Po dekadach inwestycji i planowania, Indie w końcu uzyskały zdolność samodzielnego zbudowania i obsługi okrętu podwodnego o napędzie atomowym, co jest osiągnięciem jakiego dokonało tylko 5 innych państw.
INS Arihant, jak nazywa się ta atomowa łódź podwodna, przez okres do 2 lat będzie teraz przechodzić testy i próby na morzu zanim zostanie przyjęta do służby przez indyjską marynarkę.
Indyjska ekspansja morska jest podejmowana mając na oku Chiny i pomimo Arihanta Indie mają przed sobą wiele mil morskich zanim będą w stanie dogonić potężnego sąsiada, który zrobił znaczące postępy na wodach otaczających Indie.
Zaledwie kilka miesięcy temu rosnące możliwości morskie Chin były w wystawione na pokaz w pełnej krasie, gdy po raz pierwszy doszło do parady atomowych okrętów podwodnych w ramach obchodów upamiętniających 60-lecie marynarki Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA). Minęła niegdysiejsza małomówność, kiedy Chiny nie były gotowe nawet przyznać, że mają takie możliwości. Teraz chińscy dowódcy otwarcie mówią o potrzebie posiadania atomowych okrętów podwodnych dla ochrony interesów państwa, a chińska marynarka, dawniej najsłabsza z trzech służb zbrojnych, jest teraz w centrum uwagi programu modernizacji wojska, prowadzonego z najwyższą powagą.
Chińska marynarka jest obecnie uważana na trzecią największą na świecie, jedynie za USA i Rosją, i przewyższającą marynarkę indyjską zarówno w sensie jakościowym jak i ilościowym. Marynarka PLA tradycyjnie była siłą przybrzeżną, a Chiny miały kontynentalną perspektywę bezpieczeństwa. Lecz wraz ze wzrostem potęgi gospodarczej od lat 80-tych, chińskie interesy uległy poszerzeniu i nabrały morskiej orientacji, z dążeniem do projekcji siły na Ocean Indyjski.
Chiny inwestują daleko większe środki w ogólną modernizację swoich sił zbrojnych, a marynarki w szczególności, niż Indie zdają się być skłonne przeznaczać lub zdolne utrzymywać w chwili obecnej. Coraz bardziej zaawansowana chińska flota okrętów podwodnych może w końcu stać się jedną z największych na świecie, a wraz z gwałtownym zwiększaniem swoich możliwości, z łodziami podwodnymi, rakietami balistycznymi i technologią blokowania GPS, niektórzy sugerują, że Chiny będą miały coraz większe możliwości przeciwstawienia się Stanom Zjednoczonym.
Wysocy chińscy przedstawiciele sygnalizują, że Chiny byłyby gotowe zbudować lotniskowiec przed końcem dekady, gdyż jest on postrzegany jako niezbędny dla ochrony chińskich interesów na oceanach. Zamiar uzyskania takiej zdolności oznacza zwrot od przeznaczania większości programu modernizacji PLA na cel zdobycia Tajwanu.
Za wzrostem możliwości ekonomicznych i politycznych Chin idzie współmierny wzrost ich statusu w regionie Oceanu Indyjskiego. Chiny nabywają bazy morskie wzdłuż kluczowych wąskich gardeł na Oceanie Indyjskim, które nie tylko służą ich interesom ekonomicznym, ale też wzmacniają ich strategiczną obecność w regionie.
Chiny zdają sobie sprawę, że ich siła morska da im narzędzie wpływu strategicznego, którego potrzebują by ujawnić się jako regionalny hegemon i potencjalne supermocarstwo - i są wystarczające dowody sugerujące, że Chiny wszechstronnie rozbudowują swą potęgę morską we wszystkich jej aspektach.
To rosnąca zależność Chin od przestrzeni morskiej i surowców znajduje odzwierciedlenie w aspiracji kraju do poszerzania swoich wpływów i ostatecznie do zdominowania środowiska strategicznego regionu Oceanu Indyjskiego. Rosnąca zależność Chin od baz w regionie Oceanu Indyjskiego jest reakcją na to, co jest uważane za ich słaby punkt, biorąc pod uwagę logistyczne ograniczenia z jakimi ma do czynienia z racji odległości wód Oceanu Indyjskiego od ich własnego obszaru działania.
Ale Chiny konsolidują swą potęgę na Morzu Południowochińskim i Oceanie Indyjskim także mając na oku Indie - co jasno wynika z tajnego memorandum wydanego przez dyrektora Generalnego Departamentu Logistyki PLA: "Nie możemy dłużej akceptować Oceanu Indyjskiego jako tylko oceanu Indyjczyków [...]. Uwzględniamy konflikty zbrojne w tym regionie."
Biorąc pod uwagę olbrzymie korzyści geograficzne przypadające Indiom na Oceanie Indyjskim, dla Chin bardzo trudnym wyzwaniem będzie wywieranie tam tak dużego wpływu jak mogą to robić Indie. Ale wszystkie kroki, które Chiny podejmą by chronić i umacniać swoje interesy w regionie Oceanu Indyjskiego wywołają obawy w Indiach o prawdziwe intencje Pekinu, w ten sposób stwarzając klasyczny dylemat bezpieczeństwa między dwoma azjatyckimi gigantami.
Napięcia są nieodłączne w takich ewoluujących stosunkach strategicznych, co podkreślił tegoroczny incydent, kiedy indyjska łódź podwodna klasy kilo i chińskie okręty wojenne w drodze do Zatoki Adeńskiej by patrolować wody nawiedzane przez piratów, według doniesień wdały się w serie manewrów, próbując wzajemnie przetestować słabości systemów sonarowych. Chińskie media doniosły, że ich okręty zmusiły indyjską łódź podwodną do wynurzenia się, czemu zdecydowanie zaprzeczyła indyjska marynarka.
Takie incydenty, jeśli nie będą uważnie kontrolowane, mają wciąż wysoki potencjał nabrania poważnego wymiaru w przyszłości, zwłaszcza gdy chińsko-indyjska rywalizacja na morzu najprawdopodobniej będzie się nasilać, jako że indyjskie i chińskie marynarki będą działać daleko od swoich brzegów. Możliwe, że bitwa o władanie nad falami Oceanu Indyjskiego właśnie się rozpoczęła.
Harsh Pant jest wykładowcą w King's College w Londynie. Jego zainteresowania badawcze obejmują proliferację broni masowej zagłady, politykę zagraniczną USA i kwestie bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku.
Copyright International Relations and Security Network
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888CAA0-B3DB-1461-98B9-E20E7B9C13D4&lng=en&id=103847
Opis stosunków Indie-Chiny na naszej stronie:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Indie,stosunki_dwustronne,Chiny