Chiny-USA: Pekin pokazuje pazurki
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Chiny-USA: Pekin pokazuje pazurki
Radek Alf stosunkimiedzynarodowe.info 2007-12-06 15:09:14
     Incydent związany z niedopuszczeniem przez Chiny do wizyty amerykańskiego lotniskowca Kitty Hawk w Hongkongu dowodzi, że jeszcze daleko jest do pełnej normalizacji stosunków wojskowych między ChRL a USA.

     W połowie listopada doszło do zadziwiającego incydentu chińsko-amerykańskiego, który stawia pod znakiem zapytania poprawę w stosunkach wojskowych między oboma państwami. Pekin w ostatniej chwili odmówił wyrażenia zgody na wizytę w Hongkongu amerykańskiego lotniskowca Kitty Hawk, do której miało dojść 21 listopada, na dzień przed amerykańskim świętem Dnia Dziękczynienia. Władze chińskie dzień wkrótce potem zmieniły zdanie, ale Kitty Hawk wówczas był już daleko w drodze do bazy w japońskiej Yokosuce. 8-tysięczna załoga Kitty Hawka zamiast z rodzinami spędziła święto w samotności na niespokojnym morzu.
     Incydent wywołał formalny protest Pentagonu i spekulacje w mediach, dlaczego Pekin zdecydował się na taki krok w momencie, kiedy siły zbrojne obu państw zaczęły dochodzić do porozumienia i łagodzić wzajemne napięcia. Ledwie dwa tygodnie wcześniej, podczas wizyty sekretarza obrony USA Roberta Gatesa w Pekinie 5 listopada ogłoszono o uzgodnieniu założenia gorącej linii między obu armiami. Aczkolwiek nie ustalono terminu instalacji linii, powszechnie uznano to za istotne wydarzenie, gdyż chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (PLA) nigdy wcześniej nie posiadała takiego narzędzia w stosunkach z siłami zbrojnymi żadnego innego państwa.
     Początkowo minister spraw zagranicznych ChRL Yang Jiechi stwierdził, że odrzucenie wizyty Kitty Hawka było „nieporozumieniem”, ale kolejne komentarze władz chińskich winą obarczały „błędne” działania amerykańskie. Jedną z możliwych przyczyn incydentu była irytacja Pekinu wobec nadania przez Kongres USA najwyższego amerykańskiego cywilnego odznaczenia Dalaj Lamie po prywatnym spotkaniu przywódcy duchowego Tybetańczyków z prezydentem USA Georgem W. Bushem. Sprowokowanie incydentu wedle tej hipotezy miałoby być swego rodzaju nauczką dla Waszyngtonu, podobnie jak ograniczenie kontaktów dyplomatycznych z Niemcami po spotkaniu kanclerz Angeli Merkel z Dalaj Lamą. Jednak Chiny nigdy nie mieszały stosunków wojskowych do spraw Tybetu, toteż bardziej wiarygodna wydaje się inna możliwość – iż był to odwet za ogłoszenie przez USA planów unowocześnienia tarczy antyrakietowej Tajwanu kosztem blisko miliarda dolarów, co według Chin grozi zaburzeniem równowagi sił w Cieśninie Tajwańskiej i zachęca Tajwan do separatyzmu na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi na wyspie.
     Tymczasem incydent Kitty Hawk zaczął rozbrzmiewać szerszym echem – szybko okazało się, że do popularnego wśród marynarzy Hongkongu (około 50 amerykańskich okrętów zawija tam rocznie) nie wpuszczono jeszcze kilku innych amerykańskich statków, w tym dwóch trałowców potrzebujących schronienia przed sztormem i uzupełnienia paliwa. Z kolei złość Pekinu pogłębił fakt, że powracający do Japonii Kitty Hawk przepłynął przez Cieśninę Tajwańską jako pierwszy lotniskowiec od 5 lat. Pekinu nie zadowoliły amerykańskie wyjaśnienia, że szlak ten obrano z powodu sztormowej pogody – chińskie MSZ wyraziło „głębokie zaniepokojenie” i wezwało USA do „rozwagi w tym wysoce drażliwym obszarze.”
     Przypadek Kitty Hawka wprowadza dalszą niepewność do stosunków między siłami zbrojnymi Chin a USA, które od długiego czasu cechuje wzajemna podejrzliwość. Pentagon jest zaniepokojony szybką modernizacją chińskiej armii i wskazuje, że odbywa się to przy braku przejrzystości wydatków wojskowych i ich celów. Chiny domagają się zaś od USA zakończenia sprzedaży broni na Tajwan i pełnienia roli straszaka w Cieśninie Tajwańskiej. Zatargi między siłami zbrojnymi Chin i USA w regionie Azji Wschodniej nie są wcale rzadkością: w marcu 1996 roku, gdy Chiny przeprowadziły prowokacyjne testy broni rakietowej przed pierwszymi bezpośrednimi wyborami prezydenckimi na Tajwanie, USA demonstracyjnie skierowały do Cieśniny Tajwańskiej dwa lotniskowce. W kwietniu 2001 roku doszło do kolizji amerykańskiego samolotu szpiegowskiego EP-3 z chińskim samolotem myśliwskim, po czym 24-osobowa amerykańska załoga przez 11 dni była przetrzymywana na chińskiej wyspie Hajnan. Ostatnio, w styczniu 2007 roku Chiny zestrzeliły własnego satelitę na orbicie okołoziemskiej, do czego przyznały się dopiero po dwóch tygodniach pod naciskiem USA. Sam Kitty Hawk przynajmniej dwukrotnie wcześniej wchodził w nieoczekiwanie bliski kontakt z chińskimi łodziami podwodnymi – w kwietniu 1994 roku na Morzu Żółtym oraz w październiku 2006 roku koło Okinawy, kiedy chińska łódź klasy Song niepostrzeżenie wynurzyła się w bliskiej odległości od lotniskowca.
     Odmowa wpuszczenia Kitty Hawka do Hongkongu mogła mieć związek z jeszcze innym wydarzeniem: równolegle do pojawienia się Kitty Hawka w Hongkongu PLA była w trakcie dużych manewrów powietrzno-morskich w pobliżu Tajwanu, których celem było sprawdzenie interoperacyjności regionów wojskowych Guangzhou i Nanjing na południu Chin. Jest bardzo możliwe, że Chińczycy nie chcieli by US Navy przyglądała się tym ćwiczeniom, obejmującym pozorowaną inwazję Tajwanu. Napięcia w Cieśninie Tajwańskiej utrzymują się więc i grożą kolejnymi incydentami, tym bardziej że chińska marynarka stale się modernizuje i zwiększa zasięg swojego oddziaływania. W tej sytuacji realizacja porozumienia o chińsko-amerykańskiej „gorącej linii” jest wysoce pożądana.


Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów