Burmistrz Moskwy Jurij Łużkow ostatnio wypowiedział w Sewastopolu szereg podburzających komentarzy co do przynależności tego portu i miasta, które jeszcze bardziej pogorszyły stosunki między Rosją a Ukrainą.
Burmistrz Moskwy Jurij Łużkow odwiedził ukraiński port Sewastopol w dniach 10-11 maja by upamiętnić 225. rocznicę rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. W trakcie tego weekendu wypowiedział szereg podburzających komentarzy o tym, że port i miasto nadal legalnie należą do Federacji Rosyjskiej. Uwagi Łużkowa jeszcze bardziej pogorszyły stosunki między Rosją a Ukrainą, które różnią się też w innych kwestiach, zwłaszcza aspiracji ukraińskich do przystąpienia do NATO.
Ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) zareagowała określeniem burmistrza Moskwy
persona non grata. SBU stwierdziła, że Łużkow zignorował „ostrzeżenie odnośnie niedopuszczalności działań szkodzących interesom narodowym i integralności terytorialnej Ukrainy.” Władze ukraińskie wręczyły przy wjeździe Łużkowowi notę ostrzegającą przed pogwałceniem praw ukraińskich. Łużkow następnie potępił ostrzeżenie, uparcie mówiąc, że „nie uciszą mnie. Mieszkańcy Krymu chcieli usłyszeć prawdę.” Przedstawiciele Ukrainy wielokrotnie składali skargi co do wcześniejszych oświadczeń Łużkowa, jak też innych polityków, które zagrażały niepodległości Ukrainy. Nawet przed ostatnim wybuchem Łużkowa ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych formalnie zażądało, by władze rosyjskie przestały grozić Ukrainie, określając te oświadczenia „bezpośrednią ingerencją w sprawy wewnętrzne Ukrainy.”
Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych określiło decyzję SBU “nieprzyjaznym krokiem.” W oświadczeniu skarżono się, że “strona ukraińska kolejny raz odmawia obywatelom rosyjskim prawa do wyrażania swoich poglądów na temat naszej wspólnej przeszłości i ponownie powróciła do złośliwej praktyki sporządzania ‘czarnych list’ ograniczających wjazd do Ukrainy indywidualnym obywatelom Federacji Rosyjskiej.” Poza tym oświadczenie ministerstwa wyjaśniało, że Łużkow po prostu wyrażał „opinię, która stoi w zgodzie z punktem widzenia większości Rosjan, którzy z bólem oglądali rozpad Związku Radzieckiego.” 22 maja ministerstwo wydało oświadczenie prasowe ogłaszające, że rosyjski rząd również zakaże wjazdu na terytorium Rosji „tym ukraińskim politykom, którzy swoimi działaniami i uwagami wyrządzają krzywdę Federacji Rosyjskiej.”
Łużkow między innymi zaprzeczył, że Sewastopol, z racji jego statusu jako specjalnego terytorium administracyjnego bezpośrednio podporządkowanego rządowi federalnemu, znajdował się wśród obszarów, które były przywódca radziecki Nikita Chruszczow przekazał Ukrainie w 1954 roku. Wówczas, upamiętniając 300. rocznicę połączenia Rosji i Ukrainy w jedno państwo, Chruszczow scedował Krym z Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W owym czasie transfer ten był pustym gestem biorąc pod uwagę scentralizowaną naturę radzieckiego reżimu, który poważnie ograniczał autonomię republik składowych. Jednakże dezintegracja ZSRR w 1991 roku przyniosła niemal natychmiastową transformację tych nieznaczących granic administracyjnych w rzeczywiste granice międzynarodowe. Krym, którego 2 miliony mieszkańcow to w większości etniczni Rosjanie, stał się autonomicznym regionem w obrębie Ukrainy.
Kwestie odnoszące się do Sewastopola od dawna sprawiały kłopoty w stosunkach rosyjsko-ukraińskich. Ukraińscy nacjonaliści, postrzegając rosyjską obecność militarną na półwyspie jako naruszenie suwerennego terytorium ukraińskiego, skarżyli się na rosyjską ingerencję w sprawy wewnętrzne. Krymscy nacjonaliści, uważający że ukraińscy przywódcy nie zwracają wystarczającej uwagi na odrębne potrzeby ich populacji, takie jak odpowiednie szkoły z językiem rosyjskim i szanse socjoekonomiczne, lobbują Moskwę, by zezwoliła temu głównie zamieszkałemu przez Rosjan terytorium na ponowne przyłączenie się do Rosji.
W 1997 roku Rosja i Ukraina uzgodniły podział poradzieckiej Floty Czarnomorskiej. Mimo to Kijów próbuje zwiększyć opłatę dzierżawną, którą Rosja musi płacić za dalsze użytkowanie poradzieckich obiektów militarnych w i wokół Sewastopola, gdzie rezyduje około 14 tysięcy personelu rosyjskiej marynarki. Moskwa corocznie umarza prawie 100 milionów dolarów długu Ukrainy wobec Rosji – głównie zaciągniętego na dostawy energii – jako rekompensatę za bazę. Władze ukraińskie odrzucają prośby Moskwy o zwiększenie ilości rosyjskich łodzi podwodnych bazujących na Krymie z dwóch do co najmniej tuzina. Oba państwa spierają się też o przynależność kilku przybrzeżnych latarni morskich.
Rząd ukraiński twierdzi, że nie przedłuży dzierżawy, kiedy wygaśnie ona 28 maja 2017 roku. Niektórzy Ukraińcy naciskają na wcześniejszą datę wycofania się Rosjan. 20 maja ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko podpisał dekret nakazujący rządowi przygotowanie do 20 lipca projektu ustawy, która doprowadzi do końca wszystkie międzynarodowe porozumienia odnoszące się do obecności rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Ukrainie.
Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych potępiło jednostronny dekret Juszczenki z 20 maja
[1] za “narażanie na szwank zaufania” między Rosją a Ukrainą. Argumentowano, “że przedwczesnym jest rozmawianie o warunkach obecności floty. Ten temat powinien stać się przedmiotem rosyjsko-ukraińskiego porozumienia i być rozważany w kontekście stosunków bilateralnych.”
Wcześniej ministerstwo oświadczyło
[2], że „zauważyliśmy pozycję strony ukraińskiej co do ram czasowych stacjonowania Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy i będzie ona rozpatrzona w budowie całego zakresu stosunków między oboma państwami.” W oświadczeniu dodano, że „dyskusja nad tą kwestią nie jest dla nas pilna.” Argumentowano, że obie strony muszą rozwiązać „praktyczne kwestie związane z zapewnieniem niezbędnych warunków dla pełnego funkcjonowania rosyjskiej Floty Czarnomorskiej i jej stacjonowania na terytorium ukraińskim”, dając do zrozumienia intencję ciągłego użytkowania floty przez co najmniej kolejną dekadę.
W 2003 roku rosyjski prezydent Władimir Putin zapoczątkował budowę nowej bazy dla Floty Czarnomorskiej w rosyjskim porcie Noworosyjsk, której ukończenie jest zaplanowane na rok 2012. Niektórzy obserwatorzy spekulują, że rosyjscy przedstawiciele mogą zmierzać do promowania takich przywódców w Kijowie i na Krymie, którzy będą działać na rzecz zmiany konstytucji, by zezwolić rosyjskiej armii na dalsze użytkowanie Sewastopola po maju 2017 roku. Kolejną możliwością byłoby wzniecenie prorosyjskiego powstania na Krymie, którego liderzy zaapelowaliby o rosyjską interwencję militarną – w istocie zastosowanie „precedensu Kosowa” od dawna debatowanego przez rosyjskich przywódców i rosyjskie media. Prorosyjscy politycy na Krymie już ostrzegli, że usunięcie Floty Czarnomorskiej nasiliłoby agitację na rzecz ponownego przyłączenia do Rosji.
Sama kwestia Sewastopola została wplątana w możliwe członkostwo Ukrainy w NATO. Latem 2006 roku lokalne protesty przeciw dokowaniu statku US Navy w krymskim porcie Fieodozja zakłóciły ówczesne manewry amerykańsko-ukraińskie Sea Breeze, będące corocznym wydarzeniem od 1997 roku. Parlament krymski następnie ogłosił półwysep „terytorium wolnym od NATO.”
Rosyjski parlament również aktywnie interweniuje w tej kwestii. Aleksiej Ostrowski, szef komitetu spraw Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) w Dumie Państwowej, powiedział słuchaczom radia
[3], że „jeśli przyjęcie Ukrainy do NATO zostanie przyspieszone, Rosja może poruszyć kwestię którego kraju częścią powinien być Krym”, dodając że „Federacja Rosyjska ma podstawy prawne, by zrewidować porozumienia podpisane za Chruszczowa.” Ostrowski i inni członkowie Dumy podnieśli możliwość wypowiedzenia, renegocjacji albo zwyczajnie nieprzedłużenia po wygaśnięciu w 2009 roku rosyjsko-ukraińskiego traktatu o przyjaźni i współpracy z 1997 roku, który przewiduje nienaruszalność terytorium i granic. Niektóre doniesienia prasowe, później zdementowane przez rosyjski rząd, mówią że sam Putin powiedział w przemówieniu za zamkniętymi drzwiami na szczycie NATO w Bukareszcie w marcu 2008 roku, że Rosja mogłaby odebrać Krym, jeśli Ukraina kiedykolwiek przystąpiłaby do NATO.
[1] http://en.rian.ru/russia/20080521/108030103.html
[2] http://www.mid.ru/brp_4.nsf/e78a48070f128a7b43256999005bcbb3/e81737b5b57ba28fc325742e003bf304?OpenDocument
[3] http://en.rian.ru/russia/20080409/104227945.html
Richard Weitz jest starszym adiunktem w Hudson Institute oraz redaktorem World Politics Review.
Copyright World Politics Review
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.worldpoliticsreview.com/article.aspx?id=2183
Zobacz wcześniejszy artykuł na naszej stronie:
Rosja przygotowuje się na długą batalię o Ukrainę , Victor Yasmann, 18 maja 2008.