Pakistan liczący ponad 176 milionów mieszkańców, to pod względem liczby ludności szósty kraj świata, a drugi, po Indonezji, kraj muzułmański. Kraj pojawił się na mapach świata w roku 1948, w wyniku zrealizowanej idei niepodległego bytu państwowego dla wyznawców Proroka Mahometa zamieszkujących brytyjskie Indie, niezależnie od języka, jakim się posługiwali, czy też przynależności rasowej. Powstało wielonarodowe państwo, w którym uznano, że sam fakt wyznawania określonej religii decyduje o odrębności etnicznej i przyjęto za podstawę istnienie narodu islamskiego.
Religia, islam, jako podstawa formułująca państwo miała i ma ogromne znaczenie polityczne - decyduje o kształcie stosunków międzyludzkich wewnątrz kraju, ale także określa relacje w stosunkach międzynarodowych. Religia jako fundament państwowości musiała jednak ulec przetworzeniu, adaptacji do wymogów politycznych wynikających z faktu istnienia organizmu państwowego, czyli instytucji politycznej, w związku z czym nie mogła ograniczyć się tylko do pojęć związanych z religią jako zespołem określonych wierzeń, wizji Boga i tradycji kulturowej. W rezultacie powstała idea polityczna, która określiła kształt organizacji państwa i relacji społecznych, funkcjonowanie prawa, administracji, szkolnictwa.
Uznawanie islamu jako idei politycznej pojawiło się w publikacjach szeregu islamskich myślicieli pod koniec XIX i na początku XX wieku. Ale jako formuła masowego ruchu politycznego stworzona została w północnych Indiach w pierwszej połowie XX wieku, gdy partia wielkich muzułmańskich właścicieli ziemskich, Liga Muzułmańska pod przewodnictwem Mohammada Jinnaha, pierwszego przywódcy niepodległego państwa, została zreorganizowana w partię masową, działającą w oparciu o wielomilionową rzeszę muzułmańskiej, głównie miejskiej, biedoty oraz pracowników najemnych - urzędników, nauczycieli, drobnej burżuazji, szczególnie zagrożonej przez konkurencję liczniejszych na tych terenach wyznawców hinduizmu.
W rezultacie Pakistan to państwo stworzone przez islamizm, czyli ideologia upolitycznionego islamu, która przyjęła szereg elementów z religii muzułmańskiej, ale sam islam uznała za stosowne "oczyścić" z kulturowych naleciałości, uznając za konieczny powrót do źródeł hipotetycznego prawdziwego islamu, takiego, jaki miał istnieć w czasach Proroka w VII wieku naszej ery. Było to konieczne z tego względu, że islam praktykowany przez różne grupy etniczne i narodowe dawnych Indii Brytyjskich zawierał szereg elementów miejscowej tradycji, często sprzecznych ze zwyczajami innych wyznawców tej samej religii.
Powrót do źródeł to częste hasło różnych ruchów fundamentalistycznych, obecnych w judaizmie, chrześcijaństwie, hinduizmie czy w islamie Wahhabiego, ale dopiero w północnych Indiach w drugiej połowie XIX wieku zmienił się w ruch polityczny poprzez sieć fundamentalistycznych szkół Deobandi, powstałych po upadku powstania sipajów 1857 roku, i Ligę Muzułmańską.
Zrozumienie istoty problemów społecznych i politycznych współczesnego Pakistanu (i Afganistanu, należy te dwa kraje traktować łącznie ze względu na powiązania etniczne i cywilizacyjne) nie może nie uwzględniać ideowych tradycji upolitycznionego islamu.
Ofensywa islamskich fundamentalistów
Państwo pakistańskie stoi dziś w obliczu poważnych zagrozeń, przede wszystkim w sytuacji wewnętrznej, wywołanych ofensywą islamistów. Całe pogranicze pakistańsko-afgańskie, a także duze obszary Beludżystanu na zachodzie państwa są terenami działania zbrojnych oddziałów opozycyjnych wobec centralnego rządu. Islamiści ustanowili swoją władzę w dolinach Hindukuszu i Karakorum, eliminując administrację rządową. Porozumienie podpisane 16 lutego 2009 roku przez władze centralne z Maulaną Sufi Muhammedem (przywódca fundamentalistycznej organizacji Tehrik Nifaz-i-Shariah-i-Muhammadi) doprowadziło do sytuacji, ze w całej Granicznej Prowincji Północno-Zachodniej (North West Frontier Province - NWFP) obowiązuje tylko prawo koraniczne (szariatu). Prowincja ta ma kluczowe znaczenie w toczącej się wojnie z terrorystami zarówno w Pakistanie, jak i w Afganistanie, tam w górskim terenie ukrywają się bojownicy Talibów, Al Kaidy i rozlicznych innych organizacji nieuznających władzy centralnej.
Likwidacja niezależnego sądownictwa postępuje coraz szybciej nie tylko w NWFP, ale także na terenach wiejskich w całym Pakistanie. Tylko w dużych miastach sądy funkcjonują jeszcze według zasad prawa świeckiego, choć z kolei poddane są silnej presji władzy do realizacji własnych interesów politycznych, czego przykładem była sprawa zawieszenia w czynnościach Przewodniczącego Sądu Najwyższego Iftikhara Chaudhrego. Wszystkie te zmiany świadczą, że islamiści w coraz większym stopniu kontrolują Pakistan, a władza rządu centralnego ogranicza się do dużych miast i relatywnie lojalnego wojska. Relatywnie, bo sama armia jest podzielona, w jej składzie nie tylko żołnierze, ale także i duża część wyższej kadry oficerskiej sprzyja islamistom.
Obecnie główne tereny działalności islamistów to pogranicze pakistańsko-afgańskie: górzyste, zamieszkałe przez liczne plemiona pusztuńskie, które nie uznają jakiejkolwiek władzy centralnej.
Zapaść struktur administracji państwa
Trudna sytuacja ekonomiczna spowodowana dewastacją dotychczasowych relacji społecznych na skutek gwałtownego wzrostu demograficznego, napływu uchodźców z Afganistanu, wykorzystywana jest przez liderów tradycyjnych muzułmańskich elit do utożsamiania jej skutków z wpływami kulturowymi Zachodu. W rezultacie doprowadziła do narastania agresji wielu grup ludności do istniejących struktur administracji państwowej, istniejącego systemu władzy, traktowanego jako przedstawicielstwo obcych, wrogich sił, dążących do unicestwienia tradycyjnej kultury miejscowej ludności. Mamy w tym przypadku do czynienia z tym, co Theodor Adorno nazywał "konstelacją" - czyli wzajemnymi relacjami wielu czynników wzajemnie ze sobą powiązanych, w których zmiana jednego czynnika wywołuje lawinę zdarzeń [1].
W Pakistanie doszło do przewartościowania szeregu czynników, do zmian w całej tradycyjnej strukturze społecznej.
Rok 2008 to okres wydarzeń przyspieszających rozchwianie istniejącego społecznego konsensusu. Wojsko, wraz z dotychczasowym prezydentem, generałem Musharrafem, który ustąpił na rzecz cywilnego polityka, wycofało się do koszar, zapewne czekając na sytuację, gdy jego powrót do władzy zostanie przyjęty przez Pakistańczyków jako jedyne wyjście z narastającego chaosu. Tak było już wielokrotnie w przeszłości, ale tym razem mamy do czynienia z de facto "pełzającą" rewolucją islamistów, dysponujących atrakcyjną dla mas ideologią oraz szerokim poparciem, szczególnie ludności wiejskiej i ubogich warstw ludności miast, czyli ponad 80% ludności. Nie wszyscy wspierają terrorystyczne działania islamistów, ale częstokroć uważają islamistów, z ich ideą czystego, pozbawionego korupcji islamu, za jedyne wyjście z pogłębiającej się zapaści relacji społecznych. Młodzież, pozbawiona nadziei na godne życie, stanowi bazę rekrutacyjną kolejnych roczników bojowników - "mujahedinów".
W roku 2008 nastąpiło nasilenie walk wewnętrznych, nie tylko na pograniczu z Afganistanem, ale także w Beludżystanie. Spadek pod koniec roku nie oznacza osłabienia konfliktu, tylko jego przejściowe ograniczenie - zima w wysokich górach ogranicza aktywność obu stron - i wojska i bojowników.
Dane o ofiarach walk potwierdzają stan wojny wewnętrznej, o narastającym natężeniu:
Ofiary działań terrorystycznych w Pakistanie (ilość zabitych, marzec 2008 - styczeń 2009 roku):
|
Miesiąc
|
Osoby cywilne
|
Żołnierze
|
Terroryści
|
Łącznie
|
|
marzec 2008
|
7
|
3
|
1
|
11
|
|
kwiecień
|
80
|
25
|
16
|
121
|
|
maj
|
61
|
30
|
37
|
128
|
|
czerwiec
|
149
|
31
|
38
|
218
|
|
lipiec
|
82
|
71
|
250
|
403
|
|
sierpień
|
339
|
124
|
784
|
1247
|
|
wrzesień
|
556
|
59
|
727
|
1342
|
|
październik
|
354
|
47
|
680
|
1081
|
|
listopad
|
286
|
56
|
462
|
804
|
|
grudzień
|
340
|
23
|
216
|
579
|
|
styczeń 2009
|
346
|
79
|
209
|
368
|
Źródło: Institute for Conflict Managment, New Delhi, marzec 2009.
Islamiści czują się coraz bardziej pewnie - zamach w dniu 21 września 2008 roku na hotel Marriott w Islamabadzie, położony w centrum dzielnicy rządowej przyniósł ponad 60 śmiertelnych ofiar. Hotel zamieszkały był głównie przez obcokrajowców i najzamożniejszych Pakistańczyków, którzy dostali w ten sposób jasne przesłanie - "nigdzie nie jesteście bezpieczni".
Szczególnie trudna sytuacja panuje na pograniczu pakistańsko-afgańskim, w rejonach Federalnie Administrowanych Regionów Plemiennych (Federal Administered Tribal Areas - FATA) i Północno-Zachodniej Granicznej Prowincji. Narastające walki na terenach FATA i NWFP, poza śmiertelnymi ofiarami wśród ludności cywilnej, zniszczeniem mienia, spowodowały falę uchodźców z terenów walk, liczoną obecnie w setkach tysięcy (dane z Bajaur Agency [część FATA, ok. 1300 km kw.] stwierdzają ponad 300 tysięcy uchodźców w lipcu i sierpniu 2008 roku, ludność tej agencji liczyła około 600 tysięcy osób).
Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna
Pogarszająca się sytuacja polityczna idzie w parze z coraz trudniejszą sytuacją gospodarczą. State Bank of Pakistan raportuje gwałtowny odpływ rezerw walutowych, około 350 - 400 milionów dolarów miesięcznie. Saldo rachunku bieżącego w lipcu 2008 roku wyniosło ponad 1 miliard dolarów. Rezerwy walutowe spadły do poziomu 9,9 mld usd, w porównaniu do 16,7 mld w czerwcu 2007 roku, co spowodowało obniżenie współczynnika zdolności kredytowej państwa do poziomu "B2", co oznacza, że udzielanie kredytów temu krajowi jest oceniane przez międzynarodowe instytucje finansowe jako bardzo ryzykowne.
Ceny żywności między majem 2007 a majem 2008 roku wzrosły o 28%, paliwa o 46%. Koszty importu żywności i paliw wzrosły w roku 2007 o około 50%, destabilizując handel zagraniczny - Pakistan nie ma własnych zasobów surowców energetycznych, jego głównym towarem importowym jest ropa naftowa. Eksport to przede wszystkim tekstylia - ponad 40% całego eksportu. Ceny wyrobów tekstylnych i bawełny w roku 2007 znacząco spadły na skutek konkurencji tanich wyrobów chińskich, co spowodowało znaczne pogorszenie współczynnika "terms of trade" pakistańskiego handlu zagranicznego.
Spadek cen ropy naftowej na początku 2009 roku nie poprawił sytuacji ze względu na gwałtowny spadek wielkości eksportu spowodowany ogólnoświatowym kryzysem gospodarczym i spadkiem zamówień na tekstylia na głównych rynkach.
Wzrost gospodarczy, który w roku 2008 wyniósł ok. 6%, w roku 2009 oceniany jest na ok. 1,2% i w coraz większym stopniu wykazuje tendencje spadkowe - z jednej strony ze względu na niestabilną sytuację wewnętrzną, a z drugiej strony na pogłębiający się kryzys światowy, który poza ograniczeniem eksportu spowodował spadek wpływów od Pakistańczyków pracujących zagranicą, głównie w krajach Zatoki.
Konferencja "Przyjaciół Demokratycznego Pakistanu" (grupa państw: USA, Japonia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Chiny, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kanada, Turcja, Australia, Włochy, Arabia Saudyjska, Iran (w roli obserwatora) oraz ONZ i przedstawiciel Unii Europejskiej) w Tokio w dniu 17 kwietnia 2009 roku uzgodniła pakiet pomocy finansowej dla Islamabadu w wysokości 5 miliardów dolarów, przy czym najwyższy udział zadeklarowały Stany Zjednoczone i Japonia (1 mld USD każdy), natomiast Arabia Saudyjska 700 milionów, a Unia Europejska 640 milionów dolarów. Pakistan otrzymał również wsparcie finansowe Międzynarodowego Funduszu Finansowego w wysokości 7,6 mld USD, które umożliwiło uniknięcie kryzysu w płatnościach zagranicznych. Niezależnie od ww. kwoty uzgodnionej w Tokio, Stany Zjednoczone zobowiązały się pod koniec 2008 roku do bezpośredniej pomocy finansowej w wysokości 1,5 mld dolarów. Międzynarodowa społeczność dąży do ustabilizowania sytuacji ekonomicznej Pakistanu, niemniej wewnętrzne problemy społeczne spowodowały tak drastyczny spadek zaufania do polityki rządu, że pomoc zagraniczna w niewielkim stopniu może pomóc je rozwiązać, choć niewątpliwie znacznie złagodziła kryzysową sytuację w realizacji płatności w handlu zagranicznym oraz zobowiązań kredytowych.
Wzrost działalności organizacji terrorystycznych
Organizacje terrorystyczne działają coraz bardziej otwarcie. Szereg z tych, których działalność była zakazana w czasach rządów generała Musharrafa, otwiera swoje biura nawet w Karaczi, jak powiązana z Talibami Lashkar-e-Toiba czy Jaiish-e-Mohammed. Zwiększyły swoją aktywność organizacje o charakterze komunalistycznym, zwalczające zbrojnie wyznawców innych religii (najczęściej sunnitów - szyici, i odwrotnie) jak Sipah-e-Sahaba Pakistan (sunnicka), Sipah-e-Mohammad Pakistan (szyicka) czy fundamentalistyczna Masjid Siddique-e-Akbar. Karaczi staje się w ten sposób centrum operacyjnym islamistów - zarówno tych działających w Pakistanie, jak i w Afganistanie. W Karaczi zamieszkuje liczna ludność pusztuńska oraz uchodźcy z północnych Indii, tak zwani Mujahirowie, wśród których powstała idea islamskiego państwa muzułmanów Azji Południowej, czyli Pakistanu i w dalszym ciągu jest dla nich podstawą ich świadomości narodowej.
Rozrost organizacji terrorystycznych w Pakistanie nie uszedł uwadze wojskowych amerykańskich. Generał James Conway, dowódca komandosów w Iraku (marines) stwierdził w wywiadzie dla telewizji CNN: "Nie widzimy teraz większej ilości zagranicznych bojowników, ale sądzę, że wyjeżdżają oni teraz do Pakistanu i działają w Afganistanie. Żadna z agencji wywiadu tego nie powie, ale być może ma miejsce sytuacja, że koncentracja obecności Al-Kaidy w Iraku ulega zmniejszeniu, a oni musieli się gdzieś udać, i przypuszczam, i w to wierzę, że udali się oni do bezpiecznych schronień na terenach Federalnie Administrowanych Terenów Plemiennych (FATA)". [2]
Pogranicze afgańsko-pakistańskie jako centrum działalności fundamentalistów islamskich
Tereny te noszą od 1893 roku nazwę Federalnie Administrowane Tereny Plemienne oraz Północno-Zachodnia Prowincja Graniczna. Afganistan nigdy nie uznał FATA i NWFP jako terenów podległych Brytyjczykom, czy obecnie, Pakistanowi. Pusztuni to najliczniejszy naród Afganistanu, ich królewski ród Durranich rządził (i rządzi nadal - prezydent Karzai to Durrani z plemiona Popolzai) zarówno w Kabulu, jak i w wielu plemionach pusztuńskich w Pakistanie.
Talibowie to w większości Pusztuni. Pusztuni stanowią też kilkanaście procent kadry oficerskiej pakistańskiej armii, w tym wielu absolwentów Pakistańskiej Akademii Wojskowej (Pakistan Military Academy - PMA), dowódczej wojskowej elity władzy Pakistanu. Generał Musharraf starał się dojść do porozumienia z pusztuńskimi islamistami, zawierając z nimi szereg porozumień, które sprowadzały się de facto do pozostawienia obu terenów FATA i NWFP poza jurysdykcją pakistańskiego państwa.
Oznaczało to także, że Talibowie uzyskali na tych terenach bazy będące poza zasięgiem wojsk NATO w sąsiednim Afganistanie, swoiste własne państwo, a mimo to naloty amerykańskie na te tereny zostały potraktowane jako działania przeciwko Pakistanowi.
Pakistan i Afganistan są ze sobą ściśle powiązane - granica jest tylko i wyłącznie kreską na mapie. Pokój w Afganistanie może zostać osiągnięty tylko pod warunkiem utworzenia silnej i sprawnej władzy państwowej w Pakistanie, akceptowalnej przez główne narodowości: Pusztunów, Pendżabów, Sindhi.
Słabość rządu centralnego
Póki co na to się nie zanosi. Asif Ali Zardari został prezydentem 9 września 2008 roku dzięki swoistej premii martyrologicznej wywołanej zabójstwem jego żony, byłej premier Benazir Bhutto, zamordowanej 27 grudnia 2007 roku. W przeszłości dał się poznać jako "pan 10%" - tyle żądał od kontraktów zawieranych przez pakistańskie firmy w czasach, gdy jego żona, Benazir Bhutto była premierem. W czasach władzy Musharrafa spędził kilka lat w więzieniu za udowodnione przypadki korupcji.
Politycznego doświadczenia nie ma - jego rola w partii żony, Pakistańskiej Partii Ludowej, była czysto dekoracyjna, księcia-małżonka, wykorzystującego pozycję do zdobycia pieniędzy. To, że wielu polityków w Pakistanie wykorzystuje stanowiska rządowe do zgromadzenia osobistej fortuny nie jest niczym wyjątkowym, niemniej mają oni poparcie swojego elektoratu, określoną bazę wyborczą. Zardari jest tego wszystkiego pozbawiony. Brak mu jakiejkolwiek własnej charyzmy, świeci tylko światłem odbitym zamordowanej Benazir. Na długo tego nie starczy.
Spóźniona demokratyzacja życia politycznego w trudnych warunkach wojny domowej
Ustąpienie generała Perveza Musharrafa w dniu 18 sierpnia 2008 roku z zajmowanego stanowiska prezydenta Pakistanu uznane zostało na Zachodzie za krok w kierunku demokracji. Kolejnym miało być wybranie cywilnego prezydenta, jako konsekwencja realizowanego procesu demokratyzacji w Pakistanie, zapoczątkowanego wyborami powszechnymi w lutym 2008 roku, które stanowiły pierwszy krok na drodze przejęcia władzy przez polityków cywilnych z rąk wojskowej dyktatury.
W wyborach największe poparcie zyskała partia obecnego prezydenta Zardariego - Partia Ludowa, 33% głosów, a drugie miejsce Liga Muzułmańska (Nawaz) - 25%, co oznaczało, że obie te partie skazane są na utworzenie koalicyjnego rządu. Taki rząd utworzyły, a przedstawiciel Partii Ludowej Syed Yousuf Gilani objął stanowisko premiera 25 marca 2008 roku.
Koalicyjny rząd przetrwał tylko kilka miesięcy. Partie poróżniła sprawa obsady stanowiska prezydenta - ale także wiele innych, dotyczących przede wszystkim polityki ekonomicznej i relacji wobec Talibów, a wynikających z odmiennego elektoratu - Partia Ludowa ma swoją bazę wyborczą głównie w Sindh i w Zachodnim Pendżabie, wśród wielkich właścicieli ziemskich, natomiast Liga Muzułmańska Nawaza Sharifa (byłego premiera) to partia reprezentująca pendżabską burżuazję.
Polityczne manewry na szczytach władzy odbywają się w coraz trudniejszej sytuacji społecznej i gospodarczej Pakistanu.
Zanosiło się na początku 2008 roku, że elity wojska, polityki i wielkich właścicieli ziemskich, rządzących Pakistanem od czasu powstania tego państwa zjednoczą się w obliczu śmiertelnego dla nich zagrożenia ze strony inwazji islamistów. Rozwój wypadków latem 2008 roku wskazuje na odmienny scenariusz - kompletnego rozbicia, poszukiwania indywidualnych dróg porozumienia z islamistami. Wynika to z faktu, że elity są bardzo niejednolite - armia, ten fundament państwa, coraz bardziej sympatyzuje z islamistami - nie tylko szeregowi, ale ocenia się, ze ponad 40% oficerów sprzyja islamistom, a być może ten współczynnik jest wyższy. Wszelkie działania pacyfikacyjne armii na terenach pogranicza pakistańsko-afgańskiego kończą się kompromitacją - duża część wysłanych oddziałów wojska albo przechodzi na stronę przeciwnika, albo opuszcza pole walki, pozostawiając sprzęt wojskowy, a nawet broń osobistą i amunicję.
Etniczna i religijna mozaika Pakistanu
Pakistan to państwo niejednolite narodowościowo. Większość ludności to Pendżabi, zamieszkujący najbogatszą, rolniczą prowincję. Stanowią ok. 40% mieszkańców Pakistanu i ponad 50% armii. Reprezentuje ich przede wszystkim partia Nawaz Sharifa: Liga Muzułmańska (Nawaz). Kolejna grupa etniczna to Sindhowie, zamieszkująca południe kraju ze stolicą w Karaczi, największym mieście państwa, jego głównym ośrodkiem przemysłu i handlu, ale z kolei większość mieszkańców miasta to uchodźcy z północnych Indii (tzw. Mujahirzy) z czasów podziału subkontynentu w końcu lat czterdziestych XX wieku.
Stan napięcia między Sindhi i Mujahirami utrzymuje się od kilkudziesięciu lat, przeradzając się od czasu do czasu w krwawe potyczki. Zachodnia część Pakistanu, Beludżystan - górzysta i pustynna, terytorialnie ponad 40% powierzchni państwa, ale zamieszkała przez około 5% całej ludności: Beludżów i Brahui (ludność drawidyjska) objętą jest walkami wojska z miejscowymi partyzantami dążącymi do niepodległości swojego kraju. Beludżystan jest podzielony na terytoria plemienne, brak koordynacji między poszczególnymi grupami partyzantów ułatwia działania armii, ale z drugiej strony feudalna lojalność plemienna uniemożliwia osiągnięcie porozumienia na całym terytorium.
Pogranicze pakistańsko-afgańskie to wspomniani Pusztunowie, kilkanaście procent ludności zainteresowanej budową Pusztunistanu, obejmującego tereny przez nich zamieszkałe po obu stronach granicy pakistańsko-afgańskiej.
Ideologią Pakistanu jako odrębnego narodu miał być islam - ale obecnie do najkrwawszych walk dochodzi między dwoma odłamami islamu: sunnitami i szyitami. Szyitów w Pakistanie jest około 25-30% (brak wiarygodnych danych, przyjmuje się, że dane oficjalne określające ich liczbę na ok. 20% całej ludności zaniżają liczbę szyitów ze względu na duże wpływy Iranu wśród pakistańskich wyznawców tego odłamu islamu), przy czym najwięcej jest ich w pakistańskim Kaszmirze oraz w Sindh i górnym Pendżabie. Sunnici i szyici podzieleni są z kolei na tzw. szkoły, które określają szczegółowo obowiązki, jakie winien wypełniać prawowierny muzułmanin: Barelwi, Deobandi, Ahle Hadith, kilka szkół szyickich - te podziały także prowadzą do napięć społecznych.
Destabilizacja państwa groźna dla społeczności międzynarodowej
Armia to główne spoiwo skonfliktowanej społeczności, dla której jednoczącym elementem było zagrożenie ze strony hinduskiego sąsiada. Indie w XXI wieku znacznie przyspieszyły rozwój gospodarczy, stają się coraz bardziej atrakcyjnym partnerem ekonomicznym i politycznym dla całego świata. Pakistan nie jest w stanie im dorównać - nawet muzułmańska społeczność Indii nie dąży już do emigracji do swego państwa - lepsze warunki rozwoju mają w Indiach. Kraj nad Gangesem nie jest miejscem idealnym dla wyznawców Mahometa - kilka lat temu doszło do mordów na muzułmanach w indyjskim Gudżaracie, a w dużych miastach: stolicy Delhi, Mumbaju, Ahmadabadzie, Hydarabadzie dochodzi do zamachów terrorystycznych islamistów i nacjonalistów hinduistycznych - ale stanowią oni margines, nie zagrażają stabilności państwa.
Pakistanowi grozi ogólna destabilizacja - przejęcie władzy przez islamistów to realne niebezpieczeństwo dla pokoju nie tylko w rejonie Azji Południowej, ale na całym świecie - Pakistan to państwo dysponujące bombą atomowa i środkami jej przenoszenia.
Najbardziej zagrożone czują się Indie. Zamachy w Mumbaju (stara nazwa: Bombaj) w listopadzie 2008 roku przeprowadzone przez terrorystów przybyłych z Pakistanu na szczęście nie doprowadziły do zaognienia relacji między oboma państwami, przede wszystkim dzięki koncyliacyjnej postawie rządu pakistańskiego, który potwierdził udział Pakistańczyków w zamachach - było to wydarzenie nienotowane w przeszłości, normą do tej poru było negowanie jakiegokolwiek udziału terrorystów pakistańskich w zamachach w Indiach.
Główną osią konfliktu będzie, jak to ma miejsce od sześćdziesięciu z górą lat, nierozwiązana sprawa Kaszmiru. Kaszmir, a właściwie jego część, Dolina Srinagaru, zamieszkała jest przez ludność muzułmańską nie uznającą decyzji swego władcy, maharadży Hari Singha, który zdecydował się przyłączyć swój kraj do Indii w roku 1947. Pozostałe części Kaszmiru to Ladakh (przewaga buddystów) i Dżammu (hinduiści), a te są z kolei zwolennikami indyjskiej państwowości.
Poza Kaszmirem spory terytorialne między Indiami i Pakistanem dotyczą rozdziału wód i bagien Kutch (zachodnia część indyjskiego stanu Gudżarat) i niewielkiego księstwa Junagadh, którego władca, odmiennie niż w przypadku Kaszmiru, zdecydował się przyłączyć do Pakistanu wbrew woli swoich poddanych, nie biorąc pod uwagę faktu, że jego państewko otoczone jest ze wszystkich stron przez hinduistyczny Gudżarat. Władze w Delhi zlekceważyły maharadżę Junagadhu i włączyły księstwo do terytorium Gudżaratu, niemniej ten fakt jest wykorzystywany przez Pakistan jako przykład działań zgodnych z wolą mieszkańców, a wbrew decyzji ich ówczesnych władców, czyli dowodzących konieczności przeprowadzenia referendum w Kaszmirze, na co nie zgadzają się Indie.
Fundamentalistyczny Pakistan to także zagrożenie dla sąsiedniego Iranu, przede wszystkim ze względu na różnice szyicko-sunnickie. Oba odłamy islamu uznają się wzajemnie za heretyckie i istnieje niebezpieczeństwo, że obecne w Pakistanie krwawe spory między obu społecznościami mogą pogłębić stan napięcia między Iranem i Pakistanem, szczególnie na terenach pogranicza w Beludżystanie.
Relacje z kolejnym sąsiadem, Chinami najprawdopodobniej pozostaną neutralne. Co prawda w zachodnich Chinach żyje liczna i skonfliktowana z władzami w Pekinie muzułmańska społeczność Ujgurów, ale jest to lud turecki, niezwiązany etnicznie z żadną społecznością w Pakistanie i obojętny dla Pakistańczyków. Relacje pakistańsko-chińskie oparte są o wspólny cel przeciwstawienia się i ograniczenia wpływów Indii w Azji Centralnej i tym samym wspólny przeciwnik, choć nie deklarowany oficjalnie przez władze w Pekinie jako taki, będzie wiązał obie strony.
Relacje Afganistan-Pakistan w przypadku przejęcia władzy w Islamabadzie przez Talibów oznaczałyby de facto powstanie jednego pusztuńskiego państwa, w rezultacie zmiany wzajemnych relacji i niebezpieczeństwa narastającego napięcia z etnicznie obcymi ludami Pendżabu, Sindhu i Beludżystanu. Pendżabowie stanowią jak dotąd podstawę społeczną państwowości Pakistanu ze względu na swoją liczebność, stosunkowo wysoki poziom urbanizacji i rozwoju rolnictwa. Bardzo prawdopodobny konflikt pusztuńsko-pendżabski stwarzać będzie ogromne trudności w funkcjonowaniu takiego państwa, tym bardziej, że sąsiednie państwa będą zainteresowane w utrzymaniu niestabilnej sytuacji w Pakistanie i Afganistanie ze względu na obawę wzrostu wpływów islamistów na terenach własnych państw.
Stany Zjednoczone uważają Islamabad za najważniejszego partnera w wojnie z zagrożeniem terrorystycznym. Rosnące zaangażowanie USA w Afganistanie oznacza wzrost znaczenia Pakistanu jako partnera politycznego, ale także jako terytorium, przez które przebiegają główne szlaki zaopatrzenia dla wojsk NATO. Wzrost aktywności Talibów stanowi w tej sytuacji poważne zagrożenie dla polityki Stanów Zjednoczonych w prowadzonej wojnie z terrorem, ale i dla interesów Waszyngtonu w Azji. Dał temu wyraz rzecznik prezydenta Baracka Obamy, Robert Gibbs, na konferencji prasowej w Białym Domu w dniu 23 kwietnia br.: "Wydarzenia, które mają miejsce w Pakistanie i Afganistanie są w centrum uwagi tej administracji". Dzień wcześniej sekretarz stanu, Hillary Clinton na spotkaniu z Komisją Zagraniczną Senatu wyraziła głębokie zaniepokojenie sytuacją w Pakistanie, szczególnie, jak to określiła, "kapitulacyjną polityką rządu w Islamabadzie wobec Talibów".
Niestety, rząd pakistański nie panuje już nad sytuacją na znacznych obszarach własnego państwa, a stanowisko wojska, szczególnie szeregowych żołnierzy, wykazuje sympatię raczej dla Talibów, niż dla prezydenta Asifa Aliego Zardariego i jego rządu. Pakistan staje w obliczu kolejnej, po Iranie, rewolucji fundamentalistów islamskich.
* * * * *
Daniel S. Zbytek - ekonomista, długoletni dyplomata polski w Azji Południowej, publicysta w zakresie problematyki międzynarodowej oraz historii i spraw społecznych Azji. Opublikował: "Azjatycka szachownica. Ameryka, Chiny, Indie" (Wydawnictwo Sprawy Polityczne).
[1] T. Adorno, Negative Dialectics, Routlege, London 1973. <www.efn.org>