Nowa biała księga na temat sił zbrojnych Chin kładzie silny nacisk na rolę międzynarodową kraju, sygnalizując rosnącą pewność własnego znaczenia w światowej społeczności.
W dniu, w którym Barack Obama został zaprzysiężony na prezydenta USA, departament obrony Chin wydał białą księgę na temat obecnego statusu i planów Chińskiej Armii Wyzwoleńczej (PLA), angielskojęzyczny raport skierowany głównie do międzynarodowej publiczności wyrażającej obawy o rosnącą obecność wojskową Chin. Jest to szósta taka biała księga od 1998 roku i szósta demonstracja, że chińskie próby wykazania przejrzystości mogą być irytująco niejasne dla zachodnich obserwatorów.
Księga odzwierciedla rosnącą pewność siebie Chin co do coraz ważniejszej roli na arenie światowej, równocześnie bagatelizując kwestie, które nadwerężyły stosunki ze społecznością międzynarodową. Tak jak poprzednie raporty, Obrona Narodowa Chin 2008 nie zawiera dużo szczegółów na temat sprzętu i technologii. Ponadto amerykańska społeczność wywiadowcza jest wciąż przekonana, że Chiny zaniżyły swój budżet militarny o około 50% i specjalnie ukrywają swoje intencje. To co wyróżnia nową księgę to bezpośrednie poruszenie kwestii budżetu.
W jednej z najdłuższych sekcji księga mówi, że budżet militarny Chin wzrósł o około 20% rocznie w ostatnich latach z trzech powodów: rosnących pensji i zasiłków dla wojskowych; rekompensaty za wzrost cen żywności i paliwa; i modernizacji sprzętu PLA. Księga argumentuje dalej, że jako procent PKB chińskie wydatki na obronę pozostaja dużo niższe niż w USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech czy Japonii. Nawet gdyby przyjąć wyższe szacunki CIA co do chińskiego budżetu obronnego, wciąż pozostałoby to prawdą.
Kolejną zmianą tonu są uwagi na temat Tajwanu. Wcześniejsze księgi podawały zagrożenie tajwańską niepodległością jako jeden z głównych powodów rozbudowy chińskiej marynarki. Nowa biała księga w zasadzie ogłasza zwycięstwo na tym froncie: "Próby sił separatystycznych uzyskania 'niepodległości Tajwanu de iure' zostały udaremnione, a sytuacja w Cieśninie Tajwańskiej znacząco zmieniła się na lepsze." Nadal jednak sprzedaż amerykańskiej broni na Tajwan i wzmożona obecność wojskowa USA w regionie Azji i Pacyfiku są podawane jako niepokojące z punktu widzenia bezpieczeństwa Chin.
Podczas gdy wcześniejsze księgi umniejszały globalne ambicje Chin, ta biała księga sygnalizuje nową pewność siebie Chin co do ich pozycji na świecie. "Chińska gospodarka stała się ważną częścią światowej gospodarki, Chiny stały się ważnym członkiem systemu międzynarodowego, przyszłość i los Chin coraz bardziej są związane ze społecznością międzynarodową", mówi księga. Z tej perspektywy księga podkreśla rosnącą obecność Chin w globalnych "operacjach militarnych innych niż wojny" (MOOTW w żargonie militarnym). Zauważa, że Chiny miały blisko 1950 personelu wojskowego sił pokojowych służącego w 9 misjach ONZ w zeszłym roku. PLA ostatnio przeprowadziła wspólne misje szkoleniowe z 14 państwami, w tym z USA, Indiami, Australią i Wielką Brytanią. W tym zakresie, decyzja o wysłaniu chińskiej marynarki do uczestnictwa w operacjach przeciw piractwu u wybrzeży Somalii jest prawdopodobnie zwiastunem kolejnych działań, raczej niż jednorazowym zagraniem pod publiczkę.
Wzmocnione więzi z USA
Podczas gdy dawne obawy utrzymują się po obu stronach (brak przejrzystości budżetowej Pekinu, sprzedaż broni na Tajwan przez Waszyngton), ogólny trend prowadzi ku bliższym więziom między Pentagonem a PLA.
Stosunki Chiny-USA prawdopodobnie osiągnęły najniższy punkt od czasu ustanowienia stosunków dyplomatycznych na początku administracji Busha, kiedy chiński samolot myśliwski F-8 i samolot rozpoznawczy US Navy EP-3 zderzyły się koło Hajnanu w kwietniu 2001 roku. Wówczas Pentagon wstrzymał komunikację między oboma siłami zbrojnymi na okres przeglądu sytuacji. Po załatwieniu incydentu obie strony zaczęły podejmować kroki by zapewnić, że dialog między ich siłami zbrojnymi pozostanie otwarty, nawet jeśli obie strony nadal postrzegały się wzajemnie jako potencjalni rywale.
Siły chińskie i amerykańskie przeprowadziły pierwsze wspólne manewry poszukiwawczo-ratownicze na Pacyfiku i Morzu Południowochińskim w 2006 roku, a Waszyngton zabagatelizował nieoczekiwane wypłynięcie na powierzchnię chińskiej łodzi podwodnej koło amerykańskiego lotniskowca w tym samym roku. Po drodze były pewne przeszkody, takie jak odmowa przez Pekin przyznania amerykańskiemu lotniskowcowi prawa do zawinięcia do portu w listopadzie 2007 roku, ale obie strony kontynuowały pogłębianie dialogu.
W kwietniu 2008 roku ustanowiono gorącą linię między oboma siłami zbrojnymi by zapobiegać wszelkim nieporozumieniom gdy Pekin zaczyna wychodzić ze swoją potęgą poza wody przybrzeżne. Decyzja Obamy o pozostawieniu sekretarza obrony Roberta Gatesa wydaje się wskazywać, że trend ten będzie kontynuowany, chociaż zapewne przytrafią się kolejne problemy.
Nowa biała księga podkreśla także pewne kroki podjęte przez PLA by poprawić swoją przejrzystość na arenie międzynarodowej, co jest jednym z punktów spornych z Waszyngtonem. W zeszłym roku Pekin uruchomił Biuro Informacyjne Ministerstwa Obrony Narodowej, które regularnie publikuje informacje wojskowe i organizuje konferencje prasowe. Ponadto pod koniec 2007 roku Pekin powrócił do ONZ-owskiego Ustandaryzowanego Instrumentu Zgłaszania Wydatków Wojskowych. Ale nowa biała księga wciąż nie wspomina o chińskim programie budowy lotniskowca czy rakietach wycelowanych w Tajwan - a obie kwestie są poważnymi przedmiotami obaw Waszyngtonu.
Regionalne więzi PLA
PLA ustanowiła silne więzi z sąsiadami z Azji Środkowej poprzez Szanghajską Organizację Współpracy (SCO), która w ostatnich latach organizowała wspólne manewry ćwiczebne o dużej skali. Ale nowa biała księga podkreśla też poprawiające się więzi z Indiami i Japonią.
Poprzednie księgi kładły nacisk na obawy co do japońskich prób zmodyfikowania konstytucji celem umożliwienia rozbudowy armii. Nowa księga wspomina jedynie o wzajemnych wizytach marynarek japońskiej i chińskiej i mówi, że stosunki bilateralne poprawiły się. Księga bagatelizuje też niepokój Indii co do rozbudowy chińskiej marynarki i trwającego sporu granicznego. Zamiast tego mówi o wspólnych ćwiczeniach antyterrorystycznych przeprowadzonych w Chinach i Indiach w 2007 i 2008 roku. Podczas gdy Japonia i Indie z pewnością docenią nowy ton, pozostają obawy o regionalne zamiary Chin. Japonia i Chiny roszczą pretensje do tej samej sekcji Morza Południowochińskiego. Chociaż zanotowano w tej kwestii postęp dyplomatyczny, pozostaje ona niezałatwiona i obie strony w rezultacie w ostatnich latach zmodyfikowały swoje postawy obronne.
Negocjacje w sprawie spornej granicy z Indiami w ostatnich latach nie przyniosły żadnego postępu. Ponadto chińska strategia "sznuru pereł", zmierzająca do ustanowienia nowych baz morskich i więzi militarnych wzdłuż szlaków morskich z Bliskiego Wschodu na Morze Południowochińskie, jest stale obserwowana z nieufnością przez New Delhi. Tak jak Indie dążą do "oceanicznego statusu" dla swojej marynarki czy też zdolności do aplikacji potęgi dalej od swojego regionu przybrzeżnego, Chiny wydają się wkraczać do regionu ze swoją marynarką.
Międzynarodowa uwaga
Jakkolwiek wcześniejsze białe księgi podkreślały ciągłą potrzebę szkolenia wewnątrz PLA, w ostatnim raporcie nacisk wyraźnie położono na nowe miejsce Chin w świecie. Kraj opisuje się jako państwo niezastąpione: "Chiny nie mogą rozwijać się w izolacji od reszty świata, ani też świat nie może cieszyć się bogactwem i stabilnością bez Chin."
Podczas gdy taka emfaza zapewne wywoła niepokój w stolicach na całym świecie, otwiera też drzwi dla głębszej współpracy z sąsiadami Chin i USA. Chińskie okręty zmierzające do Somalii będą pierwszym testem tego, co Pekin najwyraźniej uważa za nową rolę swoich sił zbrojnych.
Adam Wolfe jest niezależnym autorem bazującym w Nowym Jorku. Jego blog znajduje się na On Political Risk.
Copyright International Relations and Security Network
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888CAA0-B3DB-1461-98B9-E20E7B9C13D4&lng=en&id=95974