Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące zamachu na byłą premier Benazir Bhutto i możliwych konsekwencji dla Pakistanu.
Kim była Benazir Bhutto?
Stojąca na czele Pakistańskiej Partii Ludowej (PPP) 54-letnia Benazir Bhutto dwukrotnie pełniła funkcję premiera Pakistanu: w latach 1988-90 i 1993-96. W obu przypadkach była pozbawiana urzędu w związku z oskarżeniami o korupcję i niekompetencję. 18 października 2007 roku po 8 latach pobytu za granicą Bhutto powróciła do Pakistanu. Podczas jej przejazdu przez Karaczi doszło do zamachu bombowego, w którym zginęło 139 osób. 27 grudnia kolejny zamachowiec dosięgnął celu, zabijając Bhutto podczas wiecu przedwyborczego w Rawalpindi. Zbrodnia została jednomyślnie potępiona przez społeczność międzynarodową, w tym przywódców państw tradycyjnie mających trudne stosunki z Pakistanem, takich jak Indie i Afganistan. Jeszcze tego samego dnia Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała oświadczenie określające zabójstwo Bhutto „ohydnym aktem terroryzmu.”.
Większość komentatorów przypomina, że Bhutto należała do wpływowej, lecz „przeklętej” rodziny, podobnej do klanu Gandhich w Indiach bądź Kennedych w USA. Jej ojciec Zulfikar Ali Bhutto był premierem do 1977 roku, ale został usunięty przez wojsko i powieszony w kwietniu 1979 roku również w Rawalpindi, niedaleko od miejsca gdzie zginęła Benazir Bhutto.
Kto był sprawcą zamachu?
Według najbardziej prawdopodobnej hipotezy zamach przeprowadzili islamscy ekstremiści, co zasugerował również prezydent USA George W. Bush. Wskazuje się na al-Qaidę lub jedną z wielu sunnickich organizacji ekstremistycznych, np. Lashkar-e-Jhangvi, które przeciwstawiają się programowi modernizacji i sekularyzacji kraju proponowanemu przez szyitkę Bhutto, a swoją szansę widzą w destabilizacji Pakistanu.
Dopuszcza się możliwość, że zabójstwo zostało dokonane za cichym przyzwoleniem elementów wpływowej i utrzymującej związki z ekstremistami służby wywiadowczej Inter-Services Intelligence (ISI), gdyż samobójca miał przypuszczalnie dokładne informacje na temat szlaku przejazdu konwoju Bhutto i przedsięwziętych środków bezpieczeństwa. Wskazuje się również, że na śmierci Bhutto dużo zyskać może armia pakistańska, jako że ewentualny powrót Bhutto do władzy musiałby oznaczać zmniejszenie wpływów tej wszechmocnej obecnie instytucji.
Z kolei inny były szef rządu Pakistanu Nawaz Sharif winą za zamach obarczył „politykę Perveza Musharrafa.” Telewizja CNN ujawniła e-mail przesłany niedawno przez Bhutto, w którym była premier oskarżała współpracowników Musharrafa, że „uczynili ją bezbronną” nie zapewniając środków takich jak urządzenia zakłócające działanie bomb przydrożnych. Większość obserwatorów uważa, że sam Musharraf na pewno nie wydał rozkazu przeprowadzenia zamachu. Niemniej jednak w percepcji części podatnego na teorie spiskowe społeczeństwa to właśnie Musharraf będzie przynajmniej pośrednio odpowiedzialny za zamach, co jeszcze bardziej obniży popularność prezydenta.
Jak silni są islamscy ekstremiści w Pakistanie?
Pozycja islamskich ekstremistów w Pakistanie niewątpliwie uległa ostatnio poważnemu wzmocnieniu. W lipcu 2007 roku wyszedł raport amerykańskich agencji wywiadowczych, który wskazywał, że al-Qaida mocno usadowiła się w trudno dostępnych plemiennych regionach Pakistanu przy granicy z Afganistanem. W 2007 roku w Pakistanie doszło do ponad 50 zamachów samobójczych przeciw żołnierzom, siłom policyjnym i cywilom; większość z nich miała miejsce w drugiej połowie roku. W lipcu 2007 roku rząd Pakistanu został zmuszony do siłowej rozprawy z radykałami, którzy od pewnego czasu okupowali Czerwony Meczet w stołecznym Islamabadzie. Należy dodać, że fundamentaliści od pewnego czasu odgrywają też istotną rolę w życiu politycznym Pakistanu.
Jak może rozwinąć się sytuacja w Pakistanie?
Zabójstwo Bhutto stawia pod dużym znakiem zapytania, czy przeprowadzone zostaną wybory parlamentarne zaplanowane na 8 stycznia. Sharif zapowiedział już, że jego partia nie weźmie w nich udziału. Należy spodziewać się tego, że prezydent Musharraf postanowi odłożyć wybory na późniejszy termin. Natomiast w przypadku rozkręcania się spirali przemocy istnieje spora możliwość ponownego wprowadzenia przez prezydenta Musharrafa stanu wyjątkowego, który ostatnio obowiązywał od 3 listopada do 15 grudnia. Jednak gdyby do tego doszło Musharraf z pewnością napotkałby tym razem znacznie większy opór społeczny, gdyż zostałoby to odebrane jako próba wykorzystania śmierci Bhutto do wzmocnienia własnej pozycji.
Czarnym scenariuszem byłoby przystąpienie ośmielonych zgładzeniem Bhutto islamskich ekstremistów do ofensywy przeciw rządowi Pakistanu. Stanowiłoby to realizację woli Osamy bin Ladena, wyrażonej w niedawnym przesłaniu do obywateli Pakistanu i groziłoby dalszą anarchizacją kraju.
Jakie są konsekwencje dla polityki USA wobec Pakistanu?
Zabójstwo Bhutto jeszcze bardziej wzmacnia wartość Musharrafa w oczach Waszyngtonu. Przez ostatnie kilka miesięcy USA, w pełni świadome trudności wewnętrznych Musharrafa, intensywnie namawiały go do podzielenia się władzą z Bhutto, stojącą na czele sił reprezentujących sekularyzm i demokrację, co miało uratować chwiejący się rząd, dodać mu legitymizacji i ułatwić walkę z ekstremistami. Plan ten miał szanse powodzenia, gdyż notowania PPP w sondażach przedwyborczych były wysokie. Realne więc było stworzenie demokratycznej fasady, w ramach której Bhutto po raz trzeci objęłaby funkcje szefowej rządu, ale Musharraf utrzymałby prezydenturę i kontrolę nad najważniejszymi instytucjami: armią i służbą wywiadowczą ISI.
Zniknięcie Bhutto pozbawia opozycję zdecydowanie najbardziej charyzmatycznej osobowości i tworzy kolosalną próżnię polityczną. Ponieważ porozumienie między Musharrafem a jedynym pozostałym na scenie czołowym opozycjonistą Nawazem Sharifem (obalonym w 1999 roku przez Musharrafa) wydaje się niemożliwe, obecnie Musharraf jest jedyną osobą, w której Waszyngton może pokładać rzeczywiste nadzieje na to, że pakistański arsenał nuklearny nie dostanie się w niepowołane ręce. Należy więc liczyć się z tym, że USA nie będą aktywnie przeciwstawiać się Musharrafowi, gdyby np. zechciał on ponownie wprowadzić stan wyjątkowy i odroczyć przywrócenie demokracji.
|