Podróż prezydenta USA do Korei, Tajlandii i Chin – q&a
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Podróż prezydenta USA do Korei, Tajlandii i Chin – q&a
stosunkimiedzynarodowe.info 2008-08-04 21:48:39
     Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące podróży prezydenta USA George’a W. Busha do Korei Południowej, Tajlandii i Chin w dniach 5-11 sierpnia.

     Jaki jest plan podróży Busha?

     W dniach 5-6 sierpnia prezydent George W. Bush będzie przebywał w Korei Południowej, gdzie spotka się z prezydentem Korei Południowej Lee Myung-bakiem i żołnierzami amerykańskimi stacjonującymi w Korei. 6 sierpnia Bush uda się do Bangkoku, gdzie spotka się z premierem Tajlandii Samakiem Sundaravejem. 7 sierpnia Bush ma wygłosić przemówienie na temat polityki USA wobec regionu Azji i Pacyfiku. W dniach 8-11 sierpnia Bush będzie przebywał w Chinach, rozpoczynając od uczestnictwa w ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Na 10 sierpnia zaplanowani spotkanie Busha z najwyższymi przywódcami chińskimi: prezydentem Hu Jintao, premierem Wenem Jiabao i wiceprezydentem Xi Jinpingiem.

     Jakie są najważniejsze kwestie w stosunkach USA z państwami azjatyckimi?

     Wizyta prezydenta USA George’a W. Busha w Korei Południowej i Tajlandii ma demonstrować pozytywne przemiany na kontynencie azjatyckim, do jakich według Białego Domu doszło za kadencji obecnego prezydenta. Bush będzie więc akcentował rozprzestrzenianie się demokracji w Azji Wschodniej, jednocześnie piętnując wciąż utrzymującą się przy władzy juntę z Myanmaru. Podczas pobytu w Tajlandii 7 sierpnia Bush ma spotkać się z uchodźcami politycznymi z Myanmaru, a first lady Laura Bush ma odwiedzić obozy dla uchodźców przy granicy Tajlandii z Myanmarem.
     Bush będzie też podkreślał bardzo dobry stan stosunków dwustronnych z najważniejszymi partnerami w Azji Wschodniej, takimi jak Korea Południowa, Japonia i Tajlandia, z którą USA właśnie świętują 175-lecie stosunków dyplomatycznych. Jednak stosunki na linii Waszyngton-Seul w ostatnim okresie natrafiły na dwie przeszkody. Po pierwsze w Korei Południowej istnieje bardzo silny opór publiczny przeciw zniesieniu 5-letniego zakazu importu amerykańskiej wołowiny, co prezydent Lee Myung-bak obiecał podczas kwietniowej wizyty w USA. Po licznych ulicznych protestach w tej sprawie w czerwcu Seul i Waszyngton uzgodniły, że import amerykańskiej wołowiny będzie ograniczony do bydła o wieku do 30 miesięcy, uważanego za mniej podatne na chorobę wściekłych krów. 29 lipca do Korei Południowej dotarł pierwszy transport wołowiny z USA, ale na razie jest poddawany inspekcjom. W związku z nierozwiązaniem tej kwestii w zawieszeniu pozostaje podpisane 30 czerwca 2007 roku porozumienie o wolnym handlu między Koreą Południową a USA, wciąż oczekujące na ratyfikację przez parlamentarzystów w obu państwach. Bush i Lee wyrażą ponownie swoje poparcie dla ratyfikacji tego porozumienia.
     Drugą kwestią jest spór między Koreą Południową o wyspy Dokdo/Takeshima, do którego nieoczekiwanie ostatnio wciągniete zostały USA. W drugiej połowie lipca U.S. Board on Geographic Names bez konsultacji z Białym Domem bądź Departamentem Stanu USA zmienił określenie przynależności wysp Dokdo/Takeshima (Liancourt Rocks w nazewnictwie amerykańskim), znajdujących się pod kontrolą koreańską, z „koreańskie” na „o nieokreślonej suwerenności.” Wywołało to szeroki oddźwięk w Korei Południowej, gdzie odebrano tę zmianę jako ukłon Waszyngtonu pod adresem Japonii. W reakcji na skargi Koreańczyków Bush 30 lipca przywrócił dotychczasowe określenie wysp jako koreańskie. Ponadto tradycyjnie pierwszoplanowym tematem rozmów koreańsko-amerykańskich będzie Korea Północna i jej program nuklearny.

     Co jest celem wizyty Busha w Chinach?

     Najważniejszym i najbardziej dostrzegalnym punktem wizyty w Chinach będzie oczywiście uczestnictwo Busha w ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie 8 sierpnia. Bush jako pierwszy amerykański prezydent weźmie udział w otwarciu Igrzysk odbywających się poza granicami USA. W ciągu 4-dniowego pobytu w Chinach Bush ma oglądać rywalizację w niektórych dyscyplinach, w tym mecz koszykówki męskiej Chiny-USA w dniu 10 sierpnia.
     W dniu rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich 8 sierpnia Bush oficjalnie otworzy nową ambasadę USA w Pekinie, drugą co do wielkości placówkę amerykańską na świecie. Lecz być może najbardziej interesującym aspektem wizyty Busha w Chinach będzie temat praw człowieka. Bush, który przedstawia się na Igrzyskach jako głównie kibic sportowy i uważa Igrzyska za imprezę, na której niewłaściwe są deklaracje polityczne, był dotąd mocno krytykowany przez część amerykańskich mediów (np. „The New York Times”) za niewykorzystywanie okazji do naciskania władz chińskich w kwestii praw człowieka w newralgicznym dla Chin okresie przed Igrzyskami Olimpijskimi. Ale 29 lipca Bush w prywatnym charakterze spotkał się w Białym Domu z 5 bardzo znanymi dysydentami chińskimi: Harrym Wu, Wei Jingshengiem, Sashą Gong, Bobem Fu i liderką Ujgurów Rebiyą Kadeer, których zapewnił, że „będzie niósł przesłanie wolności” do Pekinu. Naraził się w ten sposób na zarzut chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych o „nieprzyzwoitą ingerencję w sprawy wewnętrzne Chin i wysłanie zupełnie złego przesłania wrogim siłom antychińskim.” Dodatkowo atmosferę podgrzało przyjęcie 30 lipca przez Izbę Reprezentantów USA głosami 419-1 rezolucji wzywającej Chiny do wypełnienia obietnic dotyczących poprawy sytuacji w sferze praw człowieka – chińskie MSZ skrytykowało ją jako przykład „wstrętnego zachowania” zmierzającego do upolitycznienia i sabotowania Igrzysk Olimpijskich.
     Na 10 sierpnia Bush zaplanował wizytę w pekińskim kościele, co nastąpi tuż przed spotkaniami z przywódcami chińskimi i nie powinno wywołać kontrowersji, jako że będzie to kościół aprobowany przez władze. Organizacje broniące praw człowieka głośno domagają się jednak dalszych gestów ze strony Busha, uważając że podczas pobytu w Pekinie powinien spotkać się z dysydentami, co nieuchronnie doprowadziłoby do zatargu dyplomatycznego między Chinami a USA. Innym zagrożeniem jest możliwość, że podczas Igrzysk Olimpijskich dojdzie do protestów grup krytykujących politykę władz chińskich, np. wobec Tybetu czy w kwestii praw człowieka; gdyby chińskie siły bezpieczeństwa bezwględnie się z nimi rozprawiły, Bush nie mógłby pozostać na to obojętny, co też z pewnością nie spodobałoby się gospodarzom Igrzysk. Jednak najprawdopodobniej Bush będzie unikał jakichkolwiek kontrowersyjnych gestów, jako że wielokrotnie zapewniał, że zależy mu na sukcesie chińskich Igrzysk i nie zamierza obrażać gospodarzy. Swoje przesłanie w kwestii praw człowieka Bush wyrazi więc w prywatnych rozmowach z prezydentem Hu Jintao i premierem Wenem Jiabao.



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów