Dlaczego wybory w USA interesują Chiny
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Dlaczego wybory w USA interesują Chiny
Zhang Quanyi Zhenjiang Wanli University w Ningbo 2008-11-02 21:36:51
     Tocząca się kampania wyborcza w USA wywołała znaczące zainteresowanie w Chinach. Nowy prezydent USA wybrany w tym tygodniu bez wątpienia odciśnie piętno na swoim kraju a także na świecie. Toteż jest to kwestią zainteresowania chińskiej opinii publicznej.
     Rezultat wyborów wzbudza szczególne zainteresowanie u badaczy i analityków w strategicznych instytucjach i w Chinach, gdzie uważnie śledzi się rozwój wydarzeń podczas całej kampanii. Ale publika także obserwuje. Wielu wzięło udział w sondażach a nawet obstawiało zakłady; wydają się tak żądni poznania zwycięzcy jak sami Amerykanie.
     Z sondażu wśród prawie 2800 osób przeprowadzonego przez organizację Horizon Research wynika, że 34% faworyzuje Obamę a tylko 16% McCaina. Pozostałe 50% respondentów najwyraźniej nie miało zdania. W internetowym sondażu zamieszczonym na stronie China Daily 75% respondentów oświadczyło, że preferują Obamę.
     Chińczycy zwracają uwagę na Stany Zjednoczone od kiedy oba państwa ustanowiły stosunki dyplomatyczne w 1979 roku. Dominacja potęgi militarnej USA jest jednym powodem. Z najsilniejszym wojskiem na świecie Stany Zjednoczone od II Wojny Światowej, a szczególnie od zakończenia Zimnej Wojny, są w stanie posługiwać się swą potęgą wedle własnego uznania.
     Potęga amerykańska była czynnikiem we wszystkich wojnach po II Wojnie Światowej. Waszyngton rywalizował z Moskwą przez całą Zimną Wojnę, ale teraz powszechnie jest uważany za zwycięzcę tej wojny. Od tego czasu Stany Zjednoczone były zaangażowane w wojny na Bałkanach, w Afganistanie i Iraku, inicjując te dwie ostatnie.
     Ekonomicznie, zaawansowany kapitalizm Stanów Zjednoczonych wniósł wielki wkład do dzisiejszej zglobalizowanej gospodarki; amerykański rynek stał się powiązany z niemal każdym zakątkiem świata. Wzrost i spadek na amerykańskiej giełdzie papierów wartościowych może być uważany za barometr światowej gospodarki. Obecny globalny kryzys finansowy, który zaczął się na Wall Street, pokazuje że świat czerpie zarówno korzyści jak i straty ze wzajemnych powiązań ze Stanami Zjednoczonymi.
     Ponadto Stany Zjednoczone wciąż są pewnym źródłem zaawansowanej technologii, środków łączności, rozrywki i zasobów ludzkich. Są nadal postrzegane przez wielu nie-Amerykanów jako miejsce, gdzie chcą mieszkać i pracować, chociaż nie wszyscy, którzy tam się udają znajdują oczekiwany raj.
     Podczas gdy Stany Zjednoczone cieszą się niewątpliwym poszanowaniem z powodu ich potężnych sił zbrojnych, silnej gospodarki i zaawansowanego stylu życia, ich pozycja jako jedynego supermocarstwa generuje też negatywność na całym świecie, zwłaszcza kiedy ich działania są postrzegane jako aroganckie, unilateralne i mające na celu dążenie do globalnego imperium.
     Stany Zjednoczone z pewnością będą czuły wyzwanie ze strony wszelkiego wyłaniającego się potencjalnego zagrożenia dla ich dominującej pozycji. Nie jest tajemnicą, że wielu ludzi, zarówno w tym kraju jak i poza nim, postrzega Chiny jako najbardziej prawdopodobnego rywala dla dominacji USA w najbliższych latach. Znajduje to potwierdzenie w naleganiu prezydenta George’a W. Busha by nazywać Chiny „konkurencyjnym partnerem” a nie „kooperatywnym partnerem”, terminem preferowanym przez byłego prezydenta USA Billa Clintona i byłego prezydenta Chin Jiang Zemina.
     Chińczycy bardzo pragną dowiedzieć się jaką pozycję zajmie nowy prezydent USA – czy będzie widział ich kraj jako „konkurenta” czy jako „udziałowca.” To wpłynie na strategiczne myślenie i decyzje odnośnie polityki zagranicznej w Chinach.
     Z drugiej strony, czasami mówi się o „czynniku chińskim” wpływającym na wybory w USA. Pewni Chińczycy próbowali w przeszłości popierać bądź podważać kampanie amerykańskich kandydatów. Chociaż nie wyszło to na jaw w tych wyboarch, doszło do okazjonalnych skandali wokół chińskiego wsparcia dla amerykańskich kandydatów. Chiny jednak nigdy się do tego nie przyznały.
     W wyborach w poprzednich latach ideologia była czynnikiem, który skłaniał Chińczyków do mocnego preferowania jednego z kandydatów. Tak było kiedy Ronald Reagan ubiegał się o prezydenturę i również podczas elekcji George’a Busha seniora. W ostatnich 8 latach ideologia stała się mniej ważna, a na czoło wysuneły się kwestie strategiczne i ekonomiczne.
     Mimo to Chińczycy zwracają uwagę na przeszłość i nastawienie każdego z kandydatów. Polityka liberalnego prezydenta wobec Chin będzie inna niż prezydenta konserwatywnego. Nastawienie nowego prezydenta do globalnego handlu, jego myślenie strategiczne i podejście do rozwiązywania problemów – wszystko to wpłynie na stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
     Ostatnim, rzadko wspominanym powodem zainteresowania Chińczyków wyborami w USA jest to, że służą one za przykład jak funkcjonuje rozwinięta demokracja. Otwarta rywalizacja między politykami, którzy aspirują do roli najwyższego przywódcy kraju, jest z pewnością interesująca, nawet jeśli jej styl wydaje się daleko odbiegający od chińskiej kultury politycznej. Skłania to Chińczyków do rozważania, jaką formę własnego systemu politycznego przyjąć w przyszłości.
     Przy wszystkich tych czynnikach wchodzących w grę, nic dziwnego, że tak wielu Chińczyków będzie niecierpliwie czekać w tym tygodniu na wyłonienie kolejnego prezydenta USA.

Copyright Zhang Quanyi.
Zhang Quanyi jest profesorem nadzwyczajnym w Zhenjiang Wanli University w Ningbo w Chinach i gościnnym badaczem w Centrum Studiów nad Nietradycyjnym Bezpieczeństwem i Pokojowym Rozwojem w Zhejiang University w Hangzhou. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół tworzenia państwa światowego. Można się z nim skontaktować pod adresem e-mail qyzhangupi@gmail.com.

Kandydaci McCain i Obama wobec Chin:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/raport_kandydaci,225,Obama_i_McCain_wobec_Chin



Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów