Afganistan: Karzai do odstrzału?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Afganistan: Karzai do odstrzału?
Radek Alf stosunkimiedzynarodowe.info 2009-02-16 23:58:50

Prezydent Hamid Karzai, jeszcze kilka lat temu uważany za wybawiciela Afganistanu, stracił zaufanie Stanów Zjednoczonych, które zastanawiają się teraz, czy jego odsunięcie nie stworzyłoby lepszych warunków do odwrócenia losów konfliktu.

 

Wiele czynników wymienia się jako przyczyny pogarszania się sytuacji w Afganistanie: niewystarczające zaangażowanie militarne koalicji międzynarodowej, bezprawie panujące na terytoriach plemiennych Pakistanu, względy geograficzne i historyczne. Administracja Baracka Obamy ma nowego winowajcę: prezydenta Afganistanu Hamida Karzai. Przypisywana mu i jego współpracownikom nieefektywność i korupcja stały się przedmiotem ostrej krytyki kontrastującej ze stanowiskiem poprzedniego prezydenta USA George'a W. Busha, który regularnie chwalił afgańskiego prezydenta.

W pierwszych tygodniach urzędowania Obamy krytyczne słowa pod adresem Karzai padały praktycznie z ust wszystkich liczących się członków administracji. Obama powiedział 9 lutego, że rząd w Kabulu "wydaje się bardzo oderwany od tego, co dzieje się w otaczającej społeczności." 12 lutego dyrektor wywiadu narodowego Dennis Blair wskazał na niezdolność Kabulu do budowy "efektywnych, szczerych i lojalnych instytucji na szczeblu prowincjonalnym i okręgowym, zdolnych do zapewnienia podstawowych usług i trwałych, legalnych środków utrzymania", określając to istotnym czynnikiem wzmacniającym pozycję Talibów i lokalnych watażków [1]. Richard Holbrooke, specjalny wysłannik Obamy do Afganistanu i Pakistanu, przybywając do Kabulu 13 stycznia najpierw spotkał się z przedstawicielami sektorów siłowych, w tym ministrami spraw wewnętrznych i obrony, i dopiero dzień później rozmawiał z Karzaim; do wydania wspólnego oświadczenia ani konferencji prasowej nie doszło [2]. Przedsmak tego, co ma miejsce obecnie nastąpił już w lutym 2008 roku, kiedy ówczesny senator, a dziś wiceprezydent, Joe Biden demonstracyjnie przerwał obiad z Karzaim w Kabulu, gdy afgański prezydent bagatelizował problem korupcji [3]. Miesiąc później Holbrooke w artykule opublikowanym w "Washington Post" wskazał na "olbrzymią, oficjalnie usankcjonowaną korupcję oraz handel narkotykami" jako najpoważniejsze problemy Afganistanu, dające Talibom "jedyną nadającą się do wykorzystania szansę zdobycia poparcia." [4]

Między rządem w Kabulu a Waszyngtonem faktycznie są napięcia, przyznał Karzai w wywiadzie dla arabskiej telewizji Al-Jazeera 13 lutego, dodając że nie rozmawiał jeszcze telefonicznie z prezydentem Obamą od czasu jego zaprzysiężenia [5]. Karzai ma własne zarzuty pod adresem Amerykanów - przede wszystkim w kwestii ofiar cywilnych towarzyszących operacjom militarnym. "Nasze dzieci są tak cenne dla nas jak dzieci w każdym innym kraju", powiedział w wywiadzie dla Al-Jazeera. Karzai przypisuje też krytykę jego osoby niedojrzałości nowej administracji amerykańskiej, która "jeszcze się nie zmontowała" i "jeszcze nie otrzymała [odpowiednich] informacji", jak stwierdził w wywiadzie dla CNN 15 lutego [6]. "Gdy się usadowią i gdy dowiedzą się więcej, zobaczymy lepszą ocenę", powiedział Karzai.

Ale informacje płynące z Afganistanu wcale nie są dla Karzai zbyt dobre. Według sondażu opublikowanego przez BBC/ABC 9 lutego [7] proporcja Afgańczyków mająca dobre lub bardzo dobre zdanie o Karzaim spadła do 52% z 63% rok wcześniej i 83% w 2005 roku. Potencjalni rywale w wyścigu prezydenckim szydzą z przysłowiowej już "bunkrowej mentalności" Karzai, który niechętnie opuszcza swój pałac prezydencki i udaje się na prowincję [8]. Zachód szczególnie irytuje niezdolność lub niechęć Kabulu do zwalczania wszechobecnej korupcji i nepotyzmu - według indeksu organizacji Transparency International Afganistan plasuje się w piątce najbardziej skorumpowanych państw na świecie [9]; poważne doniesienia wiążą z handlem narkotykami nawet brata prezydenta, Ahmeda Waliego Karzai [10].

W sierpniu tego roku w Afganistanie odbędą się wybory prezydenckie i w chwili obecnej sądzić można, że Waszyngton nie jest entuzjastą reelekcji Hamida Karzai. Czy jednak próba zastąpienia go innym politykiem byłaby rozsądnym wyjściem? Pomijając oburzenie i wzrost antyamerykańskich nastrojów jakie wywołałoby wrażenie mieszania się w afgańskie wybory, interesujących lekcji udziela historia zaangażowania Ameryki w wielkie konflikty współczesnej epoki. Jak przypomina znany analityk Max Boot w artykule na łamach "Washington Post", w 1963 roku Waszyngton poparł obalenie Ngo Dinh Diema, prezydenta Wietnamu Południowego, wierząc że jest on nieefektywnym przywódcą, z którym nie można wygrać wojny; ale jego następcy byli jeszcze gorsi i niestabilność Wietnamu Południowego poważnie zaszkodziła wysiłkowi wojennemu.

Również w Iraku, gdy w latach 2006-07 doszło do apogeum konfliktu, to szyickiego premiera Nuriego Malikiego, rzekomo realizującego interesy irańskie, winiono za taki stan rzeczy i debatowano nad jego odsunięciem. Kiedy jednak stan bezpieczeństwa wyraźnie się poprawił, m.in. dzięki amerykańskiej taktyce czasowego zwiększenia liczebności wojsk ("the surge"), Maliki w marcu 2008 roku rzucił wojska do walki z szyickimi bojówkami Muktady al-Sadra, ogromnie zyskując na reputacji i szybko umacniając swoją pozycję. Już wkrótce to Maliki wywierał presję na Amerykanów w negocjacjach na temat dalszej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, żądając respektowania irackiej suwerenności i ostatecznie wywalczając m.in. odebranie immunitetu kontraktorom amerykańskim i poddanie amerykańskich operacji militarnych wspólnemu komitetowi koordynacyjnemu. Przypadki Wietnamu i Iraku pokazują, że same zmiany liderów nie są receptą na odwrócenie losów trudnego konfliktu; efektywność rządów może nastąpić tylko w warunkach względnego bezpieczeństwa i osiągnięcie tego stanu jest wyzwaniem numer jeden w chwili obecnej w Afganistanie.

 

Opis konfliktu w Afganistanie na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Afganistan,problemy,Konflikt


[1] Global economy top threat to U.S., spy chief says, Mark Mazzetti, The New York Times, 13 lutego 2009,

http://www.nytimes.com/2009/02/13/washington/13intel.html?hp

[2] US-Afghan visit awkward, but hints at cooperation, The Associated Press, 15 lutego 2009.

[3] Leader of Afghanistan finds himself hero no more, Dexter Filkins, The New York Times, 7 lutego 2009,

http://www.nytimes.com/2009/02/08/world/asia/08karzai.html?pagewanted=1&ref=europe

[4] The longest war, Richard Holbrooke, Washington Post, 31 marca 2008,

http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/03/30/AR2008033001837.html

[8] Afghan presidential contender won't 'stay in bunker', Reuters, 10 lutego 2009.

[10] Reports link Karzai's brother to Afghanistan heroin trade, James Risen, The New York Times, 4 października 2008,

http://www.nytimes.com/2008/10/05/world/asia/05afghan.html



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów