Premier (i narodowy przywódca) Władimir Putin spadł na ziemię. Prezydent Dmitrij Miedwiediew wygląda na słabszego niż kiedykolwiek. A przewodniczący Dumy Państwowej Borys Gryzłow może pożegnać się z pracą.
Wybory parlamentarne z 4 grudnia, w których rządząca partia Jedna Rosja z trudem utrzymała większość parlamentarną i bezapelacyjnie utraciła superwiększość 2/3, którą dysponowała od 2007 roku, były przełomowym momentem i dzwonkiem alarmowym dla elity rządzącej - która po raz pierwszy od kiedy Putin doszedł do władzy ponad dekadę temu znajduje się w defensywie.
Pierwszą ofiarą może stać się Gryzłow, pierwszoplanowa postać w Jednej Rosji, który pełni funkcję przewodniczącego Dumy Państwowej od 2003 roku. Rosyjskie media podały powołując się na niezidentyfikowane źródła w partii, że w następstwie wyborów Gryzłow prawdopodobnie zostanie usunięty. Ale analitycy mówią, że problemy reżimu najwyraźniej są głębsze i nie mogą być rozwiązane kosmetycznymi zmianami takimi jak zastąpienie drugorzędnej postaci pokroju Gryzłowa.
Rezultat wyborów rozwiał aurę omnipotencji, którą Putin skrupulatnie kultywował w ciągu dekady u władzy i potencjalnie może skierować kraj na nieznane wody. "Putin przestał być magikiem dzierżącym czarodziejską różdżkę", wyjaśnia moskiewski politolog Dmitrij Oreszkin. "Jego popularność spada i stwarza to niespotykaną i potencjalnie niebezpieczną sytuację. Nigdy nie widzieliśmy Putina radzącego sobie z przeciwnościami politycznymi. Widzieliśmy go kiedy jego popularność rosła. Widzieliśmy go kiedy jego notowania były szczytowe. Ale nigdy nie widzieliśmy go kiedy jego notowania spadały".
Trudniejsze rządy
Putin i tak jest niemal pewny zwycięstwa w marcowych wyborach prezydenckich, kiedy będzie starał się o powrót na Kreml po 4-letniej przerwie. Pomimo spadających wskaźników sondażowych pozostaje najpopularniejszym politykiem w kraju.
Ale podczas drugiego okresu sprawowania prezydentury Putin będzie miał do czynienia z elitą która jest bardziej podzielona, społeczeństwem obywatelskim które jest bardziej asertywne oraz wybitnie niepewną sytuacją gospodarczą. Wszystko to sprawi, że Putinowi będzie dużo trudniej rządzić w autorytarnym, odgórnym stylu, który mu odpowiada.
Oreszkin mówi, że ta nowa rzeczywistość poważnie osłabia osławiony "pion władzy" Putina i stawia go przed jaskrawym wyborem: wynegocjowania bardziej pluralistycznego systemu albo polegania na sile i opresji w celu utrzymania starego systemu. "To jest początek końca, ale on będzie walczył o utrzymanie systemu", mówi Oreszkin. "I raczej nie będzie próbował negocjować i znaleźć kompromis z innymi siłami politycznymi. Zapewne będzie próbował przykręcać śrubę".
Nikt inny jak tylko wypełniacz
Jeśli wyniki wyborów osłabiły Putina, to praktycznie odarły z szat Miedwiediewa, który zaledwie parę miesięcy temu był wychwalany przez swoich zwolenników jako reformatorski przywódca gotowy do sprawowania pieczy nad ekonomiczną i polityczną modernizacją kraju.
Cała ta retoryka skończyła się oczywiście po kongresie Jednej Rosji 24 września, kiedy Miedwiediew ogłosił, że nie będzie ubiegał się o drugą kadencję prezydencką. To starannie wyreżyserowane posunięcie stanowiło potwierdzenie tego, co wielu podejrzewało przez cały czas: że prezydentura Miedwiediewa nie była niczym innym jak tylko wypełniaczem mającym na celu umożliwić powrót Putina na Kreml. Głęboko rozczarowało to też jego zwoleników, zarówno w elicie jak i w społeczeństwie. "Miedwiediew zszargał swoją reputację po tym jak ochoczo przedstawił się jako polityk drugiej klasy", mówi Oreszkin.
W zamian za ustąpienie Miedwiediew dostał nagrody pocieszenia. Zajął czołowe miejsce na liście wyborczej partii Jedna Rosja i uzyskał zapewnienie, że kiedy już odda prezydenturę będzie miał poparcie Putina aby pełnić funkcję premiera. Zamiana miejsc z Putinem, która dla wielu wyglądała jak cyniczny zabieg, pogłębiła tylko rozczarowanie Miedwiediewem. A czołowe miejsce na liście wyborczej oznaczało, że do pewnego stopnia można go winić za kiepski występ Jednej Rosji. "Kiedy Miedwiediewa wybrano na lidera listy, wielu miało nadzieję, że da to Jednej Rosji więcej głosów. Ale tak się nie stało", mówi Siergiej Michejew, dyrektor generalny Centrum Koniunktury Politycznej.
"Ale na jak długo?"
Rozczarowujące wyniki wyborów spotęgowały tylko wrażenie impotencji politycznej Miedwiediewa, co nie wróży dobrze jego perspektywom na pełnienie roli silnego - czy nawet tylko skutecznego - premiera. "Miedwiediew będzie premierem, ale pytanie brzmi na jak długo", mówi Michejew. "Nad tą kwestią będzie się debatować i będzie to zależeć od gospodarki i od tego, jak podejdzie on do tej pracy".
Gdy Putin, Miedwiediew i Gryzłow zostali osłabieni wynikami wyborów, wielu obserwatorów wskazuje na byłego przewodniczącego Rady Federacji Siergieja Mironowa jako niespodziewanego zwycięzcę głosowania. Centrolewicowa partia Sprawiedliwa Rosja kierowana przez Mironowa pierwotnie została założona jako ugrupowanie prokremlowskie. Ale stała się bardziej realną siłą opozycyjną po tym jak Mironow pokłócił się z Jedną Rosją i został pozbawiony stanowiska przewodniczącego izby wyższej.
Po utracie poparcia Kremla wyglądało na to, że los tej partii politycznej został przesądzony, a Mironow był skazany na polityczny niebyt. Lecz zamiast tego, gdy partia ta przekształciła się w siłę opozycyjną, jego szanse wyraźnie wzrosły. W końcu jego partia zdobyła 64 miejsca w 450-miejscowej Dumie, prawie dwa razy więcej niż 38 mandatów zdobytych jako partia prokremlowska w wyborach w 2007 roku.
Najważniejsze co władze utraciły w wyborach z 4 grudnia, jak powiedział Serwisowi Rosyjskiemu RFE/RL moskiewski politolog Kirył Rogow, to ich legitymacja w oczach opinii publicznej. "Jest formalna legitymacja pochodząca z tego, że Komisja Wyborcza mówi jaki procent się zdobyło, ale jest też realna legitymacja, która istnieje w świadomości ludzi", mówi Rogow. "To zaufanie ludzi do tego, co władze im mówią. Ignorowanie tego jest niemożliwe. Wpływa to na publikę. Wpływa na elitę. Wpływa na biurokrację. Legitymacja władz upada krok po kroku".
Copyright (c) 2011. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/putin_is_the_magic_gone_russia_elections/24412563.html
FOTO: Flickr user Bohan Shen