznej akcji policyjnej w Hiszpanii i Francji, która zdziesiątkowała tę organizację, intensywnej kampanii prawnej przeciwko Batasunie oraz powszechnemu odrzuceniu przemocy ETA przez społeczeństwo baskijskie. Jednak końca przemocy nie osiągnięto by bez jednostronnego procesu uruchomionego przez Batasunę po upadku rozmów pokojowych rozpoczętych przez premiera Jose Luisa Rodrigueza Zapatero w 2005 roku. Nie mogłoby też do tego dojść bez dyskretnego wsparcia, doradztwa i czasami politycznej osłony zapewnianej przez licznych pośredników międzynarodowych. Ogólnie proces ten obrazuje korzyści "temperowania akcją policyjną" ("policing down") kampanii terrorystycznej, ale też niemożliwość "wytępienia jej akcją policyjną" ("policing it out") - jak ujął to w maju 2008 roku Sir Hugh Orde, były szef Służby Policyjnej Irlandii Północnej - bez jakiejś formy dialogu.
Batasuna i inni członkowie "patriotycznej lewicy" przez długi czas utrzymywali ETA przy życiu swoim poparciem, nawet ulegając jej w momentach wymagających kluczowych decyzji strategicznych. Ich odejście od jej hegemonii nastąpiło w wyniku zamachu bombowego ETA na lotnisku Barajas w Madrycie w grudniu 2006 roku, ataku w którym zginęły 2 osoby i który zadał śmiertelny cios toczącemu się wówczas procesowi pokojowemu. Batasuna doszła do wniosku, że ciągła groźba przemocy terrorystycznej bezpośrednio szkodziła realizacji jej własnych celów politycznych, w tym perspektywicznej niepodległości Basków.
Rząd hiszpański zareagował na powrót ETA do przemocy w 2007 roku ostrą kampanią przeciwko zarówno ETA jak i Batasunie, deklarując że negocjacji już więcej nie będzie. Mimo to Arnaldo Otegi, lider Batasuny, wciąż był zdeterminowany by osiągnąć cele patriotycznej lewicy innymi środkami. Na spotkaniu z autorką niniejszego tekstu w lipcu 2009 roku wymienił następujące z nich: legalizacja Batasuny, koniec przemocy ETA, koncesje dla jej więźniów oraz to co baskijscy nacjonaliści nazywają ich "prawem do decydowania" - możliwość określenia środkami demokratycznymi natury relacji Basków z Hiszpanią, z gamą opcji obejmującą niepodległość.
Otegi i inni korzystali z rad kilku aktorów międzynarodowych, w tym ich starych sojuszników w Sinn Fein, jak również południowoafrykańskiego prawnika Briana Currina, gdy przystępowali do trudnych dyskusji wewnętrznych z ETA. Sama Batasuna zdecydowanie miała cały proces pod swoją kontrolą - Alex Maskey z Sinn Fein powiedział autorce, że jego organizacja dzieliła się swoim doświadczeniem, ale "nikt nie mówił [Baskom] co mają robić". Lecz Batasuna faktycznie czerpała z rozmaitego wkładu tych podmiotów trzecich. Currin, na przykład, napisał tekst o wchodzeniu Afrykańskiego Kongresu Narodowego w legalną politykę w RPA poprzez Zjednoczony Front Demokratyczny, który rozpowszechniono wewnątrz Batasuny i wśród więźniów ETA.
Sam Otegi został wsadzony do więzienia w październiku 2009 roku, oskarżony o wskrzeszenie Batasuny z polecenia ETA. Ale prace trwały. ETA dała znać, że miała 3 wymagania jeśli miałaby zostać przekonana, że nowy kierunek był możliwy do przyjęcia: konsultacje w łonie bazy radykalnych nacjonalistów, sojusze polityczne w celu stworzenia masowego poparcia i zaangażowanie międzynarodowe. Gdy konsultacje wewnętrzne przyniosły owoce, podtrzymywane zapewnieniami że szanowani partnerzy tacy jak Sinn Fein zachęcali do zmiany, i gdy podjęto kroki w kierunku stworzenia sojuszu z działającymi metodami pokojowymi, choć proniepodległościowymi partiami baskijskimi, Currin mocno pracował nad zaaranżowaniem oświadczenia międzynarodowego. W marcu 2010 roku 6 laureatów Pokojowej Nagrody Nobla znalazło się wśród sygnatariuszy "Deklaracji Brukselskiej", wzywającej ETA do ogłoszenia trwałego i weryfikowalnego zawieszenia broni.
ETA zareagowała we wrześniu 2010 roku, ogłaszając wstrzymanie ofensywnych działań zbrojnych i zadeklarowała trwałe zawieszenie broni w styczniu następnego roku. W lutym członkowie byłej Batasuny przedstawili statuty nowej partii politycznej, która jasno odrzucała przemoc, próbując ponownie wejść do polityki demokratycznej. Hiszpański sąd najwyższy nieznaczną większością głosów wypowiedział się przeciwko legalności nowej partii, ale osoby bliskie Batasunie weszły do proniepodległościowej koalicji celem rywalizacji w wyborach lokalnych i gminnych w maju, zdobywając 25% baskijskich głosów. Ten wysoki wynik wzmocnił pozycję Batasuny. Perspektywa zwycięstwa konserwatywnej Partii Ludowej w zbliżających się wyborach parlamentarnych w listopadzie okazała się dla ETA czynnikiem decydującym.
Wyszukana choreografia, która poprzedziła deklarację ETA podkreśla osobliwość tego długiego procesu. ETA nie mogła się "poddać" rządowi. Dyskretne negocjacje pozwoliły zamiast tego na zorganizowanie konferencji międzynarodowej. Szybka reakcja ETA i oświadczenie Zapatero, które pozytywnie przyjęło tę wiadomość jako zwycięstwo "demokracji, prawa i rozsądku" wskazują na staranne zabiegi w okresie poprzedzającym. Jak doniosła hiszpańska gazeta ABC, Annan konsultował się z Zapatero przed przyjazdem do Hiszpanii w zeszłym miesiącu, czego można by się spodziewać po tak doświadczonym graczu politycznym. Kiedy powiedziano mu, że jego obecność będzie mile widziana, a deklaracja ETA była gwarantowana, słusznie postanowił, że warto było odbyć tę podróż.
Do rozwiązania wciąż pozostają złożone kwestie, m.in. rozbrojenie ETA i los jej więźniów i banitów. Pojednanie będzie przychodzić powoli. Żądania baskijskich nacjonalistów by dać im większy głos w relacjach z Madrytem prawdopodobnie staną się bardziej uporczywe w sytuacji gdy przemoc nie będzie zatruwała atmosfery politycznej. Ale deklaracja ETA jest znaczącym osiągnięciem. Jest wiele mówiącym przykładem wkładu, jaki może wnieść delikatne, nawet wirtualne zaangażowanie międzynarodowe w wysiłkach na rzecz pokoju, w których jedna ze stron - tu rząd hiszpański - oficjalnie zaprzeczała potrzebie takiego zaangażowania.
Teresa Whitfield jest starszym doradcą i pracownikiem Centrum Współpracy Międzynarodowej na Uniwersytecie w Nowym Jorku. Aktualnie kończy książkę na temat wysiłków na rzecz rozwiązania konfliktu baskijskiego.
Copyright World Politics Review
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.worldpoliticsreview.com/articles/10504/virtual-peacemaking-the-end-of-etas-violence
Opis problemu separatyzmu baskijskiego w Hiszpanii na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Hiszpania,problemy,Separatyzm_baskijski
FOTO: Flickr user www_ukberri_net