Gdy konflikt w Afganistanie przybiera na intensywności, władze w Kabulu i Waszyngtonie z coraz większą irytacją wskazują na Pakistan jako źródło problemu.
W odróżnieniu od Iraku, który wydaje się powoli wychodzić z najgorszego okresu, Afganistan staje się coraz bardziej palącym problemem. W maju straty koalicji międzynarodowej w Afganistanie po raz pierwszy przewyższyły straty w Iraku. W czerwcu w Afganistanie zginęło ponad 40 zagranicznych żołnierzy, co stanowi największy bilans ofiar w toku całego 7-letniego konfliktu. W 2008 roku w walkach w Afganistanie zginęło 50 żołnierzy amerykańskich podczas gdy w pierwszej połowie 2007 roku poległo ich tylko 28.
W ostatnich tygodniach Talibowie zanotowali kilka spektakularnych sukcesów. 13 czerwca przeprowadzili zaskakujący atak na główne więzienie w Kandaharze, największym mieście południowego Afganistanu, zabijając 15 strażników i uwalniając około 1200 więźniów, w tym około 400 towarzyszy broni. 16 czerwca grupa kilkuset Talibów przejściowo zajęła kilka wsi w bezpośredniej bliskości Kandaharu, co kanadyjski generał Marc Lessard, dowódca Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa (ISAF) w regionie południowym, uznał za „taktyczny sukces” rebeliantów
[1]. Amerykańscy dowódcy uważają obecnie, że zaognienie sytuacji w Afganistanie wymaga wysłania na obszar konfliktu nawet 10 tysięcy dodatkowych żołnierzy. Tymczasem sojusznicy z NATO nie kwapią się do wzmocnienia swoich kontyngentów, a Amerykanie wciąż muszą utrzymywać liczne wojska w Iraku, gdzie ostatnie zdobycze w sferze bezpieczeństwa określane są jako nietrwałe i potencjalnie odwracalne.
Wraz z pogorszeniem się sytuacji w Afganistanie rośnie frustracja Amerykanów i władz afgańskich z powodu postawy Pakistanu. W zeszłym roku przywódcy Afganistanu i Pakistanu wyciszyli wzajemne oskarżenia o pogarszającą się sytuację wzdłuż granicy państwowej. Ale 15 czerwca prezydent Afganistanu Hamid Karzai zagroził, że może wysłać wojska na terytorium Pakistanu w celu rozbicia ukrywających się tam grup zbrojnych. "Kiedy przekraczają granicę z Pakistanu by przyjść i zabijać Afgańczyków i wojska koalicyjne, daje nam to dokładnie takie prawo, by wrócić tam i zrobić to samo", powiedział Karzai, z nazwiska wymieniając przywódcę pakistańskich Talibów Baitullaha Mehsuda i lidera rebeliantów z pakistańskiej doliny Swat Maulanę Fazlullaha. Islamabad ostro sprzeciwił się groźbie prezydenta Afganistanu: "Nie będziemy ingerować w sprawy wewnętrzne żadnego innego kraju, ani nie pozwolimy nikomu ingerować w nasze sprawy", powiedział premier Pakistanu Yousaf Raza Gilani. Jednak 25 czerwca padły kolejne oskarżenia – tym razem rzecznik afgańskiego wywiadu Sayed Ansari oświadczył, że Kabul posiada dowody na bezpośrednie zaangażowanie pakistańskich służb wywiadowczych ISI (Inter-Services Intelligence) w próbę zamachu na prezydenta Karzai w dniu 27 kwietnia. Pakistańskie MSZ odrzuciło te zarzuty jako „bezpodstawne i nieodpowiedzialne.”
Dowódcy amerykańscy i sił ISAF od wielu miesięcy już twierdzą, że strategia rządu pakistańskiego wobec ekstremistów, zawierająca negocjowanie porozumień pokojowych, przyniosła jedynie umocnienie obecności Talibów w plemiennych obszarach północno-zachodniego Pakistanu (tzw. FATA – Federally Administered Tribal Areas) i wzrost ataków na Afganistan z tego terytorium. 26 czerwca sekretarz obrony USA Robert Gates powiedział, że ma „prawdziwe obawy” co do wzrostu ataków we wschodniej części Afganistanu, przypisując to niezdecydowanej postawie Pakistanu wobec islamskich bojowników. „Presja została zdjęta z tych ludzi i tych grup, i dlatego mają większą swobodę w przekraczaniu granicy i stwarzaniu nam problemów”
[2], powiedział Gates. 27 czerwca Pentagon wydał raport oceniający sytuację w Afganistanie, w którym stwierdzono, że Talibowie przegrupowali siły po ich upadku w 2001 roku i stworzyli „prężną partyzantkę” stanowiącą zagrożenie dla władzy rządu w Kabulu na niektórych obszarach wiejskich. Raport uznał sanktuarium rebeliantów w FATA za „największe wyzwanie dla długoterminowego bezpieczeństwa Afganistanu.”
W raporcie Pentagonu, oceniającym afgański konflikt do kwietnia 2008 roku, przewidywano wzrost zakresu i tempa ataków Talibów. Przypuszczenia te potwierdził 24 czerwca amerykański generał Jeffrey Schloesser, który oświadczył na konferencji prasowej, że w pierwszych 5 miesiącach tego roku liczba ataków rebelianckich we wschodnim Afganistanie, do niedawna uważanym za przykład skuteczności operacji kontrrebelianckich, wzrosła o 40% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. 12% ataków we wschodnim Afganistanie miało miejsce w obszarach przyległych do plemiennych regionów Pakistanu.
Pakistan sam jednak zagrożony jest postępującą "talibanizacją" kolejnych obszarów kraju. W ostatnich tygodniach islamscy bojownicy nasilili penetrację okolic Peszawaru, trzymilionowego centrum Północno-Zachodniej Prowincji Granicznej, zagrażając głównej drodze zaopatrzeniowej koalicji międzynarodowej w Afganistanie, która biegnie z pakistańskiego portu Karaczi przez Peszawar do Przełęczy Khyber na granicy Pakistanu z Afganistanem
[3]. 28 czerwca siły rządowe podjęły szeroko zakrojoną operację militarną w rejonie Khyber przeciw jednemu z radykalnych watażków Mangalowi Baghowi i następnego dnia ogłosiły odzyskanie kontroli. Jednak jej przeprowadzenie nie wydaje się radykalnym zwrotem w rządowej strategii unikania konfrontacji z ekstremistami – akcja była z dużym wyprzedzeniem zapowiedziana, co dało bojownikom czas na wycofanie się w bardziej niedostępne tereny; ponadto rząd w Islamabadzie nie przedstawiał jej jako operacji militarnej, lecz operacji przywracania prawa i porządku, najwyraźniej obawiając się reakcji lidera pakistańskich Talibów Baitullaha Mehsuda.
Wobec tego można sądzić, że „pakistańskie sanktuarium” jeszcze długo nie zostanie wyeliminowane. A tymczasem powszechnie uważa się, że gdzieś w FATA ukrywają się najbardziej poszukiwani przez Kabul i Waszyngton terroryści: lider afgańskich Talibów Mullah Muhammad Omar i lider al-Qaidy Osama bin Laden. Według londyńskiego "The Times" prezydent USA George W. Bush nakazał amerykańskim i brytyjskim siłom specjalnym podjęcie wszelkich starań by pojmać bin Ladena na terytorium pakistańskim przed zakończeniem własnej kadencji prezydenckiej
[4].
[1] Taliban win tactical success near Kandahar, Reuters, 18 czerwca 2008.
[2] Rise in Taliban attacks worries U.S., CNN, 26 czerwca 2008.
[3] Jane Perlez i Pirzubair Shah, Taliban imperil Pakistani city, a major hub, The New York Times, 28 czerwca 2008.
[4] Sarah Baxter, Get Osama bin Laden before I leave office, orders George W Bush , The Times, 15 czerwca 2008.
Zobacz wcześniejszy artykuł:
Pakistan: stosunki z USA w kryzysie po starciu wzdłuż granicy afgańskiej (Ron Synovitz, 13 czerwca 2008):
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul.php?artykul=142
Opis stosunków afgańsko-pakistańskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Pakistan&kraj=Afganistan&typ=stosunki+dwustronne
Opis stosunków amerykańsko-pakistańskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=USA&kraj=Pakistan&typ=stosunki+dwustronne