Aresztowanie Radovana Karadżicia „serbskim okiem”
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Aresztowanie Radovana Karadżicia „serbskim okiem”
Alicja Curanović Instytut Stosunków Międzynarodowych UW 2008-07-29 23:39:49
     Aresztowanie po ponad 10 latach byłego przywódcy Serbów Bośniackich Radovana Karadżicia jest kolejnym, z pewnością nie ostatnim, krokiem na drodze Serbów do rozliczenia się z własną wojenną przeszłością z początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku.

     Od zatrzymania 21 lipca Radovana Karadżicia minął dokładnie tydzień i jeden dzień, w Brukseli i w pozostałych stolicach emocje opadły, akces Serbii do Unii Europejskiej pozostaje nadal sprawą otwartą. Zastanawiając się nad tym, jak bardzo pozbawienie wolności jednego człowieka może wpłynąć na losy dziesięciomilionowego narodu, warto przypomnieć, że za początek zmian demokratycznych w Serbii przyjmuje się tzw. rewolucję oktobarską (październik 2000 roku), w wyniku której odsunięto od władzy Slobodana Miloszevicia, a aresztowanie po ponad 10 latach Karadżicia jest kolejnym, z pewnością nie ostatnim, krokiem na drodze Serbów do rozliczenia się z własną wojenną przeszłością z początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku.
     Trwające dekadę poszukiwania prezydenta separatystycznej bośniackiej Republiki Serbskiej, oskarżonego o popełnienie zbrodni ludobójstwa, przyczyniły się do powstania na jego temat niemalże legend – podobno widywano go w Austrii, we Włoszech i w Rosji [1], jak święcił Cerkwie lub gdy w limuzynie krążył po ulicach serbskich miast, opowiadano, że co noc zmienia kryjówkę, żyje w odstępach leśnych i jaskiniach, w których pozostaje niewidzialny dla amerykańskich radarów [2]. Tymczasem aresztowano go w autobusie miejskim w Belgradzie, gdzie przynajmniej od dwóch lat jako Dragan Dabić mieszkał i pracował jako specjalista medycyny alternatywnej.
     Dla znacznej części Serbów zatrzymanie Karadżicia nie jest jednoznaczne - nawet jeżeli nie uważają go za bohatera narodowego, to z pewnością nie darzą zbyt wielkim szacunkiem Międzynarodowego Trybunału Karnego do spraw Zbrodni Wojennych w byłej Jugosławii (MTKZWJ) - instytucji, która wywierała na władze serbskie w tej sprawie największą presję, nie wahając się nawet zablokować rozmów rządu z Unią Europejską.
     Po zatrzymaniu Karadżicia, na stronie internetowej opiniotwórczego serbskiego dziennika Politika zamieszczono „mini” ankietę z jednym pytaniem: „Czy jest prawda (sprawiedliwość) w Hadze? [3]”, na które 60% internautów odpowiedziało negatywnie, tylko 13% pozytywnie, a 23% wybrało wariant „zależy dla kogo” [4], w domyśle „na pewno nie dla Serbów”. Większość zarzuca Trybunałowi stosowanie podwójnych standardów wobec zbrodniarzy wojennych z byłej Jugosławii [5], pobłażliwie traktując bośniackich muzułmanów i Chorwatów. Według badań opinii publicznej, około połowa Serbów uważa MTKZWJ za instytucję nieobiektywną i antyserbską, pozostała część obywateli traktuje Trybunał jako zło konieczne, zaś ponad jedna trzecia wszystkich Serbów uważa, że to właśnie ich naród był ofiarą ostatniej wojny bałkańskiej [6].
     Biorąc pod uwagę tak dużą niechęć do Trybunału, trzeba przyznać, że protesty przeciwko wydaniu Hadze Karadżicia nie były zbyt liczne [7], właściwie tylko nacjonaliści potępili zdecydowanie aresztowanie „bohatera” i uznali 21 lipca za „najsmutniejszy dzień w historii Serbii”. W akcie solidarności z Karadżiciem ludzie wyszli na ulice nie tylko w Belgradzie, ale także w bośniackiej Republice Serbskiej [8], chociaż i tu miejscowe władze dystansowały się od całej sprawy, podkreślając, że „sąd nad Karadżiciem nie jest sądem nad Republiką Serbską”.
     Na aresztowanie zareagowało także prawosławne duchowieństwo, którego znaczna część sympatyzuje z nacjonalistami – więźnia odwiedził wysoki rangą hierarcha, biskup Amfilohij Radović pełniący od listopada 2007 roku obowiązki patriarchy [9].
     Pod adresem rządu, który „śmiał schwytać bohatera narodowego” posypały się groźby, adresatami anonimowych pogróżek są przede wszystkim prezydent Boris Tadić, premier Mirko Cvetković oraz minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić [10]. Bez wątpienia zmiana władzy, do której doszło w Serbii w maju 2008 roku w wyniku przedterminowych wyborów do parlamentu, miała duży wpływ na zdynamizowanie poszukiwań zbrodniarzy wojennych. Koalicja „Dla Europejskiej Serbii” zawiązana przez Partię Demokratyczną i Socjalistyczną Partię Serbii za główny cel postawiła sobie przełamanie impasu w rozmowach z Brukselą oraz, w dalszej przyszłości, wprowadzenie kraju do Unii Europejskiej.
     Już po ogłoszeniu zatrzymania Karadżicia, Mirko Cvetković podkreślił, że w ten sposób jego rząd ponad wszelką wątpliwość dowiódł swojej determinacji i zapału do intensyfikacji współpracy z europejskimi instytucjami, licząc przede wszystkim na wejście w życie podpisanej już w kwietniu bieżącego roku Umowy o Stabilizacji i Stowarzyszeniu, będącej pierwszym krokiem na drodze do pełnego członkostwa w UE. Ponadto, 25 lipca Belgrad zobowiązał się podpisać do końca października 2008 roku porozumienie z NATO dotyczące wymiany informacji między wywiadami, co z kolei warunkuje zacieśnienie współpracy w ramach Partnerstwa dla Pokoju (PdP) [11]. Kolejnym pozytywnym sygnałem, świadczącym o prozachodnim nastawieniu nowego serbskiego rządu, była decyzja o przywróceniu ambasadorów w stolicach państw europejskich, które uznały niepodległość Kosowa.
     Powyższe działania ekipy Cvetkovicia zostały bardzo dobrze przyjęte w Europie i w USA, co nie wpłynęło jednak na zmianę postawy EU, która szczególnie ustami holenderskich i duńskich dyplomatów [12] nadal twardo domaga się zatrzymania dwóch innych oskarżonych o zbrodnie wojenne - Ratko Mladicia i Gorana Hadżicia [13].
     Pojmanie po 10 latach Radovana Karadżicia stanowi niekwestionowany sukces soft power Brukseli i zdaniem unijnych polityków jest kamieniem milowym we współpracy z Belgradem. Jeżeli wydarzenie to okaże się punktem zwrotnym dla samych Serbów, zmiana będzie miała wpływ na sytuację w całym regionie Bałkanów. Unia Europejska powinna dołożyć starań, by rząd Cvetkovicia utrzymał poparcie społeczeństwa i osłabił nacjonalistów, co Bruksela może osiągnąć chociażby poprzez uruchomienie Umowy o Stabilizacji i Stowarzyszeniu [14].
     Być może za kilkanaście lat, w Serbii – państwie członkowskim UE [15], będą żyły pokolenia Serbów, postrzegające zatrzymanie Radovana Karadżicia 21 lipca 2008 roku w kategoriach zadośćuczynienia zamiast zdrady narodowej.

[1] http://www.politika.co.yu/rubrike/tema-dana/Vidjen-u-Austriji-Rusiji-i-Italiji.lt.html
[2] http://www.politika.co.yu/pogledi/Miroslav-Lazanski/VEROVAO-JE-SAMO-SRBIMA.lt.html
[3] W Hadze znajduje się siedziba Międzynarodowego Trybunału Karnego do spraw Zbrodni Wojennych w byłej Jugosławii, powołanego na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1993 roku. Jego jurysdykcja obejmuje zbrodnie popełnione od 1991 roku na terytorium państwa jugosłowiańskiego.
[4] http://www.politika.co.yu/ [27.07.2008]
[5] Podobne stanowisko prezentują popierający Serbów Rosjanie (w zeszłym tygodniu rosyjski ambasador w Belgradzie, stwierdził, że „w Hadze nie ma sprawiedliwości”) oraz chorwaccy nacjonaliści, broniący obywateli Chorwacji oskarżonych o zbrodnie wojenne.
[6] http://www.chroniclesmagazine.org/?p=673
[7] http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/07/24/AR2008072403464.html
[8] W Pale na ulice wyszło około 1500 ludzi.
[9] Decyzją Świętego Synodu czarnogórski metropolita Amfilohij w listopadzie 2007 r. przejął obowiązki patriarsze na okres pobytu patriarchy Pawle w szpitalu., http://www.politika.co.yu/rubrike/tema-dana/Crkva-demantuje-da-je-dala-utochishte.lt.html
[10] http://www.rian.ru/world/20080726/114986830.html
[11] Serbia została członkiem PdP w 2006 roku., http://www.blic.co.yu/news.php?id=2588
[12] Twarde stanowisko w tej sprawie Holandii i Danii popiera także Szwecja i Finlandia, http://www.blic.co.yu/news.php?id=2567
[13] Przedstawiciele rządu serbskiego zapowiadają aresztowanie Mladicia - „ostatniej przeszkody na drodze Serbii do UE” - do końca roku 2008., http://www.blic.co.yu/news.php?id=2578
[14] Francja, przewodnicząca obecnie Unii, ogłosiła dzisiaj, że rozmowy dotyczące Umowy o Stabilizacji i Stowarzyszeniu nie rozpoczną się wcześniej niż w we wrześniu 2008 r., http://www.blic.co.yu/news.php?id=2603
[15] Javier Solana stwierdził, że Serbia ma szanse zostać członkiem UE do roku 2014., http://www.blic.co.yu/news.php?id=2568



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów