Somalia: piractwo w Rogu Afryki zmusza do działań międzynarodowych
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Somalia: piractwo w Rogu Afryki zmusza do działań międzynarodowych
Alisha Ryu Voice of America 2008-09-28 23:29:37
     Specjaliści od spraw morskich mówią, że gwałtowny wzrost ataków pirackich na statki między Somalią a Jemenem odbija się na światowym handlu i wzywają społeczność miedzynarodową do szybkiego znalezienia rozwiązania tego kryzysu. To, co zaczęło się jako grupa somalijskich rybaków próbujących chronić swoich wód terytorialnych rozwinęło się w wyrafinowany, wielomilionowy biznes kryminalny.

     Noel Choong, szef centrum powiadamiania o piractwie Międzynarodowego Biura Morskiego (International Maritime Bureau), mówi VOA, że on i jego personel są przytłoczeni liczbą zgłoszeń, jakie napływają do centrum każdego dnia. „Nasze ręce są pełne roboty”, mówi Choong. „Mamy tu tak dużo pracy. Mnóstwo statków jest atakowanych. Mamy tak wiele statków wzywających o pomoc.”
     Międzynarodowe Biuro Morskie, z siedzibą w stolicy Malezji Kuala Lumpur, miało w zwyczaju koncentrować większość swojej uwagi na działaniach mających miejsce w nasyconych piratami wodach koło Singapuru i w Cieśninie Malakka koło Indonezji. Choong mówi, że problem piractwa jest tam teraz mniejszy w porównaniu z problemem na wodach u wybrzeży Somalii, zwłaszcza w Zatoce Adeńskiej – wąskim, 885-kilometrowej długości odcinku wodnym między Jemenem a Somalią. Ta droga wodna jest uważana za kluczową dla handlu światowego, ponieważ zapewnia najkrótszą drogę morską z Dalekiego Wschodu do Europy.
     W tym roku ponad 50 statków handlowych i prywatnych zostało zaatakowanych na wodach somalijskich. Większość z tych ataków miała miejsce w Zatoce Adeńskiej. Kilkanaście statków, w tym ukraiński statek handlowy z 33 czołgami T-72 przejęty w czwartek 25 września, zostało uprowadzonych w ciągu ostatnich 8 tygodni.
     Andrew Mwangura, szef Programu Pomocy Żeglarzom w Mombasie w Kenii, mówi że alarmujący wzrost aktywności somalijskich piratów jest napędzany ogromnymi okupami płaconymi za uwolnienie przejętych statków i załóg - średnio właściciele statków płacą ponad milion dolarów za jednostkę. Mwangura mówi, że potencjał wzbogacenia się przez piractwo skłonił mnóstwo biednych młodych mężczyzn do przyłączenia się do różnych grup pirackich, które działają w Somalii od upadku ostatniego funkcjonującego rządu w kraju w 1991 roku. “W ostatnich 5-6 latach było ich mniej niż 100”, mówi Mwangura. „Ale teraz mamy informacje, że jest ich między 1100 a 1200.”
     Jedna z pierwszych grup pirackich, Narodowa Ochotnicza Straż Przybrzeżna bazująca koło południowego portu Kismayo, została założona przez grupę rybaków, którzy za pomocą broni i motorówek odpędzali statki, które uważali za nielegalnie łowiące i zrzucające śmieci na somalijskich wodach terytorialnych. Grupa ta następnie zaczęła przejmować statki i żądać okupu, dając początek lukratywnemu biznesowi pirackiemu wzdłuż wschodniej linii brzegowej kraju.
     Działalność piracka w Somalii ustała na krótko w 2006 roku za rządów Związku Sądów Islamskich, ugrupowania które zdobyło władzę z rąk frakcji bazujących w Mogadiszu i szybko zyskało poparcie społeczne przywracając prawo i porządek w wielu częściach kraju. Zakaz piractwa był ściśle egzekwowany.
Gdy sądy islamskie zaczęły konsolidację pod kontrolą grup zbrojnych, sąsiednia Etiopia, z poparciem Stanów Zjednoczonych, podjęła interwencję w grudniu 2006 roku, usuwając Związek Sądów Islamskich i instalując świecki, ale głęboko niepopularny rząd przejściowy.
     Krok ten wywołał krwawą rebelię prowadzoną przez islamistów w Mogadiszu i innych częściach kraju. Akty piractwa również zaczęły się mnożyć, zwłaszcza u wybrzeża półautonomicznego regionu Puntland na północy Somalii. Szerzące się piractwo utrudniało dostawy bardzo potrzebnej pomocy dla milionów Somalijczyków borykających się z długotrwałą suszą i wojną rebeliantów z wojskami etiopskimi i somalijskimi. Wielu Somalijczyków uważa, że potężny syndykat przywódców frakcyjnych i biznesmenów prowadzi tę działalność piracką w ich kraju. Mówi się, że syndykat, z bazami w Kenii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wykorzystuje większość z pieniędzy z okupów na finansowanie rozmaitych operacji, w tym szmuglu narkotyków i broni oraz przemytu żywego towaru.
     Są też doniesienia, że porcja pieniędzy jest przekierowywana do rodzimego, powiązanego z al-Qaidą islamistycznego ugrupowania Shabab. Specjalista od spraw morskich Andrew Mwangura mówi, że on także ma wiarygodne informacje, że syndykat dzieli się częścią łupów z wysoko postawionymi urzędnikami somalijskimi: „Niektórzy urzędnicy w rządzie Somalii, jak też część władz Puntlandu, są częścią działalności piratów w Somalii. A więc obie strony zyskują coś z tej komercyjnej przestępczości.”
     Koszt wysyłania statków przez Zatokę Adeńską wzrósł 10-krotnie w ostatnich miesiącach z powodu gwałtownie idących w górę stawek ubezpieczeniowych. Noel Choong z Międzynarodowego Biura Morskiego obawia się, że piraci w końcu odetną jeden z najbardziej ruchliwych i najważniejszych szlaków transportowych: „Zanim to wymsknie się spod kontroli ktoś musi wkroczyć do akcji, ponieważ piraci wypływają, atakując statki i sprowadzając je z powrotem. Nie ma w ogóle żadnego odstraszacza.”
     W tym miesiącu sojusznicze siły morskie odpowiedzialne za bezpieczeństwo morskie w regionie ogłosiły, że zwiększą swoją obecność w Zatoce Adeńskiej. Combined Task Force 150, złożona ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Pakistanu i szeregu innych sojuszniczych państw, twierdzi że nowa kampania zapewni bardziej skoncentrowane spojrzenie na to, kto wpływa na ten obszar i i porusza się po nim.
     Rzeczniczka V Floty US Navy, porucznik Stephanie Murdock, przyznaje że Task Force stoi przed wielkim wyzwaniem na swoim rozległym obszarze operacyjnym: „Rozciąga się on praktycznie od Zatoki Omańskiej przez Morze Arabskie, przez Zatokę Adeńską, przez Morze Czerwone. Jest to bardzo duża przestrzeń wodna. Mamy statki, które wykonują szereg różnych misji kiedy tam są. To nie tylko piractwo. Zajmujemy się też szmuglem narkotyków, przemytem żywego towaru i innymi działaniami destabilizującymi. A więc zawsze odpowiadamy na wezwania o pomoc od żeglarzy i ustanowiliśmy bardziej zawężony obszar [operacyjny]. Ale będą chwile, kiedy środki koalicyjne nie będą mogły dotrzeć do danego statku, ponieważ dystans jest po prostu zbyt wielki.”
Copyright Voice of America.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.voanews.com/english/2008-09-15-voa54.cfm

Opis konfliktu w Somalii na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj_start.php?xkraj_stos=Konflikt&kraj=Somalia&typ=problemy



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów