Japonia-Chiny: na właściwych torach mimo hamulca w postaci kwestii historycznej
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Japonia-Chiny: na właściwych torach mimo hamulca w postaci kwestii historycznej
Radek Alf stosunkimiedzynarodowe.info 2008-06-05 00:02:03
     Co prawda nie doszło do bezprecedensowego udziału japońskiej armii w akcji likwidowania skutków trzęsienia ziemi w Chinach, ale wiele wskazuje na to, że stosunki japońsko-chińskie wkraczają w jeden z najlepszych okresów w historii.

     28 maja japońskie ministerstwa spraw zagranicznych i obrony poinformowały, że rząd chiński kanałami dyplomatycznymi przekazał przekazał prośbę o wysłanie do nawiedzonej katastrofalnym trzęsieniem ziemi prowincji Sichuan pilnie potrzebnych materiałów, takich jak namioty, koce i medykamenty, dopuszczając możliwość wykorzystania lotnictwa transportowego japońskich Sił Samoobrony (SDF). Ogłoszenie to było wielce zaskakujące - japońskie siły zbrojne nigdy nie pojawiły się w Chinach po II Wojnie Swiatowej, a w niedalekiej przeszłości Pekin niejednokrotnie piętnował japoński militaryzm, byłoby to więc bez cienia przesady wydarzenie przełomowe, demonstrujące jak bardzo poprawiły się stosunki japońsko-chińskie po odejściu premiera Japonii Junichiro Koizumiego w 2006 roku.
     Już wcześniej widać było, że trzęsienie ziemi w Sichuan stworzyło doskonałą okazję do dyplomatycznych gestów dobrej woli, z której obie strony skwapliwie skorzystały. Tokio bardzo szybko zaoferowało pomoc, zaś Pekin natychmiast ją przyjął, zezwalając 60-osobowemu japońskiemu zespołowi poszukiwawczo-ratowniczemu, jako pierwszemu z zagranicy, na przybycie w obszar katastrofy, a także dość obszernie i w pozytywnym świetle przedstawiał ich pracę w mediach.
     Okazało się jednak, że bagaż historycznych doświadczeń wciąż jest bardzo ważnym czynnikiem w stosunkach chińsko-japońskich. Zaraz po ujawnieniu planów zaprzęgnięcia SDF do niesienia pomocy ofiarom w Sichuan na chińskich forach internetowych pojawiły się liczne nieprzychylne komentarze, w których sytuację porównywano m.in. do "wpuszczenia wilka do własnego pokoju." W obliczu takich nastrojów 30 maja główny sekretarz japońskiego gabinetu Nobutaka Machimura powiedział, że "ponieważ były obawy w Chinach, Japonia i Chiny po dyskusji postanowiły odłożyć pomysł zapewnienia transportu przez samoloty Sił Samoobrony." Minister obrony Japonii Shigeru Ishiba dodał, że u podstaw decyzji wykorzystania wyłącznie czarterowych samolotów cywilnych leżał fakt, że Chiny "mają inne wspomnienia o Japonii niż o innych państwach."
     Na przykładzie niedoszłych lotów maszyn SDF do prowincji Sichuan widać również, że poprawa stosunków japońsko-chińskich w sferze militarnej pozostaje w tyle za sferą dyplomatyczno-polityczną. Podczas gdy 29 maja rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych skomentował, że "jeśli japońskie SDF zechcą dostarczyć pomocy humanitarnej, konkrety będą później omówione przez władze obronne obu państw", ministerstwo obrony później oświadczyło, że o lotach japońskich samolotów wojskowych nigdy nie było mowy.
     Z pewnością można już powiedzieć, że japońsko-chińskie stosunki polityczne uległy całkowitej normalizacji. Pod koniec grudnia 2007 roku wizytę w Chinach złożył premier Japonii Yasuo Fukuda, a na początku maja, tuż przed trzęsieniem ziemi w Sichuan, do Japonii przybył Hu Jintao, pierwszy chiński prezydent odwiedzający Kraj Kwitnącej Wiśni od katastrofalnej wizyty swojego poprzednika Jiang Zemina w listopadzie 1998 roku. Podczas gdy Jiang 10 lat temu udzielał Japończykom lekcji historii, Hu unikał drażliwych tematów i koncentrował się na przyszłości stosunków dwustronnych, podpisując z Fukudą 6-punktowe oświadczenie w tej sprawie. Tymczasem w stosunkach wojskowych panuje wciąż nieufność, której wyrazem może być wystąpienie ministra obrony Shigeru Ishiby na Azjatyckiej Konferencji Bezpieczeństwa w Singapurze 31 maja, kiedy powtórzył on od dawna wysuwane przez Japonię i USA wezwania do większej przejrzystości w chińskich wydatkach wojskowych i ich celach.
     A jednak stosunki chińsko-japońskie stopniowo poprawiają się również w trudnej sferze militarnej. W sierpniu 2007 roku doszło do pierwszej od 9 lat wizyty chińskiego ministra obrony w Japonii. Następnie pod koniec listopada do podtokijskiego portu Harumi zawinął niszczyciel rakietowy Shenzhen - pierwszy okręt wojenny ChRL odwiedzający Japonię. Podczas wspomnianego wyżej przemówienia w Singapurze 31 maja Ishiba powiedział, że Japonia nie uważa Chin za zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa. Dzień wcześniej Ishiba wyraził pewność, że odłożenie planu wysłania samolotów transportowych SDF do Chin nie wpłynie na rozwój japońsko-chińskich kontaktów w dziedzinie wojskowości. I faktycznie, 3 czerwca Chiny ogłosiły, że wkrótce dojdzie do przełomowej wizyty japońskiego niszczyciela Takanami -- pierwszej w powojennej historii podróży japońskiego okrętu do chińskiego portu.

Opis stosunków japońsko-chińskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Chiny&kraj=Japonia&typ=stosunki+dwustronne



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów