Słowa przestrogi co do upadku Assada
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Słowa przestrogi co do upadku Assada
Jonathan Spyer Gloria Center 2011-12-19 23:01:59

W zeszłym tygodniu doniesiono, że minister obrony Izraela Ehud Barak przewiduje, iż reżim Baszara Assada w Syrii upadnie w ciągu kilku tygodni. Z pewnością sprawy idą nie po myśli dyktatury rodziny Assadów. Rozlew krwi trwa dalej gdy Wolna Armia Syryjska i inne grupy partyzanckie kontynuują ataki na siły rządowe. Sankcje gospodarcze uchwalone przez Ligę Arabską mają nabrać mocy 27 grudnia. Oczekuje się, że gospodarka mocno się skurczy w nadchodzącym roku w następstwie już obowiązujących sankcji UE i załamania się sektora turystycznego.

Ale mimo to obserwatorzy powinni być ostrożni w stawianych z dużą pewnością prognozach o rychłym upadku dynastii Assadów. Robią to już od kwietnia, ale dyktator wciąż jest na miejscu. Pomimo niedawnego absurdalnego występu w ABC News, możliwe że będzie z nami jeszcze przez pewien czas. Czynniki, które jak dotąd utrzymują go u władzy w większości nie zniknęły.

Po pierwsze, reżim Assada nie jest wcale tak osamotniony czy izolowany, pomimo sankcji. Co najważniejsze, jego irański partner strategiczny wciąż stoi u jego boku. Mułłowie nie opuszczają swoich sojuszników. Irańczycy od samego początku zapewniają wsparcie materialne, doradztwo i być może też personel by pomóc Assadowi w krwawej walce przeciwko jego narodowi. Ten patronaż właśnie został publicznie potwierdzony i nie ma oznak jego wygaśnięcia.

Na polu gry wciąż są też Rosja i Chiny. Ich poparcie uniemożliwia jakąkolwiek efektywną reakcję na rozlew krwi w Syrii poprzez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Syria utrzymuje też przyjaciół w świecie arabskim. Rząd Malikiego w Iraku zaczyna odgrywać rolę bliskiego sojusznika i partnera handlowego - zgodnie z jego orientacją w kierunku Iranu, Bagdad zagłosował przeciwko arabskim sankcjom wobec Damaszku. Oczywiście Hezbollah w Libanie jest zależny od przetrwania Assada jeśli chodzi o utrzymanie swojej pozycji strategicznej. A więc Assad nie jest sam.

Po drugie, nieprzekonywujący "protokół" Ligi Arabskiej zmierzający do rozwiązania kwestii syryjskiej ma głównie na celu zapobieżenie bardziej zdeterminowanej reakcji międzynarodowej. Arabowie nie chcą widzieć kolejnej zachodniej interwencji militarnej w sercu świata arabskiego. Plan Ligi zmierza do uniknięcia tego poprzez stworzenie pozorów reprezentowania alternatywnej, arabskiej drogi do reform w Syrii. Tymczasem utknął on w niekończących się grach słownych i krętactwach wokół kwestii arabskich obserwatorów w Syrii. Nawet jeśli Assad by się na nich zgodził, nie zrobiłoby to zauważalnej różnicy. Pozostawienie kwestii syryjskiej w rękach Ligi Arabskiej oznacza utrzymanie Assada u władzy.

Po trzecie, siły bezpieczeństwa Assada, pomimo dużej liczby dezercji, strukturalnie pozostają nietknięte. W syryjskiej armii dyktator dysponuje rozległymi i efektywnymi instrumentami represji, w tym 4 dużymi służbami bezpieczeństwa oraz amorficzną i brutalną gromadą alawickich bojowników znanych jako "shabiha". Dla kontrastu, opozycja jest wciąż podzielona i niepewna swojej strategii. Jej możliwości zbrojne, mimo determinacji, są znacznie mniejsze i mniejszego kalibru niż te, którymi dysponuje dyktator.

Władza polityczna ostatecznie pochodzi z przeważającej siły. Syryjskiej opozycji tego brakuje, zatem nie posiada ona mechanizmu zdobycia władzy. Pozostaje też podzielona względem siebie samej - główne skrzydła polityczne i zbrojne nie zgadzają się co do taktyki, a szereg mniejszych ugrupowań politycznych odmawia zaakceptowania zwierzchnictwa Syryjskiej Rady Narodowej.

Tak więc doniesienia o upadku Assada były mocno przesadzone. Jeśli sprawy będą dalej się miały tak jak teraz, prognoza dla Syrii mówi o krwawej wojnie domowej, której rezultat pozostaje niepewny. Krokiem, który mógłby to zmienić byłoby ustanowienie popieranej przez aktorów międzynarodowych strefy buforowej w północnej Syrii oraz sponsoring i szkolenie opozycji. To zapewniłoby podstawy i osłonę dla stworzenia spójnego wyzwania politycznego i militarnego dla Assada. Ale nie wygląda na to, by miało to nastąpić w najbliższym okresie. Bez tego, pomimo ostatnich optymistycznych przewidywań, Assad prawdopodobnie przetrwa jeszcze przez jakiś czas.

 

Dr. Jonathan Spyer to senior research fellow w Global Research in International Affairs (GLORIA) Center w Herzliyi w Izraelu, autor "The Transforming Fire: The Rise of the Israel-Islamist Conflict" (Continuum, 2010) i felietonista gazety "The Jerusalem Post".

 

Copyright Gloria Center.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.gloria-center.org/2011/12/word-of-caution-on-assads-fall-%E2%80%8E/

 

FOTO: Flickr user zoonabar


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów