Syria-Rosja: Assad widzi Wojnę Gruzińską jako otwierającą opcje w Moskwie
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Syria-Rosja: Assad widzi Wojnę Gruzińską jako otwierającą opcje w Moskwie
Richard Weitz World Politics Review 2008-09-16 00:05:41
      Niedawna wizyta prezydenta Syrii Baszara Assada w Soczi podkreśla dążenie Damaszku do wzmocnienia więzi z Rosją po konflikcie rosyjsko-gruzińskim.

     W dniach 20-21 sierpnia prezydent Syrii Baszar Assad odwiedził rosyjski czarnomorski kurort Soczi na zaproszenie prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Assad ostatnim razem odwiedził Rosję pod koniec 2006 roku, kiedy spotkał się z ówczesnym prezydentem Władimirem Putinem.
     Na początku ich spotkania w Soczi Miedwiediew przywitał Assada stwierdzając, że „Jesteśmy wdzięczni Syrii za jej poparcie w kwestiach związanych z dobrze znanym niedawnym konfliktem z Gruzją, która dokonała aktu agresji przeciw Osetii Południowej.” [1] Assad odpowiedział, że „pragniemy raz jeszcze wyrazić nasze poparcie dla rosyjskiego stanowiska odnośnie niedawnego konfliktu i ogólnej sytuacji wokół Abchazji i Osetii Południowej. Zgadzamy się z istotą rosyjskiego stanowiska i rozumiemy militarną reakcję na wydarzenia, które miały miejsce; uważamy to za reakcję na prowokację Gruzji.” Assad potwierdził poparcie Syrii dla Rosji i powiedział, że jego kraj sprzeciwiłby się „jakimkolwiek próbom szargania reputacji Rosji lub fałszywego przedstawiania jej stanowiska, które w tej sytuacji jest zarówno logiczne jak też wytłumaczalne.”
     Assad niewątpliwie postrzega kryzys gruziński jako szansę do wzmocnienia stosunków rosyjsko-syryjskich. W wywiadzie dla dziennika “Kommersant” przed przyjazdem do Rosji podkreślił, że „jesteśmy gotowi współpracować z Rosją w każdym projekcie, który może wzmocnić jej bezpieczeństwo.” Ponadto określił wojnę jako „rozpętaną przez Gruzję”, jako „kontynuację amerykańskiej polityki zimnowojennej” i jako „kulminację prób otoczenia i izolowania Rosji.”
     Co więcej, syryjski przywódca porównał sytuację Rosji w odniesieniu do Gruzji do Syrii względem Izraela. Według Assada tak Moskwa jak i Damaszek są obwiniane na Zachodzie za konflikty rozpoczęte przez drugą stronę. Po przypomnieniu czytelnikom, że Izraelczycy dostarczyli Gruzinom wyposażenie wojskowe i zapewnili szkolenie, Assad dodał: „To, co zrobiła Rosja to obrona jej uprawnionych interesów.” Syryjska państwowa agencja prasowa SANA doniosła też, że syryjska delegacja w Rosji „potępiła kryteria podwójnych standardów stosowane przez niektóre państwa przeciw Rosji w tej sprawie.” W wywiadzie dla „Kommersanta” Assad wezwał Moskwę do przywrócenia jej statusu globalnego supermocarstwa, przypuszczalnie w partnerstwie (i przy poparciu) Syrii.
     Przed wyjazdem Assada izraelskie media spekulowały, że rosyjscy przywódcy mogliby dostarczyć Syrii rakiety Iskander, o które od dawna zabiega, w odwecie za amerykańską i izraelską sprzedaż broni do Gruzji i za finalizację porozumień o rozmieszczeniu amerykańskiej obrony przeciw pociskom balistycznym w Polsce i Republice Czeskiej. Te pociski ziemia-ziemia o średnim zasięgu mogą razić cele z większą celnością i na większą odległość (około 280 kilometrów) niż obecny syryjski arsenał rakiet Scud.
     Rząd syryjski pragnie zmodernizować swoją broń, wyprodukowaną przez ZSRR, zwłaszcza przez zakup bardziej zaawansowanych systemów rakiet przeciwlotniczych i przeciwczołgowych by przeciwstawić się przewadze powietrznej i naziemnej Izraela. Zbombardowanie przez Izrael domniemanego obiektu nuklearnego w północno-wschodniej Syrii we wrześniu zeszłego roku uwydatniło słabość syryjskiej obrony przeciwlotniczej wobec izraelskich samolotów bojowych. Podczas wizyty w Moskwie we wrześniu 2006 roku Assad bezskutecznie starał się o zakup bardziej zaawansowanego systemu obrony przeciwlotniczej S-300, który Rosja zgodziła się sprzedać Iranowi. Jednak w maju 2008 roku syryjscy negocjatorzy zdołali osiągnąć z Rosją porozumienie o sprzedaży samolotów myśliwskich MiG-29. W celu dalszego wzmocnienia obrony przeciwlotniczej Syryjczycy według doniesień [2] chcą pozyskać systemy rakietowe ziemia-powietrze Pantsyr-S1 i Buk-M2, a także więcej rosyjskich samolotów bojowych, w tym myśliwce Su-30 i MiG-31E.
     Izraelska prasa twierdziła, że w zamian za otrzymanie takiej broni Assad zaoferował zezwolenie Moskwie na rozmieszczenie rosyjskich „rakiet” w Syrii. Po spotkaniu w Soczi źródła syryjskie i rosyjskie zaprzeczyły doniesieniom jakoby omawiano stacjonowanie w Syrii kontrolowanych przez Rosjan Iskanderów. Nie komentowały jednak możliwej oferty goszczenia rosyjskich rakiet obrony przeciwlotniczej na terytorium syryjskim, skąd mogłyby zagrażać amerykańskim samolotom bojowym nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego.
     Od kilku lat ponadto pojawiały się doniesienia, że Moskwa i Damaszek omawiają możliwość uzyskania przez Rosję dużej bazy morskiej w Tartusie na śródziemnomorskim wybrzeżu Syrii. Chociaż rosyjskie okręty wojenne wciąż dokują w tym porcie by załadować paliwo i zaopatrzenie, radziecka V Eskadra Śródziemnomorska w większym stopniu wykorzystywała obiekty portu. Posiadanie półstałej bazy w Tartusie pozwoliłoby rosyjskiej marynarce na rozszerzenie swojej obecności we wschodniej części Morza Śródziemnego. Igor Bieljajew, rosyjski charge d’affairs w Damaszku, potwierdził że rosyjskie siły zbrojne zamierzają częściej korzystać z syryjskich portów, gdyż „obecność naszej marynarki na Morzu Śródziemnym zwiększy się.” [3]
     Po szczycie Assad-Miedwiediew rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow potwierdził gotowość Rosji do „przeglądu syryjskiej prośby o zakup nowych rodzajów broni.” [4] Ławrow dodał jednak uspokajająco, że „zaopatrzymy Syrię głównie w broń natury defensywnej, która nie zakłóci strategicznej równowagi w regionie.” Minister nie wspomniał o żadnej rosyjskiej bazie morskiej lub lotniczej w Syrii, ale Anatolij Jurkow, pełniący obowiązki ambasadora Rosji w Izraelu, zapewnił czytelników izraelskiej strony internetowej Ynet, że Moskwa nie ma zamiaru rozmieszczać rakiet ziemia-ziemia lub przeciwlotniczych w Syrii: „Po co u licha mielibyśmy potrzebować rozmieszczenia naszych rakiet [w Syrii]? Przeciwko komu? Nie mamy wrogów w regionie.” [5]
     Związek Radziecki stał się głównym dostawcą broni do Syrii podczas Zimnej Wojny. Do 1990 roku Syria zgromadziła dług w wysokości 13,4 miliarda dolarów, głównie z powodu tych transakcji. W maju 2005 roku w Damaszku rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin podpisał ze swoim syryjskim odpowiednikiem Mohammedem al-Hussinem porozumienie, które faktycznie „zamknęło sprawę” syryjskiego długu należnego Rosji. Zgodnie z porozumieniem Rosja zgodziła się umorzyć 73%, czyli około 9,8 miliarda dolarów, z całkowitej kwoty 13,4 miliarda dolarów. Strony zgodziły się wykorzystać pozostałe 27%, około 3,6 miliarda dolarów, na wspólne projekty wodne, naftowe, gazowe i inne projekty przemysłowe w obu państwach. Na tym spotkaniu Kudrin powiedział, że „Rosja będzie działać by Syria była bramą, przez którą Rosja wchodzi na rynki regionalne poprzez szereg inwestycji o różnej skali w przemyśle naftowym, gazowym i innych” [6], jasno określając Syrię jako potencjalną rosyjską bramę komercyjną na Bliski Wschód.
     Kolejnym powodem, dla którego rosyjski rząd postanowił skreślić prawie 3/4 długu poradzieckiego było usunięcie przeszkody do wznowienia sprzedaży broni jak też do współpracy w zakresie energii i innych sferach ekonomicznych. Rosja zastosowała ten gambit wobec szeregu innych klientów zbrojeniowych obciążonych ogromnymi długami poradzieckimi.
     Strategia ta wydaje się funkcjonować w przypadku Syrii. Według źródeł izraelskich Syria od 2005 roku kupiła od Rosji 50 systemów obrony przeciwlotniczej Pantsir SE-1 i Tor-M1. W 2007 roku handel rosyjsko-syryjski wynosił około miliard dolarów w porównaniu z 630 milionów dolarów w 2006 roku. Rosja jest obecnie dla Syrii czołowym źródłem towarów importowanych. Częściowo z powodu sankcji gospodarczych ograniczających legalne działania firm zachodnich w Syrii, rosyjskie inwestycje bezpośrednie zachowały prominentną rolę w Syrii [7], zwłaszcza w dużych projektach energetycznych i infrastrukturalnych. Zgodnie z kontraktem z 2005 roku rosyjska firma energetyczna Tatneft drąży 6 szybów eksploracyjnych w Syrii.
     Dążenie rządu syryjskiego do wzmocnienia więzi z Rosją niekoniecznie oznacza bardziej agresywne stanowisko ze strony Damaszku. Chociaż zakup dodatkowej broni lub goszczenie rosyjskich baz morskich podniosłoby potencjał militarny Syrii, posiadanie Moskwy jako bardziej przychylnego partnera mocarstwowego poprawiłoby także pozycję przetargową Damaszku w negocjacjach pokojowych z Izraelem.
     Z perspektywy Moskwy poprawa więzi bezpieczeństwa mogłaby wzmocnić aspiracje mocarstwowe Rosji i zwiększyć jej wpływ na arabsko-izraelskie negocjacje pokojowe. Osłabiłaby także bodźce Syrii do oddalania się od Rosji w celu poprawy stosunków z kolejną administracją amerykańską. Bądź co bądź egipski prezydent Anwar Sadat powołał się na niedostarczenie przez Moskwę odpowiedniej broni jego siłom zbrojnym jako uzasadnienie decyzji o sprzymierzeniu Egiptu z Waszyngtonem po wojnie Yom Kippur w 1973 roku: lekcję tę Moskwa być może ma na względzie w jej stosunkach z Syrią.

[1] http://www.kremlin.ru/eng/speeches/2008/08/21/1650_type82914_205597.shtml
[2] http://en.rian.ru/analysis/20080826/116285462.html
[3] http://www.reuters.com/article/worldNews/idUSLR39985220080827
[4] http://en.rian.ru/world/20080821/116199385.html
[5] http://www.latimes.com/news/printedition/asection/la-fg-syria22-2008aug22,0,6185840.story
[6] http://www.arabicnews.com/ansub/Daily/Day/050530/2005053012.html
[7] http://www.oxfordbusinessgroup.com/weekly01.asp?id=3931

Richard Weitz jest starszym adiunktem w Hudson Institute oraz redaktorem World Politics Review.
Copyright
World Politics Review
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.worldpoliticsreview.com/article.aspx?id=2618



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów