Libia-Włochy: pojednanie Kadafiego z dawnym kolonizatorem
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Praca w UE Książki
Libia-Włochy: pojednanie Kadafiego z dawnym kolonizatorem
Radek Alf stosunkimiedzynarodowe.info 2009-06-12 23:55:21

Historyczna wizyta libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego we Włoszech to dowód na to, że po rozwiązaniu wszystkich najważniejszych kwestii spornych oba państwa chcą budować szczególnie bliskie stosunki.

 

Czterodniowa wizyta przywódcy libijskiego Muammara Kadafiego we Włoszech w dniach 10-13 czerwca jest kolejnym etapem w normalizacji stosunków Libii z Zachodem po tym jak Libia zmieniła swoją politykę zagraniczną, zgadzając się w maju 2002 roku na wypłatę odszkodowań dla rodzin ofiar zamachu bombowego na samolot linii PanAm nad Lockerbie w grudniu 1988 roku i w konsekwencji we wrześniu 2003 roku uzyskując zniesienie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ 11-letnich sankcji. W grudniu 2007 roku Kadafi odwiedził Francję i Hiszpanię, ale to stosunki z najbliżej położonymi Włochami rozwijają się najlepiej.

Obecny premier Włoch Silvio Berlusconi od dawna był zwolennikiem zacieśniania relacji z Libią i już w lutym 2004 roku jako pierwszy zachodni przywódca złożył wizytę w Libii. Ostatnia poważna przeszkoda dla dalszego rozwoju stosunków dwustronnych została usunięta 30 sierpnia zeszłego roku, gdy Berlusconi przybył do Benghazi i podpisał z Kadafim porozumienie przewidujące, że Włochy w ciągu 25 lat zainwestują w Libii 5 miliardów dolarów w ramach odszkodowania za brutalną okupację kolonialną w latach 1911-43. Kadafi od razu ogłosił 30 sierpnia "Dniem Przyjaźni Libijsko-Włoskiej", podczas gdy kilka lat wcześniej, kiedy negocjacje w tej sprawie znalazły się w impasie, wprowadził do kalendarza świąt narodowych "Dzień Wendetty przeciw Włochom" w dniu 7 października.

Przybywając do Rzymu 10 czerwca pułkownik Kadafi nie omieszkał w prowokacyjny sposób przypomnieć Włochom o ich kolonialnej przeszłości, pokazując się z przypiętym do munduru czarno-białym zdjęciem libijskiego przywódcy ruchu oporu Omara al-Mukhtara, powieszonego przez włoskich okupantów w 1931 roku. Ale tego samego dnia na konferencji prasowej miał już dla gospodarzy tylko pozytywne słowa, mówiąc że "Włochy są dziś jedynym byłym państwem kolonialnym, którego nie możemy już strofować (...), [które] oczyściło swoją imperialistyczną przeszłość." [1] Dostało się natomiast Amerykanom - Kadafi porównał ich nalot w 1986 roku do dzisiejszych działań Osamy bin Ladena i al-Qaidy i stwierdził, że inwazja Iraku w marcu 2003 roku przekształciła ten kraj w "arenę dla al-Qaidy." [2]

Dwie główne przesłanki przesądzają o dokonującym się zbliżeniu między Libią a Włochami. Najistotniejsze są względy gospodarcze: Libia jest czołowym eksporterem ropy naftowej z największymi w Afryce rezerwami [3] i może zmniejszyć zależność Włoch i całej Unii Europejskiej od importu tego surowca z Rosji; już dziś około 1/4 ropy naftowej i 1/3 gazu ziemnego sprowadzanego do Włoch pochodzi z Libii. Ponadto libijski kapitał stał się bardzo cenny w czasach kryzysu gospodarczego. Libia posiada obecnie 4,6% udziałów w największym włoskim banku Unicredit (jest to jak dotąd największa libijska inwestycja we Włoszech), Libyan Arab Foreign Investment Company (Lafico) od 2002 roku ma około 2% udziałów w Fiacie, a także 7,5% udziałów w klubie piłkarskim Juventus Turyn [4]; w 2002 roku Libia zastanawiała się nawet nad zakupieniem rzymskiego klubu Lazio. Rozważanych jest wiele innych potencjalnych libijskich inwestycji: według doniesień Libia ma utworzyć wraz z włoskim bankiem Mediobanca wspólny fundusz w wysokości 500 milionów dolarów, który miałby wesprzeć finansowo mające kłopoty duże firmy włoskie, takie jak giganci energetyczni ENI i ENEL. Gdy 12 czerwca Kadafi spotkał się z włoskimi przedsiębiorcami, zapewnił że Libia nie będzie eksportować ropy naftowej i gazu ziemnego do innych państw gdyby miało to się negatywnie odbić na dostawach do Włoch, a także oświadczył, że włoscy inwestorzy będą mieli priorytet gdy w najbliższych latach w Libii będzie realizowany duży program przyciągania inwestycji zagranicznych [5].

Drugim, szczególnie ważną dla Włoch kwestią w stosunkach dwustronnych jest zwalczanie nielegalnej imigracji. W 2008 roku drogą morską do Włoch z Afryki Północnej przybyło ponad 36 tysięcy osób. Uzyskując obietnicę wypłaty odszkodowania za rządy kolonialne, reżim Kadafiego zgodził się na współpracę z Włochami w przeciwdziałaniu nielegalnej imigracji i przystał na przyjmowanie z powrotem nielibijskich obywateli, którzy wypłynęli z wybrzeża Libii i zostali zatrzymani przez władze włoskie. Gdy 7 maja do Trypolisu zgodnie z tymi ustaleniami odesłano 227 nielegalnych imigrantów, włoski minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni nazwał tę deportację "historycznym" wydarzeniem [6]. Inne zdanie miał Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), który wyraził zaniepokojenie faktem, że migranci, w tym zapewne uciekający przed wojną i prześladowaniami, są odsyłani do państwa, które nie podpisało konwencji ONZ o statusie uchodźców z 1951 roku i nie ma funkcjonującego systemu azylowego [7].

Rząd Silvio Berlusconiego wydaje się zdecydowany całkowicie pomijać kwestię praw człowieka przy kształtowaniu bliskich stosunków z Libią. Dyktatora Kadafiego, w tym roku obchodzącego 40-lecie rządów, między innymi zaproszono, jako zaledwie trzecią osobę nie będącą obywatelem Włoch, do wygłoszenia przemówienia w Senacie; dopiero gdy opozycyjni senatorzy zgłosili zastrzeżenia, podkreślając na przykład to, że zaszczytu tego nie zaoferowano duchowemu przywódcy Tybetańczyków Dalaj Lamie [8], przemówienie przeniesiono do przyległej auli. Także 11 czerwca Kadafi spotkał się ze studentami na uniwersytecie La Sapienza w Rzymie i spokojnie unikał odpowiedzi na kłopotliwe pytania o wolne wybory czy warunki przetrzymywania więźniów, niewątpliwie wiedząc że takich nagabywań nie usłyszy od obecnych władz włoskich.

Historyczna wizyta Kadafiego ma jeszcze jeden interesujący wymiar - Włochy ostatnio przyjęły aktywniejszą politykę wobec kontynentu afrykańskiego, widocznej np. w zorganizowaniu kilka dni temu w Rzymie spotkania Międzynarodowej Grupy Kontaktowej ds. Somalii i ogłoszeniu, że Włochy jako pierwsze państwo zachodnie ponownie otworzą ambasadę w stolicy Somalii Mogadiszu. Jednak włoska polityka wobec Afryki potrzebuje pewnej rehabilitacji po tym jak 11 czerwca ukazał się raport pozarządowej grupy One, która zarzuciła Włochom (obok Francji) odpowiedzialność za niewywiązywanie się przez Grupę G-8 z podjętych na szczycie w Gleneagles w 2005 roku zobowiązań dotyczących podwojenia pomocy dla Afryki do 2010 roku; według autorów raportu Włochy zobowiązały się wówczas do zwiększenia pomocy dla Afryki z 1,4 miliarda dolarów rocznie do 5,08 miliarda dolarów, ale w 2008 roku płaciły zaledwie 1,57 miliarda dolarów [9]. Kadafi, obecny prezydent Unii Afrykańskiej, może w odbudowie wizerunku Włoch w Afryce wydatnie pomóc, i oczywiście został zaproszony do wzięcia udziału w szczycie G-8 organizowanym 8-10 lipca przez Włochy jako państwo sprawujące aktualnie przewodnictwo w organizacji. Jak wyraził się minister spraw zagranicznych Włoch Franco Frattini, "szanowanie Kadafiego to szanowanie Afryki." [10]


Opis stosunków libijsko-włoskich na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Libia,stosunki_dwustronne,Wlochy

 


 

[1] Gaddafi hails Italy for overcoming colonial past, Reuters, 10 czerwca 2009.

[2] Gaddafi hits out at U.S. in Italy, ANSA, 11 czerwca 2009.

[4] Libyan investments in Italy, Reuters, 12 czerwca 2009.

[5] Libya earmarks 11.8 bln euros to attract investment, Reuters, 12 czerwca 2009.

[6] Italy cheers "historic" migrant expulsion to Libya, Reuters, 7 maja 2009.

[8] Gaddafi 'rockstar welcome' slammed, ANSA, 10 czerwca 2009.

[9] Italy and France draw fire over aid, Richard Lapper, Financial Times, 11 czerwca 2009.

[10] Gadhafi attacks US in speech in Italy, Associated Press, 11 czerwca 2009.



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów