Po zwycięstwie Obamy, zmiany w nadziejach Ukrainy i Gruzji na wejście do NATO
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Po zwycięstwie Obamy, zmiany w nadziejach Ukrainy i Gruzji na wejście do NATO
Daisy Sindelar RFE/RL 2008-11-11 23:50:57
         Tbilisi i Kijów obawiają się, że odejście Republikanów z Białego Domu oznacza utratę potężnego protektora i dojście do władzy wielkiej niewiadomej, która może próbować udobruchać Rosję kosztem państw takich jak Gruzja i Ukraina.

         Elekcja Baracka Obamy wywołała euforię od Chicago po Nairobi, ale w Tbilisi to rozczarowanie wzięło górę, gdy wielu Gruzinów ponuro kontemplowało co będzie dla nich oznaczać porażka Johna McCaina. “Dopingowałem McCaina, bo faworyzował bardziej rygorystyczną politykę wobec Rosji”, powiedział pewien mężczyzna w gruzińskiej stolicy. Inny dodał: „Byłem pewien, że wygra. Był bardzo twardy w układach z Rosją.”

Od “rewolucji róż” w 2003 roku Gruzja -- tak jak Ukraina, gdzie „pomarańczowa rewolucja” przyniosła demokratyczną zmianę w Kijowie w następnym roku – często poszukiwały wsparcia w Białym Domu gdy próbowały wydobyć się z objęć Rosji i zbliżyć do NATO i innych zachodnich instytucji.

Początkowo oznaczało to bliską przyjaźń z Georgem W. Bushem, który pragnął przedstawiać te państwa jako przykłady sukcesu by wzmocnić swoją niepewną spuściznę budowniczego demokracji zagranicą. Ostatnio oznaczało to bliskie więzi z McCainem, senatorem z Arizony, który miał nadzieję, że jego biegłość w polityce zagranicznej – w tym częste wstawianie się za Gruzją – zapewni mu zwycięstwo w wyścigu do Białego Domu. Lecz raczej nie rozpatrywano możliwości prezydentury Obamy – mimo sugestii niektórych obserwatorów, że styl przywództwa Obamy ostatecznie okaże się bardziej odpowiednim dla poradzieckich państw takich jak Gruzja i Ukraina.

Znana wartość

McCain, którego czołowy doradca ds. polityki zagranicznej Randy Scheunemann był lobbystą mającym Gruzję wśród swoich klientów, okazał się wiernym sojusznikiem podczas sierpniowej wojny Gruzji z Rosją. Doradcy mówili, że McCain rozmawiał z gruzińskim prezydentem Michaiłem Saakaszwilim „każdego dnia” w szczytowym momencie konfliktu.

McCain był także rzecznikiem członkostwa w NATO dla Gruzji i Ukrainy i nieustępliwym krytykiem Kremla. Argumentował, że Moskwa powinna zostać wyrzucona z Grupy G-8 czołowych państw uprzemysłowionych za swoje agresywne zachowanie i prowokacyjnie sugerował, że planowany amerykański system obrony przeciwrakietowej zapewniłby ochronę także przeciw Rosji, oprócz państw hultajskich takich jak Iran i Korea Północna. Dla Gruzji i Ukrainy McCain wydawał się oferować kontynuację mandatu Busha by promować ekspansję NATO i zmniejszać wpływy Rosji na jej poradzieckim podwórku.

Ale krytycy mówią, że zarówno Bush jak i McCain wyolbrzymiali faktyczny postęp demokratyczny tych państw i przymykali oczy na wykroczenia oficjeli, szczególnie w Gruzji. „Gruzja musiała wyraźnie wyjść naprzeciw NATO”, mówi Lincoln Mitchell, profesor polityki międzynarodowej w nowojorskim Columbia University. „A za administracji Busha otrzymywała niezmienne przesłanie: ‘Macie złe wybory? Osłonimy was. Podejmujecie głupią decyzję i zostajecie wciągnięci do wojny z Rosją? Oto miliard dolców, nie martwcie się o to. Dalej rozprawiacie się z mediami i swobodami obywatelskimi? Jest OK.’”

Potknięcia Gruzji były szczególnie skandaliczne dla obserwatorów praw człowieka, którzy mówią, że kraj ten jest daleki od wzorca postępu demokratycznego jak przedstawiają go rzecznicy tacy jak Bush i McCain. 7 listopada był pierwszą rocznicą użycia przez policję gazu łzawiącego i gumowych pocisków by rozpędzić pokojowe antyrządowe protesty, a także ataku władz na niepaństwowe media. Saakaszwiliego powszechnie krytykowano za autoryzację przemocy i zmuszono do rozpisania przedterminowych wyborów w następnym roku.

Incydent ten skłonił sceptyczne państwa członkowskie NATO do ostrzeżeń przed przyspieszonym członkostwem dla Tbilisi – a przekonanie to utwierdziło się w następstwie wojny rosyjsko-gruzińskiej gdy wciąż podnoszone są wątpliwości co do działań Saakaszwiliego w początkowych dniach konfliktu. Ministrowie spraw zagranicznych NATO mają powrócić w grudniu do kwestii przyznania Membership Action Plans (Planów Działania na rzecz Członkostwa) Ukrainie i Gruzji; lecz bez consensusu wśród czołowych graczy takich jak Niemcy i Francja porozumienie w tej sprawie jest uważane za mało prawdopodobne.

Kwestia Rosji

Droga Ukrainy do NATO jest pod pewnymi względami jeszcze cięższa niż Gruzji. Podczas gdy jest nieustannie chwalona za utrzymywanie wolnych wyborów i kwitnącej prasy w latach po „pomarańczowej rewolucji”, zażarte walki polityczne i podzielona lojalność między Rosję a Zachód faktycznie trzymają Ukrainę w martwym punkcie.

Stracony impet Ukrainy, podobnie jak demokratyczne potknięcia Gruzji, pozwoliły Moskwie, z jej gwałtownie rosnącym bogactwem surowcowym, na ponowne zaakcentowanie swojej władzy nad byłym imperium radzieckim. Ukraina jest domem dla milionów osób rosyjskojęzycznych; Moskwa groziła odcięciem energii i atakami rakietowymi by przypomnieć Kijowowi o niebezpieczeństwach spoglądania na Zachód.

Osaczone prozachodnie siły w tym kraju teraz obawiają się, że porażka McCaina oznacza utratę potężnego protektora i dojście do władzy wielkiej niewiadomej, która może próbować udobruchać Rosję kosztem państw takich jak Ukraina. „Mam wrażenie, że Obama będzie prowadził tradycyjną politykę Demokratów. To oznacza, że Rosja będzie na pierwszym miejscu”, mówi Jurij Szczerbak, były ambasador Ukrainy w Waszyngtonie. „Myślę, że nasze perspektywy za rządu Obamy będą dość trudne. Nie wiemy czy, i do jakiego stopnia, Obama będzie gotów bronić suwerenności Ukrainy.”

Obama przyznał, że „odrodzenie” Rosji to jedna z ważnych kwestii przed którą stanie następna administracja amerykańska. Wielu obawia się, że pragmatyczny, zorientowany na budowę consensusu styl Obamy okaże się zgubną taktyką wobec zawadiactwa Kremla, którego pierwszym gestem po amerykańskich wyborach nie była oferta gratulacji, lecz groźba umieszczenia rakiet w Kaliningradzie by przeciwdziałać planowanemu amerykańskiemu systemu obrony przeciwrakietowej w Polsce i Republice Czeskiej.

Chłodniejsza głowa?

Inny argumentują jednak, że to McCain – krewki i konfrontacyjny – okazałby się dużo większym ryzykiem w stosunkach z Rosją. „Sądzę, że jest wielu w Gruzji, którzy czuli, że McCain byłby silniejszym rzecznikiem szybkiego włączenia Gruzji do NATO”, mówi Mitchell. „Ale McCain nigdy nie byłby w stanie włączyć ich do NATO. Sądzę, że Gruzja w dłuższym okresie czasu zapewne powinna wejść do NATO. Ale to nastąpi tylko poprzez budowę koalicji – i Obama jest dużo, dużo lepiej przygotowany na to niż McCain.

Pomimo utrzymujących się wątpliwości w Tbilisi i Kijowie Obama zaznaczył jednoznaczne poparcie dla ekspansji NATO w wielu oświadczeniach politycznych wydanych przed wyborami. Jedno z nich podkreślało, że Obama i jego kandydat na wiceprezydenta, senator Joseph Biden „konsekwentnie wzywali do nadania Membership Action Plans Ukrainie i Gruzji i popierają ich przyjęcie do NATO kiedy będą gotowe.”

Gotowość Gruzji i Ukrainy pozostaje jednak odrębną sprawą – zwłaszcza gdy Tbilisi wciąż rozlicza się ze swoich działań w niedawnej wojnie z Rosją. Szalwa Piczchadze, który kieruje bazującą w Tbilisi organizacją „Gruzja dla NATO” przyznaje, że sierpniowy konflikt był krokiem wstecz w staraniach Gruzji o członkostwo. Ale uważa, że wybór Baracka Obamy na 44. prezydenta USA nie będzie przeszkodą w długoterminowym celu uzyskania członkostwa przez Gruzję.

„Dla mniej bardziej ważne jest do jakiego stopnia Gruzja robi wszystko co musi w celu wejścia do NATO”, mówi Piczchadze. „Co do Obamy, jeśli popiera ekspansję NATO -- a myślę, że będzie popierał -- wówczas Ukraina i Gruzja są najodpowiedniejszym kandydatami do przyjęcia. I robimy wszystko co możemy aby warto było Obamie i naszym sojusznikom walczyć o nasze członkostwo w NATO.”

Powrót do podstaw

Nie wszyscy Gruzini mogą oceniać wartość Obamy w kategoriach jego stanowiska odnośnie NATO. Sozar Subari, rzecznik praw obywatelskich kraju, jest częstym krytykiem stylu przywództwa Saakaszwiliego i mówi, że najlepszym wkładem, jaki Obama mógłby wnieść, byłoby ponowne zwrócenie uwagi Gruzji na kwestie zarządzania i społeczeństwa obywatelskiego.

Jak mówi, w tym widać zauważalną różnicę między Obamą a „starym przyjacielem” Gruzji Johnem McCainem, „To, czego oczekuję od Obamy, w przeciwieństwie do McCaina, to więcej poparcia dla demokracji w Gruzji”, mówi Subari. „Mam nadzieję, że wielkie wsparcie dla Gruzji, jakie widzieliśmy u poprzedniej administracji będzie kontynuowane, ale więcej uwagi będzie zwrócone na demokrację wewnątrz Gruzji.”

Mitchell z Columbia University podziela to zdanie. „Najlepszym rezultatem zwycięstwa Obamy byłby powrót stosunków gruzińsko-amerykańskich do normalności.”


Copyright (c) 2008. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/With_Obama_Win_NATO_Prospects_For_Ukraine_Georgia_Appear_To_Shift/1339534.html


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów