Czy Rosja traci Północny Kaukaz?
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Czy Rosja traci Północny Kaukaz?
Gregory Feifer RFE/RL 2009-08-28 19:27:02

W regionie, w którym od lat prawie codziennie zdarzają się strzelaniny i zamachy bombowe, zeszłotygodniowy atak w Inguszetii zaskoczył władze. Zamachowiec-samobójca staranował furgonetką z materiałem wybuchowym bramę kwatery policji w mieście Nazran, w chwili gdy oficerowie właśnie przybywali do pracy. W tym zamachu z 17 sierpnia zginęło 21 osób, a rannych zostało ponad 130.

Później bomba przydrożna w sąsiednim Dagestanie zabiła policjanta i raniła 3 innych; druga eksplozja w Dagestanie raniła 4 osoby 18 sierpnia. Następnie 21 sierpnia 4 policjantów zginęło w Groznym w Czeczenii w dwóch atakach samobójców poruszających się rowerami, a 25 sierpnia w jeszcze jednym zamachu samobójczym nieopodal Groznego śmierć poniosło kolejnych 4 policjantów.

Ostatnie ataki to najświeższe akty nieustającej fali przemocy panującej w niestabilnym Kaukazie Północnym. Dają one pożywkę powszechnym spekulacjom, że Moskwa traci kontrolę nad regionem pogrążonym w biedzie, korupcji i kulturze walk klanowych. Ale niektórzy wierzą, że przemoc zupełnie nie jest oznaką porażki, lecz przeciwnie - faktycznie stanowi rezultat efektywnej walki Kremla przeciw garstce pozostałych islamskich rebeliantów, zmuszając ich do popełniania aktów desperacji.

'Radykalnie' zmienić sytuację

To zamach samobójczy w Inguszetii skłonił wielu do twierdzenia, że długo podgrzewane napięcia w końcu wykipiały. Kaloj Achiłgow, rzecznik prezydenta Inguszetii Junusa-Beka Jewkurowa powiedział Serwisowi Rosyjskiemu RFE/RL, że był to największy atak w regionie od 2004 roku. "Ten akt terrorystyczny naprawdę wyróżnia się od reszty tego, co dzieje się w regionie", powiedział Achiłgow, "nawet mimo tego, że Inguszetia jest uważana za 'trudny' region."

19 sierpnia rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew powiedział, że ostatnia przemoc pokazuje, iż wprowadzone muszą zostać nowe środki aby "radykalnie" zmienić sytuację na Północnym Kaukazie. "Walka przeciw terrorystom musi być prowadzona bezceremonialnie", powiedział używając języka przypominającego Władimira Putina, swojego twardogłowego poprzednika. "Muszą być likwidowani bez emocji ani wątpliwości, bo inaczej nam się nie powiedzie."

Władze przyznały, że policja była ostrzeżona o przygotowaniach do ataku furgonetką. Rewelacje te skłoniły Miedwiediewa do ostrego skrytykowania niechlujnej pracy policji. "Ten atak terrorystyczny mógł zostać udaremniony", powiedział Miedwiediew. "Wiecie, że meldowano o kradzieży samochodu, którego użyto w ataku. Ogólnie ta sytuacja jest nie do zaakceptowania. Policja powinna chronić ludzi i policja powinna być w stanie chronić samą siebie."

Miedwiediew zdymisjonował ministra spraw wewnętrznych Inguszetii i wzmocnił siły policyjne Inguszetii. Lecz eksperci mówią, że zamiast przyczyniać się do poprawy sytuacji, represje Kremla podsycają powszechne niezadowolenie. Moskwa wysłała tysiące wojsk do Inguszetii w ostatnich kilku latach. Krytycy mówią, że arbitralne aresztowania, pobicia i morderstwa lokalnych mężczyzn oskarżanych o ekstremizm przez siły zbrojne i policyjne antagonizują lokalną populację.

Podważanie nadziei

Jednocześnie krytycy twierdzą, że zaniedbywanie przez Moskwę problemów srogiej biedy i szerzącej się wśród władz korupcji podważa nadzieję na stabilizację regionu. Djabrail Gabaczijew z Gruzińsko-Osetyńskiego Forum Obywatelskiego powiedział Serwisowi Rosyjskiemu RFE/RL, że za ostatnią przemoc wini złe rządy Moskwy. "Rosyjska polityka wobec Kaukazu jest niejasna i nielubiana", powiedział Gabaczijew. "Ludzie na Kaukazie pragną tylko dwóch głównych rzeczy: uczciwości i by ich honor nie był znieważany."

W Moskwie zaś politycy winą za wrzenie na Kaukazie obarczyli Zachód. Inguski prezydent Jewkurow oskarżył Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Izrael o podsycanie przemocy w celu zdestabilizowania kraju. "Zachód będzie próbował zapobiec przywróceniu przez Rosję jej potęgi z czasów radzieckich", powiedział w rosyjskim radiu.

Jewkurow został powołany na stanowisko w październiku, obiecując uspokojenie napięć zmianą podejścia w porównaniu ze swoim wielce niepopularnym poprzednikiem. Powiedział, że rozprawi się z korupcją i przyjmie bardziej ugodowy ton wobec opozycji i przywódców grup zbrojnych. Ale jego taktyka została poważnie podważona gdy został ciężko raniony w zamachu samobójczym w czerwcu.

Kreml zatwierdził wówczas prowadzenie operacji kontrpartyzanckich w Inguszetii przez siły lojalne wobec przywódcy sąsiedniej Czeczenii, Ramzana Kadyrowa. Ten 32-letni, rządzący silną ręką władca prowadzi już brutalną kampanię przeciw kilkuset rebeliantom, którzy pozostają w jego republice, teraz względnie spokojnej w porównaniu z Inguszetią.

Wyreżyserowane przez Umarowa

Dziennikarz RFE/RL i ekspert od spraw Kaukazu Andriej Babicki twierdzi, że to desperacja kieruje rebeliantów ku ekstremizmowi. "Im gorsze staje się życie dla tych, którzy żyją w ukryciu, im krótszy jest czas, który czują, że przetrwają, tym bardziej czują się wybranymi [do dżihadu] i tym bardziej usprawiedliwiają atakowanie wszystkich tych, których uważają za niewiernych."

Babicki uważa, że ostatnie ataki w Północnym Kaukazie są reżyserowane przez czeczeńskiego przywódcę separatystów Doku Umarowa. W tym roku Umarow ogłosił wskrzeszenie Rijadus Salichin, ekstremistycznej grupy zbrojnej niegdyś kierowanej przez Szamila Basajewa, czeczeńskiego watażki zabitego w 2006 roku; 25 sierpnia w internecie zamieszczono rozkaz Umarowa wzywający do zabicia znanego lidera czeczeńskich separatystów Achmeda Zakajewa za rzekome odwrócenie się od islamu i uznanie prawomocności promoskiewskich władz Czeczenii.

Babicki twierdzi, że przemoc pokazuje, iż Kadyrow prowadzi skuteczną kampanię przeciw rebeliantom, którzy rozumieją, że nie ma możliwości by wzięli górę. "Albo bezwzględne metody Kadyrowa złamią ugrupowanie rebelianckie", mówi Babicki, "albo w końcu wymrze ono same z siebie." Jeśli Kadyrowowi nie powiedzie się w krótkim okresie czasu, Babicki mówi, że fala przemocy będzie trwać w dającej się przewidzieć przyszłości.


Copyright (c) 2009. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Is_Russia_Losing_the_North_Caucasus_/1803276.html


Opis konfliktu w Czeczenii na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,problemy,Czeczenia


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów