Syryjsko-izraelskie rozmowy pokojowe – q&a
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Syryjsko-izraelskie rozmowy pokojowe – q&a
stosunkimiedzynarodowe.info 2008-05-23 00:44:56
     Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące ogłoszenia przez rządy Izraela i Syrii faktu prowadzenia negocjacji pokojowych za pośrednictwem Turcji.

     Co wiadomo o negocjacjach syryjsko-izraelskich?

     21 maja izraelski rząd Ehuda Olmerta i niemal natychmiast po nim rząd syryjski ogłosiły, że oba państwa prowadzą negocjacje pokojowe poprzez mediatorów tureckich „w dobrej wierze i z otwartością”, z zamiarem „osiągnięcia celu pełnego pokoju.” Jak ujawniono, rozmowy te prowadzone są od lutego 2007 roku, kiedy Olmert odwiedził premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana i po ponad dwugodzinnej dyskusji przystał na rolę Ankary jako pośrednika w negocjacjach z Syrią. Fakt rozmów ujawniono w momencie, gdy przedstawiciele rządu Izraela byli w Stambule na kolejnej rundzie negocjacji z Syryjczykami. Jak podały media, obie delegacje przebywały w tym samym hotelu w Ankarze, a „wahadłową dyplomację” między ich pokojami uprawiał turecki mediator.
     Deklaracja Syrii i Izraela nie jest całkowitym zaskoczeniem, gdyż już wcześniej w mediach niejednokrotnie pojawiały się doniesienia o kontaktach syryjsko-izraelskich za pośrednictwem Turcji. Przykładowo 23 kwietnia syryjski dziennik Al-Watan poinformował, że dzień wcześniej premier Turcji Recep Tayyip Erdogan w rozmowie telefonicznej z prezydentem Syrii Baszarem Assadem przekazał izraelską ofertę zwrotu Wzgórz Golan w zamian za pokój, co następnie w telewizji Al-Jazeera potwierdziła syryjska minister Buthaina Shaaban. 24 kwietnia w wywiadzie dla katarskiego al-Watan wzajemną wymianę wiadomości z Izraelem potwierdził prezydent Baszar Assad, podając że Turcja odgrywała rolę pośrednika od kwietnia 2007 roku. Wcześniej o syryjsko-izraelskich kontaktach wspomniał też premier Ehud Olmert. Ogłoszenie z 21 maja należy odczytywać jako dowód na to, że bilateralne negocjacje osiągnęły bardziej zaawansowany i obiecujący poziom.

     Jaka jest reakcja USA?

     Waszyngton zareagował na wieści z Jerozolimy i Damaszku raczej chłodno. Rzeczniczka Białego Domu Dana Perino powiedziała, że Waszyngton był poinformowany i nie wyraża sprzeciwu, ale „ma nadzieję, że jest to forum, które poruszy różne przedmioty obaw jakie wszyscy mamy co do wsparcia Syrii dla terroryzmu, represji własnych ludzi.” Asystent sekretarz stanu USA ds. bliskowschodnich David Welch również podkreślił „zastrzeżenia co do zachowania Syrii w polityce zagranicznej”, ale wyraził zrozumienie dla dążeń Izraela do „rozszerzenia kręgu pokoju.”
     Ogłoszenie syryjsko-izraelskich negocjacji zostało powszechnie odebrane jako porażka Waszyngtonu w staraniach o izolację Syrii i Iranu na Bliskim Wschodzie. Zaledwie 6 dni wcześniej prezydent USA George W. Bush w przemówieniu w izraelskim Knessecie odrzucił negocjacje z „terrorystami i radykałami” używając porównania do polityki appeasementu stosowanej wobec Niemiec hitlerowskich, która nie zapobiegła wybuchowi II Wojny Światowej. Przedstawiciele administracji Busha konsekwentnie jak dotąd sprzeciwiali się negocjacjom Izraela z Syrią. Waszyngton nie zamierzał początkowo zaprosić Syrii na bliskowschodnią konferencję w Annapolis w listopadzie 2007 roku i zmienił zdanie dopiero za namową sojuszników.
     Wrażenie fiaska polityki izolacji Syrii wzmacnia to, że również 21 maja w Katarze zawarto porozumienie w sprawie rozładowania kryzysu politycznego w Libanie, sankcjonujące kluczową rolę polityczną Hezbollahu – szyickiego ugrupowania wspieranego przez Syrię i Iran, które latem 2006 roku stoczyło wojnę z Izraelem w południowym Libanie. Niektórzy obserwatorzy w wydarzeniach syryjsko-izraelskich i libańskich dostrzegają dowód na to, że USA znajdują się obecnie na obrzeżach dyplomacji bliskowschodniej i oprócz kwestii izraelsko-palestyńskiej aktualnie nie są zaangażowane w żadne inicjatywy pokojowe na Bliskim Wschodzie.

     Co jest przedmiotem negocjacji i jakie są zamierzenia obu stron?

     Głównym problemem jest okupowanie przez Izrael Wzgórz Golan, zdobytych na Syrii w wojnie 1967 roku a w 1981 roku objętych prawami i administracją izraelską, a więc faktycznie zaanektowanych. Aktualnie obszar ten jest zasiedlony przez około 20 tysięcy żydowskich osadników. Ostatnie poważne negocjacje pokojowe w tej sprawie załamały się w 2000 roku, głównie z powodu dążenia Izraela do zachowania kontroli nad całością Jeziora Galilejskiego, wraz z pasem buforowym wzdłuż wschodniego brzegu jeziora.
     Syria bezwzględnie domaga się całkowitego zwrotu Wzgórz Golan, ale chce również nawiązania stosunków z USA, sądząc że droga do tego wiedzie przez Jerozolimę. Jak powiedział Assad we wspomnianym wywiadzie z 24 kwietnia bezpośrednie negocjacje syryjsko-izraelskie potrzebowałyby sponsora, „a tym mogą być tylko Stany Zjednoczone.”
     Izrael wyraża gotowość do zwrotu Wzgórz Golan jeśli Syria zerwie więzi z Iranem i radykalnymi ugrupowaniami islamskimi: Hezbollahem z Libanu, zaopatrywanym przez Syrię w broń, także irańską, oraz palestyńskimi Hamasem i Islamskim Dżihadem, które mają swoje kwatery główne w Damaszku. Jest oczywiste, że Izrael wyciągając rękę do Syrii w równym stopniu jak pokoju z sąsiadem chce zminimalizowania wpływów Iranu, najważniejszego sojusznika Damaszku. Za znamienne można w tym kontekście uznać to, że ogłoszenie rządu Izraela o prowadzeniu rozmów z Syrią nastąpiło zaledwie kilka godzin po zawarciu w Katarze korzystnego dla Hezbollahu porozumienia regulującego libański kryzys polityczny.
     Według innej hipotezy ujawnienie rozmów z Syrią ma posłużyć wywarciu presji na Palestyńczyków, z którymi od konferencji w Annapolis również toczą się negocjacje pokojowe, ale nie przynoszą widocznych postępów. Postęp na niewątpliwie mniej skomplikowanej ścieżce syryjskiej mógłby posłużyć jako środek nacisku na Palestyńczyków, by poczynili pewne koncesje i także przybliżyli możliwość zawarcia układu pokojowego.

     Co może przeszkodzić w osiągnięciu porozumieniu pokojowego?

     Premier Ehud Olmert powiedział 21 maja, że „nie ma złudzeń; negocjacje nie będą łatwe, nie będą proste i jest możliwe, że zabiorą dużo czasu i mogą ostatecznie wiązać się z trudnymi koncesjami.” Wśród merytorycznych kwestii związanych ze Wzgórzami Golan rozwiązania wymagają m.in. szczegółowy przebieg granicy syryjsko-izraelskiej, podział zasobów wodnych Jeziora Galilejskiego, terminarz ewakuacji osad izraelskich.
     Wśród czynników pozamerytorycznych na niekorzyść syryjsko-izraelskich negocjacji przemawia przede wszystkim polityczna słabość Olmerta, podejrzewanego o przyjęcie do 500 tysięcy dolarów od nowojorskiego biznesmena Morrisa Talansky’ego. Teoria o zasłonie dymnej odwracającej uwagę od śledztwa korupcyjnego przemawia do dużej części Izraelczyków – sondaż opublikowany 22 maja przez „Yediot Ahronot” wskazuje, że tylko 36% uważa, iż negocjacje z Syrią służą pokojowi, a aż 49% - że mają odwrócić uwagę społeczeństwa. Ponadto Olmert dysponuje skromną większością parlamentarną, a w związku z tym jest zależny od skrajnie religijnej partii Shas. Liderzy tej partii skrytykowali fakt prowadzenia negocjacji z Syrią, lecz jak na razie postanowili pozostać w rządzie.
     Oddaniu Wzgórz Golan sprzeciwia się izraelska opinia publiczna. W opublikowanym 21 maja (już po ujawnieniu negocjacji syryjsko-izraelskich) przez Channel 2 telefonicznym sondażu 70% respondentów wypowiedziało się przeciw zwrotowi Wzgórz Golan, które ze swoimi winnicami i sadami stały się popularnymi w Izraelu miejscami wypoczynku. W sondażu „Yediot Ahronot” z 22 maja sprzeciw wyraziło 52% badanych. Oddaniu spornego terytorium przeciwne są też koła wojskowe, wskazujące na fakt, że przekazanie strategicznie kluczowych Wzgórz wystawiłoby północny Izrael na możliwość niespodziewanego ataku syryjskiego.
     Ze strony Syrii wydaje się wielce prawdopodobne, że będzie ona dążyć nie tyle do stricte układu pokojowego, lecz szerszego i dużo trudniejszego do osiągnięcia porozumienia, które w pełni pozwoli jej na rehabilitację w oczach społeczności międzynarodowej i świata arabskiego. Obejmowałoby ono wiele żądań, których sam Izrael nie może spełnić, m.in. normalizację stosunków z USA, wsparcie gospodarcze Zachodu i zakończenie śledztwa międzynarodowego w sprawie zabójstwa byłego premiera Libanu Rafika Haririego w lutym 2005 roku.

Artykuł uaktualniono 22 maja.

Opis stosunków syryjsko-izraelskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Izrael&kraj=Syria&typ=stosunki+dwustronne



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów