Czego Teheran obawia się najbardziej
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Czego Teheran obawia się najbardziej
Hamid Irani RFE/RL 2009-01-12 23:30:37

Kiedy mówi się o irańskiej polityce zagranicznej na myśl natychmiast przychodzi obraz krzykliwych tyrad radykalnego, fundamentalistycznego prezydenta Mahmuda Ahmadinejada. Ale jednym z priorytetów polityki zagranicznej Teheranu, o którym rzadko wspomina się publicznie, jest utrwalenie delegalizacji na Zachodzie głównej irańskiej siły opozycyjnej.

Przedstawiciele Unii Europejskiej nie robią tajemnicy z faktu, że to na życzenie rządu irańskiego określili Ludową Organizację Mudżahedinów Iranu (People's Mujahedin Organization of Iran - PMOI; znana też jako Mujahedin-e Khalq - MKO) organizacją terrorystyczną w 2002 roku. "The Wall Street Journal" doniósł w październiku 2008 roku, że Teheran uczynił dyplomatycznym priorytetem zapewnienie sobie, że PMOI znajduje się na czarnej liście organizacji terrorystycznych.

W raporcie wydanym w marcu 2008 roku Komitet Spraw Zagranicznych parlamentu brytyjskiego stwierdził, że członkowie parlamentu, którzy odwiedzili Iran w listopadzie 2007 roku byli zdumieni częstotliwością podnoszenia kwestii PMOI przez irańskich przedstawicieli. Parlamentarzyści ci odnieśli wrażenie, że PMOI stała się niemal "obsesją." "Była w ich programie, chcieli o rozmawiać z nami o niej i podnosili [tę kwestię] w mnóstwie kontekstów", mówił ów raport.

Rodzi się więc pytanie: co jest takiego w PMOI, czego boi się reżim Ahmadinejada?

PMOI jest niewątpliwie najlepiej zorganizowanym ruchem opozycyjnym wobec reżimu ajatollahów. Około 4 tysięcy członków PMOI, mężczyzn i kobiet w różnym wieku, obecnie bazuje w Camp Ashraf w Iraku. W ciągu ostatnich 3 dekad Teheran wykonał egzekucje na 120 tysiącach członków ugrupowania. Fatwa wydana przez ówczesnego Najwyższego Przywódcę Ruhollaha Chomeiniego latem 1988 roku i później upubliczniona przez jego głównego zastępcę doprowadziła do egzekucji ponad 30 tysięcy więźniów politycznych z powodu ich członkostwa w PMOI.

A jednak pomimo tych represji ugrupowanie pozostaje największym zagrożeniem dla teokracji w Iranie. W 2002 roku jako pierwsze ujawniło tajny program budowy broni nuklearnej przez Iran, umiejscowienie jego zakładów wzbogacania uranu i reaktora ciężkowodnego, doprowadzając do izolacji międzynarodowej Teheranu i trzech rund sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W kraju ugrupowanie działa na kampusach uniwersyteckich, mobilizując protesty antyrządowe. Irańskie media państwowe poinformowały w listopadzie o aresztowaniu 20 osób w północnym Teheranie za systematyczne wysyłanie popierających ugrupowanie SMS-ów na telefony komórkowe.

PMOI ujawniła także zagraniczną ingerencję Iranu, tym samym podważając cel Teheranu dotyczący zwiększenia wpływu na sąsiadów. Co najważniejsze jednak, ugrupowanie to jest podstawowym członkiem koalicji zdolnej do zastąpienia teokratycznej dyktatury demokratyczną, pluralistyczną republiką i świeckim rządem.

'Trzecia opcja' wobec Iranu

Narodowa Rada Oporu Iranu (National Council of Resistance of Iran), bazujący w Paryżu parlament na wychodźstwie, którego PMOI jest wiodącym członkiem, odrzuca zarówno zagraniczną interwencję militarną, jak i kontynuację zachodniej polityki appeasementu wobec mułłów. Zamiast tego opowiada się za "trzecią opcją" w formie demokratycznej zmiany dokonanej przez irański naród i zorganizowanego oporu. Ponad 70 tysięcy Irańczyków zgromadziło się w Paryżu w czerwcu 2008 roku by wyrazić swoje poparcie dla tej "trzeciej opcji."

Maryam Rajavi, prezydent-elekt koalicji Oporu, wzywa europejskie rządy i kolejne administracje amerykańskie do nałożenia na reżim wszechstronnych sankcji i równocześnie porzucenia tego błędnego elementu polityki Zachodu, który ośmiela Teheran do nasilania represji i terroryzmu. Od wielu lat, w różnych parlamentach europejskich, Rajavi wzywa Unię Europejską i Stany Zjednoczone do zniesienia zakazu PMOI. Ugrupowanie znalazło się na liście organizacji terrorystycznych UE w 2002 roku, rok po tym jak zdelegalizowała je Wielka Brytania. Europejscy i amerykańscy oficjele przyznali, że zakaz miał w zamyśle przypodobanie się mułłom, którzy władają państwem będącym czwartym największym producentem ropy naftowej.

Jednak w 2006 roku Europejski Sąd Pierwszej Instancji (European Court of First Instance - CFI) nagle unieważnił z powodów proceduralnych umieszczenie PMOI na europejskiej czarnej liście. Rok później brytyjski Sąd Najwyższy szczegółowo przyjrzał się wszystkim otwartym i zamkniętym dowodom i orzekł, że określanie PMOI organizacją terrorystyczną było "błędne" i "kuriozalne." Orzeczenie to zostało podtrzymane w maju 2008 roku przez Sąd Apelacyjny kierowany przez lorda sędziego najwyższego i ugrupowanie zostało zde-delegalizowane w Wielkiej Brytanii przez obie izby parlamentu po jednomyślnym głosowaniu.

Pomimo legalnej obligacji do zniesienia zakazu po tych orzeczeniach sądowych, Rada Ministrów UE utrzymała go na życzenie Francji. Rząd prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego nawet naciskał 27 państw członkowskich UE by przeciwstawiły się drugiemu orzeczeniu Sądu Europejskiego w październiku 2008 roku, anulującemu terrorystyczną etykietę ugrupowania.

Następnie w grudniu Europejski Sąd Pierwszej Instancji po raz trzeci anulował zakaz PMOI w UE, wydają najszybszy werdykt w swojej historii, w mniej niż 24 godziny. Sędziowie CFI po prostu byli przekonani, że UE postępuje nielegalnie zakazując działalności ugrupowaniu. Sąd nawet odrzucił wniosek Rady Ministrów UE i Francji aby utrzymać zakaz do czasu ostatecznej apelacji. UE będzie musiała postanowić przed końcem miesiąca czy utrzymać zakaz działalności ugrupowania wbrew 7 orzeczeniom wysokich sądów brytyjskich i europejskich. A sprawą administracji przyszłego prezydenta USA Baracka Obamy będzie cofnięcie zakazu w Stanach Zjednoczonych w świetle gruntownych śledztw sądowych, dowodzących że PMOI nie jest zamieszana w terroryzm.

Jeśli sprawiedliwość i rządy prawa znaczą cokolwiek w dzisiejszym świecie, zakaz działalności PMOI wkrótce zostanie zniesiony, co pozwoli tej potężnej sile opozycyjnej skierować wszystkie środki na zastąpienie obecnego reżimu rządem demokratycznym i świeckim. Wyśle to też potężny sygnał do irańskiego narodu, że społeczność międzynarodowa nie jest już skłonna oferować poparcie gnębiącemu go reżimowi, w ten sposób stymulując impet do zmian. To w tym kontekście obecny reżim tak bardzo obawia się zdjęcia PMOI z listy zakazanych organizacji.

Hamid Irani jest bazującym w Londynie badaczem i ekspertem od spraw irańskich.

Copyright (c) 2008. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036. <br><br>

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/What_Tehran_Fears_Most_/1367768.html

 



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów