Afganistan A.D. 2008 – misja NATO na rozdrożu
menu:  Główna ArtykuÅ‚y Baza PaÅ„stw Dokumenty Kalendarz SÅ‚ownik Chronologia Książki
Afganistan A.D. 2008 – misja NATO na rozdrożu
Tomasz Otłowski Fundacja Amicus Europae 2008-08-31 13:01:24
     Åšmierć trzech żoÅ‚nierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie, polegÅ‚ych w dniu 20 sierpnia br., ponownie zwróciÅ‚a uwagÄ™ naszej opinii publicznej na misjÄ™ SiÅ‚ Zbrojnych RP w tym odlegÅ‚ym zakÄ…tku Å›wiata. Dramat, który rozegraÅ‚ siÄ™ na drodze w prowincji Ghazni, wywoÅ‚aÅ‚ szok i zdziwienie w polskich mediach, skupionych od pewnego czasu wyłącznie na konflikcie gruziÅ„sko-rosyjskim i kwestii amerykaÅ„skiej tarczy antyrakietowej. Zaskoczenie jest jednak jak najbardziej niesÅ‚uszne, bowiem sytuacja operacyjna i strategiczna w Afganistanie ulega systematycznie pogorszeniu już od wielu miesiÄ™cy.

     Zarys aktualnej sytuacji w Afganistanie

     W styczniu br. Fundacja „Amicus Europae” opublikowaÅ‚a analizÄ™ [1], w której przedstawiono zasadnicze operacyjne i strategiczne uwarunkowania ówczesnej sytuacji w Afganistanie wraz z perspektywami jej rozwoju w najbliższej przyszÅ‚oÅ›ci. W opracowaniu tym wskazano m.in., że Sojusz Północnoatlantycki – ponoszÄ…cy dziÅ› faktycznie peÅ‚nÄ… i wyłącznÄ… odpowiedzialność politycznÄ… oraz militarnÄ… za powodzenie kampanii afgaÅ„skiej – nie bÄ™dzie w stanie odnieść operacyjnego i strategicznego sukcesu w Afganistanie bez znaczÄ…cego zintensyfikowania wysiÅ‚ku wojskowego przez swych czÅ‚onków. Chodzi tu przy tym nie tylko o zwiÄ™kszenie ogólnej liczby żoÅ‚nierzy ISAF w Afganistanie (obecnie – ok. 53 tys.), ale też o zmianÄ™ podejÅ›cia wielu kluczowych Aliantów do ich roli i zadaÅ„ w misji ISAF. [2] W styczniowej analizie Fundacji Amicus Europae przewidywano również, że Talibowie i rosnÄ…ca w siłę Al-Kaida podejmÄ… w Afganistanie w okresie wiosenno-letnim intensywne dziaÅ‚ania bojowe przeciwko siÅ‚om rzÄ…dowym i ISAF, unikajÄ…c jednoczeÅ›nie powtórzenia błędów operacyjnych z roku 2006 i 2007. [3]
     DziÅ› widać już, że prognozy te w peÅ‚ni siÄ™ sprawdziÅ‚y. ZwÅ‚aszcza sierpieÅ„ br. przyniósÅ‚ dramatycznÄ… eskalacjÄ™ ataków i zamachów na siÅ‚y koalicji afgaÅ„skiej – wedÅ‚ug ocen dowództwa ISAF, obecna „agresywność” Talibów i Al-Kaidy nie ma sobie równej w caÅ‚ej kilkuletniej historii zaangażowania NATO w Afganistanie. [4] Tylko w ciÄ…gu trzech dni – pomiÄ™dzy 18 a 21 sierpnia br. – siÅ‚y ISAF straciÅ‚y aż szesnastu polegÅ‚ych żoÅ‚nierzy (dziesiÄ™ciu Francuzów, trzech Polaków i trzech Kanadyjczyków). [5] W ujÄ™ciu tygodniowym, to najwiÄ™ksze tempo strat bojowych siÅ‚ miÄ™dzynarodowych w Afganistanie od poczÄ…tku operacji ISAF. [6]
     Zmianie ulegÅ‚a także taktyka siÅ‚ antykoalicyjnych: o ile w poprzednich latach Talibowie dążyli za wszelkÄ… cenÄ™ do przejÄ™cia i utrzymania kontroli nad danym terytorium, jako atrybutu wÅ‚asnej siÅ‚y i skutecznoÅ›ci, [7] to obecnie preferujÄ… dziaÅ‚ania typowo partyzanckie (atakowanie z zasadzki i szybki odskok, podkÅ‚adanie przydrożnych bomb-puÅ‚apek itp.) oraz terrorystyczne (w tym zwÅ‚aszcza zamachy samobójcze). [8] Taktyka taka stosowana jest od kilku lat w Iraku przez tamtejsze zbrojne podziemie, gdzie okazaÅ‚a siÄ™ niezwykle skutecznÄ… i jako taka przeniesiona zostaÅ‚a w ub. roku do Afganistanu. DziaÅ‚ania prowadzone na „modłę irackÄ…” zaczynajÄ… obecnie dominować w operacjach afgaÅ„skich siÅ‚ antyrzÄ…dowych. Szczególnie czÄ™sto stosowana jest przy tym „ulubiona” taktyka Al-Kaidy: kombinowane operacje partyzancko-terrorystyczne, gdzie w ramach jednej akcji bojowej łączy siÄ™ elementy typowo terrorystyczne (zamach samobójczy) z klasycznymi metodami partyzanckimi. [9] Nie zmienia to przy tym faktu, że ogólny wzrost skutecznoÅ›ci i liczebnoÅ›ci struktur Talibów i Al-Kaidy i tak przekÅ‚ada siÄ™ na zwiÄ™kszenie odsetka terytorium Afganistanu kontrolowanego niepodzielnie przez opozycjÄ™ wobec wÅ‚adz w Kabulu. [10]
     Liczba ataków i zamachów w okresie styczeÅ„-lipiec 2008 roku wzrosÅ‚a, w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegÅ‚ego, o ponad 50%, podobnie jak liczba ofiar (zarówno wÅ›ród cywilów, jak i żoÅ‚nierzy koalicji, wliczajÄ…c w to afgaÅ„skie siÅ‚y bezpieczeÅ„stwa). [11] Ten wzrost tempa dziaÅ‚aÅ„ operacyjnych siÅ‚ talibskich, wraz z zauważalnÄ… poprawÄ… stanu ich wyszkolenia i sprawnoÅ›ci bojowej, sÄ… najlepszymi dowodami na ogólne umocnienie ruchu oporu w Afganistanie. Proces ten, sygnalizowany już wczeÅ›niej w styczniu tego roku, nie tylko nie zostaÅ‚ zahamowany przez dziaÅ‚ania siÅ‚ miÄ™dzynarodowych i polityczne wysiÅ‚ki spoÅ‚ecznoÅ›ci miÄ™dzynarodowej, lecz przeciwnie – ulega przyspieszeniu. [12]
     Umożliwia to Talibom przenoszenie wysiÅ‚ku zbrojnego z peryferiów kraju do regionów centralnych, w tym zwÅ‚aszcza prowincji stoÅ‚ecznej oraz samego Kabulu. Spektakularne ataki siÅ‚ antyrzÄ…dowych przeprowadzone na ulicach afgaÅ„skiej stolicy – szczególnie zamach na prezydenta Hamida Karzaja w kwietniu br. podczas obchodów Å›wiÄ™ta paÅ„stwowego – oprócz rzeczywistego wymiaru operacyjno-militarnego majÄ… także równie ważny (o ile wrÄ™cz nie ważniejszy) wymiar propagandowy i psychologiczny. DziÄ™ki temu umacnia siÄ™ w Å›wiatowej opinii publicznej przekonanie, że wojna w Afganistanie „jest nie do wygrania”. Wskazuje siÄ™ przy tym, że choć w szczytowym momencie swej interwencji w tym kraju Sowieci dysponowali kontyngentem w sile ok. 120 tys. żoÅ‚nierzy, absolutnie przy tym nie zwiÄ…zanych żadnymi restrykcyjnymi ROE, to i tak zmuszeni zostali po dziesiÄ™ciu latach do wycofania siÄ™. [13]
     SprawdziÅ‚y siÄ™ także wczeÅ›niejsze obawy, że wzrost aktywnoÅ›ci bojowej Talibów i wynikajÄ…ce stÄ…d pogorszenie ogólnych kondycji bezpieczeÅ„stwa wewnÄ™trznego w Afganistanie wpÅ‚ynÄ… negatywnie na poziom miÄ™dzynarodowej pomocy humanitarnej i zakres programów modernizacyjnych i odbudowy dla tego kraju. [14] To z kolei w coraz wyraźniejszy sposób przekÅ‚ada siÄ™ na spadek poparcia spoÅ‚eczeÅ„stwa afgaÅ„skiego nie tylko dla siÅ‚ miÄ™dzynarodowych, ale przede wszystkim dla rzÄ…du prezydenta Hamida Karzaja.
     PotwierdziÅ‚y siÄ™ także scenariusze dotyczÄ…ce negatywnego wpÅ‚ywu sytuacji w sÄ…siednim Pakistanie na wydarzenia w Afganistanie. Chaos polityczny, jaki panuje od kilkunastu miesiÄ™cy w Pakistanie, sprzyja umacnianiu pozycji Talibów na faktycznie bezpaÅ„skim pograniczu afgaÅ„sko-pakistaÅ„skim. [15] Oprócz wzmacniania swej pozycji wzglÄ™dem wÅ‚adz w Kabulu, Talibowie coraz intensywniej dążą również do uzyskania silnej pozycji w samym Pakistanie. Jednym ze Å›rodków stosowanych w tym celu jest intensyfikacja zamachów terrorystycznych, wymierzonych w aktualny reżim w Islamabadzie. Kampanii terroru Talibów i Al-Kaidy w Pakistanie nie przerwaÅ‚a nawet decyzja prezydenta Perveza Musharaffa o rezygnacji z zajmowanego stanowiska. [16] Co wiÄ™cej, należy siÄ™ obawiać, że odejÅ›cie Musharaffa – polityka w istocie umiarkowanego i skÅ‚onnego do współpracy z Zachodem – może doprowadzić do gwaÅ‚townego wzrostu siÅ‚y Talibów i Al-Kaidy w caÅ‚ym regionie Azji PoÅ‚udniowej. [17]

     Perspektywy

     Należy zakÅ‚adać, że w najbliższej przyszÅ‚oÅ›ci (horyzont czasowy kilku miesiÄ™cy) nie ma szans na ustabilizowanie sytuacji w Afganistanie, o ile nie zaistniejÄ… radykalne zmiany w polityce paÅ„stw NATO.
     Co gorsza, postÄ™pujÄ…ca destabilizacja Pakistanu może tylko zwiÄ™kszać aktywność Talibów w Afganistanie, sprzyjajÄ…c intensyfikacji ich dziaÅ‚aÅ„ bojowych zwÅ‚aszcza we wschodnich i centralnych regionach tego kraju. DziÅ› wyraźnie widać, jak bardzo mÅ›ci siÄ™ zachowawcza polityka liderów paÅ„stw czÅ‚onkowskich Sojuszu, a zwÅ‚aszcza Stanów Zjednoczonych, w kwestii podjÄ™cia decyzji o uderzeniu – nawet jednostronnym (a wiÄ™c bez akceptacji/udziaÅ‚u Islamabadu) – na schronienia i bazy Talibów oraz Al-Kaidy po pakistaÅ„skiej stronie granicy. Krok taki, choć obarczony poważnym ryzykiem krótkotrwaÅ‚ej destabilizacji sytuacji w Pakistanie i w regionie, miaÅ‚by jednak duże szanse na choćby czasowe zmniejszenie aktywnoÅ›ci zbrojnego podziemia w Afganistanie, co mogÅ‚oby pozwolić siÅ‚om miÄ™dzynarodowym i organizacjom pomocowym na „zÅ‚apanie drugiego oddechu”. Teraz, w Å›wietle ostatnich wydarzeÅ„ w Pakistanie, sytuacja w Afganistanie może już tylko siÄ™ pogarszać, a ew. podjÄ™cie przez ISAF dziaÅ‚aÅ„ zbrojnych po pakistaÅ„skiej stronie granicy mieć bÄ™dzie o wiele bardziej negatywne nastÄ™pstwa, niż jeszcze kilka miesiÄ™cy temu.
     Na sytuacjÄ™ operacyjnÄ… i strategicznÄ… siÅ‚ ISAF w Afganistanie w najbliższych miesiÄ…cach bÄ™dÄ… mieć istotny wpÅ‚yw także inne aspekty, pozornie odlegÅ‚e od konfliktu afgaÅ„skiego. WÅ›ród nich należy wymienić zwÅ‚aszcza postÄ™pujÄ…ce gwaÅ‚townie ochÅ‚odzenie relacji miÄ™dzy USA i NATO a RosjÄ… na tle wojny w Gruzji oraz rozwój sytuacji wokół Iranu.
     Ten pierwszy aspekt, zwÅ‚aszcza wobec ogÅ‚oszonej niedawno decyzji Moskwy o zawieszeniu współpracy z Sojuszem Północnoatlantyckim, [18] może przeÅ‚ożyć siÄ™ na pojawienie siÄ™ pewnych utrudnieÅ„ logistycznych dla utrzymywania sprawnoÅ›ci i gotowoÅ›ci bojowej siÅ‚ ISAF w Afganistanie. [19]
     ZaostrzajÄ…ca siÄ™ rywalizacja geopolityczna Rosji z Zachodem – oznaczajÄ…ca faktyczny koniec niemal 20-letniego okresu zbliżenia miÄ™dzy USA i jego sojusznikami a MoskwÄ…, bÄ™dÄ…cego jednak raczej swoistym detente, a nie nowÄ… jakoÅ›ciÄ… – może przynieść także o wiele dalej idÄ…ce skutki, niż tylko utrudnienia logistyczne dla ISAF. Powrót do otwartego traktowania NATO w kategoriach geopolitycznego rywala może bowiem oznaczać, że Rosji nie bÄ™dzie już dÅ‚użej zależeć na ustabilizowaniu Afganistanu, uznawanego przez MoskwÄ™ za część tradycyjnej rosyjskiej strefy wpÅ‚ywów. W takiej sytuacji, z perspektywy Rosji bardziej korzystne stanie siÄ™ dÅ‚ugotrwaÅ‚e „uwiÄ…zanie” NATO w Afganistanie w celu wyczerpania zasobów politycznych, ekonomicznych i militarnych Sojuszu, niż ustabilizowanie sytuacji w pobliżu swych poÅ‚udniowych granic. Istnieje poważne ryzyko, że ostateczne przyjÄ™cie przez RosjÄ™ zimnowojennej percepcji rzeczywistoÅ›ci miÄ™dzynarodowej zmieni operacjÄ™ NATO w Afganistanie w jednÄ… z osÅ‚awionych „proxy wars” – konfliktów toczonych poÅ›rednio przez mocarstwa na peryferiach ich stref wpÅ‚ywów.
     Z kolei kwestia sytuacji wokół Iranu, w tym zwÅ‚aszcza dążenie Waszyngtonu do naÅ‚ożenia na ten kraj kolejnych sankcji ONZ w zwiÄ…zku z nieprzestrzeganiem przez Teheran żądaÅ„ spoÅ‚ecznoÅ›ci miÄ™dzynarodowej odnoÅ›nie iraÅ„skiego programu nuklearnego, może mieć bezpoÅ›redni wpÅ‚yw na zwiÄ™kszenie aktywnoÅ›ci antykoalicyjnej w Afganistanie. [20] W tym kontekÅ›cie należy siÄ™ zwÅ‚aszcza obawiać, że do Afganistanu dotrÄ… osÅ‚awione przydrożne „bomby kumulacyjne”, siejÄ…ce w Iraku postrach wÅ›ród siÅ‚ koalicji. [21] Stabilizacji Afganistanu nie bÄ™dzie też sprzyjać zauważalne w ostatnich miesiÄ…cach ogólne umocnienie globalnego ruchu radykałów islamskich, odnoszÄ…cych siÄ™ w swej dziaÅ‚alnoÅ›ci i ideologii do Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Wzrost aktywnoÅ›ci islamistów, odnotowywany nie tylko w najbliższym sÄ…siedztwie Afganistanu (Pakistan, Indie, chiÅ„ska prowincja Xinjiang), ale też w Afryce Północnej (Algieria) czy na Bliskim Wschodzie (Liban, Irak, Jemen) dowodzi, że islamski terroryzm przeżywa dziÅ› kolejny okres prosperity. Talibowie i grupy Al-Kaidy w Afganistanie (a także w Pakistanie) mogÄ… tym samym liczyć na zwiÄ™kszenie napÅ‚ywu ochotników, funduszy i Å›rodków materiaÅ‚owych, niezbÄ™dnych dla dalszego prowadzenia wojny.

     Podsumowanie i wnioski

     PaÅ„stwa NATO stajÄ… obecnie przed poważnym wyzwaniem: jak zapobiec dalszemu pogorszeniu sytuacji w Afganistanie, którego bezpoÅ›rednim efektem mogÅ‚aby być kompromitujÄ…ca porażka Sojuszu i wystawienie na szwank jego reputacji?
* Jak wskazano pół roku temu, w pierwszym rzÄ™dzie niezbÄ™dne jest znaczÄ…ce zwiÄ™kszenie liczebnoÅ›ci siÅ‚ alianckich w Afganistanie. ZnaczÄ…ce, to znaczy pozwalajÄ…ce nie tylko na prowadzenie dziaÅ‚aÅ„ defensywnych, ale przede wszystkim na podjÄ™cie efektywnych operacji ofensywnych, także – o ile zajdzie taka konieczność – na terytorium Pakistanu. Strategia czasowego wzmocnienia kontyngentu (the surge), zastosowana przez Amerykanów w Iraku na przeÅ‚omie lat 2006 i 2007, pozwoliÅ‚a na relatywnie szybkie zdÅ‚awienie partyzantki w najważniejszych punktach tego kraju (w tym w stolicy). Połączona z wciÄ…gniÄ™ciem do głównego nurtu politycznego części dotychczasowych sunnickich ugrupowaÅ„ opozycyjnych – daÅ‚a efekty w postaci zmniejszenia skali przemocy w Iraku. [22] OczywiÅ›cie, sytuacja w Iraku w roku 2006 znacznie różniÅ‚a siÄ™ od dzisiejszej sytuacji w Afganistanie; zasadniczym elementem umożliwiajÄ…cym sukces operacji surge w Iraku byÅ‚a relatywnie dobra kondycja i duża liczebność irackiej armii i siÅ‚ bezpieczeÅ„stwa. W Afganistanie wiÄ™kszość dziaÅ‚aÅ„, majÄ…cych na celu „zÅ‚amanie krÄ™gosÅ‚upa” siÅ‚ antyrzÄ…dowych, musiaÅ‚aby być podjÄ™ta przez ISAF i USA.
* Obniżenie tempa dziaÅ‚aÅ„ operacyjnych siÅ‚ antykoalicyjnych w Afganistanie jest niezbÄ™dne również dla zapobieżenia katastrofie humanitarnej, która może zaistnieć już w perspektywie dwóch – trzech miesiÄ™cy, wraz z nastaniem zimy. Katastrofa taka, umiejÄ™tnie wykorzystana propagandowo i medialnie przez Talibów, stanowiÅ‚aby w zasadzie przypieczÄ™towanie ostatecznej klÄ™ski Zachodu w walce o „serca i umysÅ‚y” AfgaÅ„czyków.
* Efektywność dziaÅ‚ania ISAF w Afganistanie znacznie poprawiÅ‚oby także odejÅ›cie od restrykcyjnych ROE, stosowanych przez wiele kontyngentów narodowych. W chwili obecnej główny ciężar operacji o ofensywnym charakterze spoczywa na barkach Amerykanów, Kanadyjczyków, Brytyjczyków, Holendrów i Polaków. Sytuacja taka nie może trwać jednak w nieskoÅ„czoność – stawkÄ… jest bowiem wiarygodność i skuteczność NATO, a wiÄ™c w istocie jego przyszÅ‚ość.
* Skuteczność dziaÅ‚ania siÅ‚ miÄ™dzynarodowych w Afganistanie z pewnoÅ›ciÄ… zwiÄ™kszyÅ‚oby powoÅ‚anie jednego wspólnego, centralnego dowództwa sojuszniczego. Docelowo, dowództwu temu mogÅ‚yby też podlegać rzÄ…dowe siÅ‚y afgaÅ„skie. PowoÅ‚anie takiej struktury sztabowej zniwelowaÅ‚oby obecne zawirowania (a czÄ™sto wrÄ™cz chaos), panujÄ…ce pomiÄ™dzy ISAF, amerykaÅ„skimi dowództwami w ramach operacji „Enduring Freedom”, a armiÄ… afgaÅ„skÄ…. [23]
* Sojusznicy wciąż nie wypracowali spójnej strategii swej misji w Afganistanie. KluczowÄ… jest tu odpowiedź na pytanie o polityczno-strategiczny cel operacji afgaÅ„skiej i okreÅ›lenie warunków, wyznaczajÄ…cych jego osiÄ…gniÄ™cie. Czy celem tym jest caÅ‚kowite militarne rozbicie Talibów i ustabilizowanie sytuacji w kraju, czy też „jedynie” maksymalne osÅ‚abienie ich ruchu i ewentualne podjÄ™cie z nimi negocjacji z pozycji siÅ‚y, w celu wypracowania jakiegoÅ› kompromisowego rozwiÄ…zania politycznego? Doniesienia sprzed kilku miesiÄ™cy sugerujÄ…, że przynajmniej część Sojuszników skÅ‚aniaÅ‚a siÄ™ ku temu drugiemu rozwiÄ…zaniu; w podobnym kierunku zdawaÅ‚y siÄ™ iść dziaÅ‚ania wÅ‚adz w Kabulu. [24]
     W tym miejscu warto jednak zwrócić uwagÄ™, że strategia różnicowania ruchu Talibów na „zÅ‚ych” i „dobrych” oraz poszukiwanie wÅ›ród ich liderów osób umiarkowanych, skÅ‚onnych do kompromisu, byÅ‚o od ponad roku podstawÄ… polityki wÅ‚adz w Islamabadzie wobec ugrupowaÅ„ talibskich. [25] Obecne wydarzenia w Pakistanie sugerujÄ…, że strategia ta zakoÅ„czyÅ‚a siÄ™ jednak caÅ‚kowitym fiaskiem. Co wiÄ™cej, ideologiczne i polityczne zaÅ‚ożenia Talibów, blisko powiÄ…zanych z centralÄ… „starej” Al-Kaidy (Osama bin Laden i jego najbliżsi współpracownicy), wskazujÄ…, że ruch ten nie bÄ™dzie zapewne skÅ‚onny do wchodzenia w jakiekolwiek ukÅ‚ady i kompromisy z NATO czy USA. Zachód postrzegany jest przez radykalnych islamistów jako Å›miertelny wróg, nie tylko w kategoriach politycznych (co jeszcze dawaÅ‚oby jakieÅ› szanse na porozumienie), ale wrÄ™cz w kategoriach religijnych (teologicznych) i ideologiczno-filozoficznych. Taka optyka skutecznie wyklucza szanse na jakiekolwiek polityczne kompromisy. [26]

     Rekomendacje dla Polski

* Władze RP muszą jak najpilniej wdrożyć szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, wyjaśniającą społeczeństwu strategiczne i geopolityczne przyczyny polskiej obecności wojskowej w Afganistanie. Obecny całkowity brak takiej kampanii może przyczynić się, w perspektywie nieuchronnych strat osobowych PKW-Afganistan, do załamania się poparcia społecznego dla misji afgańskiej, tak jak to miało miejsce w przypadku operacji w Iraku. Jednym z ważniejszych elementów takiej kampanii powinno być precyzyjne wyjaśnienie opinii publicznej faktycznego charakteru polskiej misji w Afganistanie, z wyraźnym zaznaczeniem, że nasza obecność w ISAF ma stricte bojowy wymiar, nie zaś stabilizacyjny czy szkoleniowy. Wydaje się, zwłaszcza po sprawie Nanghar Khel, że do polskiego społeczeństwa docierają w tej materii sprzeczne sygnały. [27]
* Należy przygotowywać opinię publiczną w Polsce na dalsze ofiary wśród żołnierzy polskich służących w Afganistanie. Bazując na doświadczeniach z pierwszych dwóch lat (2003-2004) operacji w Iraku oraz uwzględniając aktualny rozwój sytuacji w Afganistanie, można przypuszczać, że średni poziom strat sił PKW może w najbliższych miesiącach sięgać 1-2 zabitych na miesiąc.
* NiezbÄ™dne jest dalsze zwiÄ™kszanie liczebnoÅ›ci ciężkiego sprzÄ™tu bojowego na wyposażeniu PKW, w tym zwÅ‚aszcza „Rosomaków” i Å›migÅ‚owców uderzeniowych. Należy jednak mieć na uwadze, że w ew. przypadku masowego zastosowania przez Talibów „bomb kumulacyjnych”, posiadane przez polskich żoÅ‚nierzy pojazdy pancerne nie speÅ‚niÄ… pokÅ‚adanych w nich nadziei. Konieczne jest także doposażenie oddziałów PKW w uzbrojenie zwiÄ™kszajÄ…ce defensywny potencjaÅ‚ bojowy naszych baz. Ostatnie doniesienia z Afganistanu wskazujÄ… bowiem, że Talibowie coraz częściej podejmujÄ… bezpoÅ›rednie ataki na bazy i umocnione punkty oporu siÅ‚ koalicyjnych.

Tomasz Otłowski ekspert w zakresie stosunków międzynarodowych, polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego, współpracownik Fundacji Amicus Europae, ekspert Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, publicysta.

ArtykuÅ‚ pochodzi z nowej serii wydawniczej „Policy Papers” Fundacji Amicus Europae:
http://www.kwasniewskialeksander.pl/foundationb.php

Seria „POLICY PAPERS” Fundacji Amicus Europae to krótkie, syntetyczne analizy dotyczÄ…ce najbardziej aktualnych problemów bezpieczeÅ„stwa miÄ™dzynarodowego oraz sytuacji politycznej w kluczowych regionach i aspektach stosunków miÄ™dzynarodowych na Å›wiecie.
Tezy przedstawiane w serii „POLICY PAPERS” Fundacji Amicus Europae odzwierciedlajÄ… wyłącznie poglÄ…dy ich autorów.

[1] Tomasz OtÅ‚owski „Operacja NATO w Afganistanie: na drodze do klÄ™ski?”, „Biuletyn OPINIE” nr 2/2008, Fundacja Amicus Europae, styczeÅ„ 2008 roku.
[2] Obecnie wiele kontyngentów narodowych państw NATO, pomimo obiektywnie dużej siły bojowej (mierzonej liczbą żołnierzy i sprzętu), ma faktycznie związane ręce przez niezwykle restrykcyjne ROE.
[3] Podczas swej pierwszej dużej ofensywy letniej w roku 2006 Talibowie preferowali operowanie w dużych, zwartych grupach bojowych, wrażliwych na dziaÅ‚ania alianckiego lotnictwa. Straty, poniesione przez Talibów w wyniku stosowania przez nich takiej taktyki, ocenia siÄ™ na 2-3 tysiÄ…ce zabitych bojowników. (za: „Operation Enduring Freedom” w: GlobalSecurity.org).
[4] Alastair Leithead “Taliban grow more brazen”, “BBC News”, 20 sierpnia 2008 roku.
[5] Konwój francuski wpadÅ‚ w zasadzkÄ™ w dniu 18 sierpnia br. w stoÅ‚ecznej prowincji Kabul, ok. 50 km od afgaÅ„skiej stolicy („Taleban kill 10 french troops in Afghanistan”, Reuters, 19 sierpnia 2008 roku). Z kolei w dniu 20 sierpnia br. (a wiÄ™c tego samego dnia, co Polacy zabici w Ghazni) trzej żoÅ‚nierze Kanadyjscy polegli w wybuchu miny pod ich pojazdem podczas patrolu w prowincji Kandahar na poÅ‚udniu Afganistanu („Six dead in fresh Afghan attack”, BBC News, 21 sierpnia 2008 roku).
[6] GlobalSecurity.org
[7] T. Otłowski, op. cit.;
[8] Alastair Leithead, op. cit.;
[9] Taktyka ta najczęściej stosowana jest do atakowania „twardych” celów, takich jak bazy czy konwoje siÅ‚ ISAF lub ANA. W dziaÅ‚aniach tego typu zamachowcy-samobójcy z reguÅ‚y majÄ… za zadanie „utorować” drogÄ™ głównym siÅ‚om atakujÄ…cym, przeÅ‚amujÄ…c obronÄ™ przeciwnika. Tak staÅ‚o siÄ™ np. w dniu 19 sierpnia br. podczas ataku Talibów na bazÄ™ siÅ‚ USA Camp Salerno w prowincji Khost, gdzie kilku samobójców zdoÅ‚aÅ‚o sforsować i zniszczyć zewnÄ™trzny perymetr obrony bazy (umocnieÅ„), umożliwiajÄ…c pozostaÅ‚ym napastnikom nawiÄ…zanie walki ogniowej z Amerykanami (za „Serwis PAP”, 19 sierpnia 2008 roku).
[10] Michael Scheuer “Al-Qaeda’s Military Chief in Afghanistan Views the Ongoing Insurgency with Optimism”, “The Jamestown Foundation’s Terrorism Focus”, 29 lipca 2008 roku.
[11] „Deadly attacks in Afghanistan in August”, Reuters, 21 sierpnia 2008 roku. ŹródÅ‚o to podaje, że tylko w lipcu br. w Afganistanie zginęło 260 cywili.
[12] Eben Kaplan, Greg Bruno „The Taliban in Afghanistan”, Council on Foreign Relations, 2 lipca 2008 roku. Patrz także: Michael Scheuer, op. cit. To ostatnie źródÅ‚o podaje też – powoÅ‚ujÄ…c siÄ™ na informacje samej Al-Kaidy, że pierwsza poÅ‚owa bieżącego roku przyniosÅ‚a zwiÄ™kszenie napÅ‚ywu w szeregi organizacji bin Ladena ochotników-muzuÅ‚manów z paÅ„stw innych niż arabskie. Chodzi tu zapewne głównie o PakistaÅ„czyków, Ujgurów i Czeczenów, którzy od dÅ‚uższego czasu dominujÄ… wÅ›ród zagranicznego zaciÄ…gu Al-Kaidy spoza krajów arabskich.
[13] WrÄ™cz przeciwnie, siÅ‚y sowieckie w Afganistanie z zasady stosowaÅ‚y odpowiedzialność zbiorowÄ… wzglÄ™dem ludnoÅ›ci cywilnej oraz taktykÄ™ „spalonej ziemi” (za: Anthony Hyman „Afghanistan Under Soviet Domination, 1964-81”, “St. Martinís Press”, New York, 1982 rok; a także: Milton Bearden “Afghanistan, Graveyard of Empires", “Foreign Affairs”, listopad - grudzieÅ„ 2001 roku).
[14] Szczególnie niepokojÄ…cy w tym aspekcie jest wzrost liczby ataków na pracowników organizacji humanitarnych, operujÄ…cych w Afganistanie. W okresie styczeÅ„ – sierpieÅ„ br. zginęło już 23 pracowników takich organizacji, podczas gdy w caÅ‚ym 2007 roku Å›mierć w Afganistanie poniosÅ‚o 15 osób pracujÄ…cych dla zagranicznych NGOs (za: „Terrorists Kill Western Aid Workers in Afghanistan”, serwis internetowy „Associated Press”, 13 sierpnia 2008 roku).
[15] WiÄ™cej o regionalnej roli Pakistanu i jego wpÅ‚ywie na sytuacjÄ™ strategicznÄ… w caÅ‚ej Azji PoÅ‚udniowej w: Dominik Jankowski „Pakistan – destabilizator czy nadzieja regionu?”, „Biuletyn OPINIE” Nr 4/2008 Fundacji Amicus Europae, kwiecieÅ„ 2008 roku.
[16] Bill Roggio “Taliban suicide bombers kill 70 Pakistanis outside a munitions factory”, “The Long War Journal”, 21 sierpnia 2008 roku.
[17] Rick Francona “Uncertainty rises after Musharraf’s departure”, “Middle East Perspectives, 21 sierpnia 2008 roku.
[18] „Serwis PAP”, 21 sierpnia 2008 roku.
[19] Od 2002 roku NATO korzysta z powietrznych korytarzy transportowych nad Rosją dla transportu zaopatrzenia do Afganistanu, wykorzystuje też kilka portów lotniczych położonych w Azji Centralnej dla przeładunku swych towarów.
[20] Iran od kilku lat intensywnie wspiera afgańskich szyitów, żyjących w zachodnich regionach kraju, w ich walce z władzami w Kabulu i siłami międzynarodowymi. Jest to część szerszej strategii Teheranu, mającej na celu uwiązanie USA (T. Otłowski op. cit.)
[21] Broń tego typu (ang.: EFP - Explosively Formed Projectile) została opracowana przez Irańczyków i w latach 80-tych ub. wieku trafiła do libańskiego Hezbollahu, gdzie przeszła test bojowy i została znacznie zmodyfikowana. Ok. roku 2004 zaczęli się nią posługiwać proirańscy szyici w Iraku (głównie Armia Mahdiego Muktady al-Sadra); obecnie w Iraku wykorzystują ją niemal wszystkie ugrupowania zbrojnego podziemia, w tym Al-Kaida i sunniccy rebelianci.
[22] WiÄ™cej w: Tomasz OtÅ‚owski „Polska a Irak. Co dalej z polskÄ… misjÄ… w Iraku?”, „Biuletyn OPINIE” Fundacji Amicus Europae, grudzieÅ„ 2007 roku.
[23] Rick Francona „American troops in Afghanistan deserve a better command structure”, “Middle East Perspectives”, 19 sierpnia 2008 roku.
[24] „London’s ‘new’ Taliban strategy”, Stratfor”, 12 grudnia 2007 roku.
[25] Sadia Suleiman “Empowering ‘Soft’ Taliban Over ‘Hard’ Taliban - Pakistan’s Counter-Terrorism Strategy”, “The Jamestown Foundation’s Terrorism Monitor”, Vol. 6 Issue 15, 25 lipca 2008 roku.
[26] Wojskowy lider Al-Kaidy w Afganistanie, Mustafa Abu-al-Jazidi (alias Szejk Said) podkreÅ›la wyraźnie we wspomnianym wyżej wywiadzie, że walka z USA i jego sojusznikami bÄ™dzie prowadzona w Afganistanie tak dÅ‚ugo, jak dÅ‚ugo trwać bÄ™dzie okupacja tego kraju. Nawet jednak wypÄ™dzenie siÅ‚ miÄ™dzynarodowych z Afganistanu nie zakoÅ„czy konfliktu, głównym celem Al-Kaidy i sprzymierzonych z niÄ… ruchów jest bowiem zniszczenie Ameryki jako „orÄ™downika syjonizmu i lidera krzyżowców” (Michael Scheuer, op. cit.).
[27] WiÄ™cej na ten temat w: Artur Bilski „Albo paradujemy, albo zabijamy”, „Gazeta Wyborcza”, 31 lipca 2008 roku.



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów