Dlaczego Chiny i Rosja pomagają Iranowi
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Dlaczego Chiny i Rosja pomagają Iranowi
Richard Weitz The Diplomat 2011-11-20 22:49:55

Nowa rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ wyraża zaniepokojenie programem nuklearnym Iranu, ale nie oferuje wiele by go powstrzymać. Chinom i Rosji odpowiada to, że sprawy tak się właśnie mają.

 

5 stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ - Chiny, Francja, Rosja, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania - wraz z Niemcami uzgodniło tekst wspólnej rezolucji ws. Iranu przedstawionej Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA). Wyraża on ich "głębokie i rosnące zaniepokojenie" możliwymi pracami Teheranu nad budową broni jądrowej, jak opisano to w najnowszym raporcie IAEA. Ale fakt, że rezolucja ta to tylko słowa i niewiele działań może być przypisany oporowi Pekinu i Moskwy wobec przyjęcia jakicholwiek ostrzejszych środków.

Rezolucja wzywa Iran do przyznania IAEA dostępu "do wszystkich odpowiednich informacji, dokumentacji, obiektów, materiałów i personelu", których agencja potrzebuje do zbadania dowodów, że Irańczycy wcześniej byli zaangażowani w prace badawcze i testy broni jądrowej. Jednak rezolucja nie kieruje sprawy Iranu do Rady Bezpieczeństwa ONZ, która jako jedyna jest upoważniona na mocy prawa międzynarodowego do przyjęcia sankcji podlegających egzekucji.

Po zaskoczeniu wielu obserwatorów i zagłosowaniu za dodatkową rundą sankcji RB ONZ latem zeszłego roku, Pekin i Moskwa wycofały się na swoje pozycje wyjściowe. Wzywając Iran do powstrzymania się od budowy broni jądrowej i do uczynienia swoich działań nuklearnych bardziej transparentnymi, zarazem sprzeciwiają się wszelkim nowym sankcjom, czy to ze strony RB ONZ czy też poszczególnych rządów zachodnich.

Ich dyplomaci podkreślają, że istniejące sankcje nie zmodyfikowały polityki nuklearnej Iranu, a jeśli już to sprawiły, że Teheran jest bardziej uparty. Opowiadają się oni za nowymi wysiłkami na rzecz dialogu i negocjacji, co jest stanowiskiem naturalnie popieranym przez Teheran. Pekin i Moskwa dążyły nawet do odłożenia publikacji najnowszego raportu IAEA szczegółowo omawiającego działania Iranu związane z bronią jądrową, twierdząc że pojawienie się go byłoby kontrproduktywne i pogorszyło perspektywy osiągnięcia uregulowania w drodze negocjacji.

Oczywiście, nie należy nie doceniać tego, do jakiego stopnia Pekin i Moskwa już zaostrzyły swoje stanowiska odnośnie programu nuklearnego Iranu. Przedstawiciele Chin i Rosji niejednokrotnie jasno dawali wyraz ich irytacji z powodu upartej odmowy spełnienia przez Teheran żądań RB ONZ aby wstrzymano program wzbogacania uranu, co jest warunkiem wstępnym dla uregulowania dyplomatycznego, które w tej sytuacji pozostaje nieosiągalne.

W rzeczy samej, oba państwa wspólnie z IAEA i RB ONZ wystosowały pod adresem Iranu liczne ostrzeżenia, że Teheran musi zaprzestać wzbogacania uranu, który może być wykorzystany do produkcji takiego materiału rozszczepialnego, który mógłby posłużyć do eksplozji nuklearnej. Ostrzegały też Iran by udostępnił IAEA dodatkowe informacje na temat swoich wcześniejszych działań nuklearnych, które mogą być interpretowane jako dążenie do opracowania wykonalnego projektu broni jądrowej. Zagłosowały za czterema rundami sankcji gospodarczych, w tym dość surowymi w zeszłym roku, a ich rządy generalnie starają się egzekwować te sankcje.

Lecz pomimo wielu lat sankcji jednostronnych i wielonarodowych, jak również przewlekłych negocjacji i napomnień ze strony wielu przywódców światowych, rząd irański nieugięcie stara się rozwijać zdolności do wzbogacania uranu w Iranie, bez bezpośredniej pomocy zagranicznej. Powracające rewelacje o podejrzanych działaniach nuklearnych Iranu - mające kulminację w rewelacji z końca 2009 roku, że Iran stworzył jeszcze jeden tajny obiekt wzbogacania uranu, tym razem głęboko wewnątrz góry koło świętego miasta Qom - ewidentnie podważyły ich zaufanie do intencji Teheranu.

Poprzednio przedstawiciele Chin i Rosji mogli winić administrację George'a W. Busha i jej jak twierdzono oparte na groźbach zachowanie za blokowanie uregulowania dyplomatycznego, a nawet skłonienie zatrwożonych Irańczyków do rozważania budowy broni jądrowej jako środka gwarantującego bezpieczeństwo. Ale wysiłki administracji Obamy by wciągnąć Iran do negocjacji na temat jego programu nuklearnego i innych kwestii sprawiły, że wielu z nich przynajmniej uważa reżim Mahmuda Ahmadinejada za w największym stopniu odpowiedzialny za trwający kryzys. Na spotkaniach międzynarodowych przywódcy chińscy i rosyjscy w wyraźny sposób starali się minimalizować swoje publiczne kontakty z Ahmadinejadem i dystansować się od jego płomiennej retoryki antyżydowskiej i antyzachodniej.

W czerwcu 2010 roku stanęli po stronie mocarstw zachodnich, a nie Brazylii i Turcji w RB ONZ i zagłosowali za czwartą rundą obowiązkowych sankcji przeciwko Teheranowi za jego ciągłe prowadzenie drażliwych działań nuklearnych. Działania te są pogwałceniem wcześniejszych rezolucji Rady zabraniających Iranowi wzbogacania uranu bądź podejmowania innych działań, które mogłyby przyczynić się do rozwoju broni jądrowej dopóki Teheran nie umożliwiłby IAEA większego wglądu w swoje obecne i wcześniejsze prace nuklearne.

Zmiana stanowisk Chin i Rosji była też wyraźnie widoczna kiedy postanowiły one w zeszłym roku, że Szanghajska Organizacja Współpracy (SCO), której wspólnie przewodzą, nie może przyjąć Teheranu jako pełnego członka dopóki Iran jest objęty sankcjami ONZ. Jako że głosowały one za nałożeniem tych sankcji, w praktyce zawetowały członkostwo Iranu w SCO na czas nieokreślony.

Co jeszcze ważniejsze, rząd rosyjski, po okresie sprzecznych oświadczeń swoich urzędników, ogłosił później, że IV runda sankcji zabraniała Moskwie sprzedaży Iranowi rakiet przeciwlotniczych S-300. Przedstawiciele Izraela i Zachodu od wielu lat ostrzegali, że dostarczenie S-300 mogłoby zmusić Izrael do zaatakowania celów nuklearnych w Iranie zanim systemy te uzyskałyby zdolność operacyjną, kiedy to mogłyby znacząco zwiększyć zagrożenie dla pilotów izraelskich.

Do tego czasu rosyjscy oficjele utrzymywali, że dostarczą S-300, twierdząc że te interceptory stanowią broń defensywną, a zatem tego rodzaju transakcja byłaby w pełni zgodna z prawem międzynarodowym i rosyjskim. Ale po latach plotek co do tego, kiedy faktycznie dojdzie do dostaw, i po kolejnych rosyjskich oświadczeniach, że realizacja transakcji była tylko kwestią rozwiązania pewnych trudności finansowych i technicznych, Rosjanie wykorzystali wymówkę w postaci sankcji ONZ aby uniknąć nawałnicy jaką taka transakcja by wywołała.

Decyzje te były subiektywnymi interpretacjami ich zobowiązań wobec ONZ - Pekin i Moskwa mogły argumentować, że rezolucje RB ONZ miały bardziej ograniczony zakres i nie obejmowały S-300 ani członkostwa w SCO.

To powiedziawszy, biorąc pod uwagę, że rosyjski eksport broni osiąga rekordowe poziomy, z już zebranymi zamówieniami na ponad 30 miliardów dolarów, rząd rosyjski mógł zrezygnować ze sprzedaży S-300 bez wielkiego bólu ekonomicznego; inne rosyjskie transakcje zbrojeniowe były kontynuowane. Dyplomaci rosyjscy dali też do zrozumienia, że oczekiwali od Izraela i Stanów Zjednoczonych ograniczenia sprzedaży ich broni do Gruzji w ramach rekompensaty za powściągliwość Moskwy względem Iranu. Zaś chińscy oficjele przynajmniej dali do zrozumienia, że chcieliby uniknąć sprawiania wrażenia, iż SCO jest blokiem antyamerykańskim, co miałoby miejsce w przypadku nadania Iranowi pełnego członkostwa.

Ani Chiny ani Rosja nie chcą by Iran uzyskał broń jądrową, ale i rosyjska i chińska opozycja wobec nałożenia dodatkowych sankcji na Iran nie jest zaskakująca. Oba rządy konsekwentnie bronią prawa Iranu i innych państw do prowadzenia działań nuklearnych w celach pokojowych, takich jak cywilna produkcja energii. Biała księga Chin ws. obrony narodowej pt. "China's National Defense in 2008", opublikowana na początku 2009 roku, potwierdza że "Chiny utrzymują, iż irańska kwestia nuklearna powinna zostać rozwiązana pokojowo, środkami politycznymi i dyplomatycznymi".

W 2007 roku ówczesny prezydent Rosji Władimir Putin scharakteryzował stanowisko Moskwy w następujący sposób: "Nie mamy dowodów na zamiar produkcji broni nuklearnej przez Iran. Dlatego wychodzimy z założenia, że Iran nie ma takich planów. Ale podzielamy obawy innych partnerów i uważamy, że programy Iranu muszą być przejrzyste". Putin przypuszczalnie będzie trwał przy tym stanowisku po swoim powrocie do prezydentury w przyszłym roku.

Chińscy i rosyjscy oficjele może i chcą zmienić zachowanie irańskiego reżimu, ale obawiają się zmiany reżimu w Teheranie. Są w pełni świadomi po publicznych protestach z 2009 roku, że gdyby opozycja kiedykolwiek doszła do władzy w Teheranie, nie patrzyłaby zbyt życzliwie na chińsko-rosyjskie poparcie dla Ahmadinejada w przeszłości. Demonstranci często krzyczeli "śmierć Rosji" i krytykowali Chiny z racji chińsko-rosyjskiego wsparcia dla represji władz irańskich wobec pokojowych demonstrantów. Przywódcy opozycyjni i blogerzy potępiali Chiny i Rosję za pomaganie irańskiemu reżimowi w dławieniu wolności w internecie i publicznych protestów. Sprzeciwiali się też szybkim gratulacjom rządów Chin i Rosji dla Ahmadinejada za wygranie spornych wyborów prezydenckich z 2009 roku; uważali oni te wybory za oszukańczą fasadę, w której ich głosy na liderów opozycji zostały odrzucone.

Reakcję Chin i Rosji kształtują także względy ekonomiczne. W ciągu minionej dekady dyplomaci chińscy i rosyjscy wielokrotnie dążyli do zmiękczenia sankcji RB ONZ, zwłaszcza tych, które mogłyby ograniczyć współpracę energetyczną i ekonomiczną ich państw z Iranem. Dzięki twardej postawie negocjacyjnej zdołali wyłączyć ich główne interesy gospodarcze w Iranie spod istniejących sankcji gospodarczych ONZ.

Oprócz S-300, więzi handlowe między Rosją a Iranem nie osłabły zbytnio z powodu sankcji. Rosja pozostaje jednym z głównych dostawców broni do Iranu, a firmy rosyjskie przyjęły prominentną rolę w przyczynianiu się do rozwoju cywilnej energetyki w Iranie, w tym jego sektora energetyki atomowej, gdzie Rosja niedawno ukończyła budowę pierwszego irańskiego reaktora jądrowego w Bushehr. Chociaż rosyjscy przedsiębiorcy wyrażają frustrację z powodu stosowanej przez Irańczyków taktyki ostrego targowania się, firmy rosyjskie są w dobrej pozycji do poszerzenia ich aktywności gdyby cechująca się niebezpieczną izolacją pozycja Iranu w końcu skłoniła to państwo do złagodzenia swojej taktyki negocjacyjnej względem przynajmniej jednego kraju zagranicznego.

Chińczycy już korzystają z irańskiego niedostatku alternatywnych partnerów gospodarczych. Chińskie firmy ochoczo "wypełniają lukę" po firmach zachodnich, które opuszczają sektor energetyczny Iranu jak i inne sektory. Hossein Noghrekar, wiceminister ropy naftowej Iranu, powiedział że chińskie firmy zainwestowały 40 miliardów dolarów w irański przemysł energetyczny i że irańscy i chińscy przedstawiciele rozmawiają o budowie 7 dodatkowych rafinerii w Iranie, co ogromnie zwiększyłoby zdolność Iranu do przetwarzania jego ropy na benzynę. Pomimo swoich olbrzymich depozytów ropy naftowej i gazu ziemnego Iran musi kupować przetworzone produkty naftowe od kilku państw zagranicznych, w tym Chin.

Ogólnie handel między Chinami a Iranem rośnie o 30% rocznie. Chiny regularnie uzyskują z Iranu 10-15% całości importowanej przez siebie ropy, zaś chiński eksport do Iranu obejmuje pojazdy mechaniczne, tekstylia, artykuły konsumpcyjne, jak również maszyny i urządzenia. Iran kupuje też trochę chińskiej broni, zwłaszcza rakiety, i jest zainteresowany zakupem wielu innych.

Zarówno Chiny jak i Rosja mają też interes ekonomiczny i dyplomatyczny w ciągłej alienacji Iranu od Zachodu. Oba państwa czerpią korzyści z niechęci firm zachodnich do inwestowania w Iranie z powodu licznych sankcji jednostronnych i wielostronnych nałożonych na jego rząd za działania nuklearne, poparcie w przeszłości dla terroryzmu i kontrowersyjną politykę regionalną wobec Izraela, Libanu i innych krajów. Napięcia te podtrzymują pozycję Chin i Rosji jako czołowych partnerów gospodarczych Iranu. Przy ich braku gospodarka Iranu prawdopodobnie powróciłaby do schematu sprzed lat 2000-ych, handlując głównie z państwami zachodnimi i przyjmując bezpośrednie inwestycje zagraniczne głównie z Zachodu.

Tymczasem irańsko-zachodnie konfrontacje odsuwają też zachodnie środki dyplomatyczne i wojskowe od Europy i Azji, regionów bardziej istotnych dla odpowiednio Rosji i Chin. Zachodnie i irańskie starania o zapewnienie sobie poparcia Pekinu i Moskwy dla ich stanowisk wzmacniają chińską i rosyjską dyplomację, dając im narzędzie wpływu na obie strony. Mogą one naciskać na rządy zachodnie by uzyskać w ramach wzajemności koncesje w innych kwestiach, jak również nakłaniać Teheran do uniemożliwiania Irańczykom wspierania islamistycznych terrorystów na Południowym Kaukazie i w Xinjiangu. Z tych powodów możliwe jest, że chińscy i rosyjscy urzędnicy nie są zbytnio rozczarowani fiaskiem pojednawczych wysiłków administracji Obamy zmierzających do zaangażowania Iranu.

Prawdopodobne jest, że delegacje chińskie i rosyjskie odmówiły przyjęcia ostrzejszego projektu tekstu IAEA. Wymusiły bowiem usunięcie z poprzednich rezolucji RB ONZ nt. sankcji sformułowań, które zakazywałyby zagranicznych inwestycji w irański sektor energetyczny, bądź też utrudniały ich inne powiązania handlowe z Iranem.

Chociaż przedstawiciele Chin i Rosji starają się zapobiegać przyjęciu przez swoich zachodnich partnerów ich własnych, dodatkowych sankcji przeciwko Iranowi, ograniczanie przez nie działań ONZ, zrozumiałe uwzględniając ich interesy ekonomiczne i bezpieczeństwa, nie zostawia Stanom Zjednoczonym, Unii Europejskiej i innym krajom żadnego innego wyboru niż korzystanie z innych narzędzi poza RB ONZ - gdzie Pekin i Moskwa nie dysponują wetem wobec ich wysiłków.

 

Copyright The Diplomat.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://the-diplomat.com/2011/11/19/why-china-and-russia-help-iran/

 

Opis stosunków Iran-Rosja na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Iran,stosunki_dwustronne,Rosja

 

Opis stosunków Iran-Chiny na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Iran,stosunki_dwustronne,Chiny

 

FOTO: Russian Press and Information Office


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów