Cicha dominacja Chin w Rosji
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Cicha dominacja Chin w Rosji
M.D.Nalapat 2008-10-26 15:03:02
     Przewodniczący Mao Zedong w końcu może spokojnie spoczywać w swoim grobie. Jego kraj stał się teraz dominującym partnerem w stosunkach chińsko-rosyjskich, co jest kompletnym odwróceniem sytuacji z przeszłości.
     Od lat 30-tych Mao miał napięte stosunki z Rosjanami, głównie z powodu ich poglądu, że Chiny i Chińska Partia Komunistyczna znajdowały się w pozycji podporządkowanej ich radzieckim odpowiednikom. Chociaż radzieckiemu przywódcy Józefowi Stalinowi częściowo udało się utrzymać Chińczyków w cuglach, kontrola ta wymsknęła się całkowicie w okresie Nikity Chruszczowa. Za ery Leonida Breżniewa Chiny zbliżyły się Stanów Zjednoczonych gdy Waszyngton próbował ujarzmić Moskwę.
     Większość zasług za sukces amerykańskiej polityki powstrzymywania Związku Radzieckiego w dekadach przed rokiem 1992 należy się entuzjastycznemu działaniu Chińskiej Partii Komunistycznej w charakterze wspólnika kolejnych republikańskich i demokratycznych administracji w Waszyngtonie – oczywiście przy znacznych korzyściach ekonomicznych i innych.
     Zasługa za pojawienie się Chin jako supermocarstwa ekonomicznego należy się amerykańskiej polityce wzmacniania Pekinu jako przeciwwagi dla Moskwy, stronniczości kontynuowanej przez niemal dekadę po upadku komunizmu w Rosji. Dzisiaj wciąż Stany Zjednoczone są głównym dostarczycielem technologii i rynków dla Chin, nawet mimo tego, że kraj ten jest podejrzewany o bycie końcowym źródłem rakietowych i nuklearnych zdolności takich problematycznych państw jak Pakistan, Iran i Korea Północna.
     Nie było przypadkiem, że rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew uczynił Pekin swoim pierwszym miejscem zagranicznej wizyty po objęciu urzędu w maju tego roku – za wyjątkiem Kazachstanu. W Pekinie Miedwiediew wiernie trzymał się linii KPCh we wszystkich kwestiach, od Tybetu do Tajwanu, i dał wylewne zapewnienia o wierności.
     Dla kontrastu Chiny zaginęły bez wieści podczas niedawnej godziny potrzeby Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, kiedy Stany Zjednoczone, Francja i Wielka Brytania ostro sprzeciwiały się akcji militarnej Rosji w Gruzji. I ponownie, na spotkaniu Szanghajskiej Organizacji Współpracy zwołanym w Tadzykistanie pod koniec sierpnia, wkrótce po incydencie gruzińskim, Chiny dopilnowały tego, by wszelkie wyrazy poparcia dla Rosji zostały wymazane z dokumentu końcowego, zezwalając tylko na przyjęcie neutralnego sformułowania, któremu nie mógł sprzeciwiać się nawet prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili.
     Rosyjska skłonność do potoczystego popierania Chińskiej Republiki Ludowej spotkała się z niechęcią tej drugiej do bycia postrzeganą jako stającą po stronie kraju, który jest na drodze do szybkiego przeistoczenia się w satelitę w stylu Albanii. W końcu to Tirana stała u boku Pekinu przeciw Moskwie przez ponad 4 dekady Zimnej Wojny, konfliktu w którym ChRL obrała stronę Stanów Zjednoczonych przeciw Rosji od lat 60-tych.
     Chociaż oficjalne szacunki mówią, że mniej niż milion Chińczyków jest mieszkańcami Rosji, ci którzy są zapoznani z sytuacją na miejscu mówią, że w Rosji jest nawet 6 milionów Chińczyków, z czego 95% jest tam nielegalnie. Dzięki korupcji i wielkim geograficznym lukom w pokryciu obszaru przez administrację, według doniesień aż do 20 Chińczyków korzysta z paszportu jednego legalnego wjeżdżającego by zdobyć pracę i inne przywileje w Rosji. Niektórzy poślubiają rosyjskie kobiety na krótkie okresy czasu, w ten sposób uzyskując prawo do pozostania.
     Szacuje się, że do 2015 roku do 20 milionów Chińczyków będzie rezydować w Rosji, więcej niż połowa z nich na niezaludnionych obszarach Syberii. To, czego nie zdołali osiągnąć Japończycy w ostatnim stuleciu może teraz zostać dokonane przez Chińczyków – czyli przejęcie od Moskwy rzeczywistej kontroli nad Syberią. Już teraz dobrze finansowane „rdzenne” organizacje wyrastające na tych terytoriach wzywają do zmniejszenia kontroli Moskwy, podczas gdy większość nieruchomości i wiele przedsiębiorstw na granicy chińsko-rosyjskiej znajduje się w rękach chińskich, nawet po stronie rosyjskiej.
     Niektórzy rosyjscy analitycy wzywają nawet do migracji z Indii jako przeciwwagi dla napływu Chińczyków, ale prochińskie elementy w rosyjskiej administracji jak dotąd zdołały uniemożliwić wzdrożenie takiej polityki. Chociaż jeszcze Moskwie daleko do tego by gęstość agentów wpływów chińskich osiągnęła poziom nasycenia z Tajpej i Waszyngtonu, liczba oficjeli i uczonych, którzy trzymają się linii Pekinu wzrasta z każdym rokiem. Lobby chińskie jest dziś zdecydowanie najpotężniejszym w Rosji, usuwając w cień wpływowe niegdyś lobby amerykańskie.
     Indie są szczególnym celem tego lobby. Ci, którzy są prochińscy zapewnili, że oferta kulturalna Indii, np. filmy i kanały telewizyjne, cieszy się tylko niszową egzystencją w Rosji, mimo tego, że jest na nią ogromne publiczne zapotrzebowanie. Podczas gdy chińskie kanały są wszędzie, indyjskim zamyka się dostęp.
     Od połowy lat 90-tych Rosja stała się drogim i niesolidnym dostawcą sprzętu i technologii do Indii. Wymowne jest, że chociaż Moskwa swobodnie pozwala Pekinowi na dostęp do swojego banku hi-tech, Indiom odmawia się pełnego partnerstwa technologicznego. Jedynym wyjątkiem jest naddźwiękowy pocisk BrahMos, wspólnie opracowany przez Indie i Rosję.
     Wszystko to ma miejsce mimo faktu, że w latach 90-tych to zamówienia z Indii zapobiegły zamknięciu większości platform produkcyjnych rosyjskiego przemysłu obronnego i Indie zawsze były wielkoduszne w interpretacji warunków umów. Na przykład dzięki swojej polityce wyceniania rubla dużo powyżej jego aktualnej wartości rynkowej Indie przekazały Rosji prawie 19 miliardów dolarów w ostatnich 15 latach, co jest gestem niezrównanym przez Chiny, nalegające na uzyskanie pełnej wartości za swoje pieniądze.
     Jednak być może zanosi się na zmiany. Szereg rosyjskich analityków jest zaniepokojonych tym, w jaki sposób ich kraj staje się służalczym wobec geopolitycznych potrzeb Chin – często wykorzystywanym jako taran przeciw Zachodowi podczas gdy Chiny odgrywają rolę dobrego gliniarza – i raz jeszcze zwracają się oni ku Indiom. Ze swej strony New Delhi w końcu zaakceptowało, że odnowa niegdyś bliskiego partnerstwa między Rosją a Indiami jest kluczem do zapewnienia, że kraj nie zostanie zduszony przez Chiny.
     Spodziewane jest, że zbliżająca się przed końcem roku wizyta rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa ożywi sojusz, który kiedyś był najbliższym jakim czy to New Delhi czy też Moskwa miały z innym państwem. Gdyby doszło do takiego rezultatu, możliwa jest przerwa a może nawet redukcja przygniatającej dominacji Chińskiej Republiki Ludowej w Rosji.

Profesor M.D. Nalapat jest wiceprzewodniczącym Manipal Advanced Research Group, UNESCO Peace Chair i profesorem geopolityki na Uniwersytecie Manipal.
Copyright M.D. Nalapat.

Opis stosunków chińsko-rosyjskich na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,stosunki_dwustronne,Chiny



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów