63. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się wśród debaty na temat reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ. Kiedy odszedł z urzędu pod koniec 2006 roku, poprzedni sekretarz generalny ONZ Kofi Annan oświadczył, że bez reformy Rady Bezpieczeństwa globalna rola ONZ zmniejszy się i organizacja będzie stawać się coraz mniej istotną w sprawach światowych.
Po rozpoczęciu 63. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w dniu 16 września nieustające pytania o efektywność światowej organizacji w rozwiązywaniu globalnych problemów z pewnością będą podniesione ponownie.
Jednym z kluczowych żądań reformatorskich, z wielu stron, jest rozszerzenie Rady Bezpieczeństwa by lepiej odzwierciedlała nowe realia XXI wieku. A to dlatego, że nawet jeśli złożone ze 192 członków Zgromadzenie Ogólne wytycza strategiczny kierunek działań, to mająca 15 członków Rada Bezpieczeństwa wykonuje najważniejsze decyzje polityczne ONZ.
Ale gdy trwa gorąca debata na temat rozszerzenia Rady Bezpieczeństwa, jak dotąd dyskusja ta pozostaje wyłącznie gadaniem. Edward Luck, starszy wiceprezydent International Peace Institute w Nowym Jorku i specjalny doradca sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona, mówi że jest mało prawdopodobne by 5 stałych członków Rady kiedykolwiek zgodziło się na włączenie innych stałych członków, a zwłaszcza członków z prawem weta.
“Permanentność jest synonimem bycia zwolnionym od odpowiedzialności. Jeśli jesteś permanentny, wówczas najpewniej jesteś zwolniony od odpowiedzialności wobec innych państw członkowskich ponieważ nie musisz być ponownie wybierany”, mówi Luck. „Więc nie jestem pewien aby jakiekolwiek nowe permanentne miejsca [w Radzie] były właściwą drogą. A mamy 5 państw z wetem; jeśli to spowalnia Radę, pomyślcie co jeśli byłoby 7 lub 8 lub 10 państw z wetem. Będzie to oznaczać o tyle więcej kwestii, w których będzie ciężej podjąć działania.” Luck uważa, że w długim okresie czasu realistyczny jest „skromny przyrost” niestałych członków do około 20-22 miejsc.
W 1945 roku członkowie-założyciele ONZ omawiali ideę stałego regionalnego przedstawicielstwa w Radzie Bezpieczeństwa. Ostatecznie pomysł ten porzucono, a rezultatem jest to, że 3 z 5 stałych członków są z jednego kontynentu – Europy.
Porażka multilateralizmu Stewart Patrick, starszy adiunkt i dyrektor Programu Instytucji Międzynarodowych i Globalnego Zarządzania w Council on Foreign Relations w Waszyngtonie, mówi że ta nierównowaga wydaje się zachęcać stałych członków do trzymania się ich własnych regionalnych agend raczej niż obierania podejścia multilateralnego.
Multilateralizm “funkcjonuje jedynie kiedy jest zgoda wśród 5 stałych członków Rady Bezpieczeństwa”, mówi Patrick. „A kontrowersje wokół Gruzji pokazały, że kiedy jest impas lub poważna niezgodność wśród 5 stałych członków, wówczas naprawdę nie ma rozwiązania, które może wyłonić się w obrębie Rady Bezpieczeństwa i wszelki ruch naprzód wymaga ciężkich negocjacji albo w ramach bilateralnych albo z małą grupą państw idących naprzód samodzielnie.”
Ban Ki-moon, który przejął ster ONZ w styczniu 2007 roku, uczynił proces reform czołowym priorytetem swojej kadencji. Luck mówi, że Ban narzucił bardzo szybkie tempo i jest „ekstremalnie energiczny.” Ale, jak mówi, inicjatywy Bana przyniosły tylko „mieszane rezultaty.”
Luck mówi, że poważną przeszkodą jest opór ze strony „mocno zakorzenionej” biurokracji ONZ. Kolejną przeszkodą jest szeroka definicja znaczenia reformy wśród różnych państw członkowskich. „W teorii wszystkie państwa członkowskie chcą reformy, w praktyce wszyscy rozumieją przez to całkiem odmienne rzeczy. Więc jest bardzo trudno osiągnąć consensus dla zmiany wśród członków organizacji”, mówi Luck.
„Wielkie mocarstwa obawiają się, że w pewnym stopniu utracą kontrolę, mniejsze mocarstwa obawiają się, że jakiekolwiek obietnice zostaną złożone w sprawie biurokracji, zginą w szerszej reformie kontrolowanej przez większe mocarstwa i większych płatników”, dodaje Luck. „Więc jest coś w rodzaju wzajemnego systemu weta między wielkimi i mniejszymi mocarstwami w kwestii reformy.”
Rozłam duzi-mali Luck mówi, że w porównaniu do 10-15 lat temu poziom nieufności między dużymi i małymi graczami w ONZ jest dziś „względnie wysoki.” Dodatkowo, ceremonialne funkcje sekretarza generalnego ONZ wydają się tylko zwiększać z czasem, podczas gdy jego kompetencje wykonawcze uległy osłabieniu.
Patrick z Council on Foreign Relations określa sukcesy Bana w dążeniu do reform jako “skromne.” Sekretarz generalny, mówi Patrick, jest zmuszony balansować między interesami wielkich państw uprzemysłowionych a tych ze świata rozwijającego się.
“Sekretarz generalny, i to jest z pewnością prawdą w odniesieniu do Ban Ki-moona, często znajduje się z jednej strony między dużymi płatnikami ONZ, którymi zwykle są zaawansowane, w szczególności zachodnie państwa w największym stopniu przyczyniające się do budżetu ONZ, a z drugiej strony grupą państw, które znane są jako Grupa 77 lub G77, co jest w zasadzie tylko frazą używaną do opisywania grupy państw rozwijających się, które często mają zupełnie odmienne agendy dla ONZ niż te państwa, które finansują działalność organizacji.”
Stany Zjednoczone tradycyjnie są największym płatnikiem do budżetu ONZ. Ale dynamika między Waszyngtonem a ONZ zawsze była trudna i zależna od politycznych wiatrów w USA. W tym roku, z wyborami prezydenckimi w USA, wiatry te wyglądają na szczególnie zmienne.
Patrick mówi, że są poważne różnice między dwoma czołowymi kandydatami prezydenckimi w USA, senatorami Johnem McCainem i Barackiem Obamą, w podejściu do ONZ. Obama zasygnalizował swoją chęć do zaangażowania się dużo bardziej niż obecna administracja w budowanie consensusu w ONZ, w tak zwanej detalicznej dyplomacji „daj i weź.” McCain natomiast postrzega ONZ jako po prostu jeden z wielu instrumentów dyplomacji multilateralnej, uznając że ONZ jest tylko jednym forum międzynarodowym wśród innych.
Wśród ważnych kwestii, którymi zajmie się Zgromadzenie Ogólne w latach 2008-09, są rozwój i finansowanie, tak zwane Milenijne Cele Rozwojowe, zmiany klimatyczne, kontrterroryzm, nieproliferacja broni jądrowej, pokój na Bliskim Wschodzie, programy nuklearne Iranu i Korei Północnej, misje pokojowe i bezpieczeństwa w Afganistanie, Iraku i Sudanie. Debata generalna ma zacząć się 23 września i weźmie w niej udział ponad 60 głów państw.
Copyright (c) 2008. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/UN_General_Assembly_Opens_To_Evergreen_Talk_Of_Reform/1200158.html