Afryka: wielki plan Kadafiego
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Afryka: wielki plan Kadafiego
Edoardo Totolo ISN 2009-06-21 23:51:24

Gdy prezydent Libii walczy o utworzenie "Stanów Zjednoczonych Afryki" by wzmocnić głos kontynentu na arenie międzynarodowej, przeszkodami okazują się afrykański sprzeciw i brak pragmatyzmu.

Podczas swojego przemówienia inauguracyjnego jako przewodniczącego Unii Afrykańskiej w lutym 2009 roku prezydent Muammar Kadafi zaproponował ambitny plan przyspieszenia utworzenia Stanów Zjednoczonych Afryki: federacji państw z jednym rządem, jedną walutą, jednym paszportem i jedną armią. Propozycja ta wznowiła debatę na temat tego, czy jedność może przynieść kontynentowi pokój i rozwój, ale decydenci i badacze wydają się mieć rozbieżne poglądy w tej kwestii.

Z jednej strony, optymistyczni przywódcy panafrykańscy argumentują, że zjednoczenie Afryki dramatycznie zwiększy wpływ kontynentu na sprawy światowe i zredukuje problem przemocy plemiennej na kontynencie. Argument ten był przedstawiony przez Kwame Nkrumaha i Juliusa Nyerere, wielkich ojców panafrykanizmu w latach 60-tych, którzy proroczo dowodzili, że "nacjonalizm poza panafrykanizmem to plemienność." Mocno potępiali "bałkanizację" (tj. fragmentację) Afryki i proponowali zjednoczenie kontynentu. Jednak podczas gdy Nkrumah chciał natychmiastowego ustanowienia Stanów Zjednoczonych Afryki, Nyerere był rzecznikiem stopniowego podejścia, koncentrującego się najpierw na ustanowieniu silnych bloków regionalnych i ostatecznie dopiero na pełnej unii politycznej i gospodarczej.

Z drugiej strony, większość dzisiejszych komentatorów jest mniej optymistyczna i uważa Stany Zjednoczone Afryki za utopię, niewykonalny projekt, którego nie udało się rozpocząć w latach 60-tych i z pewnością nie mógłby funkcjonować w dniu dzisiejszym, prawie 50 lat po tym jak państwa afrykańskie uzyskały niepodległość. Wielu wskazuje też, że główny obecnie rzecznik Stanów Zjednoczonych Afryki, czyli Kadafi, nie jest wiarygodny jeśli chodzi o tak ambitny plan, głównie z powodu swojej wątpliwej przeszłości.

Od terroryzmu do panafrykanizmu

Rosnące u Kadafiego zainteresowanie afrykańską jednością blisko odzwierciedla historię Libii z ostatnich dwóch dekad.

W latach 80-tych Kadafiego oskarżano o popieranie dużych ataków terrorystycznych, takich jak na lotniskach w Rzymie i Wiedniu w 1985 roku i w klubie La Belle w Berlinie Zachodnim w 1986 roku. Po nakazanym przez Ronalda Reagana prewencyjnym uderzeniu w kwietniu 1986 roku, dwóch libijskich agentów oskarżono o wywołanie eksplozji Lotu nr 103 linii Pan Am, w której zginęło 270 osób gdy samolot przelatywał nad szkockim miasteczkiem Lockerbie w 1988 roku. W 1993 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła embargo powietrzne i zbrojeniowe i zakaz sprzedaży wyposażenia naftowego do Libii, co zapoczątkowało okres dotkliwych trudności gospodarczych kraju.

Sytuacja poprawiła się gdy afrykańscy przywódcy zaoferowali Kadafiemu swoje poparcie. W szczególności były prezydent RPA Nelson Mandela odwiedził Libię dwukrotnie w ciągu jednego tygodnia w 1997 roku, pomimo niezgody USA, w celu znalezienia rozwiązania kwestii sankcji ONZ, które ostatecznie zniesiono w 2003 roku.

Według panafrykańskiego intelektualisty Tajudeena Abdula Raheema, to incydent Lockerbie sprowokował decyzję Kadafiego o podjęciu walki o większą jedność polityczną i gospodarczą w Afryce. W istocie, w 1999 roku Kadafi doprowadził do nadzwyczajnej sesji Organizacji Jedności Afrykańskiej w libijskim mieście Syrta, która zainicjowała proces transformacji OJA w Unię Afrykańską. W następnych latach Kadafi wyrażał swoje marzenie utworzenia Stanów Zjednoczonych Afryki na szczytach UA w Togo (2000), Gwinei (2007) i Etiopii (2009).

Wizja Kadafiego

Propozycja Kadafiego została raczej chłodno przyjęta przez innych przywódców afrykańskich, zwłaszcza z Nigerii, Kenii i Zambii, którzy utrzymują, że są za afrykańską jednością, ale nie są skłonni poprzeć szybkiej ścieżki proponowanej przez Kadafiego. Zatem przywódcy osiągnęli porozumienie w sprawie poszerzenia mandatu istniejącej Komisji UA, która zmieni nazwę na Władza Unii Afrykańskiej.

Kadafi odrzuca "gradualistyczny" argument, że pogłębianie regionalnej integracji jest koniecznym krokiem przed osiągnięciem jedności kontynentalnej i zgadza się z argumentem Nkrumaha, że "regionalizacja jest bałkanizacją na większą skalę." Odnosząc się do Afryki Północnej powiedział: "Wyobraźcie sobie kiedy Afryka Północna stanie się jednym państwem od Egiptu po Mauretanię. To się nie zdarzy... Nawet Algieria i Maroko, które są siostrzanymi państwami, są w stanie wojny i nigdy się nie spotkają. Libia i Egipt się nie zjednoczą. Niemożliwe!"

Ten pogląd jest podzielany przez wpływowego uczonego Issę Shivjiego, który argumentuje, że podczas gdy logika była po stronie Nyerere (na korzyść regionalizmu), historia przyznała rację argumentowi Nkrumaha, że regionalizacja nie działa. Wskazuje on na kilka nieudanych prób, takich jak Senegambia (unia Senegalu i Gambii), utworzona w 1982 roku i rozwiązana w 1989 roku; czy Federacja Mali, między Mali a Senegalem, która przetrwała mniej niż 2 lata. Dłuższą unię utworzyły włoska Somalia i brytyjski Somaliland, która jednak de facto została rozwiązana po upadku reżimu Siada Barre w 1991 roku.

Kadafi ostatnio potwierdził też swoje radykalne poglądy na temat demokracji w Afryce. Podczas inauguracyjnego przemówienia po jego wyborze na przewodniczącego UA dowodził, że demokracja wielopartyjna nie jest właściwym systemem politycznym dla kontynentu. "Nie mamy żadnych struktur politycznych [w Afryce], nasze struktury są społeczne. Nasze partie są partiami plemiennymi - oto co doprowadziło do rozlewu krwi", powiedział. Kadafi zaproponował zatem powielenie w pozostałej części Afryki dyktatorskiego modelu stosowanego w Libii.

Inne radykalne poglądy na temat demokracji są nakreślone w tak zwanej Zielonej Książce, wielce kontrowersyjnej publikacji, w której Kadafi twierdzi, że "parlament jest fałszywym obrazem narodu" i że "systemy parlamentarne są błędnym rozwiązaniem problemu demokracji."

Nowe i stare przeszkody

Wiele przeszkód, z którymi Kadafi musi się dziś zmierzyć, jest bardzo podobnych do tych, których Nkrumah i Nyerere nie potrafili rozwiązać w latach 60-tych. W szczególności większość afrykańskich przywódców nie jest skłonna scedować części suwerenności narodowej (i powiązanych z nią przywilejów) na rzecz ponadnarodowej instytucji. Uwaga Nyerere sprzed 5 dekad mogłaby doskonale pasować i dzisiaj: "Kiedy już pomnoży się hymny narodowe, flagi narodowe i paszporty narodowe, miejsca w Narodach Zjednoczonych i jednostki którym przysługuje salut z 21 dział, nie mówiąc o mnóstwie ministrów, premierów i wysłanników, ma się całą armię potężnych ludzi z żywotnym interesem utrzymania zbałkanizowanej Afryki."

Ponadto jest szerszy problem, że budowanie państwa panafrykańskiego - dziś jak też w przeszłości - jest w zamierzeniu przedsięwzięciem czysto politycznym, a nie społecznym. Podczas gdy odbywały się rozmowy, spotkania i szczyty poświęcone omawianiu zjednoczenia przez liderów politycznych, grupy społeczeństwa obywatelskiego i obywatele nigdy nie zostali włączeni.

Panafrykanizm jest bardzo ambitnym i długoterminowym procesem, który z pewnością nie odniesie sukcesu jeśli pozostanie tylko teoretyczną dyskusją dla wyrafinowanych intelektualistów i elity politycznej, całkowicie oderwaną od codziennej rzeczywistości zwykłych afrykańskich obywateli.

Edoardo Totolo jest niezależnym pisarzem i badaczem naukowym bazującym w Amsterdamie. Jego polami zainteresowania są rozwój sektora prywatnego i wpływ nieformalnych gospodarek na ludzkie bezpieczeństwo w Afryce subsaharyjskiej.

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888CAA0-B3DB-1461-98B9-E20E7B9C13D4&lng=en&id=101447



Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów