Pakistan: stosunki z USA w kryzysie po starciu wzdłuż granicy afgańskiej
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Pakistan: stosunki z USA w kryzysie po starciu wzdłuż granicy afgańskiej
Ron Synovitz RFE/RL 2008-06-13 23:26:15
     Stosunki między amerykańskimi a pakistańskimi siłami zbrojnymi są w kryzysie po potyczce i amerykańskimi uderzeniu powietrznym na pakistański posterunek graniczny, w którym zginęło 11 pakistańskich żołnierzy.

     Islamabad nazwał nalot “niesprowokowanym”, lecz Pentagon twierdzi, że pakistańskie wojska zaatakowały siły amerykańskie w Afganistanie.
     Pakistańska armia mówi, że amerykańskie uderzenie powietrzne rankiem 11 czerwca na posterunek graniczny w regionie plemiennym Mohmand „uderzyło w samą podstawę współpracy” między oboma państwami w wojnie przeciw terroryzmowi.
     Określając atak bezzałogowego samolotu Predator „tchórzowskim i niesprowokowanym”, pakistański premier Yousuf Raza Gilani powiedział parlamentowi w Islamabadzie, że do Waszyngtonu wysłano formalną skargę. „Zajmiemy stanowisko za suwerennością. Zajmiemy stanowisko za godnością. Zajmiemy stanowisko za samoposzanowaniem. I nie pozwolimy by nasza ziemia [była atakowana]. Totalnie to potępiamy i podniesiemy tę kwestię poprzez ministerstwo spraw zagranicznych”, powiedział Gilani.
     Walka Talibów
     Jednak w Waszyngtonie, rzecznik Departamentu Obrony USA Geoff Morrell bronił amerykańskiego nalotu jako „uprawnionego”, mówiąc że pakistańskie wojska w owym posterunku były „wrogie” i zaatakowały siły amerykańskie za granicą w Afganistanie.
     “Wszelkie wskazania jakie w tej chwili mamy są takie, że działania podjęte przez siły amerykańskie były uprawnione, gdyż były w samoobronie po tym jak siły amerykańskie działające na granicy Pakistanu – na terytorium Afganistanu – zostały zaatakowane przez wrogie siły. I w samoobronie wezwano uderzenie powietrzne, które wyeliminowało atakujące siły”, powiedział Morrell.
     Amerykańscy dowódcy wojskowi w Afganistanie powiedzieli RFE/RL i innym mediom międzynarodowym w przeszłości, że nie ufają pakistańskim siłom bezpieczeństwa po drugiej stronie granicy. Pakistan ma być kluczowym sojusznikiem w walce pod przewodnictwem USA przeciw Talibom. Ale amerykańscy dowódcy w południowym Afganistanie powiedzieli RFE/RL, że wymiana informacji wywiadowczych z Pakistanem przed amerykańską operacją wojskową koło granicy naraża życie żołnierzy amerykańskich. Amerykańscy dowódcy mówią, że obawiają się, że elementy w pakistańskich siłach bezpieczeństwa dzielą się amerykańskim wywiadem wojskowym z Talibami – dając im uprzednie ostrzezenie o amerykańskim ataku, bądź nawet dostarczając informacji o pozycjach amerykańskich, co pozwala Talibom przeprowadzać ich własne ataki.
     Ale do niedawna niespotykane było wyrażanie przez Pentagon takich oskarżeń pod adresem sił pakistańskich.
     Najniższy punkt
     Pakistański dziennikarz Ahmed Rashid, znany autor zajmujący się Talibami, mówi że stosunki miedzy Stanami Zjednoczonymi a pakistańskimi siłami bezpieczeństwa wydają się być w najniższym punkcie od czasu ataków terrorystycznych przeciw Stanom Zjednoczonym 11 września 2001 roku.
     Pisząc jako gościnny felietonista dla BBC w tym tygodniu Rashid podkreślił crescendo międzynarodowej krytyki przeciw Pakistanowi w ostatnim czasie z powodu układów pokojowych z Talibami w regionach plemiennych – układów, które według krytyków pozwalają Talibom swobodnie przekraczać granicę by atakować siły NATO i USA w Afganistanie. Krytyka układów pokojowych została wyrażona przez oficjeli i kongresmenów amerykańskich, dowódców NATO, przywódców europejskich, administratorów ONZ i rząd Afganistanu.
     9 czerwca wydano nową, finansowaną przez Pentagon analizę RAND Corporation w sprawie operacji kontrrebelianckich w Afganistanie. Analiza ta twierdzi, że jednostki z pakistańskiego Dyrektoriatu Wywiadu (Inter-Services Intelligence - ISI) i Korpusu Granicznego dostarczają bezpośredniej pomocy Talibom i innym grupom terrorystycznym w regionach plemiennych.
     Autor analizy, Seth Jones, mówi że Talibowie i inni bojownicy wciąż znajdują schronienie w regionach plemiennych, Północno-Zachodniej Prowincji Granicznej i Baluchistanie ponieważ siły bezpieczeństwa Pakistanu nie zdołały ich wykorzenić. Jones konkluduje, że jeśli sanktuaria Talibów w Pakistanie nie zostaną wyeliminowane, Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO staną w obliczu paraliżujących długoterminowych konsekwencji w wysiłkach na rzecz stabilizacji i odbudowy Afganistanu.
     Raport Pentagonu
     Michael Shaik, ekspert od Afganistanu w Międzynarodowej Grupie Kryzysowej, mówi RFE/RL, że raport jest szczególnie znaczący ponieważ jest finansowany przez Pentagon.
      „Wiele różnych organizacji, w tym nasza, mówią o tym od kilku ostatnich lat. Są jasne dowody, że przywództwo Talibów wykorzystuje ziemię pakistańską do realizowania insurekcji w Afganistanie. Więc w zasadzie wnioski te są niczym nowym”, mówi Shaik. „Nowe jest to, że jest to finansowany przez Departament Obrony raport. RAND w końcu doszła do przekonania, że jednostki w pakistańskich ISI i w Korpusie Granicznym pomagają Talibom i podżegają ich. Jednostki. Administracja USA i również armia pakistańska [nie wzięły] tych zarzutów na poważnie.”
     Ale Shaik i inni eksperci od bezpieczeństwa w regionie zauważają też, że analiza RAND nie idzie aż tak daleko by poprzeć zarzuty wysuwane przez przedstawicieli rządów w Kabulu i New Delhi – to jest, że te jednostki w pakistańskich siłach bezpieczeństwa i ISI wspierają transgraniczną insurekcję jako część tajnego planu rządowego zmierzającego do osiągnięcia celów polityki zagranicznej Islamabadu w regionie.
     Christopher Langton, szef departamentu analiz obronności w londyńskim Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych, mówi RFE/RL, że raport RAND rzeczywiście odzwierciedla rosnącą frustrację w Waszyngtonie z powodu niewykorzenienia bojowników Talibów i al-Qaidy przez Islamabad.
      „Ludzie w Stanach Zjednoczonych zaczynają zdawać sobie sprawę z ograniczeń Pakistanu w rozwiązywaniu tego niesamowicie trudnego problemu. A, oczywiście, Talibowie zostali stworzeni przez Pakistan za zgodą Zachodu w owym czasie. Toteż bardzo, bardzo ciężko jest Pakistanowi zawrócić zegar”, mówi Langton.
     Langton mówi, że krytycy Pakistanu nie powinni lekceważyć złożonej wewnętrznej sytuacji politycznej, z którą Islamabad musi się liczyć w związku z rozmieszczeniem swoich wojsk przy granicy afgańskiej. „Są istotne wysiłki [ze strony Islamabadu]. Pakistan stracił prawie 900 żołnierzy walczących w Federalnie Administrowanych Obszarach Plemiennych. Pakistan jest dotknięty ogromną ilością ataków samobójczych w całym kraju. I uważam, że ludzie nie powinni o tym zapominać. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie można zrobić więcej. Pewnie można. Ale wewnętrzne trudności Pakistanu są faktycznie ogromne”, mówi Langton.
     Analitycy zgadzają się jednak co do tego, że walki między wojskami pakistańskimi i amerykańskimi na granicy afgańskiej podniosły kryzys w stosunkach bilateralnych na nowy poziom.

Copyright (c) 2007. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/featuresarticle/2008/06/ede12aaf-937a-47c9-9c1d-6744d16ad3bc.html


Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów