Azja Środkowa: Pekin pręży gospodarcze muskuły w regionie
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Azja Środkowa: Pekin pręży gospodarcze muskuły w regionie
Bruce Pannier RFE/RL 2008-06-02 23:21:34
     Chiny, z miliardami dolarów zainwestowanymi w bogactwa naturalne Azji Środkowej, zawierają umowy, które przywódcy regionalni uznają za trudne do odrzucenia. W rzeczy samej, Pekin ma klarowną strategię wobec Azji Środkowej – i zdaje ona egzamin.

     Co Chiny widzą za swoją zachodnią granicą? Gareth Leather, ekspert ds. Chin w londyńskim Economist Intelligence Unit, mówi że odpowiedź jest oczywista.
„Dostęp do surowców”, mówi Leather. „Gdy gospodarka Chin rośnie bardzo szybko, zapotrzebowanie na surowce skoczyło w górę, a Azja Środkowa oczywiście jest bogata w wiele surowców, których Chiny potrzebują. Więc Pekin jest mocno zainteresowany większymi inwestyacjami w tym regionie.”
     Azja Środkowa zawiera duże, względnie niewykorzystane pola roponośne i gazonośne. Większość jest w Kazachstanie i Turkmenistanie – i Pekin szybko wykorzystuje możliwości eksportowe.
     Już pod koniec lat 90-tych Pekin zapewnił sobie umowę o budowie 960-kilometrowego rurociągu naftowego z zachodniego Kazachstanu do Chin. Został on częściowo uruchomiony, a kiedy nastąpi to w pełni w ciągu kolejnych 2-3 lat, będzie przesyłał około 20 milionów ton ropy naftowej rocznie. Koszt budowy rurociągu wyniósł 700 milionów dolarów; w zasadzie dotrzymano terminarza wyznaczonego dekadę temu.
     Import kazachskiej ropy jest częścią chińskich planów dywersyfikacji tak dostawców energii, jak też szlaków importowych. Jest tak ponieważ 80% chińskiego eksportu ropy naftowej obecnie biegnie przez Cieśninę Malakka, wąski szlak transportowy między Malezją a Indonezją.
     Leather mówi, że kazachski rurociąg jest w interesie obu państw. „Chiny tradycyjnie są niechętne kupowaniu bądź poleganiu na rynku otwartym jeśli chodzi o import energii. Więc robią co następuje: wchodzą do kraju i inwestują w infrastrukturę, która jest potrzebna do wydobycia tych surowców. Tak więc dla zainteresowanych państw oczywiście chińskie inwestycje są mile widziane, ponieważ nie tylko otrzymują szansę sprzedaży swoich surowców, ale ponadto Chińczycy budują infrastrukturę, tak więc odnoszą korzyść w dwójnasób”, mówi Leather.
     Rurociąg gazowy Turkmenistan-Chiny jest kolejnym ważnym projektem energetycznym finansowanym przez Chiny w Azji Środkowej. Docelowo rurociąg będzie rozciągał się na około 7 tysięcy kilometrów ze wschodniego Turkmenistanu do Szanghaju. Porozumienie z Turkmenistanem, które zawarto w 2006 roku, również angażuje Uzbekistan i Kazachstan, gdyż rurociąg będzie przebiegał przez te państwa, dostarczając im dochodów z opłat tranzytowych.
     Chiny nie tylko uzyskują gaz, którego potrzebują – około 30 miliardów metrów sześciennych rocznie przez 30 lat – ale też China National Petroleum Corporation ma porozumienie o podziale produkcji (production-sharing agreement - PSA) na eksploatację turkmeńskich pól gazowych zaopatrujących rurociąg. Tym samym Chiny są jedynym państwem mającym lądowe PSA z Aszchabadem.
     Inwestycje bez dodatkowych zobowiązań
     Chiny ostro pracują też w innych państwach środkowoazjatyckich.
     W centralnym Tadżykistanie chiński Export-Import Bank zapewnia pożyczkę w wysokości 300 milionów dolarów by pomóc w sfinansowaniu budowy elektrowni wodnej Zarafszan. A chińska Zijin Mining Group planuje zainwestować około 100 milionów dolarów w wydobycie złota w tym samym regionie. Chiny również pomagają sfinansować budowę linii kolejowej z Uzbekistanu przez Kirgistan do Chin.
     Leather mówi, że dla państw środkowoazjatyckich współpraca z Chinami jest bardziej korzystna niż z wymagającymi państwami i organizacjami zachodnimi. Wskazuje on, że chińskie „pożyczki czy inwestycje infrastrukturalne przychodzą bez dodatkowych zobowiązań. Poprzednio kraje te polegały na instytucjach takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i miejscach takich jak Unia Europejska czy USA i te [pożyczki i inwestycje] pociągają za sobą rygorystyczne warunki ekonomiczne i polityczne. [Te kraje] są dość mocno zainteresowane pozyskaniem chińskich inwestycji ponieważ nie pociągają one za sobą żadnych z tych zobowiązań dyplomatycznych. Więc chińskie inwestycje jak dotąd z pewnością są bardzo mile widziane w tych obszarach.”
     A ponieważ produkcja ropy naftowej, gazu ziemnego i energii wodnej tak naprawdę dopiero rozpoczyna się w państwach środkowoazjatyckich, Leather mówi, że państwa te widzą w sąsiednich Chinach długoterminowego partnera biznesowego. „Sądzę, że to co widzimy teraz to tylko początek. Oczekuje się, że gospodarka Chin, chociaż może zwolnić w porównaniu z zawrotnymi pułapami wzrostu z ostatnich kilku lat, będzie dalej szybko rosnąć przez kolejne 10, 15, 20, 30 lat”, mówi Leather. „A więc te silne zapotrzebowanie na energię przypuszczalnie nie zniknie w najbliższym czasie. A państwa będące eksporterami energii netto mają szansę wielce na tym skorzystać.”
     Mimo to obraz chińskich inwestycji nie jest całkiem różowy. Pekin zrobił wiele by stać się atrakcyjnym partnerem, ale państwa Azji Środkowej wciąż są nieufne w układach z gigantycznym sąsiadem. Żadne z nich nie chce u siebie zbyt dużych chińskich wpływów, co częściowo tłumaczy, dlaczego są chętne do współpracy z Rosją i Zachodem – również rynkami żądnymi środkowoazjatyckich surowców.
     Chiny w ostatnich kilku tysiącleciach anektowały część dzisiejszej Azji Środkowej – co jest faktem nie uchodzącym uwagi ludzi tego regionu. Ich państwa chcą, by Chiny pomogły w osiągnięciu gospodarczej niezależności – a nie uczyniły je gospodarczo zależnymi od Pekinu.

Copyright (c) 2007. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/featuresarticle/2008/05/9FBAD4CC-3847-4218-9356-F3E0E30CED3A.html


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów