Gdy Gruzja podjęła zmasowaną operację militarną przeciw Osetii Południowej tylko po to, by być zmuszoną do ogłoszenia zawieszenia broni parę dni później, po rosyjskiej interwencji zmieniającej równowagę sił, gruziński prezydent marnuje swoje ostatnie szanse na ponowne zjednoczenie kraju w zamian za krótkoterminowy zysk nacjonalistycznych punktów popularności. Rewolucja Róż w Gruzji zaczęła się tak jak to mają w zwyczaju rewolucje – romantycznie, idealistycznie i z dużą uwagą skupioną na jednej jednostce – w tym przypadku prozachodnim przywódcy z buńczucznością wystarczającą do wzbudzania pozytywnego sentymentu publicznego i wiary, że nareszcie rzeczy zmienią się na lepsze.
Niestety, jak bywa z wieloma rewolucjami, wielkie nadzieje zamarły a wybawca okazał się być podobny do swoich światowych poprzedników pod jednym bardzo znaczącym względem: nie zdoławszy spełnić kluczowych obietnic dążył głównie do obierania dróg na skróty by zwiększyć swoją niknącą popularność i zapewnić sobie urząd na nieco dłużej. U gruzińskiego prezydenta Michaiła Saakaszwiliego skróty i doraźne rozwiązania ostatnio przybrały formę nacjonalistycznej retoryki.
W ostatnich dniach ta krótkowzroczna strategia znalazła kulminację w przesunięciu gruzińskich wojsk do stolicy separatystycznej republiki Osetii Południowej w próbie wyrwania kontroli nad większością zbuntowanego regionu od jego
de facto przywódców, którzy mają poparcie Moskwy.
7 sierpnia Gruzja rozpoczęła operację militarną przeciw Osetii Południowej i wojska gruzińskie i południowoosetyńskie ścierały się przez cały następny dzień. Jednak do 10 sierpnia Rosja szybko wkroczyła do akcji popierając siły Osetii Południowej, faktycznie zmieniając militarną równowagę sił i zmuszając Gruzję do wycofania się tego wieczora i ogłoszenia zawieszenia broni. Podczas gdy Saakaszwili ogłosił zawieszenie broni na podstawie tego, że Tbilisi chciało uniknąć niepotrzebnych ofiar cywilnych i wojskowych, prawda jest taka, że to rosyjska potęga dyktowała warunki.
Co gruziński prezydent, a raczej Gruzja, zyskała na tym nagłym pokazie hucpy?
W bardzo krótkim okresie czasu Saakaszwili może zdobyć dla siebie dodatkowe punkty za podjęcie, jak mogą to widzieć niektórzy, konkretnych działań w kierunku przywrócenia zbuntowanej Osetii Południowej z powrotem pod kontrolę Tbilisi. Ale w długim okresie czasu roztrwonił wszelkie pozostałe szanse na negocjacje z
de facto przywódcami republiki i, biorąc pod uwagę jasny sygnał od Rosji, że jest gotowa wkroczyć do akcji i poprzeć Osetię Południową w świetle gruzińskiej agresji, najprawdopodobniej podważył wszelkie szanse przyszłego zjednoczenia regionu z Gruzją. Osetia Południowa, wraz z jej mniejszościową populacją etnicznych Gruzinów, jest stracona na zawsze i to najpewniej na rzecz Rosji.
Nic co miałoby jakąkolwiek wartość nie zostało uzyskane podczas tej nieudanej operacji militarnej, chociaż być może wiele rzeczy jest teraz bardziej oczywistych dla Saakaszwiliego: sojusznicy Gruzji, tj. USA i NATO, nie są zbyt chętni do wtrącenia się i starcia się z Rosją w imię integralności terytorialnej Gruzji, a Rosja najwyraźniej jest gotowa do pokazania swoich potężnych możliwości.
Może być również jasne dla gruzińskiego prezydenta, że operacja militarna przeciw Osetii Południowej może mieć niebezpieczne efekty uboczne w dwóch innych zbuntowanych republikach Gruzji – Abchazji i Adżarii. W rzeczy samej, doniesienia lokalnych mediów mówią, że siły abchaskie zostały wysłane do wsparcia wojsk południowoosetyńskich przeciw siłom gruzińskim. Ponadto
de facto przywódca Abchazji Siergiej Bagapsz wyraził gotowość do wzięcia przykładu z działań Gruzji i rozpoczęcia własnej, mniejszej operacji militarnej przeciw wojskom gruzińskim w Wąwozie Kodori, granicznej dolinie rzecznej między tą republiką a właściwą Gruzją.
Kluczowe punkty ISA
• Około 70% Południowych Osetyńców posiada teraz rosyjskie obywatelstwo i rosyjskie paszporty, około 2/3 populacji stanowią etniczni Osetyńcy, a resztę w większości etniczni Gruzini.
• Osetia Południowa jest byłym półautonomicznym regionem Gruzji Radzieckiej. Republika ta jednostronnie ogłosiła niepodległość w 1990 roku.
• W 1991 w Osetii Południowej wybuchł konflikt zbrojny, w którym obie strony atakowały cele cywilne, takie jak szkoły i domy. Szacunki mówią, że około tysiąc osób zginęło w początkowym okresie przemocy, zaś około 100 tysięcy etnicznych Osetyńców zostało zmuszonych do ucieczki, w dużej części do sąsiedniej rosyjskiej Osetii Północnej. Szacunkowe 23 tysiące Gruzinów miało uciec z republiki do Gruzji właściwej.
• Rosja jest szczególnie zainteresowana kontrolą nad tym obszarem ze względów bezpieczeństwa a także bliskości do Czeczenii i Wąwozu Pankisi, kontrolowanego przez Gruzinów obszaru, gdzie według Rosji czeczeńscy rebelianci poszukują bezpiecznego schronienia, szkolenia i uzupełnienia zaopatrzenia.
• Ekonomicznie Osetia Południowa radzi sobie kiepsko, przy wysokim bezrobociu i małej dostępności towarów konsumenckich. Środki nacisku Tbilisi na republikę, takie jak odcinanie dostaw elektryczności, również pogorszyły sytuację, służąc jedynie wzrostowi zależności Osetii Południowej od Rosji. Produkcja rolna na własne potrzeby jest pospolitym sposobem na przetrwanie. Ekonomicznie republika ma tylko jeden poważny atut, tunel Roki łączący Rosję i Gruzję i zapewniający Osetii Południowej dochody z opłat celnych i podatków transportowych, które to dochody według Tbilisi powinny być przekazywane do budżetu federalnego.
Copyright ISA.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.isaintel.com/site/index.php?option=com_content&task=view&id=182&Itemid=1 Opis konfliktu w Osetii Południowej na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Osetia+Po%C5%82udniowa&kraj=Gruzja&typ=problemy Opis stosunków gruzińsko-rosyjskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Rosja&kraj=Gruzja&typ=stosunki+dwustronne