Wielka Brytania na krawędzi Europy
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Wielka Brytania na krawędzi Europy
Charles Grant openDemocracy 2011-12-11 22:53:13

Rezultat szczytu w Brukseli 8-9 grudnia jest katastrofą dla Zjednoczonego Królestwa i zagraża też integralności jednolitego rynku. Przez ponad 50 lat fundamentalną zasadą polityki zagranicznej Wielkiej Brytanii było bycie obecnym kiedy organy UE podejmują decyzje, tak aby móc wpływać na rezultat końcowy. Premier David Cameron porzucił tę politykę. Wielka Brytania nie weźmie udziału w nowym pakcie fiskalnym, do którego przyłączy się większość pozostałych państw UE.

Francja i Niemcy przekonały pozostaje kraje strefy euro, że potrzeba zmian traktatowych aby zagwarantować bardziej rygorystyczną politykę budżetową i ściślejszą koordynację polityki gospodarczej. Nowe procedury miałyby mieć zastosowanie tylko do krajów w euro. Większość państw członkowskich chciała uchwalić te reformy poprzez zmianę istniejących traktatów UE. To zapewniłoby, że kraje w strefie euro i poza nią podlegałyby jednemu zbiorowi zasad i instytucji.

Lecz Wielka Brytania zablokowała ten układ, zmuszając Francję, Niemcy i większość pozostałych państw członkowskich do negocjowania nowego traktatu, funkcjonującego obok dotychczasowych traktatów unijnych. Nowy traktat może napotkać trudności: Irlandczycy mogą zorganizować referendum w jego sprawie i z łatwością zagłosować na "nie". Ale Paryż i Berlin są zdeterminowane by iść naprzód z paktem fiskalnym, a jeśli Irlandczycy zagłosują przeciwko niemu, to zapewne zostaną wykluczeni.

Cameron zablokował traktat dla całej 27-ki, bo nie był w stanie uzyskać zgody na protokół chroniący City of London. Protokół ten żądał zamiany głosowania większościowego na jednomyślne podejmowanie decyzji w szeregu kwestii, które są istotne dla The City, m.in. poszerzaniu kompetencji władz nadzorczych UE oraz regulacji, które zapobiegają narzucaniu ostrzejszych wymogów na kapitał bankowy przez rządy.

Cameron słusznie dążył do ochrony interesów ogromnie ważnego dla Wielkiej Brytanii sektora usług finansowych. Większość regulacji finansowych przyjmuje się poprzez głosowanie większością kwalifikowaną i istnieje ryzyko, że nowe zasady UE mogłyby zaszkodzić temu żywotnemu interesowi narodowemu. Jednak Wielkiej Brytanii jeszcze nigdy nie przegłosowano w żadnej znaczącej części unijnych regulacji finansowych. Gdyby Cameron był przygotowany na pójście na kompromis w swoich żądaniach, być może mógłby osiągnąć porozumienie.

Ale prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego rozgniewało brytyjskie żądanie specjalnego traktowania i nie miał on ochoty iść The City na rękę; w rzeczy samej, po szczycie powiedział, że za wiele obecnych problemów odpowiedzialny jest brak regulacji rynków finansowych. Inni szefowie rządów uznali brytyjskie żądania i sposób w jaki zostały im przedstawione za nierozsądne. Narzekali też na opieszałość brytyjskiej dyplomacji: brytyjskie ministerstwo skarbu nie spieszyło się ze sporządzeniem protokołu i przedstawiło go obsłudze prawnej Rady Ministrów dopiero na dzień przed szczytem. Brytyjczycy nie poczynili żadnych starań by przekonać większość państw członkowskich do tego protokołu. Krótko mówiąc, było mało życzliwości dla Camerona.

Można wywnioskować, że stanowisko rządu brytyjskiego usztywniło się między rankiem 7 grudnia a wieczorem 8 grudnia. Na początku tego okresu wydawało się, że Cameron chciał porozumienia, na co wskazywał jego artykuł w "The Timesie". Ale potem głośne pomruki niezadowolenia ze strony eurosceptycznych posłów Partii Konserwatywnej - i wezwania do przeprowadzenia referendum ze strony 2 ministrów rządu i burmistrza Londynu Borisa Johnsona - sprawiły, że przywództwo konserwatystów stało się niechętne do okazywania elastyczności. Niektórzy wysocy rangą konserwatyści obawiali się, że gdyby rząd zaakceptował nowy traktat unijny to miałby kłopoty z przepchnięciem go przez parlament. Wielu torysów zbuntowałoby się i prawdopodobnie przyjęto by go - jeśli w ogóle - tylko dzięki poparciu Partii Pracy, tym samym upokarzając Camerona. I to dlatego niektóre czołowe osobistości w rządzie nie chciały porozumienia w Brukseli.

Jednak wydaje się, że tak zwane weto Wielkiej Brytanii - które nie powstrzymało niczego co się miało wydarzyć - prawdopodobnie zaszkodzi jej interesom. Po pierwsze, rząd nie uzyskał żadnej ochrony dla The City. Kraje biorące udział w nowych ustaleniach (prawdopodobne jest, że przyjmie je 23-26 państw członkowskich) będą regularnie się spotykać i omawiać politykę gospodarczą. Teoretycznie sprawy jednolitego rynku wciąż będą załatwiane w gronie całej 27-ki. W praktyce kraje skupione w nowym klubie zapewne będą się zbierać i zawczasu przesądzać o rezultatach unijnych głosowań ws. zasad jednolitego rynku - czy to dotyczących The City czy też innych spraw.

W tych nowych ustaleniach Komisja i Europejski Trybunał Sprawiedliwości prawie na pewno będą odgrywać ograniczoną rolę. Jest tak dlatego, że Francja i Niemcy, dominujące państwa w pakcie fiskalnym, są wrogie Komisji i opowiadają się za bardziej "międzyrządową" Europą. O tyle o ile te instytucje będą słabsze, będą w mniejszym stopniu zdolne do wykonywania swoich funkcji w zakresie obrony jednolitego rynku i pilnowania by wszystkie państwa członkowskie były sprawiedliwie traktowane.

Zdaje się, że niektórzy brytyjscy eurosceptycy wyobrażają sobie, że nowemu klubowi nie zezwoli się na wykorzystywanie instytucji UE bez pozwolenia Wielkiej Brytanii. Zapewne dojdzie do skomplikowanych spraw sądowych, ale jeśli większość państw członkowskich będzie chciała by Komisja i Trybunał odgrywały rolę w pakcie fiskalnym, to instytucje te będą odgrywały rolę. Instytucje te będą musiały spróbować pogodzić dwa zestawy zasad i procedur, co będzie im utrudniać wykonywanie ich pracy w zakresie nadzorowania rynku.

A co jeśli kraje strefy euro będą chciały dokonać harmonizacji regulacji bankowych, co może być dla nich konieczne w celu zapewnienia sukcesu euro? Wielka Brytania nie poparłaby scentralizowanego systemu regulacji bankowych, ale łatwo mogłaby zostać przegłosowana. Zasady regulacji bankowych, jak i inne kwestie jednolitego rynku, będą nadal podlegać głosowaniu większością kwalifikowaną wśród 27-ki. Ale jeśli Wielka Brytania chce zdobyć głosy, będzie potrzebować sojuszników.

Nie sposób sobie przypomnieć by Wielka Brytania była kiedykolwiek tak osamotniona w UE. Kraje, które mogłyby sympatyzować ze Zjednoczonym Królestwem, takie jak Dania, Holandia, Polska i Szwecja, są coraz bardziej zniecierpliwione rządem Camerona. Zawsze chciały one by Wielka Brytania była wpływowa w Europie, tak aby równoważyła potęgę Francji i Niemiec. Zdecydowanie wolałyby gdyby wszystkie 27 krajów pozostało razem; samoistne wykluczenie się Wielkiej Brytanii rozczarowało je. Wiele mniejszych państw członkowskich jest niezadowolonych: kiedy unijne instytucje słabną, bardziej prawdopodobne jest, że Francja i Niemcy będą nimi pomiatać.

Od jej przystąpienia w 1973 roku, wpływ Wielkiej Brytanii na UE był pod wieloma względami pozytywny. Popierała ona ustawodawstwo wprowadzające jednolity rynek. Wraz z Francją wymyśliła politykę obronną UE i poważnie przyczyniła się do polityki zewnętrznej UE, w dziedzinach takich jak Bałkany, Iran i dyplomacja klimatyczna. Pomogła utrzymać atlantycką orientację UE. Zachęcała UE do wyglądania na zewnątrz i dostrzegania w globalizacji większej szansy niż zagrożenia. Przy słabszym głosie Wielkiej Brytanii mniej prawdopodobne jest, że UE będzie pogłębiała jednolity rynek, a bardziej prawdopodobne, że interesować się będzie głównie własnymi sprawami.

Można sobie wyobrazić, że inny rząd brytyjski mógłby dążyć do wycofania się z tego nieszczęsnego opt-outu. Ale co bardziej prawdopodobne, Wielka Brytania będzie dalej podążać ścieżką izolacji, być może nawet opuszczając samą UE.

 

Charles Grant jest dyrektorem Centre for European Reform.

 

Artykuł pochodzi ze strony openDemocracy i został opublikowany na licencji Creative Commons.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.opendemocracy.net/ourkingdom/charles-grant/britain-on-edge-of-europe

 

Opis polityki zagranicznej Wielkiej Brytanii na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Wielka_Brytania,polityka_zagraniczna

 

FOTO: Flickr user bisgovuk


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów