UdziaÅ‚ Polski w misjach wojskowych w Afryce – zagrożenie dla "Partnerstwa Wschodniego"?
menu:  Główna ArtykuÅ‚y Baza PaÅ„stw Dokumenty Kalendarz SÅ‚ownik Chronologia Książki
UdziaÅ‚ Polski w misjach wojskowych w Afryce – zagrożenie dla "Partnerstwa Wschodniego"?
Dominik Jankowski Fundacja Amicus Europae 2008-11-07 23:25:09

     Rok 2008 obfitowaÅ‚ w wydarzenia zmieniajÄ…ce oblicze najbliższego otoczenia UE, osiÄ…gajÄ…c swoje apogeum w sierpniu podczas konfliktu rosyjsko-gruziÅ„skiego. Kryzys wewnÄ…trzunijny zwiÄ…zany z reformÄ… instytucjonalnÄ… oraz koniecznoÅ›ciÄ… znalezienia nowej energii niezbÄ™dnej do dalszego sterowania procesem integracyjnym wraz z coraz wiÄ™kszÄ… labilnoÅ›ciÄ… sceny miÄ™dzynarodowej spowodowaÅ‚y, iż UE po raz kolejny znalazÅ‚a siÄ™ na rozstaju dróg. Dychotomiczny spór o przyszÅ‚ość Europy, opierajÄ…cy siÄ™ na zabójczej rywalizacji miÄ™dzy koncepcjÄ… poszerzania oraz pogłębiania procesów integracyjnych, wróciÅ‚ po kilkuletniej przerwie ze wzmożonÄ… siłą. Z dzisiejszej perspektywy wydaje siÄ™, iż wyjÅ›cie z politycznego i ekonomicznego marazmu nie bÄ™dzie pochodzić z inercyjnego wnÄ™trza UE. Jak sÅ‚usznie zauważa Robert Krasowski „w ostatniej dekadzie w caÅ‚ej Europie zniknęła duma z samej siebie i maÅ‚o kto dziÅ› powie, że nawet w dzisiejszym stanie jest ona sukcesem na miarÄ™ historii”. [1] Zmiany i bodziec do podejmowania dziaÅ‚aÅ„ przez UE, tak jak w przypadku konfliktu na Kaukazie czy kazusu Kosowa, bÄ™dÄ… pochodzić z otoczenia zewnÄ™trznego. Tym samym jak najbardziej uzasadnione staje siÄ™ zacieÅ›nianie wiÄ™zów z najbliższymi sÄ…siadami, co dziÄ™ki sile unijnego „soft power” ma osadzić ich trwale na orbicie wpÅ‚ywów UE. Dwa wielkie projekty kooperacji ogÅ‚oszone przez FrancjÄ™ oraz PolskÄ™ i SzwecjÄ™, choć zostaÅ‚y usuniÄ™te w cieÅ„ w wyniku serii kryzysów Å›wiatowych, mogÄ… stanowić w niedalekiej przyszÅ‚oÅ›ci clou procesów integracyjnych. NajwiÄ™ksze pokÅ‚ady politycznej i gospodarczej energii znajdujÄ… siÄ™ bowiem poza granicami UE. Ich zagospodarowanie wydaje siÄ™ zatem być niezbÄ™dne, by pobudzić zastygniÄ™tÄ… w bezruchu EuropÄ™. Pomimo różnic miÄ™dzy „UniÄ… dla Morza Åšródziemnego” a „Partnerstwem Wschodnim”, obie koncepcje zasÅ‚ugujÄ… na objÄ™cie ich specjalnym unijnym parasolem ochronnym.
     W tym kontekÅ›cie na szczególne uznanie zasÅ‚uguje koncept polsko-szwedzki majÄ…cy na celu nie tylko przywrócenie Europie Wschodniej oraz paÅ„stwom Kaukazu nadziei na powrót na Å‚ono europejskiej rodziny, ale także podjÄ™cie dziaÅ‚aÅ„ na rzecz zrównania tak zwanych wymiarów polityki zagranicznej UE. JeÅ›li bowiem spojrzeć na dotychczasowy kierunek dziaÅ‚aÅ„ europejskich, nie trudno zauważyć, iż „wymiar poÅ‚udniowy” stworzony dziÄ™ki Deklaracji BarceloÅ„skiej z 1995 roku, zdecydowanie górowaÅ‚ nad pozostaÅ‚ymi. „Partnerstwo Wschodnie” staje siÄ™ tym samym próbÄ… równoważenia geopolitycznych interesów caÅ‚ej wspólnoty i wyznaczania nowych kierunków dziaÅ‚aÅ„ europejskiej dyplomacji, co w kontekÅ›cie konfliktu na Kaukazie wydaje siÄ™ zadaniem priorytetowym. Polska, jako inicjator projektu, ma zatem szczególnÄ… misjÄ™ do wypeÅ‚nienia. Tym samym nasuwa siÄ™ pytanie, czy zbytnie zaangażowanie Polski w misje wojskowe na kontynencie afrykaÅ„skim, co wiąże siÄ™ niekiedy również z koniecznoÅ›ciÄ… wpisywania Warszawy w realizacjÄ™ partykularnych geopolitycznych interesów Francji, nie stanowi w dÅ‚ugim okresie zagrożenia dla skutecznej realizacji nowego wymiaru wschodniego?

     Polskie misje w Afryce

     Dzisiejsze aktywne zaangażowanie Polski w dziaÅ‚ania wojskowe na kontynencie afrykaÅ„skim jest skutkiem zdecydowanej zmiany w postrzeganiu znaczenia Europejskiej Polityki BezpieczeÅ„stwa i Obrony (ESDP – European Security and Defence Policy) dla przyszÅ‚oÅ›ci UE, która w przypadku polskich decydentów dokonaÅ‚a siÄ™ na przeÅ‚omie 2005 i 2006 roku. WczeÅ›niej Warszawa obawiaÅ‚a siÄ™ bowiem, iż ESDP podejmie walkÄ™ z NATO o dominacjÄ™ na kontynencie europejskim, co w dÅ‚ugim okresie groziÅ‚o drastycznym pogorszeniem stosunków transatlantyckich i osÅ‚abieniem bilateralnego partnerstwa polsko-amerykaÅ„skiego. EwoluujÄ…ce stanowisko Francji, która coraz częściej zdawaÅ‚a sobie sprawÄ™ z faktu, iż ESDP może jedynie peÅ‚nić funkcje komplementarne w systemie bezpieczeÅ„stwa europejskiego, wraz z uczestnictwem Wielkiej Brytanii, która byÅ‚a gwarantem nienaruszalnoÅ›ci wiÄ™zów transatlantyckich i uwzglÄ™dnienia interesów USA i NATO, zaowocowaÅ‚y pozytywnÄ… reakcjÄ… ze strony rzÄ…du polskiego. „Awangarda” europejskiej polityki obronnej zdawaÅ‚a sobie bowiem sprawÄ™, iż Polska ze swoim potencjaÅ‚em militarnym bÄ™dzie mogÅ‚a mieć znaczÄ…cy wkÅ‚ad w rozwój ESDP.
     Misje wojskowe UE w Afryce miaÅ‚y stać siÄ™ wyrazem odpowiedzialnoÅ›ci Europejczyków za stabilizacjÄ™ i intensyfikacjÄ™ procesów pokojowych w regionach ogarniÄ™tych konfliktami zbrojnymi. StaÅ‚y siÄ™ one tym samym jednym z najważniejszych mierników skutecznoÅ›ci UE na kontynencie, wobec którego dÅ‚ugoterminowa strategia dziaÅ‚ania wciąż pozostawaÅ‚a niejasna, co przywracaÅ‚o do życia liczne wewnÄ…trzunijne antagonizmy.
     PierwszÄ… afrykaÅ„skÄ… misjÄ…, w której uczestniczyli Polacy, byÅ‚a operacja EUFOR RD Congo z 2006 roku, której nadrzÄ™dnym celem miaÅ‚o być zapewnienie bezpieczeÅ„stwa w czasie kongijskich wyborów. Choć byÅ‚a to druga z kolei po operacji „Artemis” misja w Demokratycznej Republice Konga, jej przebieg i realizacja przez wielu ekspertów zostaÅ‚y ocenione w sposób negatywny. Po raz kolejny bowiem okazaÅ‚o siÄ™, że tak naprawdÄ™ liczebność europejskiego kontyngentu jest niewystarczajÄ…ca do potrzeb misji, co wynikaÅ‚o przede wszystkim z niechÄ™ci wielu paÅ„stw do kontrybucji na rzecz operacji, której polityczne cele byÅ‚y nie do koÅ„ca jasne. Ponadto w ocenie wielu analityków Paryż, chcÄ…c w pewnym sensie zadośćuczynić za porażkÄ™ Traktatu Konstytucyjnego we Francji, podjÄ…Å‚ siÄ™ organizacji misji czysto „propagandowej”, pokazujÄ…cej iż ESDP rozwija siÄ™ pomimo kryzysu wewnÄ…trzunijnego, co niestety miaÅ‚o swoje ostateczne przeÅ‚ożenie na jakość caÅ‚ej operacji.
     Polski udziaÅ‚ w misji kongijskiej podyktowany byÅ‚ w zasadzie czynnikami politycznymi, choć część decydentów upatrywaÅ‚o w niej również możliwoÅ›ci zacieÅ›nienia współpracy gospodarczej z rzÄ…dem w Kinszasie. Celem RP byÅ‚o przede wszystkim przekonanie partnerów unijnych, iż sceptyczny stosunek Warszawy do projektu ESDP odszedÅ‚ do politycznego lamusa. WysÅ‚anie czwartego pod wzglÄ™dem liczebnoÅ›ci, 130-osobowego oddziaÅ‚u żandarmów z jednostek specjalnych Å»andarmerii Wojskowej, staÅ‚o siÄ™ jasnym sygnaÅ‚em dla Francji i Niemiec, iż Polska zamierza aktywnie uczestniczyć w misjach UE, także poza regionami priorytetowymi dla wÅ‚asnej polityki zagranicznej. JednÄ… z najbardziej wymiernych korzyÅ›ci politycznych polskiego uczestnictwa w EUFOR RD Congo byÅ‚o otrzymania statusu partnera Europejskich SiÅ‚ Å»andarmerii w maju 2007 roku przez polskÄ… Å»andarmeriÄ™ WojskowÄ…, co wiÄ…zaÅ‚o siÄ™ przede wszystkim z bardzo pozytywnÄ… ocenÄ… skutecznoÅ›ci i profesjonalizacji polskich jednostek.
     Problemy, jakie od samego poczÄ…tku nÄ™kaÅ‚y kolejnÄ… unijnÄ… misjÄ™ w Afryce EUFOR Tchad/RCA, której celem jest ochrona przebywajÄ…cych na terytorium Czadu i Republiki ÅšrodkowoafrykaÅ„skiej uchodźców z ogarniÄ™tego konfliktem Darfuru, z jednej strony sÄ… oznakÄ… niewydolnoÅ›ci unijnego procesu decyzyjnego, z drugiej zaÅ› wciąż niejasnej strategii UE wobec niestabilnych obszarów w Afryce. Niechęć części paÅ„stw czÅ‚onkowskich do angażowania siÄ™ militarnie w rejonach, gdzie sytuacja polityczna jest wysoce niepewna, doprowadziÅ‚a po raz kolejny do problemów z liczebnoÅ›ciÄ… caÅ‚ego kontyngentu. Gdyby nie Francja, Irlandia i Polska, które łącznie zapewniajÄ… ponad 75% żoÅ‚nierzy i obsÅ‚ugi technicznej, prawdopodobnie nie udaÅ‚oby siÄ™ nawet zbliżyć do zakÅ‚adanego na poczÄ…tku puÅ‚apu 3500 wojskowych. Ponadto pojawiÅ‚y siÄ™ oskarżenia, szczególnie ze strony Niemiec, że EUFOR Tchad/RCA może stać siÄ™ jedynie zasÅ‚onÄ… dla realizacji partykularnych interesów Francji w Czadzie, w tym przede wszystkim wspierania reżimu prezydenta Idrissa Déby’ego, o czym najdobitniej Å›wiadczy niemiecki wojskowy wkÅ‚ad w unijny kontyngent, ograniczajÄ…cy siÄ™ do 4 żoÅ‚nierzy. Sceptyczna postawa Niemiec jest klarownym sygnaÅ‚em, iż sytuacja wokół unijnych operacji wojskowych w Afryce staje siÄ™ coraz bardziej niejasna.
     W przypadku zbytniego zaangażowania Polski może grozić to niebezpiecznym wpisaniem Warszawy w partykularne geopolityczne interesy Paryża, które z perspektywy polskiej polityki zagranicznej i polskiej racji stanu nie stanowiÄ… geostrategicznego meritum. 404 polskich żoÅ‚nierzy, w tym prawie 100 doÅ›wiadczonych żandarmów z misji kongijskiej, to w porównaniu z innymi kontyngentami wkÅ‚ad naprawdÄ™ znaczÄ…cy. Tym samym misja w Czadzie staje siÄ™ doskonałą okazjÄ… do zawiÄ…zania bliskiego partnerstwa z Francuzami, którego celem powinno być nie tylko utworzenie rdzenia ESDP, ale także przekonanie Paryża do polsko-szwedzkiego wymiaru wschodniego UE, co w dÅ‚ugim okresie powinno prowadzić do stopniowego zrównywania znaczenia obu kierunków europejskiej dyplomacji. Prezydent Sarkozy ma bowiem Å›wiadomość, iż bez zdecydowanego zaangażowania Polski nie uda mu siÄ™ stworzyć silnej ESDP, co oczywiÅ›cie stanowi dla rzÄ…du w Warszawie doskonałą kartÄ™ przetargowÄ… dla dalszego rozwoju „Partnerstwa Wschodniego”.

     PrzyszÅ‚ość „Partnerstwa Wschodniego”

     OgÅ‚oszona w poÅ‚owie bieżącego roku koncepcja wymiaru wschodniego UE nie musiaÅ‚a dÅ‚ugo czekać, by potwierdzić, iż w przyszÅ‚oÅ›ci może stać siÄ™ jednym z najważniejszych instrumentów polityki wspólnotowej. Konflikt rosyjsko-gruziÅ„ski, stoczony wÅ‚aÅ›ciwie na rubieżach obszaru, który Bruksela chciaÅ‚aby widzieć w unijnej strefie wpÅ‚ywów, w pewnym sensie zmieniÅ‚ diametralnie dotychczasowÄ… ocenÄ™ znaczenia wymiaru wschodniego. Europejska Polityka SÄ…siedztwa, w ramach której odbywa siÄ™ obecnie dialog z republikami postradzieckimi, wymaga niezbÄ™dnych udoskonaleÅ„, które zagwarantujÄ…, że paÅ„stwa znajdujÄ…ce siÄ™ w bezpoÅ›rednim sÄ…siedztwie UE nie stanÄ… siÄ™ ponownie obszarem egzystujÄ…cym pod kuratelÄ… Federacji Rosyjskiej. StÄ…d też, pomimo wciąż nie wypracowanej ostatecznej wizji „Partnerstwa Wschodniego”, można z pewnoÅ›ciÄ… stwierdzić, iż jak najszybsze wprowadzenie koncepcji w życie ostudzi zapaÅ‚ Rosjan, w strefie tzw. „miÄ™kkiego podbrzusza”. Choć w swoim zamyÅ›le „Partnerstwo Wschodnie” ma integrować i wciÄ…gać w unijnÄ… orbitÄ™ paÅ„stwa Europy Wschodniej, w przypadku kolejnych sygnałów przemawiajÄ…cych za powrotem rosyjskiej realnej polityki w wydaniu militarnym, polsko-szwedzka koncepcja powinna posÅ‚użyć jako element „Å‚agodnej polityki powstrzymania” Rosji.
     Skala wyzwaÅ„, jaka stoi obecnie przed PolskÄ… – jako autorem „Partnerstwa Wschodniego” – w zwiÄ…zku z koniecznoÅ›ciÄ… jego skutecznej implementacji, jest ogromna. Tym samym kwestia znalezienia silnego obozu paÅ„stw popierajÄ…cych polskÄ… wizjÄ™ wymiaru wschodniego staje siÄ™ elementem niezbÄ™dnym, jak w każdej wiÄ™kszej wewnÄ…trzunijnej rozgrywce. Nie mogÄ…c liczyć na peÅ‚ne wsparcie Niemiec, które sÄ… bardzo zaangażowane w stosunki z RosjÄ… oraz dbajÄ… o utrzymanie z niÄ… strategicznej współpracy gospodarczej, starajÄ…c siÄ™ być dla niej jednoczeÅ›nie uprzywilejowanym partnerem, celem polskiego rzÄ…du powinno być uzyskanie jednoznacznego poparcia ze strony Paryża. Choć barterowa transakcja, opierajÄ…ca siÄ™ na zasadzie obustronnego protegowania wÅ‚asnych projektów wydaje siÄ™ dogodnym rozwiÄ…zaniem, nie można jednak zapomnieć o dotychczasowej pozycji obu wymiarów na forum unijnym: kierunek poÅ‚udniowo-afrykaÅ„ski już na staÅ‚e wpisaÅ‚ siÄ™ w zakres dziaÅ‚aÅ„ europejskiej polityki zagranicznej – polska propozycja dopiero walczy o swoje miejsce w Europie. Tym samym w dÅ‚ugiej perspektywie, należy unikać sytuacji popierania francuskich misji w Afryce za wszelkÄ… cenÄ™, gdyż czÄ™sto w tle unijnych haseÅ‚ pobrzmiewajÄ… partykularne interesy geopolityczne Paryża, trudne do jednoznacznego odseparowania od caÅ‚ego przedsiÄ™wziÄ™cia. Zaangażowanie w niejasne i skomplikowane geopolitycznie przedsiÄ™wziÄ™cia w Afryce może w pewnym sensie utrudnić realizacjÄ™ postulatów wymiaru wschodniego, głównie w wyniku braku realnego poparcia dla dalszego jego rozwoju ze strony innych paÅ„stw czÅ‚onkowskich. Choć w polityce zagranicznej należy wystrzegać siÄ™ prostych projekcji wydarzeÅ„ historycznych na sytuacjÄ™ obecnÄ… lub interpretowania wydarzeÅ„ europejskich przez pryzmat dziaÅ‚aÅ„ na kontynencie afrykaÅ„skim, nie można jednak wykluczyć, że partnerzy europejscy – w tym przede wszystkim Niemcy – mogÄ…, w wyniku niejasnych powiÄ…zaÅ„ na linii Warszawa-Paryż, pozostać zdystansowani wobec polskiego projektu, co opóźni lub utrudni jego realizacjÄ™.

     Rekomendacje

     * Polska może kontynuować swoje zaangażowanie w misje na kontynencie afrykaÅ„skim, pomimo iż nie stanowiÄ… one priorytetu w polskiej polityce zagranicznej. Niemniej jednak poparcie dla polityki zagranicznej Paryża nie powinno być bezwarunkowe.
     * Celem nadrzÄ™dnym polskiego partnerstwa z FrancjÄ… w dziedzinie bezpieczeÅ„stwa i obrony musi być uzyskanie zdecydowanego poparcia Paryża dla polskiej koncepcji wymiaru wschodniego, do czego niezbÄ™dnÄ… kartÄ… przetargowÄ… staje siÄ™ udziaÅ‚ polskich żoÅ‚nierzy w unijnych operacjach afrykaÅ„skich.
     * StojÄ…c po stronie Francji, Polska powinna jednoczeÅ›nie przestrzegać Paryż przed podejmowaniem pochopnych kroków w Afryce, wpÅ‚ywajÄ…cych nie tylko na zaostrzenie sporów na forum unijnym, ale także na pogorszenie wizerunku zagranicznych misji UE, co byÅ‚oby efektem zdecydowanie niepożądanym, biorÄ…c pod uwagÄ™ potencjalne zaangażowanie unijnych obserwatorów w rozwiÄ…zywanie „zamrożonych konfliktów” na Wschodzie.
     * Pozyskanie Francji dla swojej koncepcji „Partnerstwa Wschodniego” nie gwarantuje Polsce automatycznego zrównania kierunku poÅ‚udniowego i wschodniego w europejskiej dyplomacji. Zbudowanie silnego i skutecznego wymiaru wschodniego wymaga stworzenia koalicji paÅ„stw, chÄ™tnych do wziÄ™cia odpowiedzialnoÅ›ci za EuropÄ™ WschodniÄ…. Niemcy, ze swojÄ… prorosyjskÄ… postawÄ… i sceptycyzmem wobec misji afrykaÅ„skich, bÄ™dÄ… stanowić z pewnoÅ›ciÄ… jÄ™zyczek u wagi. Bez politycznego i militarnego zaangażowania Berlina skuteczność realizacji zarówno polskich, jak i francuskich celów zostanie znaczÄ…co ograniczona.

[1] R. Krasowski, Wielka unijna porażka, „Europa” nr 224 (38/2008), Warszawa 2008, s. 1.

* Dominik JANKOWSKI – współpracownik Fundacji Amicus Europae; redaktor naczelny „Komentarza MiÄ™dzynarodowego PuÅ‚askiego” wydawanego przez FundacjÄ™ im. Kazimierza PuÅ‚askiego (www.pulaski.pl). Absolwent SzkoÅ‚y Głównej Handlowej na kierunkach stosunki miÄ™dzynarodowe oraz zarzÄ…dzanie i marketing. Obecnie kontynuuje naukÄ™ w Akademii Dyplomatycznej w Wiedniu.

ArtykuÅ‚ pochodzi z nowej serii wydawniczej „Policy Papers” Fundacji Amicus Europae:
http://www.kwasniewskialeksander.pl/foundationb.php

Seria „POLICY PAPERS” Fundacji Amicus Europae to krótkie, syntetyczne analizy dotyczÄ…ce najbardziej aktualnych problemów bezpieczeÅ„stwa miÄ™dzynarodowego oraz sytuacji politycznej w kluczowych regionach i aspektach stosunków miÄ™dzynarodowych na Å›wiecie.
Tezy przedstawiane w serii „POLICY PAPERS” Fundacji Amicus Europae odzwierciedlajÄ… wyłącznie poglÄ…dy ich autorów.



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów