Marzenia Kosowa realizują się powoli
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Marzenia Kosowa realizują się powoli
Arbana Vidishiqi RFE/RL 2009-02-19 23:28:48

17 lutego przypadała pierwsza rocznica deklaracji niepodległości Kosowa od Serbii. Chociaż silne emocje tamtego dnia opadły, wciąż są łatwo wywoływane tak zwyczajnymi działaniami jak posiadaniem nowego paszportu, dowodu tożsamości czy nawet tablicy rejestracyjnej Kosowa. Słuchanie potężnych polityków z całego świata rozmawiających o Kosowie jako niepodległym, suwerennym kraju może wywoływać takie samo podniecenie.

Z pewnością to dobre uczucie zrozumieć, że Serbia już nie ma nic do powiedzenia w sprawach wewnętrznych Kosowa i jest teraz niczym mniej ani więcej jak tylko sąsiadem. Ale wiele nadziei z poprzedniego lutego pozostaje nieuchwytnych. Pełnej suwerenności jeszcze nie osiągnięto, zwłaszcza w północnej części kraju. Etniczni Serbowie na północy rutynowo sprzeciwiają się jakimkolwiek przejawom kosowskiej państwowości, a kosowscy oficjele rzadko tam się udają, chociaż publicznie podtrzymują zobowiązanie do utrzymania integralności terytorialnej Kosowa i implementacji konstytucji Kosowa na całym obszarze kraju.

Tymczasem międzynarodowe misje działające w Kosowie utknęły pośrodku. Publicznie także potwierdzają suwerenność i integralność Kosowa, ale w praktyce niewiele mogą zrobić z nieprzejednaniem północy.

Wydaje się, że jedynymi siłami wystarczająco silnymi by zmniejszyć podziały etniczne w północnym Kosowie są te stojące za przestępczością zorganizowaną. "Gdyby Serbowie i Albańczycy mogli współpracować w życiu codziennym tak jak to robią w szmuglu", żartuje jeden z międzynarodowych przedstawicieli w Kosowie, "północ byłaby modelem etnicznej tolerancji i współegzystencji."

Rzeczy mają się lepiej w pozostałej części kraju. Albańczycy i Serbowie współpracują i działają razem; mają wspólne troski, takie jak bezrobocie i bieda. Na głównym rynku w środkowym Kosowie można zobaczyć Albańczyków i Serbów razem ustawionych w rzędach by sprzedawać swoje owoce i warzywa przechodzącym konsumentom.

Walka o samorządność

Ale Kosowo wciąż walczy o to by samemu się rządzić. Jest tak wiele międzynarodowych misji działających w Kosowie, że ciężko jest połapać się w ich skrótach - nie mówiąc o ich funkcjach: UNMIK (misja ONZ w Kosowie), EULEX (misja Unii Europejskiej ds. praworządności), ICO (Międzynarodowe Biuro Cywilne), EUSR (Specjalny Przedstawiciel UE) itd., itp. Wszystkie one reprezentują kompromisy między Narodami Zjednoczonymi a Unią Europejską i wszystkie mają kłopot ze zdefiniowaniem jak dokładnie mają funkcjonować.

Holenderski dyplomata Pieter Feith jest szefem ICO a także EUSR. Jako szef ICO, jego misją jest monitorowanie implementacji pakietu reform byłego specjalnego wysłannika ONZ Marttiego Ahtisaariego i porozumień, na których oparte były zasady niepodległości Kosowa. Jego roli w tym charakterze sprzeciwiają się Serbowie w Kosowie i w samej Serbii. Ale jako szefa EUSR, mandat Feitha to "rozwój stabilnego, zdolnego do istnienia, pokojowego i multietnicznego społeczeństwa", przy utrzymaniu neutralnego podejścia do statusu Kosowa, jako że 5 z 27 państw członkowskich UE nie uznało nowego państwa. W tym charakterze Feith zaoferował ułatwienie nowych rozmów między Prisztiną a Belgradem w "kwestiach technicznych."

Ta inicjatywa już na początku natrafiła na trudności. Prisztina nalega, by rozmowy były ograniczone do omówienia przez dwa sąsiednie państwa wspólnych celów regionu, takich jak integracji euroatlantyckiej. Belgrad z kolei nalega na omówienie kwestii związanymi ze statusem Kosowa.

Mimo to, gdy Kosowa obchodziło swoje pierwsze urodziny 17 lutego 2009 roku, miniony rok udowodnił, że pomimo politycznych kłótni niepodległość Kosowa jest nieodwracalna. Mimo trudności jakie przed nim stoją i niechronnych wyzwań w przyszłości, Kosowo obaliło wszystkie przewidywania, że deklaracja niepodległości wywołałaby przemoc czy zdestabilizowała region. Żadna transformacja tego rodzaju nie może być łatwa i Kosowo nie jest wyjątkiem. Ale Kosowo udowodniło, że jest ona możliwa.


Arbana Vidishiqi jest szefem biura w Prisztinie Serwisu Języków Południowosłowiańskich i Albańskich RFE/RL. Poglądy wyrażone w tym komentarzu są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RFE/RL.

 

Copyright (c) 2008. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Kosovos_Dreams_Are_Slow_To_Be_Realized/1494077.html

 

Opis konfliktu w Kosowie na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Serbia,problemy,Kosowo


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów