Polityka zagraniczna Pekinu szkodzi Chinom
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Polityka zagraniczna Pekinu szkodzi Chinom
Minxin Pei The Diplomat 2012-01-26 22:44:48

Przedkładanie bezpieczeństwa reżimu ponad interesy bezpieczeństwa narodowego przez Chińską Partię Komunistyczną jest typowe dla autokracji. Jest też bardzo niebezpieczne.

 

Wieloletni obserwatorzy Chin zawsze zastanawiali się jaką politykę zagraniczną Chiny by przyjęły gdyby kraj ten był demokracją. Są 2 szkoły myślenia. Jedna z nich, szkoła realistyczna, utrzymuje że nie miałoby to większego znaczenia. Państwa dążą do potęgi i zabiegają o swoje bezpieczeństwo niezależnie od reżimu politycznego sprawującego kontrolę. Tym co wpływa na zachowanie państw jest zakres potęgi jaką posiadają i zewnętrzne ograniczenia stosowania tej potęgi. Z tej perspektywy zachowanie Chin określa ich potęga, a nie ich reżim polityczny. Na przykład odejście przez Chiny od ich nierzucającej się w oczy polityki zagranicznej na rzecz polityki bardziej asertywnej w ostatnich latach jest rezultatem rosnącej chińskiej potęgi, a nie zmiany w ich wewnętrznym systemie politycznym (który pozostał taki sam).

Druga szkoła argumentuje, że różnice w wewnętrznych reżimach politycznych są fundamentalne dla zrozumienia zachowania państw. Państwa demokratyczne i autorytarne patrzą na świat przez zupełnie inne okulary - ich percepcje zagrożenia nie są takie same. Procesy podejmowania decyzji w zakresie polityki zagranicznej są całkowicie odmienne w tych dwóch systemach. Demokracje cechują się daleko większą przejrzystością i otwartością, co stoi w ostrym kontraście z nieprzejrzystą i zamkniętą naturą podejmowania decyzji w autokracjach. Co najważniejsze, w demokracjach nie ma konfliktu między bezpieczeństwem reżimu a bezpieczeństwem narodowym, bo w takich systemach demokratyczny reżim polityczny ma fundamentalną legitymację i jest akceptowany przez wszystkich kluczowych graczy. Rządy mogą upadać z racji braku poparcia publicznego, ale system demokratyczny zawsze się ostaje. W rezultacie przywódcy w demokracjach nie muszą poświęcać bezpieczeństwa narodowego w celu zapewnienia bezpieczeństwa reżimu.

Dla kontrastu, w autokracjach bezpieczeństwo reżimu i bezpieczeństwo narodowe często stoją w sprzeczności. Ponieważ w takich systemach upadek rządu oznacza też upadek reżimu, elity rządzące charakterystycznie nadają większy priorytet ochronie bezpieczeństwa reżimu niż bezpieczeństwu narodowemu. Innymi słowy, w autokracjach interesy reżimu przeważają nad interesami narodowymi. Ponadto percepcję zagrożenia w autokracjach wyróżnia jej polityczna natura. Podczas gdy demokracje postrzegają zagrożenia zewnętrzne wyłącznie w kategoriach bezpieczeństwa fizycznego, autokracje patrzą na takie zagrożenia w kategoriach polityczno-ideologicznych i wojskowych. W konsekwencji autokracje z reguły przeznaczają cenne środki na obronę przeciwko zewnętrznym zagrożeniom politycznym i robią z demokracji niepotrzebnych wrogów - nie z powodu ich zagrożenia militarnego, ale z powodu ich zagrożenia politycznego. Tak więc w swoim dążeniu do zapewnienia bezpieczeństwa reżimu autokracje po prostu nie mogą uniknąć podważania bezpieczeństwa narodu, zarówno pod względem marnowania zasobów narodowych jak i antagonizowania czołowych mocarstw demokratycznych, z którymi powinny się raczej zaprzyjaźniać.

Ta perspektywa może pomóc nam lepiej zrozumieć ciągłe napięcia między bezpieczeństwem reżimu Chińskiej Partii Komunistycznej (CCP) i bezpieczeństwem narodowym Chin. Chińska polityka zagraniczna jest dziś często rozdarta między tymi dwoma sprzecznymi celami. Za ilustrację mogą posłużyć tu 2 przykłady.

Polityka Chin wobec Korei Północnej może być pierwszym świadectwem tego konfliktu. Interesy bezpieczeństwa narodowego Chin nakazują, że Chiny nie powinny tolerować programu budowy broni jądrowej przez Koreę Północną ani jej agresywnego zachowania wobec sąsiadów. A jednak, ponieważ rządząca CCP traktuje zjednoczoną demokratyczną Koreę będącą bliskim sojusznikiem wojskowym Stanów Zjednoczonych za większe zagrożenie dla bezpieczeństwa jej reżimu niż nuklearna dynastia dziedziczna (która jest zagrożeniem dla chińskiego bezpieczeństwa narodowego, ale nie dla bezpieczeństwa reżimu CCP), Pekin prowadzi politykę utrzymywania dynastii Kimów u władzy niemalże wszelkim kosztem. Cena jaką Chiny zapłaciły pod względem ograniczenia bezpieczeństwa narodowego jest niebotyczna - niegodny zaufania sąsiad uzbrojony w broń jądrową, zwiększone ryzyko wojny regionalnej, realne niebezpieczeństwo wciągnięcia w kolejny konflikt na Półwyspie Koreańskim, alienacja Korei Południowej jako długoterminowego sojusznika strategicznego, remilitaryzacja Japonii i jej antagonizm wobec Chin oraz zwiększenie amerykańskich zdolności ofensywnych w regionie.

Polityka Chin wobec Stanów Zjednoczonych jest kolejnym przykładem. Pytanie jakie niewielu zadaje na temat stosunków chińsko-amerykańskich jest takie, czy USA są zagrożeniem dla Chin czy też dla CCP. Chociaż nie ma wątpliwości, że rywalizacja o władzę zawsze będzie elementem stosunków chińsko-amerykańskich niezależnie od natury chińskiego reżimu, niezaprzeczalne jest też, że taka rywalizacja byłaby stosunkowo łagodna i raczej nie prowadziła by do konfliktu międzymocarstwowego gdyby Chiny były demokracją.

Ale skoro Chiny nie są demokracją, rywalizacja geopolityczna jest pokryta silnym antagonizmem ideologicznym. Z perspektywy CCP Stany Zjednoczone, z ich liberalno-demokratycznym duchem misjonerskim, nie są li tylko supermocarstwem wojskowym, lecz egzystencjalnym zagrożeniem politycznym. Taka percepcja zagrożenia uniemożliwia wzajemne zaufanie i wyklucza wiele środków, które umacniałyby chińskie bezpieczeństwo narodowe (takie jak bliższe relacje między siłami zbrojnymi i zasady zapobiegania incydentom na morzu, czy też większe cyberbezpieczeństwo). Co najbardziej wymowne, dzisiejsza CCP wydaje się żywić większą nieufność do USA niż do radzieckiej partii komunistycznej. Według Jeffreya Badera, byłego starszego dyrektora ds. Azji w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA, Związek Radziecki miał bardziej rozwinięte i produktywne stosunki wojskowe z USA podczas okresu detente Zimnej Wojny niż Chiny mają obecnie.

Środki podejmowane przez CCP w celu obrony bezpieczeństwa jej reżimu w obliczu amerykańskiej potęgi i wpływów nieuchronnie prowadzą do skutków, które podważają bezpieczeństwo narodowe Chin, gdyż Waszyngton odpowiada polityką strategicznego zabezpieczania się, a ostatnio zwrotem w kierunku Azji Wschodniej. Przy będącej tego następstwem ekspansji wysuniętej obecności amerykańskiej na Zachodnim Pacyfiku, wzmacnianiu amerykańskich sojuszy bezpieczeństwa w Azji Wschodniej oraz ustanawianiu nowych stosunków w dziedzinie bezpieczeństwa z tradycyjnymi rywalami Chin takimi jak Indie i Wietnam, cięzko byłoby argumentować, że bezpieczeństwo narodowe Chin się zwiększyło.

Niestety, dominacja bezpieczeństwa reżimu nad bezpieczeństwem narodowym w autokracjach jest permanentną cechą polityki międzynarodowej. To co czyni chińską sytuację unikalną - i bardziej niebezpieczną - w dniu dzisiejszym to fakt, że stawka jest tu o wiele większa. Jeśli będą nieudolnie kontrolowane, patologiczne napięcia między bezpieczeństwem reżimu a bezpieczeństwem narodowym w chińskiej polityce zagranicznej mogą przesądzić o fiasku głoszonego przez samą CCP celu "pokojowego rozwoju".

 

Copyright The Diplomat.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://the-diplomat.com/2012/01/21/beijing-foreign-policy-hurts-china/

 

Opis polityki zagranicznej Chin na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Chiny,polityka_zagraniczna

 

FOTO: Flickr use Steve White2008


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów