Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące uznania Abchazji i Osetii Południowej, separatystycznych prowincji Gruzji, za niepodległe państwa i możliwych konsekwencji tego kroku dla stosunków Rosji z Zachodem.
Jak doszło do uznania Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję?
Nasilające się od wielu miesięcy napięcie między Gruzją a Rosją (zobacz:
Eskalacja napięcia międzyGruzją a Rosją – q&a , 1 maja 2008) znalazło swoją kulminację w wojnie gruzińsko-rosyjskiej zapoczątkowanej atakiem sił gruzińskich na stolicę Osetii Południowej Cchinwali w dniu 7 sierpnia (zobacz:
Konfrontacja gruzińsko-rosyjska w Osetii Południowej – q&a , 10 sierpnia 2008). Od niemal samego początku kampanii militarnej przeciw Gruzji Moskwa przedstawiała działania gruzińskie jako wyjątkowo brutalne i odrażające – 9 sierpnia premier Władimir Putin, odwiedzając uchodźców osetyńskich w szpitalu polowym w znajdującej się w granicach Rosji Osetii Północnej, oskarżył Gruzję o ludobójstwo. Ocena ta nie zmieniła się nawet po tym, jak 20 sierpnia rosyjski komitet śledczy wstępnie podał, że w walkach w Osetii Południowej zginęło 133 cywilów, co znacznie odbiegało od wcześniej podawanych szacunków sięgających nawet 2100 cywilnych ofiar.
14 sierpnia prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew spotkał się w Moskwie z prezydentami Osetii Południowej i Abchazji Eduardem Kokoity i Siergiejem Bagapszem i oświadczył, że Rosja poprze i zagwarantuje decyzje narodów Osetii Południowej i Abchazji w sprawie ich przyszłego statusu prawnego, podjęte zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych, paktami międzynarodowymi z 1966 roku i Aktem Helsińskim w sprawie bezpieczeństwa w Europie z 1975 roku. Kokoity i Bagapsz powiedzieli wówczas, że obie prowincje zmierzają do niepodległości w zgodzie z wszystkimi zasadami prawa międzynarodowego.
25 sierpnia obie izby rosyjskiego parlamentu, tj. Rada Federacji i Duma Państwowa, jednomyślnie (odpowiednio głosami 130-0 i 447-0) uchwaliły rezolucje z apelem do prezydenta Miedwiediewa o uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Stwierdzono w nich, że odmowa przez Gruzję podpisania porozumienia o wyrzeczeniu się użycia siły a następnie „agresywne działania” na początku sierpnia, będące przejawem „awanturniczej polityki”, pozbawiły przywództwo gruzińskie prawa do wysuwania roszczeń pod adresem Abchazji i Osetii Południowej.
26 sierpnia Miedwiediew podpisał dekrety w sprawie uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. W przemówieniu telewizyjnym Miedwiediew oskarżył przywództwo Gruzji, że czerpiąc wzór z pierwszego prezydenta Zwiada Gamsachurdii, dokonało wyboru „najbardziej nieludzkiego sposobu osiągnięcia celu, aneksji Osetii Południowej przez unicestwienie całego narodu” i dodał, że to samo było planowane w Abchazji. Jak powiedział Miedwiediew „Tbilisi dokonało wyboru w nocy 8 sierpnia 2008 roku – Saakaszwili wybrał ludobójstwo do osiągnięcia swych celów politycznych” i w ten sposób pogrzebał wszelkie szanse na pokojową koegzystencję Osetyńców, Abchazów i Gruzinów w jednym państwie.” Wydarzenia te, oświadczył Miedwiediew, uniemożliwiły Moskwie dalsze uznawanie integralności terytorialnej Gruzji i teraz pierwszeństwo należy dać zasadzie samostanowienia narodów, realizowanej kilkakrotnie w referendach niepodległościowych w Abchazji i Osetii Południowej. Miedwiediew na koniec powiedział, że dekrety o uznaniu Abchazji i Osetii Południowej podpisał „biorąc pod uwagę swobodnie wyrażoną wolę narodów osetyńskiego i abchaskiego i kierując się postanowieniami Karty NZ, Deklaracji Zasad Prawa Międzynarodowego Dotyczących Przyjaznych Stosunków Między Państwami z 1970 roku, Aktu Końcowego KBWE z Helsinek z 1975 roku i innymi fundamentalnymi instrumentami międzynarodowymi.”
Jakie są reakcje międzynarodowe?
Decyzja o uznaniu przez Rosję Abchazji i Osetii Południowej została w zasadzie jednogłośnie potępiona przez Zachód. Przebywająca w Estonii kanclerz Niemiec Angela Merkel 26 sierpnia oświadczyła, że rosyjska decyzja jest „absolutnie nie do zaakceptowania” jako sprzeczna z zasadą integralności terytorialnej. Prezydent USA George W. Bush wezwał Moskwę do ponownego rozważenia tej „nieodpowiedzialnej decyzji” i podkreślił, że „integralność terytorialna i granice Gruzji muszą cieszyć się takim samym poszanowaniem jak każdego innego państwa, w tym Rosji.” Szwedzki minister spraw zagranicznych Carl Bildt ocenił, że Moskwa wybrała „politykę konfrontacji, nie tylko z resztą Europy, ale ze społecznością międzynarodową jako całością.” Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii David Miliband oświadczył, że pracuje nad zmontowaniem „możliwie najszerszej koalicji przeciw rosyjskiej agresji w Gruzji.” Sprzeciw wobec uznania Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję wyraziły też zdominowane przez Zachód instytucje międzynarodowe – Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), NATO i Grupa G-7 (czyli G-8 minus Rosja).
Sprawująca prezydencję w Unii Europejskiej Francja stanęła na czele wysiłków dyplomatycznych, jednocześnie kierując pod adresem Rosji szczególnie ostre słowa krytyki. Minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner powiedział 27 sierpnia, że Rosja stała się „międzynarodowym wyrzutkiem”, który być może wybrał drogę permanentnej konfrontacji i którego kolejnymi celami mogą być Krym w Ukrainie i Mołdawia. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy na 1 września zwołał nadzwyczajny szczyt przywódców Unii Europejskiej w sprawie sytuacji w Gruzji. Nie należy spodziewać się uchwalenia na nim jakichkolwiek realnych sankcji przeciw Rosji, ale prawdopodobne jest spowolnienie negocjacji na temat nowego porozumienia o partnerstwie i współpracy (tzw. PCA) między UE a Rosją.
W obliczu nieprzychylnej reakcji Zachodu prezydent Miedwiediew poparcia dyplomatycznego będzie poszukiwał na wschodzie – 28 sierpnia w stolicy Tadżykistanu Duszanbe odbędzie się szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO), skupiającej Rosję, Chiny i 4 republiki Azji Środkowej (oprócz Turkmenistanu). Spodziewane jest, że przyjęta na tym szczycie deklaracja w dużej części będzie odnosić się do Osetii Południowej. 26 sierpnia chińskie MSZ oznajmiło, że możliwe jest przedstawienie wspólnego stanowiska SCO w tej kwestii, co byłoby o tyle istotne, że jak dotąd Pekin nie unikał wypowiadania się na temat sporu o Osetię Południową i szczególnie zwraca uwagę na ochronę własnej integralności terytorialnej, zagrożonej przez separatyzm w Tybecie i Xinjiangu oraz kwestię Tajwanu.
Czy to początek nowej „Zimnej Wojny”?
Rosja daje sygnały, że jest gotowa do pogłębienia konfrontacji z Zachodem. „Nie boimy się niczego, nawet perspektywy nowej Zimnej Wojny”, oświadczył prezydent Miedwiediew 26 sierpnia. Moskwa w szczególności stara się dać do zrozumienia, że ewentualne sankcje ze strony Zachodu, w tym ograniczenie współpracy w ramach poszczególnych instytucji międzynarodowych, nie zrobią na Rosji wrażenia. 25 sierpnia Miedwiediew powiedział na spotkaniu z przedstawicielem przy NATO Dmitrijem Rogozinem, że Moskwa jest gotowa przyjąć każdą decyzję NATO, włącznie z całkowitym zawieszeniem stosunków dwustronnych, ostrzegając przy tym, że współpraca NATO-Rosja leży przede wszystkim w interesie NATO. 26 sierpnia Rogozin przedstawił nawet listę 10 obszarów, w których Rosja zredukuje współpracę z NATO. 25 sierpnia premier Władimir Putin powiedział, że Rosja będzie kontynuować negocjacje w sprawie przyjęcia do Światowej Organizacji Handlu (WTO), ale w zasadzie nie widzi żadnych korzyści z członkostwa w tej organizacji. Putin opowiedział się za odstąpieniem od niektórych zobowiązań podjętych przez Rosję podczas negocjacji akcesyjnych.
Kuszącą z punktu widzenia Zachodu odwetową opcją wobec pewnej siebie Rosji może być wyrzucenie jej z Grupy G-8, co niewątpliwie miałoby doniosłe znaczenie prestiżowe. Nie widać jednak, by w tej chwili był wśród członków G-8 consensus w tej sprawie. USA i ich sojusznicy europejscy mogą też działać na rzecz dalszego ograniczania wpływów Rosji na obszarze poradzieckim, przyspieszając proces zbliżania Gruzji i Ukrainy do NATO. Tego rodzaju kroki z pewnością musiałyby się spotkać z dalszymi konfrontacyjnymi posunięciami Rosji, zwłaszcza zaostrzeniem stanowiska w kwestii programu nuklearnego Iranu, na który Zachód stara się nałożyć dalsze sankcje. Rosja może też wycofać się ze zgody na wykorzystywanie przez NATO własnego terytorium do zaopatrywania wojsk walczących w Afganistanie, aczkolwiek jak powiedział Rogozin 26 sierpnia „Afganistan w końcowym rozrachunku jest wspólnym problemem.”
Jak doniósł 25 sierpnia „Financial Times” Waszyngton prawdopodobnie wycofa się z podpisanego 6 maja i oczekującego na ratyfikację w Kongresie USA porozumienia o współpracy w zakresie cywilnej energetyki jądrowej. 25 sierpnia rzecznik Białego Domu Tony Fratto powiedział, że Waszyngton dokonuje przeglądu całości stosunków z Rosją, ale konkretne kroki jakie na razie przedsięwzięto to jedynie odwołanie wspólnych manewrów morskich, które miały rozpocząć się 15 sierpnia i późniejszych manewrów amerykańsko-kanadyjsko-rosyjskich. USA dają natomiast mocne wyrazy dyplomatycznego poparcia dla Gruzji – na początku września wizytę w Tbilisi złoży wiceprezydent Dick Cheney, jeden z najbardziej krytycznie nastawionych do Rosji członków administracji Busha. 27 sierpnia Cheney powiedział, że Gruzja stała się „przedmiotem nieusprawiedliwionej napaści”, a USA i ich sojusznicy „zapewnią integralność terytorialną Gruzji.”
Podkreślić trzeba, że napięcia o charakterze militarnym już rosną. W rezultacie wojny gruzińsko-rosyjskiej na Morzu Czarnym nagle pojawiło się wiele okrętów wojennych. 24 sierpnia amerykański krążownik USS McFaul dostarczył do portu w Batumi 55 ton pomocy humanitarnej i pozostał u wybrzeży Gruzji. 27 sierpnia USS McFaul i kuter amerykańskiej Straży Przybrzeżnej USS Dallas miały zawinąć do portu Poti, gdzie Rosja wciąż utrzymywała swoje wojska, ale ostatecznie skierowały się do Batumi. Kolejny amerykański okręt USS Taylor wpłynął na Morze Czarne 25 sierpnia w celu wzięcia udziału w dawno zaplanowanych manewrach morskich u wybrzeży Bułgarii i Rumunii. Rosyjski generał Anatolij Nogowicyn poinformował 26 sierpnia, że na wodach Morza Czarnego znajdowało się wówczas już 10 jednostek morskich NATO, a kolejne 8 było w drodze i nazwał to okolicznością budzącą niepokój. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził 26 sierpnia, że „normalnie pancerniki nie dostarczają pomocy” i że taka „humanitarna dyplomacja pancerników” nie przyczynia się do ustabilizowania sytuacji. Miedwiediew powiedział 26 sierpnia w wywiadzie dla BBC, że amerykańskie okręty faktycznie sprowadzają do Gruzji broń i że Rosja nie będzie temu przeciwdziałać; Pentagon odrzucił zarzuty Miedwiediewa jako „niedorzeczne.” W tej sytuacji nie można wykluczyć jakichś incydentów zbrojnych na morzu, aczkolwiek otwarta konfrontacja militarna wydaje się bardzo mało prawdopodobna.
Co dalej z Abchazją i Osetią Południową?
Na koniec swojego przemówienia telewizyjnego 26 sierpnia prezydent Miedwiediew wezwał inne państwa do pójścia w ślady Rosji i uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej jako „niełatwego wyboru, ale reprezentującego jedyną możliwość ocalenia żyć ludzkich.” Jak dotąd żadne państwo nie wyraziło gotowości do powzięcia takiego kroku, ale jest możliwe, że zrobią to niektórzy bliscy sojusznicy Kremla – wymienia się tu zwłaszcza Białoruś, Kubę, Wenezuelę, Syrię i Iran.
Jeśli chodzi o zdolność do samodzielnej egzystencji, większa Abchazja wydaje się mieć na to nieporównywalnie większe szanse, dysponując poważnym potencjałem turystycznym z racji atrakcyjnego położenia nad Morzem Czarnym i sprzyjającego klimatu. Osetia Południowa jest bardzo małym terytorium o znikomej liczbie ludności (około 70 tysięcy), nie posiadającym dostępu do morza, o marnie rozwiniętej gospodarce, a za to bardzo poważnym problemie szmuglerstwa. W związku z tym należy się spodziewać wchłonięcia Osetii Południowej przez Rosję.
Opis stosunków gruzińsko-rosyjskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Rosja&kraj=Gruzja&typ=stosunki+dwustronne
Opis konfliktu w Abchazji na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Abchazja&kraj=Gruzja&typ=problemy
Opis konfliktu w Osetii Południowej na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Osetia+Po%C5%82udniowa&kraj=Gruzja&typ=problemy